Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Elektryczny hamulec ręczny. Czy jest zgodny z prawem?

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Pixabay.com Poseł Krzysztof Sitarski w interpelacji do ministra infrastruktury pyta o to, czy producenci samochodów mają prawo oferować w Polsce samochody z elektrycznym hamulcem zamiast typowego hamulca ręcznego. Co budzi jego wątpliwości?

Podstawowe i wymagane warunki techniczne samochodów zapisane są w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. 2003 nr 32 poz. 262, Dz. U. 2016 poz. 2022).

Zobacz także: Regeneracja filtra DPF

Zgodnie z par 14, pojazd powinien być wyposażony w:

2) hamulec awaryjny działający na koła co najmniej jednej osi pojazdu, przeznaczony do zatrzymania pojazdu w razie awarii hamulca roboczego, z możliwością:
a) regulowania intensywności hamowania,
b) dokonywania hamowania z miejsca kierowcy z możliwością trzymania kierownicy przynajmniej jedną ręką;
3) hamulec postojowy, przeznaczony do unieruchamiania pojazdu na wzniesieniu i spadku, z możliwością:
a) działania podczas nieobecności kierowcy, przy czym robocze części hamulca powinny pozostawać w położeniu zahamowania za pomocą wyłącznie mechanicznego urządzenia,
b) dokonywania hamowania z miejsca kierowcy;
wyposażenie w hamulec postojowy nie jest wymagane, jeżeli hamulec awaryjny, o którym mowa w pkt 2, spełnia wymagane warunki określone dla hamulca postojowego.

Elektryczny hamulec postojowy w samochodach osobowych jest obsługiwany przy pomocy przycisku pozwalającego na zaciągnięcie i zwolnienie blokady hamulców. W przeciwieństwie do hamulca sterowanego ręcznie - klasycznego - nie da się dozować jego siły. Jest  to zatem niezgodne z przepisami.

Poseł prosi o informację czy producenci samochodów mogą stosować hamulce postojowe typu elektrycznego, czy elektryczny hamulec postojowy może pełnić funkcję hamulca awaryjnego i/lub postojowego oraz czy planowana jest zmiana przepisów.

 - Skoro hamulec awaryjny powinien działać na koła co najmniej jednej osi pojazdu, zatrzymywać pojazd w razie awarii hamulca roboczego i mieć możliwość regulowania intensywności hamowania, zgodnie z § 14, pkt 2 rozporządzenia. Natomiast "wyposażenie w hamulec postojowy nie jest wymagane, jeżeli hamulec awaryjny, o którym mowa w pkt 2, spełnia wymagane warunki określone dla hamulca postojowego." Hamulec postojowy musi działać podczas nieobecności kierowcy, przy czym robocze części hamulca powinny pozostawać w położeniu zahamowania za pomocą wyłącznie mechanicznego urządzenia, zgodnie z § 14, pkt 3 rozporządzenia - czytamy w interpelacji.

Zobacz także: Jak zadbać o akumulator?

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • sid635 (gość)

    Bzdura....jest możliwość dozowania siły hamulca elektrycznego właśnie tym "przyciskiem ", wystarczy nacisnąć podczas jazdy i trzymać , auto zacznie hamować tylnymi kołami , co za tym jest bezpieczniejszy od klasycznego "ręcznego" , bo w jego przypadku jesteśmy na dachu przy pociągnięciu podczas jazdy a w przypadku hamowania elektrycznym wspomaga na kontrola trakcji i hamulców ( ESP/ABS) i zatrzymamy się bezpiecznie .

  • inżynier (gość)

    Bzdury. Wszystko jest w porządku. Tak to jest jak ktoś zabiera się za rzeczy, których nie ogarnia. Technicznie rzecz biorąc, hamulec tzw. "ręczny" to nie jest hamulec awaryjny, tylko postojowy. Rolę hamulca awaryjnego spełnia hamulec główny, który jest zawsze minimum dwuobwodowy.

  • O co mu biega (gość)

    Kurde kolejny debil czepia sie wszystkiego byle sie czepiac. Moze zastanow sie niemoto jedna zeby sie czepiac durnej nikomu nie potrzebnej nadekologi albo czy i po jaka cholere tyle pierdol jest w autach wymaganych . Chcesz to kup se poloneza tam masz wszystko toporne i zacofane. Boze jak ja nienawidze idiotow zawracajacych wszystkim glowe zeby tylko zaistniec.

  • Mis (gość)

    Może lepiej zajeliby się po co jeździć cały rok na światłach a póżniej mają pretensje że jest smog

  • Edwin (gość)

    Widać braki elementarnej wiedzy. Kogo oni tam wybierają. Nudzi mu się czy co?

  • majak (gość)

    Ma homologację? To jest ok.

  • V6 (gość)

    Problem jest dużo bardziej skomplikowany. Co będzie się działo w przypadku braku zasilania - awaria akumulatora lub wyjęcie dla podładowania ? Wtedy nie ma możliwości unieruchomienia (albo odblokowania) pojazdu tym hamulcem. Stąd też jest niezgodny z przepisami. Generalnie może być dopuszczony do stosowania, pod warunkiem, że da się go też uruchomić ręcznie przy braku zasilania .

  • pismejker (gość)

    Hamulce sa po to zeby hamowac eee i som dobre, brawo PI!

  • Serwisant (gość)

    Pracuje w serwisie i codziennie mam do czynienia z takimi układami. Podstawowa różnica pomiędzy hamulcem elektrycznym a ręcznym jest taka, że kierowca ma możliwość dozowania siły hamowania. Jeżeli trzyma wciśnięty przycisk na dźwigni hamulca ręcznego, koła nie zablokują się i można bezpiecznie wyhamować nawet w przypadku np. uszkodzenia przednich tarcz. W przypadku hamulca elektrycznego zaciąga się on od razu blokując koła. Niektórzy producenci montują systemy uniemożliwiające zaciągnięcie podczas jazdy - co nie jest dobrym pomysłem, bo w przypadku awarii hamulców roboczych nie wyhamujesz. Jeżeli nie ma takiego systemu to albo zaciągnie i zaraz odpuści (ale to powoduje chwilowe zablokowanie kół) albo się zaciągnie i koła będą zblokowane. Tak czy owak nie muszę tłumaczyć konsekwencji zablokowania kół przy jeździe np. 140km/h Dla wyzywających polecam aby zapoznali się z działaniem systemów (najlepiej u diagnosty a nie na jakimś forum :) zanim zaczną wygłaszać swoje teorie.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości