Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Gazelą po bezdrożach

Data publikacji: Autor: Mieczysław Teer

 Rzadko który samochód budził takie zainteresowanie innych kierowców jak Gazela.

W czasie testowych jazd byłem wielokrotnie pytany o dane techniczne, wrażenia z eksploatacji i cenę tego samochodu, który wprowadziła na polski rynek andrychowska Andoria-Mot.

 

Gazela produkowana jest w zakładach AVE na Litwie i tam wyposażana w polski silnik wysokoprężny. To dostawcze auto oferowane jest w sześciu wersjach nadwoziowych z napędem 4x4 lub 4x2. Na podwoziu Gazeli przygotowuje się także tzw. gimbusa, czyli mały autobus służący do przewozu dzieci do szkół. Wszystkie wersje wyposażone są w cieszący się zasłużenie dobrą renomą silnik Andorii 4CTi90-1BE 6, z intercoolerem, spełniający normy Euro 3.  Miałem możliwość pojeżdżenia 7-osobowym furgonem, przez sprzedawcę zwanym kombi, z napędem na obie osie.

 

Auto tylko z  daleka i wyłącznie na pierwszy rzut oka przypomina poprzedni model Transita. Już po chwili stylizacja grila wskazuje na socrealistyczne poczucie estetyki projektanta, starsi zaś miłośnicy motoryzacji z nostalgią zauważą herbową tarczę z jeleniem, jaka umieszczana była przed laty na Wołgach. Również tablica rozdzielcza odbiega od współczesnych tendencji, choć jest czytelna i wyposażona w wiele wskaźników. Mocno przeczasiała jest też tapicerka, a przyzwyczajenia wymaga niestandardowo umieszczona stacyjka i oryginalnie uruchamiany spryskiwacz czy klakson.  

 

 Tak można by jeszcze trochę powybrzydzać. Tylko po co? Mamy do czynienia z solidnym samochodem, zaprojektowanym i wykonanym do pracy w ciężkich warunkach terenowych, nie zaś do brylowania w motoryzacyjnych salonach. A do pracy Gazela nadaje się znakomicie, albo jeszcze lepiej.

 

Zarówno pasażerowie jak i kierowca, po pokonaniu wstępnej trudności, jaką jest wspięcie się do wysokiej kabiny, podróżują zupełnie wygodnie i nie maja prawa narzekać na ciasnotę wnętrza. Nie powinni też mieć jakichkolwiek uwag pod adresem bardzo wydajnego systemu ogrzewania i wentylacji. Muszą tylko znieść występujący przy większych prędkościach, typowy dla radzieckich jeszcze terenówek, gwizd mostu. Skoro o hałasie jest mowa, to zaczyna on wyraźnie przeszkadzać przy prędkości 90 km/h i większej, ale też – choć Gazelę bez kłopotu udało mi się zmusić do jazdy z prędkością 120 km/h – autem nie należy podróżować szybciej niż, powiedzmy, osiemdziesiątką.

 

Zawodowy kierowca nie będzie się uskarżał na to, że biegi nie wchodzą tak lekko jak we współczesnych autach osobowych.  Po pewnym czasie przyzwyczai się też do jedynej istotnej, według mnie, wady Gazeli, a mianowicie do fatalnego zachowania się w koleinach, w których auta trzeba bardzo pilnować, chyba, ze jest solidnie obciążone. Natomiast dziury i poprzeczne  nierówności samochód znosi zupełnie dobrze. Zawieszenie nie jest wymyślne: z przodu resory piórowe wzdłużne i hydrauliczne amortyzatory teleskopowe, z tyłu resory piórowe wzdłużne, dodatkowe resory, hydrauliczne amortyzatory teleskopowe i stabilizator poprzeczny, ale za to zaprojektowane ze sporym zapasem wytrzymałości i umożliwiające poruszanie się w ekstremalnych warunkach.

 

Samochód nawet w wersji 7-osobowej ma dużą powierzchnię ładunkowa oddzieloną od kabiny pasażerskiej. Ładowność określono na 1275 kg. Należy sądzić, że wóz zniósłby obciążenie znacznie większe, a ładowność taką przyjęto ze względów homologacyjnych – dmc pojazdu wyliczono na 3490 kg, tak, by Gazelę mógł prowadzić kierowca z kategorią B.

Po zjechaniu w teren samochód spisuje się tak dobrze, że natychmiast wybaczamy mu brak komfortu jazdy na szosie.  Po założeniu terenowych opon (195 R16 C) niewiele jest miejsc, w których trzeba dołączać napęd na drugą oś, a w czasie jazdy po poligonie ani razu nie musiałem użyć blokady mechanizmu różnicowego, nie mówiąc już o zamontowanej wyciągarce.  Auto pokonuje bez trudu spore wzniesienia, duży prześwit – 190 mm - powoduje, że nie grozi mu zawieszenie się, albo uszkodzenie podwozia na wystającej przeszkodzie, jedynym mankamentem wersji 4x4 jest stosunkowo duży promień skrętu (7 m). 

Gazela jest więc autem, którym można przewieźć w zupełnie przyzwoitych warunkach ekipę pracowników, a w przedziale bagażowym masę sprzętu. I dojechać w najtrudniejszy nawet teren. Sądzę więc, że zainteresowanie – zwłaszcza tą wersją Gazeli – będzie duże w przedsiębiorstwach  budujących i eksploatujących linie energetyczne, w pomocy drogowej, leśnictwie, słowem, wszędzie tam, gdzie trzeba zjechać z utwardzonych dróg i mieć gwarancję, że się dojedzie do celu.

 

Na decyzję o zakupie auta będzie miał z pewnością wpływ fakt, ze dystrybutorem nie jest jakaś spółka-efemeryda, lecz poważna firma. Andoria-Mot w szybkim czasie zorganizowała rozbudowaną sieć dealerską, z obsługą i dostępnością części nie powinno być więc żadnego kłopotu. Konkurencyjna jest także cena. Gazela dostępna jest już od 43.700 zł netto do 61 tysięcy złotych netto za 7-osobowy furgon z napędem na dwie osie.

 

Silnik: 4-cylindrowy turbodiesel o pojemności  2417 ccm i mocy 75 kW przy 4100 obrotów dysponujący maksymalnym momentem obrotowym 230 Nm ( 2000÷2500 obrotów)

Układ hamulcowy
Dwuobwodowy tarczowo-bębnowy, hydrauliczny
Skrzynia biegów: mechaniczna, 5-stopniowa (dodatkowo skrzynia rozdzielcza dla napędu 4X4)
Wymiary mm: (dł/szer/wys) – 550/250/2354

Rozstaw osi mm: 2900

Wewnętrzne wymiary przestrzeni ładunkowej mm: 2000x1719x1515

Średnie zużycie paliwa w teście 12,8 l/100 km

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości