Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Jak i czym bezpiecznie dezynfekować auto?

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak / Dzień dobry TVN / x-news

Fot. materiały prasowe Samochód to siedlisko drobnoustrojów i bakterii. W czasie pandemii wirusa COVID-19 szczególnego znaczenia nabiera właściwa dezynfekcja naszych pojazdów.

W dobie pandemii transport indywidualny odgrywa decydującą rolę. Podróżując własnym autem jesteśmy znacznie mniej narażeni na ryzyko zakażenia koronawirusem, niż w przypadku korzystania z transportu zbiorowego. Wybierając własny samochód należy pamiętać o środkach ostrożności i odkażać go co kilka dni. Dotyczy to newralgicznych miejsc - uchwytów klamek zewnętrznych i wewnętrznych oraz bagażnika, kierownicy, dźwigni skrzyni biegów i elementów deski rozdzielczej. Nie należy też zapominać o włącznikach kierunkowskazów czy wycieraczek, klamrach pasów bezpieczeństwa, tapicerce oraz pozostałych elementach, które są stale dotykane.

Przepis na na płyn do dezynfekcji

O sterylność własnego auta można zadbać samodzielnie. Uniwersalną recepturę na płyn do dezynfekcji przygotowała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Do jego sporządzenia potrzebne będą: 833 ml 96 proc. alkoholu etylowego (spirytusu), 110 ml wody destylowanej lub przegotowanej, 42 ml 3 proc. wody utlenionej, 15 ml 98 proc. glicerolu (gliceryny) oraz litrowy pojemnik. Płyn do odkażania – trochę słabszy w działaniu niż ten zawierający alkohol – możemy stworzyć również na bazie octu: 0,5 litra octu, 400 ml wody, 50 ml wody utlenionej.

– W sytuacji, w której nie mamy dostępu do żadnych środków dezynfekujących, można awaryjnie zastosować też zimowy płyn do spryskiwaczy, który bazuje na alkoholu etylowym. Takim 70-procentowym roztworem (3/4 litra płynu, 1/4 wody) można np. zdezynfekować klamki, ale trzeba jednocześnie uważać, by nie uszkodzić elementów lakierowanych. Płyn do mycia i spryskiwania szyb samochodowych to nie tylko woda i alkohol, ale także różnego rodzaju chemiczne dodatki, które mogą oddziaływać na lakier, a ich długotrwały kontakt z karoserią samochodu może skończyć się wizytą u lakiernika – zastrzega Ewa Rostek z Centrum Badań Materiałowych Instytutu Transportu Samochodowego.

Tego lepiej nie robić!

Bezwzględnie zabronione jest korzystanie z płynów do spryskiwaczy (w tym koncentratów), bazujących na metanolu, który jest trucizną. Choć jego niewielki dodatek nie jest groźny, bo neutralizuje go zawarty w płynie etanol, to stężenia alkoholu metylowego powyżej 3 proc. objętości opakowania mogą być niebezpieczne, powodując podrażnienia skóry i oczu.

– Metanol oraz płyny o nieznanym składzie chemicznym są nie tylko niebezpieczne dla zdrowia. Owszem, mogą skutecznie zdezynfekować wytarte lub spryskane nimi przedmioty, ale jednocześnie mogą je zniszczyć. Dotyczy to zwłaszcza lakierowanych klamek (nowoczesne wodorozcieńczalne lakiery samochodowe są bardzo delikatne), które szybko zmatowieją. Takie same uszkodzenia pojawią sią na plastikowych przełącznikach deski rozdzielczej, z których

dodatkowo może zejść farba. Szkodliwy preparat w kontakcie ze skórzaną, a nawet materiałową tapicerką spowoduje blaknięcie i schodzenie fabrycznego barwnika. By mieć pewność, że płyn do szyb nie wyrządzi szkody właścicielowi i jego autu, należy wybierać preparaty certyfikowane, posiadające znak bezpieczeństwa użytkowania „B” – przekonuje Ewa Rostek.

Ozonowanie wnętrza pojazdu

Poza płynnymi i aerozolowymi środkami chemicznymi dobrym pomysłem wydaje się ozonowanie wnętrza pojazdu, które jest jedną z najskuteczniejszych metod dezynfekcji, do tego usługa może być realizowana na miejscu, bez bezpośredniego udziału właściciela auta. Innym, prostszym, choć nie tak efektywnym sposobem jest także regularne przemywanie newralgicznych elementów pojazdu np. wodą z mydłem lub płynem do mycia naczyń, które będą zdecydowanie mniej agresywne dla lakieru oraz plastikowych i skórzanych materiałów, niż roztwory na bazie alkoholi czy octu. One także powinny uporać się z drobnoustrojami i bateriami, szczególnie, jeśli będziemy ten zabieg wykonywać regularnie. Tylko cyklicznie wykonywana dezynfekcja ma sens, dlatego nie warto jej zaniedbywać zwłaszcza, że od tej prostej czynności może zależeć nasze zdrowie, a nawet życie.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Mirson (gość)

    Dokładnie i produktami z alkoholem

  • KK (gość)

    Ale porady do bani. Alkoholem to bym współczesnych wyświetlaczy LCD w autach nie mył !!!! Rozpuszcza on powłokę antyrefleksyjną na nim. Tak wiec ostrożnie z ta chemią.

  • Fado (gość)

    Tylko wyłącznie klamki, kierownicę i drążek skrzyni biegów, ekranu staram się nie dotykać w mojej corolli, bo tak jak wyżej może to nie skończyć się dobrze dla wyświetlacza

  • abc (gość)

    Na słońcu auto nagrzewa się do >60 stopni C. Starczy

  • adam (gość)

    skad wirus w moim prywatnym samochodzie .

  • Pinokio (gość)

    Przepis daje zawartość ok. 80% czystego alkoholu w płynie. Wyczytałem, że optymalna zawartość alkoholu powinna być ok. 70%. Powyżej 80% szybko ścina osłonkę b iałka i nie wnika do środka, co powoduje, że wirus tam zostaje. To jest moje uproszczone wyjaśnienie na tzw. "chłopski rozum", ale ja swój płyn z 80% nieco rozcieńczyłem wodą... Zdrowotności i odporności życzę

  • Grzegorz (gość)

    Artykuł jak każdy inny. Napisali ażeby czytalnosc była. Oczywistym jest ze bakterie są wszędzie więc nie widzę sensu aby extra się stresować "bo co, że koronawirus jest". Wcześniej go nie było i też trzeba było dbać o samochód, dom czy inne takie.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości