Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Gdy zagubiliśmy pilota do autoalarmu?

Data publikacji: Autor: Michał Głombiowski

 Na szczęście, obecnie w takiej sytuacji rzadko kiedy istnieje konieczność wymiany lub modernizacji całego systemu alarmowego w samochodzie.

Standardową procedurą w tego typu wypadkach jest więc dopasowanie nowego pilota.

 

- Obecnie piloty do autoalarmów działają na zasadzie kodu zmiennego - mówi Adam Gużewski z Zakładu Kontroli Autozabezpieczeń Przeciwkradzieżowych "Cerbis". - Kod ten służący do odblokowywania systemu jest automatycznie zmieniany po jego każdorazowym użyciu. Dobranie nowego pilota polega na jego odpowiednim przestrojeniu i wpisaniu odpowiednich kodów.

 

Aby nowe urządzenie działało poprawnie, musi należeć do konkretnej grupy pilotów współpracujących z systemem alarmowym zainstalowanym w naszym samochodzie. Dlatego decydując się na kupno nowego pilota, warto to zrobić w autoryzowanym zakładzie montażu autoalarmów, najlepiej w tym samym, w którym instalowaliśmy system zabezpieczający w naszym samochodzie. Decydując się na usługi tego typu placówek, możemy być pewni, że nasz nowy pilot będzie działał bez zarzutu.

 

Sytuacja wygląda gorzej, jeżeli system alarmowy był instalowany w naszym samochodzie wiele lat temu - osiem, dziesięć czy jeszcze wcześniej. Alarmy starszego typu mogą bowiem być wyposażone w piloty innego systemu, obecnie niedostępnego na rynku. Przestrojenie tego typu urządzenia może okazać się już niemożliwe.


- Samochodowe systemy alarmowe z roku na rok stają się coraz bardziej rozbudowane - dodaje Adam Gużewski. - To zaawansowana elektronika wyposażona w skomplikowane programy. Autoalarm wyprodukowany osiem czy dziesięć lat temu może być zupełnie niekompatybilny ze współczesnymi urządzeniami.

 

Modernizacja autoalarmu
Profesjonalne zakłady montażu systemów zabezpieczających przechowują zwykle w magazynach części do nieprodukowanych już alarmów, jeżeli jednak takich zabraknie, w przypadku utraty pilota może okazać się konieczna modernizacja całego systemu.


Tego typu operacja nie polega na kompletnej wymianie systemu alarmowego. Wymienia się zwykle tzw. centralę alarmową stanowiącą "serce" systemu i dobiera się nowe piloty. Reszta instalacji pozostaje zwykle bez zmian.


Operacja dokodowania nowego pilota, jak i modernizacji systemu alarmowego nie zajmuje wiele czasu. W pierwszym wypadku jest to zwykle pół godziny, w drugim rzadko kiedy więcej niż dwie godziny.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Komentarze

  • Marcik (gość)

    Tzn. aby ukraśc auto trzeba wymienic centralny moduł alarmu i można otworzyc go swoim pilotem.Ciekawe.

  • bejsbol (gość)

    Nie Marciku! To nie jest tak hop!Bo najpierw trzeba auto otworzyć , uruchomić i odjechać, a później w nim grzebać. Można jeszcze nakopać właścicielowi zeby sam dał kluczyki z pilotem.

  • osek (gość)

    sam dał kluczyki? ja bym na ciebie palarizator wyciągnoł... i dziękowałbyś mi z twarzą przy ziemi że tylko na 'drobnych' obicach twarzy sie to dla ciebie kończy...

  • JANEK (gość)

    KRAŚĆ TRZEBA UMIEĆ

  • kris (gość)

    Osek od razu widac ze nigdy nie probowales na sobie dzialania paralizatora ja tak.Jak bys nie nim potraktowal to najpierw bym sie usmial a potem bys w pizde dostal chlopaczku.Jedynie tasery dzialaja wszystko inne to gowno zadziala co najwyzej na menela przeploszysz go tym i sobie pojdzie.Zeby naprawde goscia w mojej wadze ok 110 kg tym oszolomic musialbys mi go przytrzymac mocno wbitego w okolice karku z 6 sekund a 6 sekund to w takiej sytuacji baaaardzo dlugo..

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości