Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Importowa gorączka

Data publikacji: Autor: Przemysław Walewski

 Od sierpnia na granicach panuje większy ruch. To efekt informacji, że rząd planuje nowe restrykcyjne przepisy dotyczące rejestracji używanych samochodów.

Gdy w Atenach trwają igrzyska olimpijskie, Polska bije kolejne rekordy motoryzacyjne. Do kraju trafiają tysiące używanych samochodów. Szacuje się, że w sierpniu ich liczba przekroczy 130 tys. sztuk. Do tej pory, od 1 maja tego roku, rekordowy był czerwiec – 113 tys. sprowadzonych pojazdów. Do Wielkopolski trafił prawie co piąty (17 proc.) z 159 839 aut sprowadzonych aut.

 

Ze statystyk wielkopolskich urzędów celnych wynika, że średni wiek sprowadzanego auta wynosi 12 lat. Aż 80 proc. wszystkich samochodów to “staruszki”. To wynika z kalkulacji: opłaca się kupować w Niemczech auta jak najtańsze.

 

Najbardziej opłaca się namierzyć samochód powypadkowy. W 2003 r. dominowały samochody w Polsce nowe: sprzedano 365 tys. aut w stosunku do 33,4 tys. pojazdów używanych. Na podstawie dostępnych danych Eurotax Polska można mówić o zdominowaniu rynku przez samochody używane. Nawet w okresie (styczeń-kwiecień 2004 r. ), gdy dobrze sprzedawały się tzw. auta z kratką, stosunek sprzedaży nowych pojazdów do używanych wynosił 192,7/172,3.

 

-Trzeba mieć jednak świadomość, że duży rabat, w granicach 1000 euro, dostaniemy za poważnie rozbity samochód – mówi Andrzej Rostocki, zajmujący się sprowadzaniem aut na zamówienie. – Nie wszystkie auta są warte nawet 800 euro. Nigdy nie będą w zadawalającym stanie technicznym, a już na pewno nie będą służyły właścicielowi przez kolejne 12 lat.

 

Mieszkańcy Wielkopolski tradycyjnie cenią sobie niemieckie marki: Volkswagen, Opel, BMW, Audi. Obecnie dobrą ofertę trudno znaleźć w niemieckich autokomisach we wschodnich Niemczech. Samochody zostały przebrane.

 

- W dobrym stanie technicznym można kupić auta w południowych Niemczech – dodaje Robert Bocian z Poznania. – Ale wcale tak nie jest, jak sobie niektórzy myślą, że wjeżdża się na plac i można od razu znależź auto. Właściciele autohausów wolą handlować ze stałymi odbiorcami. Sprzedając na przykład trzy, cztery samochody, które upatrzył sobie handlarz z Polski, pozbywa się i piątego, który jest tak naprawdę złomem.

 

Handlarze z Wielkopolski docierają także do Francji. Tam trzeba wypatrzyć okazję. Marki francuskie nie mają takiego wzięcia, jak niemieckie. Na polskim rynku pojawiają się jednak Peugeoty (15-letni model 605 to całkowity koszt ok. 9 tys. zł) i Renault (Laguna z 1990 r. – 8 tys. zł).

 

Dokładnie nie wiadomo na czym nowe przepisy mają polegać. Z uzyskanych informacji wynika, że surowiej będzie badany stan techniczny i więcej będzie się płaciło za dopuszczenie “staruszka” do ruchu niż nowego auta. Urzędnicy zapowiadają, że nowe przepisy mają wejść w życie jesienią. Amatorzy tanich aut nie wiedzą, czy “jesień” oznacza listopad czy też może już początek września. Na wszelki wypadek gorączkowo sprowadzają auta.

 

- A co z samochodami kupionymi w Polsce, u dealerów, które są często w gorszym stanie technicznym niż te sprowadzone z zagranicy? – pyta Zbigniew Kopras, szef Stacji Kontroli Pojazdów w Dopiewie koło Poznania. – “Polskie” auta są także powypadkowe, w wyniku intensywnej eksploatacji, zwłaszcza zawieszenie. w złym stanie technicznym. Ich jedynymi atutami są zakup w Polsce i młodsze metryki. Już niedługo Polonezy i maluchy znikną z dróg, ponieważ nie przetrzymają takiego okresu eksploatacji jak auta produkcji zagranicznej. To wcale nie tak, że w tej chwili używane samochody z zagranicy to kompletne wraki, które przepuszczane są przez badania techniczne. W okresie od maja tego roku tylko raz trafił się Seat Marabella z 1986 r., który został odrzucony na przeglądzie.

 

Na pewno Polska będzie musiała zrezygnować z wysokiej akcyzy, która zdaniem urzędników Unii Europejskiej, jest sprzeczna ze wspólnotową równością rynku. Nasz rząd nie będzie chciał doprowadzić do konfliktu, ponieważ może nas on kosztować wiele milionów euro kary. Polscy urzędnicy muszą znaleźć inne rozwiązanie. Prawdopodobnie akcyza zostanie zastąpiona opłatą rejestracyjną (od 1 stycznia 2005 roku) w wysokości od 1200 do 4000 zł, a wysokość opłaty ma zależeć od pojemności silnika. We wrześniu zaczną natomiast obowiązywać dwa przepisy, jeden o odpadach, drugi o dodatkowych badaniach technicznych dla pojazdów importowanych.

 

W urzędach komunikacji kolejki się wydłużyły. Na załatwienie formalności zdecydowali się ci, którzy sprowadzili kilka samochodów i najpierw szukali na nie klientów, zostawiając wyrobienie wymaganych dokumentów na później.

 

 

Gdzie trafiają sprowadzana auta?

 

woj. wielkopolskie – 26 764

woj. lubuskie – 13 363

woj. zachodniopomorskie – 10 860

woj. dolnośląskie – 17 954

woj. śląskie – 12 617

woj. mazowieckie – 9244

woj. kujawsko-pomorskie – 10 830

woj. warmińsko – mazurskie – 7404

 

 

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości