Wszystko
o samochodach

Motociekawostki / Historia motoryzacji

Jakie motocykle były popularne w latach 30. XX wieku?

Data publikacji: Autor: Marek Ponikowski

Bazyli Kotłowski z sąsiadką pozują do zdjęcia na "dekawce" RT 100. Rok 1940 lub 1941. Następcą tego modelu był DKW RT 125 - pierwowzór m.in. naszej SHL M0 4. Fot. Ze zbiorów Gerarda Czaji Motocykle klasy 100 cm3 były pod koniec lat 30. bardzo popularne. Rozwijały prędkości rzędu 60 km/h i można było je prowadzić bez prawa jazdy.

Bazyli Kotłowski z sąsiadką pozują do zdjęcia na "dekawce" RT 100. Rok 1940 lub 1941. Następcą tego modelu był DKW RT 125 - pierwowzór m.in. naszej SHL M0 4. Fot. Ze zbiorów Gerarda CzajiW wolnej Polsce mnóstwo ludzi odkryło u siebie zainteresowanie przeszłością swej rodziny i swojego miejsca na ziemi, a rewolucji informatycznej można zawdzięczać, że plonem swoich poszukiwań mogą się dzielić z całym światem. Korespondencja z historykami amatorami (słowa "amator" używam tu ze szczerym szacunkiem!) dostarcza mi nieraz inspiracji i tworzywa do kolejnych odcinków Autosalonu. Powstają z tego dramatyczne opowieści o ludzkich losach z motoryzacją w tle. Czasem z pojedynczych starych zdjęć otrzymanych od moich internetowych znajomych i skąpych informacji o tym, kogo i co te fotografie przedstawiają, trudno złożyć jakąś historię. Odkładam je wtedy do osobnego folderu i czekam, aż pojawi się kolejna przesyłka, na przykład z prośbą o rozpoznanie widocznego na zdjęciu samochodu czy motocykla. I bywa, że zyskuję w ten sposób brakujące ogniwo.

Od pana Krzysztofa Kowalkowskiego dostałem kiedyś fotografię wykonaną przed wojną  we wsi Orle, gminy Gruta, w powiecie grudziądzkim, należącym wówczas do województwa pomorskiego. "Dziadek mojej żony Władysław Miłek był leśniczym w Karasku niedaleko Orla - napisał pan Kowalkowski. - Być może jako leśniczy posiadał ten właśnie motocykl. Siedzą na nim jego synowie, Jerzy rocznik 1926, z tyłu Henryk rocznik 1931". Te informacje pozwalają określić datę Jurek i Henio Miłkowie na motocyklu BSA 500 W32, model 1932. BSA - to skrót nazwy Birmingham Small Arms, bo u zarania swego istnienia firma produkowała broń strzelecką. Fot. Ze zbiorów Krzysztofa Kowalkowskiego wykonania zdjęcia. Młodszy z chłopców, ten z tyłu, ma około sześciu lat. W roku 1937 przeprowadzono w Polsce reformę tablic rejestracyjnych. Zamiast białych z czarnymi literami (PM to rejestracja woj. pomorskiego) zastosowano wtedy czarne z literami białymi, tłoczonymi. Zdjęcie wykonano więc około roku 1936 przed szkołą w Orlu, na co wskazuje tablica nad wejściem do budynku oraz ławka, którą zagrodzono drzwi. Hipoteza, że motocykl był własnością Władysława Miłka nie wydaje się prawdopodobna. Angielska BSA 500 typ. W32 była w tamtych czasach pojazdem chyba zbyt drogim jak na dochody leśnika. Na dość kosztowne wyglądają też motocyklowe pilotki i okulary, w których pozują obaj chłopcy. Rodzina Miłków przeżyła jakoś niemiecką okupację, która na tych terenach była wyjątkowo ciężka. W lutym 1945 roku Grudziądz i okolice zajęła Armia Czerwona.  Natychmiast rozpoczęto wywózkę osób uznanych za podejrzane. Wśród 159 mieszkańców gminy deportowanych do ZSRR znalazł się leśnik Władysław Miłek. Do rodziny dotarła niebawem wiadomość o jego śmierci.

Drugie zdjęcie przysłał mi z prośbą o rozpoznanie motocykla pan Gerard Czaja z Bytowa. Wykonano je na początku lat 40. w Śnicach koło Stężycy. Numer rejestracyjny DW oznacza Reichsgau Danzig-Westpreußen. Takie tablice miały samochody i motocykle na włączonych do Rzeszy terenach woj. pomorskiego. Pojazd to DKW RT 100, popularna "setka", produkowana w Zschopau od roku 1934, najpierw z silnikiem o mocy 2,5 KM, potem 3 KM. Mimo lekkiej konstrukcji i śmiesznie słabego według dzisiejszych kryteriów silnika, był to prawdziwy motocykl, z trzybiegową skrzynią i stałymi podnóżkami, a nie rowerowymi pedałami. Egzemplarz na zdjęciu pochodzi prawdopodobnie z końca produkcji, czyli lat 1939-40. Kosztował niedużo - 345 Reichsmarek, więc na zakup mógł sobie pozwolić wuj pana Czai, Bazyli Kotłowski, syn gospodarzącego w Śnicach na pięćdziesięciu hektarach dość słabej kaszubskiej ziemi Bazylego Kotłowskiego. To właśnie Bazyli junior pozuje na motocyklu. Na tylnym siodełku widać sąsiadkę Kotłowskich, Monikę Zaborowską. Zdjęcie zrobił jej brat, Augustyn Zaborowski. Motocykle klasy 100 cm sześc. były pod koniec lat 30. bardzo popularne. Rozwijały prędkości rzędu 55-65 km/godz. i można było je prowadzić bez prawa jazdy.

Pogodny klimat zdjęcia jest złudzeniem. Ojciec Bazylego odmówił przyjęcia tzw. trzeciej grupy narodowościowej. Czternastoosobowa rodzina została pewnego dnia wyrzucona z gospodarstwa. Ziemia, zabudowania, a pewnie też lśniąca chromem "setka", przeszły w ręce Niemca - osadnika. Kotłowscy trafili do obozu w Potulicach, gdzie Bazyli Kotłowski  senior niebawem zmarł. Po wojnie Bazyli  junior gospodarował w Śnicach do roku 1973.

Jan i Bronisława Antczakowie i Victoria 99. Lata wojny. Taki motorower - motocykl z rowerowymi pedałami kosztował w Niemczech w 1939 roku 321 ReichsmarekInną "setkę" - Victorię 99 Fix - widzimy na kolejnym zdjęciu. Przysłał mi je pan Jerzy Kabaciński z Gdyni, któremu zawdzięczam kilka świetnych tematów historyczno-motoryzacyjnych. Victoria była nawet tańsza od DKW RT 100, bo fabryka w Norymberdze wykorzystywała produkowane masowo silniki Fichtel & Sachs. Moc 2,25 KM, dwubiegowa skrzynia, dodatkowy napęd za pomocą rowerowych pedałów. Kierowcą widocznej na fotografii Victorii jest najstarszy brat matki pana Kabacińskiego, Jan Antczak, weteran I wojny światowej, powstania wielkopolskiego i wojny polsko-bolszewickiej. Przed wojną jako kawaler Krzyża Walecznych i Medalu Niepodległości został mimo braków w wykształceniu wysłany na kurs leśniczych. Osiadł w leśniczówce Gaj na zachód od Starogardu. Podczas okupacji pracował jako robotnik leśny. Z tego czasu - wskazuje na to numer rejestracyjny motocykla - pochodzi zdjęcie. Gdy w Gaju pojawili się wyzwoliciele z czerwonymi gwiazdami na czapkach, leśniczy Jan Antczak musiał stanąć w obronie żony. Nie zastrzelono go na miejscu; jak  leśniczy Władysław Miłek pojechał "na białe niedźwiedzie", w okolice Czelabińska. Przeżył, wrócił w 1947 roku do Polski i do leśnictwa. Krystyna Olszewska, zawodniczka sekcji motorowej klubu Stal i jej SHL M 04. W głębi z prawej - intrygujący motocykl "samoróbka", prawdopodobnie dostosowany do wyścigów żużlowych.

Czwarte zdjęcie zawdzięczam także panu Kabacińskiemu. Jest na nim  jego nieżyjąca już kuzynka Krystyna Olszewska, długoletnia pracownica Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni. Przy stoczni działał klub sportowy Stal, a w nim  sekcja motorowa. Jako młoda dziewczyna na przełomie lat 40. i 50. Krystyna jeździła w różnych imprezach na klubowej SHL 125 M04. Niezbyt długo, bo po wypadku, ojciec kategorycznie zabronił jej wsiadać na motocykl. Z serii zdjęć, które przesłał mi pan Jerzy wynika, że do sekcji motorowej należało  co najmniej kilkanaścioro pracowników "Komuny". Dysponowali głównie "eshaelkami", ale na fotografiach widać też Jawy 250 i Zundappa KS 600. Sekcja była zapewne efemerydą i przestała istnieć w latach 50. Czy ktoś ją jeszcze pamięta?

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości