Wszystko
o samochodach

Aktualności / Wywiady

Hołek i jego wędrowny Sokół

Data publikacji: Autor: Joanna Kalinowska

fot. archiwum Krzysztof Hołowczyc – rajdowy Mistrz Polski oraz Mistrz Europy z 1997 roku. Znają go małe dziewczynki i starsze panie.

Krzysztof Hołowczyc – rajdowy Mistrz Polski oraz Mistrz Europy z 1997 roku. Znają go zarówno małe dziewczynki jak i starsze panie. Jedni mówią: najlepszy polski kierowca rajdowy wszechczasów. Inni: gwiazda kinematografii reklamowej.

 

- Tym razem darujmy sobie temat samochodów, przejdźmy do dwóch kółek, które też są Twoją pasją, w szczególności zaś imponująca Suzuki Hayabusa, czyli Wędrowny Sokół.

 

fot. archiwum - Moja pasja może nawet wcale nie mieć kółek! Mam przecież skuter wodny, który nie ma kółek, a porusza się z zabijającą szybkością. Może to właśnie o tą szybkość chodzi i przyspieszenie, a nie o ilość kół? Suzuki Hayabusa to już jest diament, mnie samego wprowadzający w podziw. W chwili obecnej ma on moc 210 koni, czyli jak dobra i szybka furka. Przekonałem się z całą pewnością do jednego: trudno na nim wytrzymać więcej niż  5 sekund przy obrotach powyżej 8000. Ma on też rodzaj doładowania, odjazd jest więc niebywały, a „cug wyrywa nerki”.

 

- Dlaczego wybór padł akurat na tą markę i model?

 

- Kiedy urodził mi się pomysł, aby kupić Suzuki Hayabusę, była ona reklamowana jako najszybszy motocykl świata. Pamiętam do dziś reklamę na Eurosporcie, kiedy sokół spadał na szosę i zamieniał się w motocykl, z offu słychać było okrzyk: HAYABUSAAAA! Czad, wzięło mnie to. Dodatkowo Suzuki Poland dało mi atrakcyjne warunki kupna, więc na co miałem czekać.

 

- Czy ta miłość do jednośladów miała jakieś konkretne początki?

 

- Odkąd pamiętam motocykle były moją wielką pasją, przygodą i fabryką adrenaliny. Jako młody człowiek miałem Jawkę, później Simsona Enduro, MZ-etki, a później to już zawsze coś mocniejszego. Teraz mam Hayabusę i dużo więcej frajdy oczywiście! Trzeba sobie zdawać sprawę, że taka maszyna to piekielnie niebezpieczne urządzenie, szczególnie na polskich drogach. Są jednak miejsca, gdzie mogę na co dzień posmakować przyspieszeń, jakie są  mi dostępne jedynie w aucie WRC przy okazji rajdu i utrzymać ten dreszczyk na dłużej. Podobny fan daje jazda na nartach wodnych. Jak przy szybkości 80 km/h człowiek wytnie szlifa na wodzie, to jest to porównywalne ze zderzeniem z betonową ścianą, bardzo boli.

 

- A czy bardzo bolało, jak pod koniec ubiegłego roku „wyciąłeś szlifa” swoim motorkiem relaksowym, czyli Enduro Suzuki DR 350 ?

 

- Oj, bardzo, tym bardziej, że wypadek zdarzył się z mojej winy. Za szybko wjechałem na drewnianą kładkę pokrytą zmrożonymi liśćmi. Motocykl wpadł w poślizg i upadł, a ja zatrzymałem się dopiero na metalowej barierce. Mocno się połamałem wtedy, za karę byłem cztery tygodnie w gipsie i wysłuchiwałem lamentów chirurgów.

 

- Jaką szybkość maksymalną udało się wycisnąć na razie z Suzuki?

 

- 280, ale nie mówmy tego głośno, bo zaraz będzie, ze Hołek piratuje.

 

- A właśnie, jakie masz w związku z tym kontakty z policją? Jak to jest, kiedy zatrzymuje patrol i okazuje się po zdjęciu kasku, że to Hołowczyc?

 

- Eeee, no co będę mówił! Jest pozytywnie! Przecież nie jestem jakiś tam nawiedzony, żeby mnie od razu policja............... Powiedzmy tak: staram się  respektować prawo drogowe! I niech tak zostanie.

 

- W Twoich motocyklach nigdy się nic nie urwało, nie spadło, nie przyprawiło o bicie serca?

 

- Robiło się tak, kiedy jeszcze jeździłem na MZ-kach. Ale wtedy to szedłem do kolana w zakrętach, więc co chwila coś tam z brzękiem spadało.

 

- Teraz widzę, że kombinezon jest profi, a nakładka na kolano bez żadnych zadrapań.......

 

- Fakt, chyba ją  oderwę, bo jest na rzep, i dla hecy trochę ją zetrę na krawężniku, zawsze to poważniej będzie wyglądało.

 

- No nie, kandydat do Parlamentu Europejskiego będzie zdzierał nakładki na kolana, to niezła faza! A generalnie jaką masz myśl przewodnia tego kandydowania do zbioru przedstawicieli naszego kontynentu?

 

- Jestem przekonany, ze Parlament Europejski pozwoli mi rozwiązać problemy, na których się znam, w szczególności dotyczące sytuacji na polskich drogach. Wierzę, że uda mi się wpłynąć na większe zdecydowanie w działaniach na rzecz budowy nowoczesnych dróg i poprawy bezpieczeństwa ruchu. W tej tezie zawiera się moja misja.

 

- Na pewno cała rzesza fanów będzie na Ciebie głosować, my żałujemy, że jesteś kandydatem z Olsztyna, a nie z Warszawy, bo zwyciężyłbyś z ogromnym dystansem.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości