Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Górą używane

Data publikacji: Autor: Ryszard Polit

Fot. Michał Tuliński: VW Golf II jedzie do Polski. W lutym sprowadzono do naszego kraju 66,5 tys. używanych aut - więcej niż w styczniu.

Fala używanych samochodów sprowadzanych do Polski nie ustaje. W lutym przywieziono do naszego kraju 66 508 sztuk używanych samochodów osobowych, o 16,5% więcej niż w styczniu.

 

Wygląda na to, że na nowe samochody wciąż nie ma chętnych. Dużym wzięciem cieszą się więc auta używane, których największą zaletą jest niska cena. Najwięcej aut używanych sprowadzono  z państw Unii Europejskiej, a tylko 1129 egzemplarzy przywieziono z innego obszaru celnego – podaje firma Samar, monitorująca nasz rynek motoryzacyjny.

 Fot. Micha³ Tuliñski: VW Golf II jedzie do Polski. W lutym sprowadzono do naszego kraju 66,5 tys. u¿ywanych aut - wiêcej ni¿ w styczniu.

Najbardziej interesująca jest jednak struktura importu. Statystyki potwierdzają niestety scenariusze pesymistów. W dwóch pierwszych miesiącach 2005 roku auta mające powyżej 10 lat stanowiły 70,3%, od 4 do 10 lat – 25,71%, a do 4 lat – tylko 4,0%. A więc rację mają ekolodzy, którzy martwią się jak w przyszłości utylizować stare samochody.

 

W 2005 r. najwięcej sprowadzono samochodów wyprodukowanych w latach 1990 - 1999, gdyż aż 81,73%. Pojazdy z roczników 1980 – 1989 stanowiły 9,8%, a z roczników 2000 – 2005 – 8,4%.

 

Nie cieszą się też gminy, których zysk z powodu ściąganych podatków spada. Obniża się bowiem wartość pojazdów. Średnią wartość pojazdu sprowadzonego w lutym w wieku powyżej 10 lat szacuje się na 621 zł i w porównaniu ze średnią z ubiegłego roku zmniejszyła się o 25%. Natomiast średnia wartość aut w wieku 4 - 10 lat wyniosła 2219 zł, a samochodów młodszych niż 4 lata – 25 425 zł.

 

Zgodnie z oczekiwaniami największą popularnością wśród osób przywożących samochody cieszą się marki niemieckie, bijąc na głowę marki japońskie i francuskie. Wygląda na to, że przywożący używane auta nie przejmują się wynikami statystyk niezawodności. W tych klasyfikacjach zwyciężają marki japońskie. W lutym najwięcej, niemal 15 tys. sztuk, sprowadzono używanych Volkswagenów. Na drugim miejscu znalazł się Opel (12,5 tys. sztuk), a na trzecim Ford (8 tys. sztuk). Kolejne miejsca zajęły Audi, Renault, BMW, Mercedes-Benz i Seat, Nissan i Peugeot. Lider sprzedaży nowych aut – Toyota znalazła się na 15 pozycji, a Skoda – na 23.

 

Najwięcej samochodów sprowadzono w województwie wielkopolskim, następnie w mazowieckim, śląskim i dolnośląskim. Najmniej sprowadzono aut w województwie podlaskim.

 

Lobby motoryzacyjne bije na alarm i domaga się administracyjnych barier ograniczających prywatny import samochodów używanych. Jako konsekwencję tego procederu wskazuje się drastyczny spadek sprzedaży aut nowych, co doprowadzi do ruiny dilerów i ich pracowników. Starocie mają spowodować zniszczenie środowiska, zatrucie powietrza i wzrost wypadków drogowych. Otwartą pozostaje kwestia, czy można administracyjnie pozbawić obywatela możliwości posiadania samochodu osobowego. Dla mniej zamożnych nabywców jedyną możliwością zażywania przyjemności z jazdy jest zakup auta używanego właśnie. Coraz więcej jest też takich zjadaczy chleba, którzy przekornie utrzymują, że nowe auta są za drogie, więc ich nie kupują z zasady, a nie z braku gotówki. 

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Komentarze

  • MS (gość)

    Za to że doprowadzam dilerów do ruiny i ich pracowników BARDZO PRZEPRASZAM:) i tak będę jeździł używanym chociaż mam na nowy. Tekst super. Tak mi smutno, że łzy same mi lecą. A może jeszcze powołać drugie Lobby które zmusi mnie ustawą do kupna nowego.:)))))

  • Lukasso (gość)

    Jakie płace,takie samochody. Może doczekamy czasów kiedy to Polacy będa normalnie zarabiać, i będzie ich stac na nowy piękny samochodzik, i wtedy może z Niemiec będą przyjeżdzać po samochody do nas.

  • Radek (gość)

    Zniknęły z dróg, duże Fiaty, Maluchy, Polonezy. Każdy kto spojrzy trzeźwo na całe zjawisko importu takich samochodów, dojdzie do wniosku, że ma to więcej zalet niż wad!Polska to kraj zbyt biedny na nowe samochody!przed całym sprowadzaniem przed wejściem do Uni,np:VW Golf II 91'kosztował nawet 12tyś(!)to szalona cena!nareszcie stary samochód kosztuje u nas tyle ile powinien kosztować!Nareszcie ludzie których nie stać było do tej pory na porządny samochód,teraz mają tą możliwość!A spójrzmy jeszcze na oferte nowych samochodów:Najtańszym samochodem nowym jest np:seicento,matiz,panda. Kosztują troche ponad 20tyś. Osobiście nie zakupiłbym takiego miejskiego dziwactwa,wołałbym np.passata 98' za tą cene. Samochód bezpieczny i dużo trwalszy!Nasz rynek samochodowy był biedny, głód na stare samochody zostaje powoli zaspokajany, wypierając przy tym już wyeksloatowane pojazdy.pozdrawiam!

  • PeCet (gość)

    Zgadzam się w 100% gdyby nie fakt że obecnie muszę jeździc kaszlokiem, to bym go zmienił na używany zachodni, który i spełnia nowsze normy środowiska i jest bezpieczniejszy i trwalszy...niestety 2 lata temu nie było możliwości kupna po rozsądnej cenie takiego...a samochód to nie wszystko , z obecnymi pensjami przeciętnego Polaka nie stać na nowe autko... Pozdrawiam

  • Nabywca używanego Volvo (gość)

    Zgadzam sie w całej rozciągłości z poprzednimi wypowiedziami, chcielismy miec wolny rynek, demokracje, uwolnienie cen no to je mamy! Jak dilerom nowe samochody sie nie sprzedaja niech obniza ceny, to jedna z naprostszych zasad ekonomii! a na pewno znjda sie chetni. pozdrawiam wszystkich uzytkownikow importowanych aut!!! Tak trzymac rodacy!

  • Waldis (gość)

    Kogo stać na nowy to i tak kupi.Osoby z ograniczonym budżetem w naszej kochanej Polsce sprowadzą z Uni.Nasza skorumpowana władza "pomaga" akcyzą biedniejszym. Precz z taką demokracją,pseudo-wyrównaniem szans. Niech ministrowie przesiądą sie do pogiętych Maluchów i pordzewiałych Polonezów !

  • yogi009 (gość)

    No a kto jest w tym samochodowym lobby ? Swojaki, czyż nie ? Stąd chłopaki próbują każdej metody, coby szarpnąć bidaków po portfelu. To chory ukłąd, całe szczęście, że powoli się wyrównuje z europejskim rynek cen używanych aut.

  • Tomek (gość)

    Na zachodzie i nie tylko, obywatele jeżdżą samochodami za swoją roczną pensję. Polak zarabie średnio ok 1600zł netto co daje 19.200 rocznie. Co za to może kupić nowego? Na seicento musi się zapożyczyć. Czy warto na coś takiego? To jest chore i długo nie będzie inaczej. A to przeyjemne lobby niech spojrzy na rynek rynkowo, bo "lobbowanie" naszych ministwrstw wszyscy wiemy jak wygląda, a Polak i tak znajdzie luke.

  • Tomek (gość)

    Dodam zmarwień ekologom. Po wprowadzeniu nowych przepisów Polska stanie się śmietnikiem. Auta będą nadal sprowadzane i tu uwaga dla części. Wraz z wrowadzeniem nowych przepisów - opłaty od cm.poj.silnika- auta nam zdrożeją!!! Nowe też !!! Więc biedny Polak będzie musiał swoim 12 letnim gratem przejeździć jeszcze kolejne 4 lata zanim go zmieni, pewnie na podobnego 12 letniego grata. W tym czasie zrobi wiele plam oleju na drogach, puści dużo zdrowych dymków z rury, wyżuci kilka akumlatorów itp, z pozdrowieniami dla ekologów.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości