Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 36839 opinii. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Porównania

Honda Jazz kontra Kia Venga

Data publikacji: Autor: Dobosz Dariusz

Honda Jazz 

Honda wytwarza już czwartą generację swojego minivana i ma dużo większe doświadczenie w tej klasie samochodów. Postawiła na lepszą dynamikę,

Fot. Dariusz Dobosz Koreańczycy uczyli się kiedyś motoryzacji od Japończyków, ale od wielu lat świetnie radzą sobie sami. Na przykładzie Hondy i Kia zobaczmy, czy aby uczeń nie przerósł mistrza.

Honda Jazz 

Honda wytwarza już czwartą generację swojego minivana i ma dużo większe doświadczenie w tej klasie samochodów. Postawiła na lepszą dynamikę,

Fot. Dariusz Dobosz Nie jest tajemnicą, że Hyundai miał swego czasu związki z Mitsubishi, a Kia, obecnie należąca do Hyundaia, z Mazdą. Korzystanie z japońskiej technologii szybko przyniosło owoce w postaci mało urodziwych, ale wygodnych i niezawodnych samochodów, którymi z powodzeniem zaatakowano Europę. Dalekowschodni producenci nabrali doświadczenia, poprawili estetykę, podnieśli jakość, wzbogacili wyposażenie i dzisiaj walczą jak równy z równym także z japońskimi wytwórcami. I tak jak ich rywale zza miedzy są obecni niemal w każdym segmencie rynku, także w klasie niedużych, miejskich minivanów.

Kia Venga w swej pierwszej odsłonie jest na rynku już 7 lat. To długo jak na tani, popularny samochód. Ale stonowane kształty tego jednobryłowca wciąż zachowują świeżość i wcale się nie zestarzały. Elegancka i spokojna linia auta wciąż wygląda nowocześnie i może się podobać. Nawet podczas modernizacji w 2014 r. dokonano jedynie kosmetycznych zmian karoserii. Venga wciąż ma wysoki pas przedni, dający poczucie solidności i bezpieczeństwa, a zmieniona przed dwoma laty osłona chłodnicy oraz nowe reflektory i zderzaki prezentują się całkiem nieźle.

 Jazz, który w 2013 r. doczekał się czwartej generacji, ma odmienny styl – wygląda dynamicznie, wręcz bojowo. Patrząc na jego mocno klinowatą linię oraz nisko opadający przód skojarzenia z modelem Civic nasuwają się same. Świetnie wygląda pas tworzony przez reflektory i osłonę chłodnicy, a przedni zderzak jakby żywcem przeniesiono z rajdówki. Tył jest równie interesujący. Podobać mogą się wysoko umieszczone lampy, w oryginalny sposób zachodzące zarówno na tylną szybę jak i na tylne błotniki, a dwie duże wnęki w zderzaku całkiem fajnie udają sportowe dyfuzory.

Redakcja poleca:

Kara za brak polisy OC. Ile zapłacimy w 2017 roku?
Używany Citroen C3. Wady i zalety
To nowe auto sprzedawane jest co 40 sekund

Kia Venga

Dla kogoś, komu bardziej niż na osiągach zależy na wygodzie i komforcie jazdy, Venga będzie lepszą propozycją niż Jazz

Fot. Dariusz Dobosz Przedział pasażerski Vengi szczelnie wypełniono plastikiem. I chociaż nie można mieć większych zastrzeżeń ani do jego jakości, ani do solidności montażu elementów, to jednak wnętrzu brakuje przytulności. Jest tu trochę dobrych tworzyw, i trochę tych tańszych. Typowy „mix” zadowalający zapewne koreańskich księgowych. Estetykę podporządkowano prostocie , ani na desce rozdzielczej ani na drzwiach nie znajdziemy czegoś szczególnie finezyjnego. To klasyka, w dobrym stylu ale trochę nudna. Sytuację ratuje ładny zestaw wskaźników z trzema czytelnymi zegarami. Trochę brakuje przestrzeni za przednimi fotelami. Pół biedy, gdy przesuwana w zakresie 13 cm kanapa jest przesunięta maksymalnie do tyłu (bagażnik ma wówczas 440 l). Ale jeśli zostanie przesunięta w skrajne przednie położenie, na nogi pasażerów pozostaje niewiele miejsca. Wówczas jedyną pociechę stanowi wzrost pojemności kufra do 552 l. To rewelacyjny wynik jak na samochód tej klasy. Tak naprawdę problem pojawia się dopiero wówczas, gdy trzeba zabrać dwóch lub trzech pasażerów na tylną kanapę i pomieścić w bagażniku pakunki czterech lub pięciu osób. Na co dzień, gdy przepastny bagażnik nie jest potrzeby kanapę można przesunąć do tyłu. Trzeba dodać, że przedział pasażerski koreańskiego minivana ma sporo wygodnych schowków, co bardzo podnosi jego funkcjonalność.

Kia Venga

Dla kogoś, komu bardziej niż na osiągach zależy na wygodzie i komforcie jazdy, Venga będzie lepszą propozycją niż Jazz

Fot. Dariusz Dobosz Wnętrze Jazz’a wykonano w bardzo podobny sposób. Deska rozdzielcza jest miła w dotyku, tworzywa na drzwiach czy gdzieś w dolnych partiach konsoli centralnej są twardsze i łatwiejsze do zarysowania. Zróżnicowanie jakościowe nie ma większego znaczenia dla jadących, wszystko jest poprawnie poskładane i tworzy przyjemny klimat. Kolejne podobieństwo do Vengi to dość banalny projekt deski rozdzielczej. Tak samo jak u rywala jedynym interesującym elementem jest zestaw wskaźników z trzema czytelnymi zegarami. Z wolną przestrzenią w Hondzie Jazz nie jest jednak tak dobrze jak w Kia. Wyraźnie ciaśniej jest z przodu, nie za wiele miejsca zostawiono też jadącym z tyłu. Wyraźnie mniejszy jest bagażnik, choć jak na ten segment  tak ma spore rozmiary. Mocną stroną Jazz’a są specyficznie składane tylne fotele (Magic Seat), dzięki którym można przewieźć we wnętrzu przedmioty i dużej wysokości.

Nieubłaganie dochodzimy do techniki, a tu swoją wyższość pokazuje Jazz. Ma o 12 KM mocniejszy silnik, ale zdecydowanie niższy maksymalny moment obrotowy. Mimo wszystko dużo sprawniej przyspiesza, w czym spora zasługa lepszej charakterystyki silnika i niższej masy własnej. Ma też wyraźnie mniejszy apetyt na paliwo. Na plus Vengi trzeba jednak zapisać spokojniejszą pracę silnika i ładniejsze brzmienie. Jazz ma również sprawniejsze podwozie, zestrojone sztywniej niż w Kia, psujące komfort jazdy na kiepskich nawierzchniach, ale zdecydowanie stabilniej prowadzące samochód. Venga, choć wcale nie jest szczególnie „miękka”, zapewnia jednak wyższy komfort jazdy. Układy kierownicze reagują w bardzo podobny sposób na polecenia kierowcy. Są dalekie od ideału ale jak na ten rodzaj aut i ich dynamikę sprawdzają się bezproblemowo w codziennej jeździe.

Honda Jazz 

Honda wytwarza już czwartą generację swojego minivana i ma dużo większe doświadczenie w tej klasie samochodów. Postawiła na lepszą dynamikę,

Fot. Dariusz Dobosz

Honda Jazz

Honda wytwarza już czwartą generację swojego minivana i ma dużo większe doświadczenie w tej klasie samochodów. Postawiła na lepszą dynamikę,

Fot. Dariusz Dobosz

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • As (gość)

    Jazz ma kontrolę trakcji, jak każda Honda dostępna w Polsce.

  • edd (gość)

    Jazz wygląda dużo lepiej od Vengi.

  • hhh (gość)

    honda, honda....uber alles :)

  • hhh (gość)

    JDM! madafaka :)

  • Sztetke (gość)

    Czy autor siedział z tyłu w Jazzie? Chyba nie skoro pisze, że jest tam ciaśniej niż w Vendze. Nie widziałem jeszcze, żeby jakieś autko segmentu B miało więcej przestrzeni z tyłu niż Jazz.

  • Autor gamon (gość)

    Ale bzdury ...jest ciasniej w Jazz ? Oj chyba ktos tu nie siedzial tam gdzie trzeba. Dodam jeszcze ze mozna cos schowac pod siedzenia w tylnej czesci...

  • Q64 (gość)

    Jak można nawet porównywać te dwa samochody, przecież Jazz to jedno z najlepszych i praktyczniejszych aut w swojej klasie, a Venga to tylko przeciętniak pod każdym względem. Sama jakość montażu wychodzi po kilkunastu miesiącach użytkowania na polskich dziurawych drogach, gdzie w hondzie nic nie skrzypi choć plastiki dość twarde,natomiast w kia zaczynają dochodzić do uszów różne dźwięki. Pojemność bagażowa w hondzie po złożeniu tylnych siedzeń to mistrzostwo świata ,jedna z głównych zalet a w klasie mikrovanów to bardzo ważna rzecz.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Honda Jazz zdjęcia

Honda Jazz dane techniczne

Wszystkie dane techniczne

Kia Venga dane techniczne

Wszystkie dane techniczne

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Honda Jazz opinie

Oceń swoje auto

Ogłoszenia z gratka.pl

Honda Jazz Cena

Części dla marki Honda

Średnia cena części z Moto.Gratka.pl

Suma (średni koszt):

469 zł