Wszystko
o samochodach

Premiery / Samochody osobowe

Genewa 2019. Przeglad luksusowych aut salonu samochodowego

Data publikacji: Autor: Bogusław Korzeniowski

Aurus Senat 

Jako opcję możemy zamówić chyba wszystko na co pozwala technika. Jak zapewniał mnie kiedyś w fabryce AMG w Affalterbach szef działu wersji specjalnych, wymagania klientów są ogromne, a AMG nie udało się sprostać tylko jednemu: umieścić na desce rozdzielczej skóry z ulubionego wielbłąda, jakiej życzył sobie jeden z szejków. Nie było bowiem możliwości poddać jej przygotowaniu spełniającemu standardy firmy. Jak znam Rosjan i standardy tam panujące, oni nie będą mieć takiego problemu...

Fot. Bogusław Korzeniowski Podczas uczestnictwa w każdym Motor Show, przechodząc między obszarami zajmowanymi przez poszczególne marki mamy mieszane uczucia. Z jednej strony widzimy modele, które także w Polsce jeżdżą po ulicach i stoją w salonach czekając na klienta, a z drugiej widzimy prototypy, będące prawdziwym laboratorium stylistyki, designu, wyposażenia i technologii. Oprócz tego jest jeszcze jedna kategoria, jak Bugatti, Lamborghini czy Ferrari – motoryzacyjne cukiereczki, które adresowane są do nielicznych. W tym roku w Genewie także wzbudzały zainteresowanie, ale prawdziwe cudeńka pokazały: Porsche, Bentley, Alfa Romeo i... ROSJANIE!!!

Oto prawdziwy Dream Team, rozpoczynającego się genewskiego Salonu 2019

Alfa Giulia i Stelvio Quadrifoglio „Alfa Romeo Racing"

Alfa Romeo Stelvio Quadrifoglio „Alfa Romeo Racing"

Podobno Enzo Ferrari ściągał kapelusz, gdy przejeżdżała obok niego Alfa Romeo. Ten twórca słynnej marki był bowiem kierowcą wyścigowym i doskonale znał wartość technologii samochodów Alfy Romeo. Nic więc dziwnego, że wraz z ponownym wkroczeniem w świat wyścigów F1, Alfa Romeo postanowiła to uczcić i zaakcentować w swoich modelach seryjnych. Z tej okazji postały limitowane serie specjalne „Alfa Romeo Racing" zbudowane na topowej wersji Quadrifoglio.

Fot. Bogusław Korzeniowski Podobno Enzo Ferrari ściągał kapelusz, gdy przejeżdżała obok niego Alfa Romeo. Ten twórca słynnej marki był bowiem kierowcą wyścigowym i doskonale znał wartość technologii samochodów Alfy Romeo. Nic więc dziwnego, że wraz z ponownym wkroczeniem w świat wyścigów F1, Alfa Romeo postanowiła to uczcić i zaakcentować w swoich modelach seryjnych. Z tej okazji postały limitowane serie specjalne „Alfa Romeo Racing" zbudowane na topowej wersji Quadrifoglio.
Ta specjalna edycja o kolorystyce nawiązującej do bolidu F1 - Alfy Romeo Racing C38 - zestawiona jest ze stylowymi elementami wykończeniowymi jak: sportowe siedzenia Sparco o konstrukcji z włókna węglowego z czerwonymi przeszyciami, gałka dźwigni automatycznej skrzyni biegów z wstawką z włókna węglowego, kierownica obszyta skórą i Alcantarą itd.
Emocje wyścigów odzwierciedlają się również w doborze takich elementów, jak: wykonany z włókna węglowego dach w Giulii, oksydowane felgi aluminiowe 19 cali w Giulii i 20 cali w Stelvio, czy czerwone zaciski hamulcowe. Ponadto, te edycje specjalne wyposażone są w ekskluzywny, wykonany z tytanu układ wydechowy Akrapovič, by wydobyć głęboki i wyrazisty dźwięk silnika 2.9 V6 Bi-Turbo, który został odpowiednio stuningowany przez inżynierów Alfy Romeo, by zwiększyć moc (a przeczcież już standard to 510 KM). Dzięki zastosowaniu tytanowego układu wydechowego, układu hamulcowego z tarczami karbonowo-ceramicznymi oraz siedzeń Sparco z konstrukcją z włókna węglowego, samochód jest lżejszy, niż tego samego typu wersje z seryjnej produkcji. Zastosowanie włókna węglowego jest powszechne i obejmuje także obudowy zewnętrznych lusterek bocznych, trójkątnego grilla „V" wciętego w przedni zderzak i maskę, dolne spoilery progowe, czy też listwy progowe (w Giulii).

Ponieważ Gulia i Stelvio Quadrifoglio to modele, które są także w ofercie w Polsce (zresztą znalazły nabywców), zapewne nowa seria limitowana także trafi do naszego kraju.

Rosyjski Rolls Royce to AURUS

Aurus Senat 

Jako opcję możemy zamówić chyba wszystko na co pozwala technika. Jak zapewniał mnie kiedyś w fabryce AMG w Affalterbach szef działu wersji specjalnych, wymagania klientów są ogromne, a AMG nie udało się sprostać tylko jednemu: umieścić na desce rozdzielczej skóry z ulubionego wielbłąda, jakiej życzył sobie jeden z szejków. Nie było bowiem możliwości poddać jej przygotowaniu spełniającemu standardy firmy. Jak znam Rosjan i standardy tam panujące, oni nie będą mieć takiego problemu...

Fot. Bogusław Korzeniowski To jeden z najbardziej zaskakujących modeli. Stand zajmowany przez firmę był zasłonięty do godziny 15.45 i dopiero po konferencji i europejskiej premierze można było zobaczyć rosyjskiego olbrzyma.

Ten wyglądający jak Rolls Royce pojazd mający w wersji standardowej długość 5620 mm, szerokość 2020 mm, wysokość 1695 mm i rozstaw osi 3300 mm jest napędzany silnikiem V8 biturbo o mocy 598 KM, a napęd przekazywany jest na wszystkie koła.

Oferta obejmuje także wersję LONG z rozstawem osi zwiększonym do 4300 mm i długością karoserii 6620 mm.

Jak w przypadku wszystkich modeli dla najbogatszych, główną uwagę konstruktorów skupiono na tylnej kanapie. Mamy więc w standardzie wszystkie udogodnienia jakie znamy z Maybacha i Rolls Royce'a, czyli: możliwość pochylenia oparć foteli do pozycji półleżącej, podnóżki wykończone najwspanialszym zamszem, obszyte skórą stoliki wysuwane dla pasażerów, lodówka ze specjalnie projektowanymi kryształowymi kieliszkami, czy laptopy umożliwiające kontakt z giełdą papierów wartościowych lub centralą firmy.

Jako opcję możemy zamówić chyba wszystko na co pozwala technika. Jak zapewniał mnie kiedyś w fabryce AMG w Affalterbach szef działu wersji specjalnych, wymagania klientów są ogromne, a AMG nie udało się sprostać tylko jednemu: umieścić na desce rozdzielczej skóry z ulubionego wielbłąda, jakiej życzył sobie jeden z szejków. Nie było bowiem możliwości poddać jej przygotowaniu spełniającemu standardy firmy. Jak znam Rosjan i standardy tam panujące, oni nie będą mieć takiego problemu...

Bentley Bentayga Speed - luksus, moc, elegancja

Bentley Bantayga Speed 

Limuzyny marki Bentley były uznawane za doskonale wyposażone, z najbogatszym wystrojem i największymi silnikami, a klasyczna kanciasta karoseria przypominała o tradycji starej dobrej szkoły stylistyki. Wraz ze zmianą upodobań klientów, niezbędne było opracowanie nowej karoserii. Tak powstała Bantayga, która przejęła z tradycji marki komfort, styl, wyposażenie i silnik o najwyższych parametrach. (W12 6 litrów – 608 KM, przyspieszenie do 100 km/h – 4,1 sek). Znowu więc spełniono wszystkie przesłanki, aby być najlepszym...

Fot. Bogusław Korzeniowski Limuzyny marki Bentley były uznawane za doskonale wyposażone, z najbogatszym wystrojem i największymi silnikami, a klasyczna kanciasta karoseria przypominała o tradycji starej dobrej szkoły stylistyki. Wraz ze zmianą upodobań klientów, niezbędne było opracowanie nowej karoserii. Tak powstała Bentayga, która przejęła z tradycji marki komfort, styl, wyposażenie i silnik o najwyższych parametrach. (W12 6 litrów – 608 KM, przyspieszenie do 100 km/h – 4,1 sek). Znowu więc spełniono wszystkie przesłanki, aby być najlepszym...

Niestety po prezentacji Bentayga narodziła się Lamborghini Urus, która wprawdzie nie jest tak bogato wykończona, ale ma silnik 650 KM, co pozwala na przyspieszenia wynoszące 3,6 sek. Odpowiedzią na ten fakt jest właśnie prezentowany w Genewie Bentley Bentayga Speed. Moc silnika podniesiono do 635 KM, a to pozwoliło skrócić czas przyspieszenia do 3,9 sek. Wprawdzie to więcej niż ma Lamborghini, ale... wykończenie i wyposażenie są lepszym atutem niż te brakujące 0,3 sek...
BENTLEY Mulsanne W.O. Edition by Mulliner.

Zobacz także: Premiery aut na salonie samochodowym w Genewie

Najszybsza lokomotywa świata, jak nazywają klasyczną limuzynę Bentleya, mierzącą: 5575 mm długości, 1926 mm szerokości, 1521 mm wysokości i mającą rozstaw osi 3266mm. W modelu pracuje silnik V8 generujący moc 537KM, zapewniając ważącej z kierowcą 2750 kg limuzynie prędkość 305 km/h i przyspieszenie 4,9 sek. Gigantyczny moment obrotowy wynoszący 1100 Nm dostępny jest już od 1750 obr/min, za sprawą dwóch turbosprężarek.

Co ciekawe moc silnika jest - za pomocą 8 stopniowej automatycznej skrzyni biegów - przekazywana wyłącznie na koła tylne. Silnik wyposażony został w układ, który przy spokojnej jeździe wyłącza 4 z 8 cylindrów silnika, obniżając spalanie oraz emisje szkodliwych substancji. Wysoki komfort podróżowania zapewniony jest przez aktywne zawieszenie.

Oczywiście wyposażenie i wykończenie jest nieograniczone żadnymi obostrzeniami poza... objętością portfela nabywcy. W Genewie zaprezentowano jednak model specjalny, który ma pewne ograniczenia. Dotyczą one ilości wyprodukowanych egzemplarzy. Mulsanne W.O. Edition by Mulliner powstał bowiem ze specjalnym wyposażeniem i wykończeniem z okazji 100 lecia istnienia firmy Bentley (założona w Crewe w roku 1919 przez Waltera Bentleya). Na rynek trafi tylko100 egzemplarzy tych wyjątkowych pojazdów, a każdy będzie nosił swój numer katalogowy.

Porsche 911 Cabriolet – z huraganem we włosach...

Porsche 911 Cabriolet 

Porsche 911 Cabriolet, które świętuje swą premierę w Genewie, jest dostępne w dwóch wariantach: jako tylnonapędowa Carrera S oraz czteronapędowa Carrera 4S. Obydwa modele wyposażone są w doładowany 6-cylindrowy silnik bokser o pojemności 3.0 generujący moc 450 KM, oraz maksymalny moment obrotowy 530 Nm. Za przeniesienie siły napędowej odpowiada dwusprzęgłowa przekładnia o 8 przełożeniach. W efekcie 911 Carrera S Cabriolet przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,9 sek i rozwija prędkość maksymalną do 306 km/h, a 911 Carrera 4S Cabriolet rozpędza się maksymalnie do 304 km/h, a „setkę” osiąga w 3,8 sek.

Fot. Bogusław Korzeniowski Porsche 911 Cabriolet, które świętuje swą premierę w Genewie, jest dostępne w dwóch wariantach: jako tylnonapędowa Carrera S oraz czteronapędowa Carrera 4S. Obydwa modele wyposażone są w doładowany 6-cylindrowy silnik bokser o pojemności 3.0 generujący moc 450 KM, oraz maksymalny moment obrotowy 530 Nm. Za przeniesienie siły napędowej odpowiada dwusprzęgłowa przekładnia o 8 przełożeniach. W efekcie 911 Carrera S Cabriolet przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,9 sek i rozwija prędkość maksymalną do 306 km/h, a 911 Carrera 4S Cabriolet rozpędza się maksymalnie do 304 km/h, a „setkę” osiąga w 3,8 sek.

Otwarte Porsche 911 kontynuuje - trwającą już od dziesięciolec i- tradycję. Pierwsze 911 w wersji kabrio trafiło do produkcji w 1982 r. i od tamtej pory stanowi stały element gamy modelu. Otwarty wariant najnowszego wcielenia sportowej ikony naśladuje nowoczesne linie coupé, bezsprzecznie zachowuje jednak formę typową dla Porsche 911 Cabriolet. W pełni automatycznie sterowany miękki dach ma szklane tylne okno, a w jego konstrukcji wykorzystano magnezowe pałąki, które skutecznie chronią przed „pompowaniem” poszycia przy wysokiej prędkości. Miękki dach można składać bądź rozkładać podczas jazdy z prędkością do 50 km/h, nowa hydraulika skraca czas jego otwierania do około 12 s, a elektrycznie wysuwany deflektor wiatru zapewnia ochronę szyi i karku przed przeciągami. Słowem tylko jeździć. Aha trzeba jeszcze mieć wolne ponad 700 000 zł...

Marzenia i polska rzeczywistość

Kiedy pierwszy raz pojechałem do Genewy - a było to ćwierć wieku temu, gdy Polonez Caro był luksusem - impreza była szokiem. Obecnie, gdy większość marek jest sprzedawana w Polsce, niby nie ma wielkiego szoku, ale... o ile Alfa Quadrifoglio „Alfa Romeo Racing" i Porsche 911 Cabrio mogą się znaleźć w Polsce i zobaczymy je na drodze, o tyle Mulssane w edycji 100 lat, a szczególnie rosyjski AURUS chyba zawsze będą nad Wisłą „motoryzacyjnym ciachem”...

Zobacz także: Kia Stonic w naszym teście

Aurus Senat 

Jako opcję możemy zamówić chyba wszystko na co pozwala technika. Jak zapewniał mnie kiedyś w fabryce AMG w Affalterbach szef działu wersji specjalnych, wymagania klientów są ogromne, a AMG nie udało się sprostać tylko jednemu: umieścić na desce rozdzielczej skóry z ulubionego wielbłąda, jakiej życzył sobie jeden z szejków. Nie było bowiem możliwości poddać jej przygotowaniu spełniającemu standardy firmy. Jak znam Rosjan i standardy tam panujące, oni nie będą mieć takiego problemu...

Fot. Bogusław Korzeniowski

Aurus Senat

Jako opcję możemy zamówić chyba wszystko na co pozwala technika. Jak zapewniał mnie kiedyś w fabryce AMG w Affalterbach szef działu wersji specjalnych, wymagania klientów są ogromne, a AMG nie udało się sprostać tylko jednemu: umieścić na desce rozdzielczej skóry z ulubionego wielbłąda, jakiej życzył sobie jeden z szejków. Nie było bowiem możliwości poddać jej przygotowaniu spełniającemu standardy firmy. Jak znam Rosjan i standardy tam panujące, oni nie będą mieć takiego problemu...

Fot. Bogusław Korzeniowski

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Haggard (gość)

    Bantayga?

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości