Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Historia pojazdu. Sprowadzanie aut z zagranicy

Data publikacji: Autor: Kamila Nawotnik

Sprawdzenie historii pojazdu w naszym kraju jest coraz łatwiejsze. Kierowcy mają do dyspozycji systemy (np. CEPiK) pozwalające zidentyfikować pojazd i uzyskać informacje o ewentualnych stłuczkach, naprawach czy liczbie właścicieli. 

Fot. Pixabay Sprawdzenie historii pojazdu w naszym kraju jest coraz łatwiejsze. Kierowcy mają do dyspozycji systemy (np. CEPiK) pozwalające zidentyfikować pojazd i uzyskać informacje o ewentualnych stłuczkach, naprawach czy liczbie właścicieli. Dużo większym problemem jest natomiast zakup samochodu z zagranicy. Jak zatem poznać przeszłość takiego auta?

Wchodząc na popularne serwisy z ogłoszeniami sprzedaży samochodów, możemy do woli przebierać w ofertach dotyczących aut sprowadzonych z zagranicy. Często są one przygotowane już do rejestracji, czasem już zarejestrowane w Polsce, sporadycznie gotowe do sprowadzenia i rejestracji na życzenie przyszłego właściciela. Standardowe określenia typu „oryginalny niski przebieg”, „nie bity, zero rdzy”, „stan igła” są doskonale znane każdemu, kto kiedykolwiek planował zakup używanego auta. Nie jest tajemnicą, że często te popularne hasła są bardzo odległe od faktycznego stanu pojazdu. Brak zaufania do handlarzy oraz do samochodów importowanych nie powinien zatem nikogo dziwić. Na szczęście jednak, gdy wpadnie nam w oko egzemplarz szczególnie atrakcyjny, mamy coraz więcej możliwości sprawdzenia historii takiego pojazdu.

Rozwój CEPiK 2.0
Sprawdzenie historii pojazdu w naszym kraju jest coraz łatwiejsze. Kierowcy mają do dyspozycji systemy (np. CEPiK) pozwalające zidentyfikować pojazd i uzyskać informacje o ewentualnych stłuczkach, naprawach czy liczbie właścicieli. Dużo większym problemem jest natomiast zakup samochodu z zagranicy. Jak zatem poznać przeszłość takiego auta?

Fot. archiwumOgromnym udogodnieniem okazał się rozwój rządowego programu CEPiK 2.0 i darmowej bazy historiapojazdu.gov.pl, uruchomionej w 2014 roku. Przez długi czas udostępniała ona dane dotyczące polskich pojazdów (tj. zarejestrowanych w naszym kraju), jednak w styczniu 2018 roku została rozszerzona o możliwość sprawdzenia przeszłości pojazdów z zagranicy, które jeszcze nie znalazły się w Centralnej Ewidencji Pojazdów, a np. już są oferowane do sprzedaży. Póki co, usługa dotyczy samochodów sprowadzanych z 21 rynków, w tym USA, Kanady, Francji, Belgii, Holandii, Włoch i Szwecji.

Załóżmy, że interesuje nas kupno auta sprowadzonego i zarejestrowanego w Polsce. Jeśli wybrany przez nas samochód jest w bazie zagranicznej, to w zakładce „Dane zagraniczne” zobaczymy informacje w siedmiu kategoriach: kradzież, złomowanie, powypadkowy, uszkodzony, "przekręcony" licznik (uwaga: w CEP gromadzone są informacje o odczycie licznika dopiero od 2014 roku), niedopuszczony do ruchu, służył jako taxi. W przypadku potwierdzenia danej kategorii, w systemie pojawi się alert zaznaczony czerwonym symbolem. System poinformuje nas także o braku danego samochodu w bazie zagranicznej.

W przypadku zarejestrowanych pojazdów możemy poznać:
- dane techniczne (pojemność i moc silnika, rodzaj paliwa);
- terminy obowiązkowych badań technicznych, które przechodził pojazd, w tym informację, czy posiada aktualne badanie;
- odczyt licznika, zarejestrowany podczas badań technicznych;
- informację, czy posiada ważne obowiązkowe ubezpieczenie OC;
- liczbę właścicieli i województwo rejestracji;
- informację, czy pojazd był własnością firmy/organizacji, czy osoby prywatnej;
- informację, czy pojazd nie jest oznaczony obecnie w bazie jako kradziony.

Jeżeli natomiast chcemy kupić samochód sprowadzany z zagranicy, ale jeszcze nie zarejestrowany w naszym kraju, musimy zalogować się na portalu za pomocą profilu zaufanego (eGO), przygotować numer VIN, numer rejestracyjny oraz datę pierwszej rejestracji pojazdu. Jeśli nie dysponujemy tymi danymi, możemy spróbować skontaktować się ze sprzedawcą interesującego nas auta i o nie poprosić. Przy okazji - ewentualna odmowa może być dla nas sygnałem, że handlarz próbuje coś przed nami zataić.

Zobacz także: Cofanie licznika. Od kiedy i jaka kara?

Niemiec płakał jak sprzedawał
Sprawdzenie historii pojazdu w naszym kraju jest coraz łatwiejsze. Kierowcy mają do dyspozycji systemy (np. CEPiK) pozwalające zidentyfikować pojazd i uzyskać informacje o ewentualnych stłuczkach, naprawach czy liczbie właścicieli. Dużo większym problemem jest natomiast zakup samochodu z zagranicy. Jak zatem poznać przeszłość takiego auta?

Fot. archiwumNa razie system nie oferuje możliwości sprawdzenia historii pojazdu chociażby z Niemiec, które pozostają najpopularniejszym rynkiem wśród polskich handlarzy. To też tam najczęściej dochodzi do modyfikacji stanu licznika (według szacunków serwisu problem cofania liczników dotyczy tam ok. 30% aut wystawionych na sprzedaż). W Niemczech brakuje niestety jednolitej bazy pojazdów na kształt chociażby brytyjskiej. Jeśli chcemy bezpłatnie zorientować się w przeszłości pojazdu, posiadając VIN możemy szukać informacji na forach internetowych danej marki.

Kolejną opcją jest tzw. TUV, a więc Niemieckie Stowarzyszenie Dozoru Technicznego. W skrócie jest to badanie techniczne pojazdów. Jeśli auto ma jakąś historię TUV (lub ważne badanie), to mamy względne rozeznanie, przynajmniej w kwestii przebiegu samochodu. Nie należy ślepo ufać tej metodzie, ponieważ niemieckie badanie techniczne nie sprawdza wszystkich elementów pojazdu, a po drugie – dokument może być sfałszowany. Generalnie jednak, im lepiej udokumentowana historia pojazdu i im więcej raportów TUV ma dane auto, tym lepsze mamy rozeznanie w jego przeszłości.

O wiele droższą opcją jest wykupienie raportu DEKRA (Niemiecki Klub Monitoringu Pojazdów). Zakres prowadzonych przez nich usług obejmuje m.in. kontrolę pojazdów silnikowych, ekspertyzy, przeglądy bezpieczeństwa oraz testowanie urządzeń technicznych i certyfikatów. Najlepiej, jeżeli dane auto posiada międzynarodowy znak jakości tej firmy. Potwierdza on wysoki standard techniczny i bezpieczeństwo pojazdu.

Do dyspozycji mamy także np. serwis https://www.autodna.pl, który odpłatnie (ok. 20-25 zł) udostępni nam pełny raport historii pojazdu, powstały w oparciu o dane administracji państwowych, instytucji finansowych i centralnych rejestrów pojazdów. W przypadku wspomnianego portalu jeszcze przed zakupem możemy podać numer VIN, następnie sprawdzić, jakiego rodzaju raporty są dostępne dla danego samochodu i dopiero podjąć decyzję, czy chcemy wykupić pełną analizę.

Import z Wielkiej Brytanii
W przypadku samochodów sprowadzanych z Wielkiej Brytanii mamy możliwość bezpłatnego ustalenia najdrobniejszych szczegółów. Posiadając jedynie numer rejestracyjny, możemy wejść na stronę https://www.check-mot.service.gov.uk/ i uzyskać stamtąd informacje o odnotowanych przebiegach, badaniach technicznych auta, a nawet o stwierdzonych wówczas usterkach.

Zobacz także: To musisz wiedzieć o akumulatorze

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Komentarz usunięty.
  • michalek (gość)

    Lepiej kupić auto z krajowej dystrybucji i takie na które nas stać, a nie szukać oszczędności, bo źle to wychodzi. Sam kupiłem tivoli z drugiej ręki, sprawdzone i cena akceptowalna

  • moto-trips.pl (gość)

    Ej w tym CEPIK mało co jest ja mam samochód od nowości zarejestrowany w PL i nie pokazał żadnych danych, mimo że więcej ich trzeba podać. W Autobaza.pl po samym VIN mi wyskoczyła stłuczka, przebieg, zdjęcia... Przy zakupie auta z zagranicy obowiązkowo kupiłbym taki raport.

  • Kamyk (gość)

    Zgadzam się z @Michałek. Problem rozwiązuje zakup auta, które pochodzi z polskiego salonu i jego przeglądy lub naprawy były robione w Polsce. Tym bardziej, że naprawdę wśród takich aut jest z czego wybierać. Wystarczy pójść do pierwszego lepszego salonu samochodowego lub takiej firmy jak Master1 i może przebierać w różnych autach po kontraktach leasingowych.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości