Wszystko
o samochodach

Przepisy / Ubezpieczenia

Encyklopedyści

Data publikacji: Autor: Mieczysław Teer

Fot. Paweł Łacheta: Kolizja to początek kłopotów. Teraz trzeba się udać do ubezpieczyciela, wypełnić formularze i oczekiwać na wypłatę odszkodowania. By uniknąć niespodzianek, warto przed zawarciem umowy autocasco z firmą ubezpieczeniową przeczytać treść Prawie wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe we wstępie do ogólnych warunków ubezpieczeń autocasco zamieszczają słownik terminów i pojęć podstawowych.

 

Niektórzy ubezpieczyciele – jak PZU i Warta – ograniczają się przede wszystkim do definicji terminów prawnych, takich jak: „ubezpieczający”, „ubezpieczony”, „szkoda”, „odszkodowanie”, „kradzież”, etc.

 

Pojęcie kradzieży

 

Pojęcie kradzieży tłumaczone jest prosto przez PZU - „zabranie w celu przywłaszczenia cudzego pojazdu, jego części lub wyposażenia przez osobę nie uprawnioną do korzystania lub rozporządzania tym pojazdem”. Inne towarzystwa - Alianz, Filar, Hestia i Warta - posługują się językiem prawniczym, precyzyjnym wprawdzie, ale mało zrozumiałym dla zwykłego klienta: „jest to działanie sprawcy o znamionach określonych w art. 278 kk, 279 kk i 280 kk, które Fot. Paweł Łacheta: Kolizja to początek kłopotów. Teraz trzeba się udać do ubezpieczyciela, wypełnić formularze i oczekiwać na wypłatę odszkodowania. By uniknąć niespodzianek, warto przed zawarciem umowy autocasco z firmą ubezpieczeniową przeczytać treść doprowadziło do zaboru pojazdu, zabezpieczonego w sposób opisany w § 3 pkt 1a i 1b cz. II Rozdział I OWU. Pojęcie to nie obejmuje przywłaszczenia, o którym mowa w art. 284 kk, oraz przypadku, gdy sprawca wszedł w posiadanie klucza służącego do otwarcia lub uruchomienia pojazdu za wiedzą lub wskutek rażącego niedbalstwa Ubezpieczonego lub innej osoby upoważnionej do użytkowania tego pojazdu.”

Compensa wyjaśnia, że kradzież to: a) zabór, b) kradzież z włamaniem, c) rozbój, d) rozporządzenie pojazdem pod groźbą zamachu na życie lub zdrowie.

 

Piorunem w polisę

 

Wiele firm, pragnąc nadrobić zaniedbania swoich klientów  w okresie pobierania nauk,  tłumaczą im,  jak należy rozumieć tak skomplikowane terminy,  jak np. grad – „opad atmosferyczny składający się z bryłek lodu” (Compensa i Filar).

Największe ambicje edukacyjne ma w tej materii Filar, wyjaśniający, że  piorun to – „gwałtowne odprowadzenie ładunku elektrycznego z atmosfery do ziemi bezpośrednio przez ubezpieczony pojazd”, co może budzić pewne wątpliwości naukowców, gdyż uzależnia istnienie pioruna od tego, czy trafi w pojazd z polisą autocasco czy w inny obiekt.

Gdyby kto nie wiedział co to powódź, powinien ubezpieczyć się w Filarze, gdzie wytłumaczą mu w sposób przejrzysty, że jest to – „podniesienie się stanu wody w korytach wód płynących i stojących na skutek opadów atmosferycznych, topnienia śniegu i lodu, zatorów lodowych oraz spływu wód po stokach, zboczach górskich i falistych, czego konsekwencją jest wylew tych wód i zalanie okolicznych terenów”. Ta sama firma przeszkoli swoich klientów w geologii definiując osuwanie  się ziemi oraz zapadanie się ziemi, a także w ochronie przeciwpożarowej: „Pożar – ogień, który przedostał się poza palenisko lub powstał bez paleniska i rozszerzył się o własnej sile.”

 

Wybuch

 

W tej sytuacji Warta, która z zakresu fizyki pokusiła się jedynie o definicję wybuchu:  „zespół zjawisk towarzyszących bardzo szybkiemu przejściu układu z jednego stanu równowagi w drugi z wyzwoleniem dużej ilości energii i produktów gazowych, których przyczyną jest egzoenergetyczna reakcja chemiczna” nie zasługuje na medal Komisji Edukacji Narodowej. Znacznie obszerniej podeszła do tematu Compensa tłumacząca, że wybuch to „zespół zjawisk towarzyszących gwałtownej reakcji chemicznej przebiegającej ze znacznym wzrostem temperatury i ciśnienia gazów, bądź rozerwanie ścian zbiornika wypełnionego gazami lub parą z gwałtownym wyrównaniem ciśnienia wewnętrznego i zewnętrznego. Za spowodowane wybuchem uważa się również szkody powstałe wskutek implozji w zbiornikach lub aparatach próżniowych”.

 

Matka nauki

 

Wiele firm robi także swoim klientom powtórkę z prawa o ruchu drogowym, przepisując żywcem z kodeksu definicje samochodu osobowego, ciężarowego, autobusu, pojazdu specjalnego i szynowego etc. I słusznie, już starożytni powiadali, że powtarzanie jest matką nauki...

Towarzystwa ubezpieczeniowe definiują tak często spotykane pojęcia jak pojazd używany jako rekwizyt - „pojazd wykorzystywany w przedstawieniu teatralnym, w telewizji lub filmie” (Alianz) albo tak trudne do zrozumienia, jak holowanie pojazdu – „załadunek pojazdu na pojazd pomocy drogowej, transport z miejsca wystąpienia zdarzenia do najbliższego punktu obsługi lub do miejsca zamieszkania lub siedziby firmy Ubezpieczonego i rozładunek pojazdu z pojazdu pomocy drogowej” (Hestia).

 

Żadna firma nie pokusiła się jednak o zdefiniowanie rzeczywiście niezwykle ważnego i niosącego poważne skutki dla klienta pojęcia, jakim jest rażąca niedbałość, pozostawiając sobie otwarte pole manewru przy odmowie wypłaty odszkodowania...

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości