Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Izera. Polski samochód elektryczny. Znamy lokalizację fabryki

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Nie wybrano jeszcze dostawcy platformy. Nie poznaliśmy konkretów dotyczących baterii, silników czy przewidywalnej ceny. Wiemy natomiast gdzie matka Izera będzie produkować swój elektryczny samochód. 

Fot. Izera Nie wybrano jeszcze dostawcy platformy. Nie poznaliśmy konkretów dotyczących baterii, silników czy przewidywalnej ceny. Wiemy natomiast gdzie marka Izera będzie produkować swój elektryczny samochód.

Kto stoi za polskim samochodem elektrycznym?

Spółka ElectroMobility Poland powstała w  październiku 2016 roku jako inicjatywa czterech polskich koncernów –  PGE Polska Grupa Energetyczna SA, Energa SA, Enea SA oraz Tauron Polska Energia SA  Każdy z nich objął po  25 proc. kapitału akcyjnego.

Spółka w lipcu br. zaprezentowała dwa prototypy pokazowe aut: białego SUV–a i czerwonego hatchbacka. Ogłosiła także, że polska marka samochodów elektrycznych ma nazywać się Izera. Pochodzić ma od gór Izerskich.

Polski samochód elektryczny. Gdzie będzie produkowany?

15 grudnia poznaliśmy dokładną lokalizację fabryki polskich samochodów elektrycznych. Wcześniej zapowiadano jedynie, że będzie to Śląsk. Teraz poinformowano, że zakład ma mieścić się w Jaworznie.

Jaworzno okazało się najlepszą spośród 30 analizowanych przez ElectroMobility Poland (EMP) lokalizacji w Polsce. Ten wybór i finansowe wsparcie rządowe dla projektu ma umożliwić rozpoczęcie inwestycji już jesienią 2021 roku.

Jaworzno jest najdalej na wschód wysuniętym miastem województwa śląskiego, leżącym na granicy z województwem małopolskim. Stało się swoistym pomostem łączącym dwie wielkie aglomeracje.

- Na początkowym etapie rozważaliśmy prawie 30 lokalizacji, w tym kilka na Śląsku. We współpracy z Polską Agencją Inwestycji i Handlu oraz firmą doradczą specjalizującą się w podobnych procesach, dokładnie sprawdzaliśmy każdą z nich. Kluczową rolę odgrywały takie czynniki, jak: dostęp do mediów, infrastruktury drogowej, ukształtowanie i sposób użytkowania terenu oraz kwestie prawne związane z własnością gruntów. Ważna była nie tylko możliwość zbudowania fabryki, ale też odpowiedniego zaplecza logistycznego i stworzenie parku dostawców w bezpośrednim sąsiedztwie zakładu – mówi Piotr Zaremba, prezes ElectroMobility Poland.

Polski samochód elektryczny. Kiedy na rynku?

Symboliczne „wbicie łopaty” pod inwestycję jest planowane w roku 2021. Dzięki nowej fabryce pracę znajdzie tu ok. 15 tys. osób: 3 tys. w zakładzie w Jaworznie oraz 12 tys. u dostawców i kooperantów. Produkcja aut rozpocznie się w 2024 roku.

Projekt karoserii wykonała włoska firmy Torino Design. Polacy koordynowali pracę designerów i opracowali wnętrze, odpowiedzialny za to był Tadeusz Jelec, były designer Jaguara.

Co ciekawe samochodów nie będzie można kupić. Przynajmniej nie w takiej formie jak dotychczas. Miesięczna rata ma obejmować korzystanie z auta oraz koszt ładowania.

Zobacz także: Prawo jazdy. Czy można zobaczyć nagranie z przebiegu egzaminu?

Polski samochód elektryczny. Wiemy niewiele

– Stosowany w samochodach elektryczny napęd pozwoli osiągnąć przyspieszenie od 0 do 100 km/h w niecałe 8 sekund. Planujemy wprowadzenie dwóch pojemności baterii. Wszystko po to, żeby najlepiej dopasować oferowany zasięg do potrzeb użytkowników. Samochodami będzie można przejechać do 400 km na jednym ładowaniu. Bez problemu naładujemy je w domowych ładowarkach typu „powerwall” i szybkich stacjach ładowania – tłumaczy Łukasz Maliczenko, dyrektor do spraw rozwoju technicznego produktu ElectroMobility Poland.

I to tyle w kwestii danych technicznych. Nie wybrano jeszcze dostawcy platformy. Nie poznaliśmy konkretów dotyczących baterii, silników czy przewidywalnej ceny.

Wiemy za to, że będzie miejsce na damską torebkę obok przedniego fotela, a aplikacja, którą można będzie zainstalować na telefonie lub innym urządzeniu mobilnym, umożliwi uruchomienie klimatyzacji podczas ładowania.

Zobacz także: Testujemy elektrycznego Opla Corsę

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • BdaH (gość)

    Ja to śledzę i trzymam kciuki za to, żeby coś Polskiego na rynku motoryzacyjnym było

  • kamos (gość)

    Jeszcze za słabe baterie mamy na elektryki, bardziej liczę na rozwój technologii wodorowej jak robi to toyota. Polacy też mogliby się za to wziąć

  • KFC (gość)

    Trwonienie kupy pieniędzy na projektowanie wyglądu samochodu, którego produkcja *być może* ruszy za 4-5 lat, to bezsensowny marketingowy wybryk. Mamy samochód potiomkinowski. Żeby pokazać, że coś się dzieje, sklecili pokazówkę za kupę hajsu. Problem w tym, że to bardzo źle świadczy o całym procesie decyzyjnym i nie wskazuje na podejmowanie decyzji z intencją realnej docelowej produkcji aut - wtedy wszystkie takie ruchy byłyby odpowiedzialne, starannie zbudżetowane i praktyczne - tylko na szybki doraźny efekt dziennikarski dla zamydlenia oczu. Bo ludziom się podoba i łechce dumę narodową gotowa karoseria zaprojektowana przez człowieka od Jaguarów, a w środku wydmuszka. I podejrzewam, że tak to będzie wyglądało - parę lat mydlenia oczu, obdzielania znajomych pieniędzmi w spółce, która nigdy nie ma ruszyć, consultingi, eksperci, niejasne przetargi na ziemię pod fabrykę, a potem wybory, zmiana władzy i to już nie nasz problem.

  • l.S (gość)

    Tez uważam że to nie ma sensu. mieliśmy już prototypy syreny, warszawy, poloneza i gdzie one są?

  • Mati (gość)

    Komentujacy "Miś" taki film odsylam:)

  • Krzysztof Mróź (gość)

    a)polski samochód elektryczny, bo to co Mateusz Morawiecki opowiada ludowi smoleńskiemu może być jedynie polskim składakiem. Zarówno integrator, czyli ten, który wie jak się buduje samochód elektryczny, platforma samochodu, baterie do samochodu elektrycznego, systemy sterowania, multimedia i praktycznie cała stylizacja są zagraniczne. Wszystko na wyższym poziomie technologicznym jest zagraniczne. Będziemy kolejna polska montownią która będzie konkurowała z zachodnią i dalekowschodnią produkcją wyłącznie niska płacą a nie rozwiązaniami technologicznymi (1)

  • Gosciuwa (gość)

    No tak, po co budować polskie samochody skoro mamy tyle niemieckich - głupota niektórych osób poraża, normalni bezmózgowcy, niech wynoszą się z Polski

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości