Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Raporty

Hybryda plug-in vs. diesel. Porównanie kosztów eksploatacji

Data publikacji: Autor: Jacek Wasilewski

Na rynku motoryzacyjnym trwa rewolucja. Elektryfikacja aut osobowych wydaje się być przesądzona. Wystarczy spojrzeć na średnioterminowe plany największych koncernów motoryzacyjnych. Zmianom wtórują regulatorzy prawni, sukcesywnie obniżając dozwoloną, samochodową emisję CO2. W okresie transformacji producenci prezentują kolejne modele hybryd typu plug-in, reklamując je jako samochody niemal idealne, tj. łączące zalety samochodu czysto elektrycznego (EV) w mieście i spalinowego w trasie, gdzie nadal skąpa sieć ładowania i względnie długi czas uzupełnienia energii, ograniczają praktyczność aut EV.

Fot. Archiwum Na rynku motoryzacyjnym trwa rewolucja. Elektryfikacja aut osobowych wydaje się być przesądzona. Wystarczy spojrzeć na średnioterminowe plany największych koncernów motoryzacyjnych. Zmianom wtórują regulatorzy prawni, sukcesywnie obniżając dozwoloną, samochodową emisję CO2. W okresie transformacji producenci prezentują kolejne modele hybryd typu plug-in, reklamując je jako samochody niemal idealne, tj. łączące zalety samochodu czysto elektrycznego (EV) w mieście i spalinowego w trasie, gdzie nadal skąpa sieć ładowania i względnie długi czas uzupełnienia energii, ograniczają praktyczność aut EV.

Nasza redakcja specjalizuje się w praktycznym i racjonalnym podejściu do motoryzacji, postanowiliśmy więc sprawdzić na przykładzie Skody Superb, jakie są codzienne koszty eksploatacji wersji plug-in na tle jednostki spalinowej diesla 2.0 TDI.

Szanowny Czytelniku, zapraszamy do lektury raportu Motofaktów!

Hybryda plug-in czy diesel? Co się bardziej opłaca?

Na rynku motoryzacyjnym trwa rewolucja. Elektryfikacja aut osobowych wydaje się być przesądzona. Wystarczy spojrzeć na średnioterminowe plany największych koncernów motoryzacyjnych. Zmianom wtórują regulatorzy prawni, sukcesywnie obniżając dozwoloną, samochodową emisję CO2. W okresie transformacji producenci prezentują kolejne modele hybryd typu plug-in, reklamując je jako samochody niemal idealne, tj. łączące zalety samochodu czysto elektrycznego (EV) w mieście i spalinowego w trasie, gdzie nadal skąpa sieć ładowania i względnie długi czas uzupełnienia energii, ograniczają praktyczność aut EV.

Fot. SkodaZacznijmy od krótkiego porównania danych technicznych. Skoda Superb iV plug-in dysponuje 218 KM i 400 Nm momentu obrotowego, co pozwala rozpędzić czeską limuzynę do 100 km/h w 7,7s. Jednostka napędowa wyposażona została w akumulator 13kWh, który pozwala wprawnemu kierowcy na pokonanie nawet 50 km w ruchu miejskim, co w zasadzie nie różni się od wartości deklarowanej przez Skodę (zasięg katalogowy 55 km WLTP). Cena Superba PHEV zaczyna się na dzień pisania artykułu od 148 900 złotych.

Zobacz także: Sprzedaż auta - to trzeba zgłosić w urzędzie

Do porównania kosztów wybraliśmy podobny w osiągach silnik diesla 2.0 TDI, dysponujący mocą 190 KM i 400 Nm momentu obrotowego. Co ciekawe, obydwa napędy pozwalają Skodzie na identyczny czas sprintu “do setki”, tj. 7,7 s. Warto zauważyć, że Superb z silnikiem diesla jest o 175 kg lżejszy - masa baterii robi swoje. Cena modelu wyposażonego w mocnego diesla, na czas pisania artykułu, zaczyna się od 133 000 złotych. Tu pierwszy plus wersji spalinowej - cena zakupu niższa o 15 900 złotych, to niewątpliwy atutu napędu konwencjonalnego. W dalszej części artykułu sprawdzimy czy ta różnica ma szansę się zamortyzować, a jeśli tak, to w jakim czasie.

Na rynku motoryzacyjnym trwa rewolucja. Elektryfikacja aut osobowych wydaje się być przesądzona. Wystarczy spojrzeć na średnioterminowe plany największych koncernów motoryzacyjnych. Zmianom wtórują regulatorzy prawni, sukcesywnie obniżając dozwoloną, samochodową emisję CO2. W okresie transformacji producenci prezentują kolejne modele hybryd typu plug-in, reklamując je jako samochody niemal idealne, tj. łączące zalety samochodu czysto elektrycznego (EV) w mieście i spalinowego w trasie, gdzie nadal skąpa sieć ładowania i względnie długi czas uzupełnienia energii, ograniczają praktyczność aut EV.

Fot. SkodaDo porównania założyliśmy dojazd do pracy i sobotnie sprawunki na dystansie 40 km dziennie, 25 dni w miesiącu i dwie trasy rocznie: Warszawa - Trójmiasto - Warszawa (w zaokrągleniu 860 km) i Warszawa - Zakopane - Warszawa (około 800 km), korzystając z najszybszych, dostępnych tras. Samochód hybrydowy będziemy ładowali w garażu, przy użyciu zwykłego gniazdka ściennego, co w przypadku hybrydy typu plug-in w zupełności wystarczy - czas uzupełnienia energii w akumulatorze wynosi realnie (dane testowe) do 7 godzin, więc podłączając samochód wieczorem, rano mamy do dyspozycji pełną baterię.

Hybryda plug-in vs. diesel. Koszty eksploatacji

Zacznijmy od codziennych kosztów eksploatacji Superba iV plug-in.

Przy założeniu, że nasz dojazd do pracy i sobotnie zakupy nie przekroczą dystansu 40 km, wszystkie przejazdy mogą odbyć się wyłącznie na silniku elektrycznym. Jest to założenie oparte na danych, w których szacuje się, że statystyczny Europejczyk nie przejeżdża dziennie więcej niż 50 km. Nocne ładowanie akumulatora będzie kosztowało nas ok. 7 złotych (pojemność netto akumulatorów Superba to 10,4 kWh).

Miesięczny koszt przejazdów miejskich (25 dni) zamknie się w kwocie 175 złotych.

Na rynku motoryzacyjnym trwa rewolucja. Elektryfikacja aut osobowych wydaje się być przesądzona. Wystarczy spojrzeć na średnioterminowe plany największych koncernów motoryzacyjnych. Zmianom wtórują regulatorzy prawni, sukcesywnie obniżając dozwoloną, samochodową emisję CO2. W okresie transformacji producenci prezentują kolejne modele hybryd typu plug-in, reklamując je jako samochody niemal idealne, tj. łączące zalety samochodu czysto elektrycznego (EV) w mieście i spalinowego w trasie, gdzie nadal skąpa sieć ładowania i względnie długi czas uzupełnienia energii, ograniczają praktyczność aut EV.

Fot. SkodaW trasie sprawa jest bardziej złożona. Zaczynamy od naładowania samochodu przed wyjazdem z domu (7 złotych). Pierwsze 100 km (tyle w trybie hybrydowym zajmie nam rozładowanie baterii) pokonamy spalając 6,9l/100 km, przez kolejne 330 km, przy rozładowanej baterii, spalanie wzrośnie do 8,6l/100 km (dane testowe). Podsumowując, trasa do Trójmiasta z Warszawy będzie kosztowała nas 166 złotych, biorąc pod uwagę koszt ładowania energii w domu (7 złotych) i paliwo (Pb95 4,5zł/litr) spalone w trybie hybrydowym. Nie ma sensu rozważać ładowania Superba w trasie, w celu obniżenia kosztu przejechanych kilometrów. Maksymalny prąd zewnętrznego ładowania baterii to 3,6 kW (Type 2). Musielibyśmy więc, zaplanować przynajmniej 3-godziny postój w celu uzupełnienia energii. Mimo wszystko, jeśli naładujemy Superba przed powrotem do Warszawy (dom, hotel) cała wyprawa zamknie się w bardzo przyzwoitym koszcie 332 złotych. Przyjmując analogiczne założenia, koszt pokonania trasy Warszawa - Zakopane - Warszawa (ok. 800 km) wyniesie nas 308 złotych.

Jak widać koszt eksploatacji hybrydy typu plug-in w miejskich warunkach wygląda atrakcyjnie. Niski koszt energii elektrycznej pozwala na spore oszczędności.

Nie uprzedzajmy jednak faktów. Jak w tych samych warunkach sprawdzi się klasyczny diesel?

Na rynku motoryzacyjnym trwa rewolucja. Elektryfikacja aut osobowych wydaje się być przesądzona. Wystarczy spojrzeć na średnioterminowe plany największych koncernów motoryzacyjnych. Zmianom wtórują regulatorzy prawni, sukcesywnie obniżając dozwoloną, samochodową emisję CO2. W okresie transformacji producenci prezentują kolejne modele hybryd typu plug-in, reklamując je jako samochody niemal idealne, tj. łączące zalety samochodu czysto elektrycznego (EV) w mieście i spalinowego w trasie, gdzie nadal skąpa sieć ładowania i względnie długi czas uzupełnienia energii, ograniczają praktyczność aut EV.

Fot. SkodaJednostka 2.0 TDI 190 KM według danych testowych spala w mieście ok. 8,5l ON/100km. Miesięczny dystans miejski w naszym raporcie to 1000 km (25 dni x 40 km).
Miesięczny koszt spalonego oleju napędowego (ON 4,4zł/litr) wynosi 374 złote.

Dane testowe z trasy wskazują spalanie diesla na poziomie 7,5l/100km, co oznacza, że nasza podróż z Warszawy do Trójmiasta i z powrotem będzie kosztowała nas 284 złote.
Za wakacyjny wyjazd do Zakopanego zostawimy na stacji 264 złote.

Mamy już komplet danych, porównajmy więc koszty. 

koszty (PLN)

Superb iV hybrid plug-in

Superb 2.0 TDI 190 KM

miasto

2100

4488

trasa

640

548

koszt paliwa/energii rocznie

2740

5036

żnica kosztów

 

+2296

Zanim przejdę do podsumowania, warto pochylić się nad komfortem jazdy obu samochodów. W warunkach miejskich dużo przyjemniej podróżuje się wersją plug-in, zwłaszcza w trybie czysto elektrycznym. Wysoki moment obrotowy dostępny na zawołanie kierowcy, cisza w kabinie - czysta przyjemność. Jedyną zauważalną wadą jest większa ociężałość hybrydy w szybkich zakrętach, wynikająca z większej masy napędu.

W trasie na dystansie do 100 km samochody są podobnie komfortowe (400 Nm momentu obrotowego). Na dłuższych trasach diesel będzie lepszym wyborem, zapewniając stałe osiągi i niskie spalanie, gdzie hybryda uzależniona jest od pojemności baterii.

Na koniec warto przypomnieć też różnicę w cenie zakupu obydwu aut - 15 900 złotych na korzyść napędu konwencjonalnego. Posługując się danymi z naszego raportu zauważamy, że wyższa cena ulegnie amortyzacji po upływie 7 lat.

Hybryda plug-in vs. diesel. Podsumowanie

Podsumowując, zakup samochodu hybrydowego plug-in ma sens przy założeniu kilku warunków - w garażu lub przed domem mamy stały, nielimitowany dostęp do standardowego gniazdka 230V. Drugim warunkiem jest codzienna dyscyplina w nocnym ładowaniu samochodu. Zwyczajnie musi się to stać nawykiem po powrocie do domu. Kolejny warunek - eksploatacja auta zamknie się przynajmniej w 10 latach.

W każdym innym przypadku wysoka cena zakupu hybrydy plug-in powoduje, że należałoby podjąć decyzję o zakupie Superba napędzanego jednostką spalinową, zwłaszcza, że 190-konną benzynę można mieć już za 122 550 złotych (ta sama wersja wyposażenia), gdzie spalanie w mieście jest wyższe o niewiele ponad litr, porównując do wersji napędzanej dieslem. Pomijając przedstawione powyżej warunki ekonomiczne, zakup wersji plug-in warto rozważyć, jeśli zależy nam na codziennym komforcie jazdy w mieście. Każdy kto choć raz jechał samochodem elektrycznym wie, że takich warunkach jazda autem EV nie ma sobie równych. Dodatkowym atutem będzie też zerowa emisja spalin w naszym najbliższym, miejskim otoczeniu.

Hybrydowy plug-in nie jest może autem tanim, ale trudno mu odmówić praktyczności, a jego dłuższa eksploatacja, pod pewnymi warunkami, może mieć też sens ekonomiczny.

Zobacz także: Testujemy Fiata 124 Spider

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Maniok (gość)

    No a koszt zakupu? Jest nieistotny?

  • Darek (gość)

    Jak dla mnie to najbardziej opłacalna byłaby klasyczna hybryda jak camry. Nada się do miasta i na szybszych trasach również. Ponad 200 KM na pewno pozwoli na komfortową jazdę a auto dużo nie spali. A co najważniejsze nie potrzebuje ładowarek jak plug in, co jest dla mnie istotne, bo najbliższą mam jakieś 10-15 km od mieszkania

  • Freak (gość)

    #Maniok... Nie wiem jak czytałeś tekst, ale koszt zakupu jest uwzględniony w kalkulacji ;)

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości