Wszystko
o samochodach

Porady / Bezpieczeństwo

Elektroniczna asysta przestała być luksusem

Data publikacji: Autor: Motofakty.pl; Cykl powstał we współpracy z marką Skoda

fot. Skoda Przez dekady wyposażenie samochodów z zakresu bezpieczeństwa było ograniczone. W wielu przypadkach sprowadzało się do hamulców, pasów bezpieczeństwa i stref kontrolowanego zgniotu. W XXI wieku sytuacja uległa jednak zmianie. Coraz skuteczniej chroni nas elektronika.

Nawet najtańsze i najprostsze z nowych modeli samochodów mają już przyzwoite wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa. Z jednej strony jest to następstwem rosnącej popularności, a co za tym idzie – topniejących cen systemów wpływających na bezpieczeństwo. Ale nie tylko. Niezwykle ważny wkład w rozwój systemów chroniących kierowcę i pasażerów miały przepisy obowiązujące na terenie państw Unii Europejskiej oraz presja producentów aut na uzyskanie jak najlepszych wyników w testach EuroNCAP.

fot. SkodaDziałająca od 1997 r. organizacja EuroNCAP początkowo oceniała samochody pod kątem bezpieczeństwa biernego, czyli poprawności działania stref kontrolowanego zgniotu, napinaczy i pasów bezpieczeństwa czy poduszek powietrznych. Z biegiem czasu EuroNCAP zaczęło kłaść nacisk, punktować obecność i weryfikować sposób działania sygnału przypominającego o konieczności zapięcia pasów (2002 r.), ESP i systemów ostrzegających o przekraczaniu dozwolonej prędkości (2009 r.), asystenta pasa ruchu oraz funkcji awaryjnego hamowania w przypadku zagrożenia kolizją (2014 r.).

Producenci samochodów dążą do uzyskania możliwie wysokich not w testach EuroNCAP, więc wzbogacają wyposażenie aut o dodatkowe systemy lub oferują je za niewielkie pieniądze bądź w wyższych wersjach wyposażeniowych. Przykładem stale postępujących zmian na lepsze jest Skoda Fabia. Jej najnowsza, trzecia generacja posiada funkcję przypominania o konieczności zapięcia pasów przez osoby jadące z przodu i z tyłu. Jedynie w bazowej wersji trzeba dopłacić 200 zł za programowany przez kierowcę ogranicznik prędkości. W pozostałych wariantach jest on standardem. Dzięki niemu kierowca jest w stanie uniknąć przypadkowego przekraczania dozwolonej prędkości – wystarczy, że ustawi w pamięci urządzenia właściwą prędkość. Oczywiście w razie potrzeby, dociskając gaz do podłogi, tempo jazdy można zwiększyć, bez konieczności wyłączania systemu.

fot. SkodaNawet do podstawowej wersji Fabii można zamówić system Front Assist. Współpracuje on z czujnikiem umieszczonym w pasie przednim i stale mierzy odległość od poprzedzającego pojazdu. Po wykryciu zagrożenia zderzeniem, Front Assist ostrzega kierowcę dźwiękowo i komunikatem na desce rozdzielczej. W przypadku braku reakcji ze strony kierowcy Front Assist rozpocznie samoczynne hamowanie pojazdu. EuroNCAP zauważyło też, że Fabia jest standardowo wyposażana w hamulec pokolizyjny. Rozpoczyna on hamowanie po uderzeniu w przeszkodę, by zmniejszyć prawdopodobieństwo późniejszych uderzeń w inne pojazdy lub przydrożne obiekty.

fot. SkodaJak wspomnieliśmy, wprowadzanie niektórych systemów z zakresu bezpieczeństwa zostało wymuszone prawnie. Od 1 lipca 2004 r. każdy sprzedawany na zachodzie Europy samochód osobowy musiał być wyposażony w ABS. W nowo przyjętych do UE państwach, w tym i w Polsce, wymóg ten zaczął obowiązywać w połowie 2006 r. System przeciwdziałający blokowaniu kół podczas hamowania ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo. Pozwala na jednoczesne hamowanie i omijanie przeszkody, a także stabilizuje samochód podczas hamowania na nawierzchniach o zróżnicowanych przyczepnościach. W wielu przypadkach, w pełni wykorzystując przyczepność kół do podłoża, jest też w stanie skrócić drogę hamowania (nie dotyczy to luźnych nawierzchni).

fot. Skoda1 listopada 2014 r. we wszystkich nowo rejestrowanych w Unii Europejskiej autach obligatoryjny stał się system stabilizacji toru jazdy. ESP (od momentu wprowadzenia na listę obligatoryjnego wyposażenia występujący pod skrótem ESC), bazując na sygnałach z czujników przeciążeń, skrętu koła kierownicy czy czujników ABS kontroluje, czy tor jazdy auta odpowiada wybranemu przez kierowcę. Jeżeli zostaną wykryte odchylenia lub pojazdowi grozi utrata przyczepności, ESP obniża moment obrotowy i selektywnie hamuje wybrane koła, kompensując pod- i nadsterowność. Efektem jest przywrócenie stabilności pojazdu. Okazuje się to szczególnie istotne w przypadku poślizgu nadsterownego. To niebezpieczne zjawisko, gdyż wielu, nawet doświadczonych kierowców nie potrafi opanować uciekającej tylnej osi. Eksperci szacują, że w 2011 r., kiedy ESP był na wyposażeniu 40% nowych aut w Europie zachodniej, zapobiegł przeszło 30 tysiącom wypadków i uratował tysiąc istnień. Mimo skuteczności ESP, kierowcy nie mogą zapominać, że system stabilizacji toru jazdy nie jest w stanie nagiąć praw fizyki – w skrajnej sytuacji nie pomoże w odzyskaniu panowania nad autem.

Wraz z ESP obligatoryjny stał się system kontroli ciśnienia powietrza w ogumieniu (oznaczany TPM lub TPMS). Inżynierowie opracowali dwa rodzaje systemów. Prostszy, pośredni, bazuje na sygnałach z czujników ABS-u. Jeżeli jedno z kół zaczyna tracić ciśnienie, jego średnica zmniejsza się, a wraz z nim rosną obroty koła względem pozostałych. Po przekroczeniu określonej wartości, na desce rozdzielczej pojawia się komunikat ostrzegawczy. Bezpośrednie, droższe układy kontroli, wykorzystują połączone z wentylem czujniki, które drogą radiową przesyłają do auta informacje o ciśnieniu. W rezultacie komputer pokładowy może prezentować ciśnienie w poszczególnych kołach i ostrzegać o zbyt niskiej wartości w konkretnym z nich. W przypadku prostych systemów, bazujących na czujnikach ABS-u, komunikat jest zwykle ogólny, a przy szybkich zmianach ciśnienia w kołach (np. po spadku temperatury powietrza czy wjechania na autostradę) zdarzają się też fałszywe alarmy.

fot. SkodaZ roku na rok elektronika zwiększająca bezpieczeństwo staje się coraz bardziej popularna. Spadek kosztów technologii i rosnące zainteresowanie nią sprawi, że już za kilka lat systemy ostrzegające o niezamierzonym opuszczaniu pasa, wykrywania ruchu poprzecznego podczas cofania z miejsca parkingowego czy monitorowania martwego pola będą tak samo popularne, jak ABS, ESP czy układy monitorowania ciśnienia w kołach. Z korzyścią dla wszystkich użytkowników dróg.

fot. Skoda

fot. Skoda

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości