Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 36358 opinii. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Testy

Ford Edge. SUV zza wielkiej wody

Data publikacji: Autor: Marcin Lewandowski

Ford Edge

Nowy Edge powstał na tej samej platformie, co obecne Mondeo, S-Max i Galaxy, zwanej CD4. Jest większy od Forda Kuga, wyrastając na flagowy model w europejskiej palecie marki, ale w USA jest mniejszy od popularnego tam Explorera.

Fot. Marcin Lewandowski Oferuje szereg ciekawych rozwiązań i systemów, jakich u konkurencji nie znajdziemy. Ale czy debiutując z mocnym poślizgiem jest w stanie nawiązać walkę z konkurencją? Oto najnowszy SUV Forda o ostrej jak brzytwa nazwie Edge.

Ford Edge

Nowy Edge powstał na tej samej platformie, co obecne Mondeo, S-Max i Galaxy, zwanej CD4. Jest większy od Forda Kuga, wyrastając na flagowy model w europejskiej palecie marki, ale w USA jest mniejszy od popularnego tam Explorera.

Fot. Marcin Lewandowski Ktoś wysoko postawiony w Ford Motor Company najwyraźniej jest obrażony na Europę. Jak inaczej wytłumaczyć, że niemal wszelkie premiery tej marki od jakiegoś czasu docierają na Stary Kontynent z opóźnieniem. Najpierw był EcoSport z 2012 roku, na którego w Europie trzeba było czekać trzy lata, a do Polski nie dotarł wcale. Dość dziwne zagranie w najszybciej rosnącym segmencie europejskiego rynku, czyli niedużych crossoverów. Następne było Mondeo debiutujące w 2014 roku, czyli dwa lata po amerykańskim bliźniaku zwanym w swojej ojczyźnie Fusion. Tu akurat zwracamy honor, bowiem Ford musiał przenieść produkcję z Belgii do Hiszpanii, co okazało się niełatwe i czasochłonne. Najmniejszy Ford ochrzczony oficjalnie Ka+ w Brazylii jest produkowany już od dwóch lat, do Europy Zachodniej dociera dopiero teraz, a do nas... jeszcze nie wiadomo. Ford Edge, zapowiadany od dawna, też przybywa do nas z opóźnieniem, a poślizg ponownie wynosi dwa lata. A to rodzi uzasadnione obawy, jak wypadnie na tle konkurencji?

Nowy Edge powstał na tej samej platformie, co obecne Mondeo, S-Max i Galaxy, zwanej CD4. Jest większy od Forda Kuga, wyrastając na flagowy model w europejskiej palecie marki, ale w USA jest mniejszy od popularnego tam Explorera. Edge jest typowym SUV-em klasy średniej, choć zdecydowanie bardziej osobowym, niż terenowym. Podobny charakter miał oferowany jakiś czas w Polsce Dodge Journey nazwany później Fiat Freemont. Obecnie na naszym rynku najbliższe mu są koreańskie SUV-y Kia Sorento i Hyundai Santa Fe. W swojej ojczyźnie stawiany jest też w jednym rzędzie z Jeepem Grand Cherokee i Nissanem Murano.

Do Forda Edge najlepiej pasuje określenie crossover-SUV. Nie ma w tym nic złego. Choć wszystkie wersje oferowane w polskich salonach Forda mają napęd obu osi oferowany w standardzie, to trudno sobie wyobrazić to całkiem atrakcyjnie narysowane auto taplające się w błocie. Większość tych aut nigdy nie zjedzie z utwardzonych szlaków, więc ocena zawartości off-roadera w SUV-ie jest wręcz nie na miejscu.

Redakcja poleca:

Samochód na gaz. Niezbędne formalności 
Te auta są najpopularniejsze w Polsce
Toyota Celica z filmu „Chłopaki nie płaczą". Jak dziś wygląda auto?

Ford Edge

Nowy Edge powstał na tej samej platformie, co obecne Mondeo, S-Max i Galaxy, zwanej CD4. Jest większy od Forda Kuga, wyrastając na flagowy model w europejskiej palecie marki, ale w USA jest mniejszy od popularnego tam Explorera.

Fot. Marcin Lewandowski Edge przybywa do nas zza wielkiej wody, gdzie liczy się przede wszystkim wielkość. Tam duże są porcje w fast-foodach, duzi są ludzie, ich ego, więc i Edge do małych nie należy. Mierzy 481 cm długości. Osie oddalono od siebie na tyle, że wnętrze kabiny jest spokojnie w stanie pomieścić dużego kierowcę preferującego niezdrowe jedzenie oraz całą jego okrąglutką rodzinę. Do bagażnika zmieścimy 602 litry bagażu. Rzeczywistość nie odbiega od suchych liczb, kufer robi wrażenie. Przy złożonej tylnej kanapie przestrzeń rośnie do 1847 litrów, co w tym segmencie jest wynikiem raczej przeciętnym.

Czy wersja europejska różni się od „oryginału”? Wszystkie Fordy Edge opuszczają tę samą fabrykę w kanadyjskim mieście Oakville, nie ma się więc co spodziewać dwóch różnych aut. We wnętrzu trudno jest znaleźć cokolwiek, co byłoby zaprojektowane specjalnie dla mieszkańców Starego Kontynentu. Dopóki nie spojrzymy na prędkościomierz i wskazania komputera pokładowego korzystających z jednostek metrycznych, zabawa w znajdź 10 różnic jest zasadniczo niemożliwa.

Zaglądając do wnętrza samochodu zaprojektowanego i wyprodukowanego w Ameryce Północnej powinniśmy mieć wzgląd na to, że tam nie przywiązuje się tak dużej wagi do jakości materiałów, czy nawet dokładności montażu. Ale w tym przypadku nie jest potrzebna żadna taryfa ulgowa, bowiem Edge wygląda jakby zaprojektowano go w Niemczech, a wyjechał np. z hiszpańskiej fabryki Forda. To duże zaskoczenie, oczywiście na plus. Co prawda Edge nie powinien być porównywany do konkurencji z segmentu premium, ale na tle Hyundaia Santa Fe wypada całkiem dobrze.

W podstawowej wersji Trend Edge przekazuje informacje poprzez dwa klasyczne zegary prędkościomierza i obrotomierza uzupełnione umieszczonym pomiędzy nimi 4,2-calowym ekranem komputera pokładowego. Decydując się na środkową wersję Titanium, lub topową Sport otrzymamy instrumenty współpracujące z ekranem o przekątnej 10,1 cala. Zastrzeżenia mamy jedynie do panelu sterowania klimatyzacją, na środku którego umieszczono pokrętło głośności. Przyciski są małe i niezbyt czytelne, a trudno posądzić stylistów o brak miejsca na ich powiększenie.

 

Ford Edge

Nowy Edge powstał na tej samej platformie, co obecne Mondeo, S-Max i Galaxy, zwanej CD4. Jest większy od Forda Kuga, wyrastając na flagowy model w europejskiej palecie marki, ale w USA jest mniejszy od popularnego tam Explorera.

Fot. Marcin Lewandowski

Ford Edge

Nowy Edge powstał na tej samej platformie, co obecne Mondeo, S-Max i Galaxy, zwanej CD4. Jest większy od Forda Kuga, wyrastając na flagowy model w europejskiej palecie marki, ale w USA jest mniejszy od popularnego tam Explorera.

Fot. Marcin Lewandowski

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • petrol (gość)

    No i co z tego skoro nie ma benzynowego silnika? Do zgniatarki z nim.

  • sapher (gość)

    Ano dokładnie - same diesle???

  • balbinka (gość)

    jest zajebisty,wlasnie go kupilam i niema porownania,jazda komfortowa i nie pali duzo,na s60 litrow ma 907 kilometrow,jest sliczny!!!

  • autofan (gość)

    Bardzo estetyczny, zwłaszcza w wersji Vignale.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Ford Edge dane techniczne

Wszystkie dane techniczne

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Ogłoszenia z gratka.pl

Części dla marki Ford

Średnia cena części z Moto.Gratka.pl

Suma (średni koszt):

656 zł