Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Hamulce przyszłości

Data publikacji: Autor: Marek Ponikowski

 Bez płynu hamulcowego

Trudno uciec od stereotypów. Mnóstwo osób za żadne skarby nie zdecydowałoby się na przeróbkę auta na zasilanie gazem. Oczami wyobraźni widzą eksplozję zbiornika z propanem-butanem i nie przemawiają do nich statystyki świadczące, że to zbiorniki z benzyną łatwiej pękają podczas wypadku.

Inni ciągle uważają, że jazda w pasach bezpieczeństwa może się źle skończyć, bo w razie konieczności nie zdążą wydostać się z samochodu. Jeszcze inni są zdania, że silniki wysokoprężne nadają się tylko do ciężarówek...

Potęga stereotypu sprawia też, że konstruktorzy wahają się co do wprowadzenia w modelach, które obecnie są opracowywane przez wielkie koncerny, rewolucyjnej nowości: hamulców elektrycznych. Wolą rozłożyć tę rewolucję na raty, przekonać zawczasu kierowców, iż lepiej polegać na "drucikach" i elektronice niż na układzie hydraulicznym, powolnym w działaniu, podatnym na uszkodzenia, wymagającym konserwacji, wypełnionym starzejącym się płynem.

W ciężarówkach już są!
Pomysł wyeliminowania układów hydraulicznych z konstrukcji samochodu zaczerpnięto z kolejnictwa, w którym elektryczne hamulce stosowane są z powodzeniem już od dawna. Od dobrych kilku lat elektryczne hamulce znaleźć można w ciężarówkach. Układy nadające się do zastosowania w autach osobowych przeszły już wszechstronne testy i osiągnęły pełną dojrzałość konstrukcyjną i technologiczną.
Wszystko jednak wskazuje na to, że systemy elektromechaniczne (EMB) wejdą do motoryzacji dopiero za dobrych kilka lat, zapewne nie wcześniej niż w roku 2005. Natomiast już tylko miesiące dzielą nas od premiery pierwszego samochodu z hamulcami elektrohydraulicznymi (EHB).
W tego typu systemie stopa kierowcy naciskająca na pedał hamulca nie uruchamia pompy wypełnionej płynem, jak w rozwiązaniu konwencjonalnym. Podobnie za to jak w przypadku pedału gazu, który w systemach „by wire“ jest tylko źródłem sygnału płynącego do układu elektronicznego sterującego przepustnicą silnika, tak i tu wciśnięcie hamulca informuje tylko komputer o intencjach osoby prowadzącej samochód.

Komputer wie lepiej
Elektronika ocenia, na podstawie sygnałów z kabiny oraz czujników przy poszczególnych kołach, notabene tych samych, które pracują w systemie stabilizacyjnym ESP, jak mocno chce hamować kierowca, jak szybko porusza się auto, czy znajduje się na prostej, czy na zakręcie, jaką przyczepność do nawierzchni mają poszczególne koła itp. Jednostka sterująca EHB analizuje to wszystko w tzw. czasie realnym i wybiera odpowiedni tryb pracy układu hamulcowego. Impulsy przekazywane są oczywiście za pośrednictwem tzw. sieci multipleksowej czyli CAN data bus.
Sam układ hamulcowy jest w opisanym rozwiązaniu mniej więcej konwencjonalny. Nie do końca jednak, bo nie stosuje się w nim np. podciśnieniowej pompy wspomagającej, czyli tzw. serwa. Jego rolę pełni elektryczna pompa płynu hamulcowego i akumulator ciśnienia, zblokowane z modułem elektrohydraulicznym wspólnym dla EHB, układu antypoślizgowego ABS, a także systemu BAS, wspierającego kierowcę podczas awaryjnego hamowania oraz układu kontroli trakcji ASR i ESP, czyli systemu stabilizacyjnego.

Bez stresu pod górkę
Niektórzy konstruktorzy idą jeszcze o krok dalej, ograniczając układ elektrohydrauliczny jedynie do przednich kół samochodu, pełniących podstawową rolę w hamowaniu. Tylne hamulce bębnowe wraz z pomocniczym hamulcem postojowym są w tym rozwiązaniu sterowane w pełni elektromechanicznie. Ciekawym pomysłem jest włączenie do systemu hamulcowego samoczynnego urządzenia zwanego hillholder, które uwalnia kierowcę od konieczności posługiwania się hamulcem ręcznym podczas ruszania pod górkę.
Gdy już zmotoryzowany świat przekona się, że „drucikom“ można zaufać, nastąpi drugi etap elektryfikacji systemów hamulcowych. Hydraulika zostanie całkowicie wyeliminowana, a w zaciskach hamulców tarczowych zamiast cylinderków i tłoczków znajdą się proste przekładnie śrubowe, dociskające klocki do tarcz. Obecnie testowane zaciski elektromechaniczne są w stanie w czasie 90 milisekund wytworzyć siłę dociskającą równą dwóm tonom!

Nowości w praktyce
Już w przyszłym roku elektryczny hamulec ręczny znajdzie się w produkowanej seryjnie luksusowej Lancii, która zastąpi kończący karierę model Kappa. DaimlerChrysler zapowiada zastosowanie układu elektrohydraulicznego „w najbliższych latach“; prawdopodobnie pierwszym Mercedesem z hamulcami EHB będzie nowy model klasy E przygotowywany do premiery w roku 2002. System opracowano wspólnie z Boschem. Elektrohydrauliczne systemy hamulcowe przygotowują także konkurenci Boscha. Gotowe opracowania mają już Delphi i TRW. Conti-Teves współdziała w pracach nad hamulcami elektrohydraulicznymi ze znaną z Formuły 1 włoską firmą specjalistyczną Brembo.

Objaśnienia do rysunku
Wheel-speed sensors - czujniki prędkości kątowej kół
EHB control - Jednostka sterująca EHB
Electro-hydraulic acutator - Moduł elektrohydrauliczny
Master cylinder with pedal-travel simulator and sensor - Rezerwowa pompa hamulcowa i miernik siły nacisku na pedał
Steering-wheel angle sensor - Czujnik skrętu kierownicy
Yaw rate and acceleration sensor - Czujnik przyspieszeń skrętnych

Do początku artykułu

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • O Kyepwt hpz (gość)

    Hello there, My name is Aly and I would like to know if you would have any interest to have your website here at motofakty.pl promoted as a resource on our blog alychidesign.com ? We are updating our do-follow broken link resources to include current and up to date resources for our readers. If you may be interested please in being included as a resource on our blog, please let me know. Thanks, Aly

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości