Wszystko
o samochodach

Aktualności / Wywiady

Grant Larson – szef stylistyki Porsche

Data publikacji: Autor: Ryszard Polit

 Wolę pojazdy europejskie. Dla Amerykanów ważna jest cena, a dla Europejczyków – technika i jakość.

Jak długo opracowywano nadwozie nowego Porsche 911?

 

Pierwsza faza rozpoczęła się 4 lata temu, wiosną 2000 r., wtedy został ustalony kierunek działań. Pracowaliśmy nad tym w naszym dziale. Poza liną nadwozia 911 powstała także wielowariantowa Boxstera . Planujemy dla modelu 911 wprowadzenie na rynek wersji Cabriolet, Targa i jeszcze innych. Kształt nadwozia Porsche 911 jest klasyczny. Linia ta zmienia się w sposób ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Tak jest lepiej dla naszych klientów, którzy są nam wierni i bardzo przywiązani do tradycji.

Żeby obniżyć koszty produkcji, w nowym Porsche 911 wykorzystano płytę podłogową poprzednika. U nas co 7 lat powstaje nowa generacja danego modelu. Oczywiście lepiej jest zaprojektować zupełnie nowy samochód, ale jest to za drogie.

 

Który samochód uważa Pan za najpiękniejsze auto świata?

 

To bardzo  osobiste pytanie. Naturalnie Porsche 356 z 1958 roku. Podoba mi się też Dodge Charger, którym jeździli przestępcy w filmie Bullit. 

 

Jest Pan Amerykaninem. Podobają się Panu bardziej samochody amerykańskie czy europejskie?

 

Wolę pojazdy europejskie. Oceniając samochód, Amerykanie kierują się innymi kryteriami niż Europejczycy. Dla Amerykanów ważna jest cena, a dla Europejczyków – technika i jakość. Jest jednak wielu Amerykanów, którzy jeżdżą samochodami niemieckimi, także Porsche. Połowę aut Porsche sprzedajemy w USA.

 

Jak długo pracuje Pan w firmie Porsche?

 

Pracuję w Porsche od 1989 r. Wcześniej 3 lata pracowałem dla Audi i Volkswagena. Brałem udział przy tworzeniu nadwozia do Audi A4 i VW Polo, ale moje pomysły nie zostały wykorzystane.

 

Co Pan sądzi o nowym rodzaju  testu zderzeniowego, w którym dochodzi do kolizji pieszego z samochodem?

 

Podczas tego testu głównym problemem jest amortyzacja skutków uderzenia głową o maskę samochodu. W takiej kolizji może też dochodzić do złamania nóg pieszego. Wbrew pozorom, problem ten dotyczy bardziej modelu Cayenne niż 911. W przypadku modelu 911 - na razie - nie widzę większego problemu. Myślę, że po roku 2007 będą instalowane w samochodach urządzenia unoszące pieszego, zapobiegające kontaktowi głowy z maską auta, zwłaszcza między pokrywą silnika a błotnikami i reflektorami.

 

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości