Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 37039 opinii. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Testy

Falujący następca Almery

Data publikacji: Autor: Maciej Pobocha

Fot. Maciej Pobocha: Benzynowy silnik 1,6 l zużywa w trasie ok. 6,2 l/100 km. Zawieszenie jest miękkie i nieźle tłumi nierówności drogi Nissan Tiida w wersji sedan to samochód dla osób konserwatywnych, które nie wymagają od auta fajerwerków. Zaletą jest 500-litrowy bagażnik i niezły komfort podróżowania.

Fot. Maciej Pobocha: Benzynowy silnik 1,6 l zużywa w trasie ok. 6,2 l/100 km. Zawieszenie jest miękkie i nieźle tłumi nierówności drogi

Tiida, wprowadzona do sprzedaży w 2007 r., zastąpiła Almerę. Nazwa modelu pochodzi od japońskiego słowa oznaczającego ciągle zmieniającą się falę. Płyta podłogowa zastosowana w kompaktowym Nissanie to wydłużona wersja platformy B koncernu Renault/Nissan, opracowanej dla Nissana Micry i wykorzystywanej także w Renault Clio i Nissanie Note.

Tiidę zaprojektowano jako model ogólnoświatowy. Jest sprzedawana w Europie, Chinach, Australii, Azji, Ameryce Południowej oraz w Ameryce Północnej i Japonii (jako Nissan Versa). Samochody przeznaczone na rynek europejski są produkowane w Meksyku.

Fot. Maciej Pobocha Kompaktowego Nissana trudno uznać za auto rewolucyjne pod względem stylizacji nadwozia. Tiida nie wyróżnia się z tłumu pojazdów, ale sami konstruktorzy przyznali, że podczas projektowania nie tworzyli „czegoś nowego, czegoś radykalnego, czegoś, co będzie przygodą”. Zachowawczy styl może podobać się osobom szukającym bardziej konwencjonalnego samochodu.

Tiida oferowana jest jako 5-drzwiowy hatchback i sedan. Wersja 4-drzwiowa ma bagażnik o przyzwoitej jak na segment C pojemności, wynoszącej 500 l (dla porównania w Fordzie Focusie sedan – 537 l, Oplu Astra III sedan – 490 l, w Fiacie Linea – 500 l).Fot. Maciej Pobocha: Przydałaby się pozioma regulacja kolumny kierownicy

Przednie fotele są miękkie i mają szerokie siedziska, co zapewnia komfort podróżowania. Zamontowano je blisko drzwi (uchwyty służące regulacji wysokości i pochylenia oparć umieszczono od strony dźwigni zmiany biegów), dzięki czemu na wysokości ramion jest sporo miejsca.

Brak poziomej regulacji kierownicy sprawia, że kierowcy trudno jest zająć optymalną pozycję. Jeśli przysuniemy się bliżej, dotykamy kolanem do kluczyka albo obudowy panelu centralnego. Jeśli siądziemy dalej, będziemy mieć więcej miejsca na nogi, ale kierownicę będziemy trzymać w wyciągniętych rękach.

Plus należy się Tiidzie za schowki. Ten z przodu, przed pasażerem, jest spory (ponad 11 l), dzięki czemu mieści dużo drobiazgów. Część z nich można umieścić w podłokietniku lub niewielkich schowkach powyżej radia i dźwigni zmiany biegów. W zależności od wersji, dostępne są jeszcze Fot. Maciej Pobocha: Bagażnik ma przyzwoitą pojemność wynoszącą 500 l pojemnik na okulary słoneczne oraz kieszenie na mapy na tylnej powierzchni przednich foteli.

Widoczność do przodu jest dobra m.in. dzięki zastosowaniu niewielkich szybek w rozwidlonych słupkach przednich. Obserwowanie tego, co dzieje się z tyłu, też nie sprawia większych kłopotów.

Bagażnik pozwala na swobodne spakowanie się na wakacyjny wyjazd. Ustawianie bagażu nieco utrudniają nadkola wnikające do wnętrza. Przydałby się też uchwyt do zamykania pokrywy. Jego brak powoduje, że po deszczu łatwo jest ubrudzić ręce.

Pod maską testowanego przez nas Nissana pracował silnik 1,6 l o mocy 110 KM. To słabsza z dwóch jednostek benzynowych, z jaką Tiida oferowana jest w Polsce (do wyboru także 1,8 l/126 KM). Zapewnia przyspieszenie do setki w 11,1 sekundy i pozwala jechać z prędkością do 186 km/h. Silnik mógłby być lepiej wyciszony. Dźwięk jego pracy zaczyna przeszkadzać przy ok. 3400 obr./min.

Zanotowane zużycie paliwa wyniosło w trasie 6,2 l/100 km, a w mieście 9,1 km/100 – o 0,5 i 0,2 l więcej niż podaje producent. 5-stopniowa, ręczna skrzynia biegów mogłaby być bardziej precyzyjna. Zdarzały się kłopoty z szybkim wybraniem „trójki” i „piątki”.

Zawieszenie zestrojono miękko, dzięki czemu nieźle tłumi nierówności drogi, ale samochód ma tendencję do przechylania się w zakrętach.

Tiida 1.6 w nieźle wyposażonej wersji Acenta kosztuje 55 700 zł.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Komentarze

  • radzio0001

    moim skromnym zdaniem dziwna jest polityka nissana w obecnych czasach, brak nowej primery i almery wydaje mi sie glupim posunieciem. Tiida jak dla mnie jest zenujaco nudnym autem

  • Wieryg

    Verso w USA jest 2l z AWD ( system Inteligent AWD - taki jak ma wiekszy model !i kosztuje ponizej 20 tys$~!gdyby nie to ze za jeszcze mniej jest subaru- warto byloby takiego C-ompacta kupic! One ( wszystkie japce sa "nudne"- bo sie nie psujo- jak byble szwanzkie i jewropkowiecka tandeta!Dopiero ich modele GSX,WRC,czy SI - sa zajebiste!Ale to dla takich co nie lubio siem nudzic!A jak chceta miec zajecie na codzien- to kupta tandete szwanzkom czy wloskom!he!he!

  • Bart3kk

    Tył standard ujdzie, przód jakiś strasznie francuski ble.W środku wygląda nawet ciekawie. I tak trochę ciut za drogi na mój gust.

  • Roger

    5.5 koła to jest dużo za brzydki samochód z brudnym fotelem kierowcy.

  • peppek

    Wolałbym suzuki SX4 sedan. Bogaciej wyposażony i prawdziwy Japończyk. Poza tym tańszy.

  • dj Darek

    Archaiczny samochód za zbyt duże pieniądze - zdecydowany krok wstecz!

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Nissan Tiida dane techniczne

Wszystkie dane techniczne

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Nissan Tiida opinie

Oceń swoje auto

Ogłoszenia z gratka.pl

Nissan Tiida Cena

Części dla marki Nissan

Średnia cena części z Moto.Gratka.pl

Suma (średni koszt):

431 zł