Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Jazda na światłach. Koniec jazdy na światłach w dzień przez cały rok?

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Piotr Krzyżanowski Jazda na światłach mijania w dzień przez cały rok jest obecnie w Polsce obowiązkowa. Zmiany przepisów chcieli posłowie, którzy zwrócili się ze swoim pomysłem do ministerstwa infrastruktury.

Obowiązek jazdy na światłach mijania w dzień i przez cały rok nie pierwszy raz jest tematem debaty polityków oraz kierowców. "Kierowcy po raz kolejny podkreślają, iż używanie świateł mijania w dzień w niczym nie poprawia bezpieczeństwa na drodze" - zaznaczyli posłowie w interpelacji skierowanej do Ministerstwa Infrastruktury.

Parlamentarzyści Paweł Szramka (Kukiz'15), Paweł Skutecki (Konfederacja), Maciej Masłowski (Kukiz'15 )zwrócili się z pytaniami, czy resort planuje zmianę przepisów w tej sprawie. Wskazali, że nie istnieją żadne wiarygodne badania, które dowodzą, że włączone w dzień światła mijania realnie wpływają na zmniejszenie liczby wypadków drogowych. Mało tego, są badania, które temu przeczą.

Rafał Weber, sekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury wyjaśnił, że zgodnie z przepisami Prawa o ruchu drogowym, kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza. W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący pojazdem może natomiast używać świateł do jazdy dziennej.

Oprócz Polski taki obowiązek funkcjonuje w 14 państwach Unii Europejskiej: Bułgarii, Chorwacji, Czechach, Danii, Estonii, Finlandii, Litwie, Łotwie, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Węgier i Włoch.

Zobacz także: Kiedy można zamówić dodatkową tablicę rejestracyjną?

W przypadku części państw, które nie wprowadziły tego obowiązku instytucje państwowe odpowiedzialne za kwestie bezpieczeństwa ruchu drogowego zalecają stosowanie świateł w ciągu dnia dla zwiększenia bezpieczeństwa jazdy. Przedstawiciel ministerstwa dodał, że spośród państw Unii Europejskiej jedynie Austria wycofała się całkowicie w 2008 roku z wprowadzonego nieco ponad dwa lata wcześniej obowiązku używania świateł w ciągu dnia. Z kolei Chorwacja ograniczyła zakres tego obowiązku.

Rafał Weber stwierdził, że mając na uwadze wnioski z przeprowadzonych badań i analiz oraz doświadczenia znacznej części państw Unii Europejskiej, ustawowy obowiązek używania świateł mijania albo świateł do jazdy dziennej, podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza w czasie od świtu do zmierzchu "jest właściwym rozwiązaniem i powinien zostać utrzymany".

Zobacz także: Testujmy Skodę Kamiq - najmniejszego SUV-a Skody

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • To jest takie PiSiorskie (gość)

    Czyli nic to nie daje ale stosować trzeba bo lobby się nie wycofa z zysków . A co na to ekolodzy ? gdzie oni są ? emisja jest większa.

  • rew (gość)

    Głupota z tymi światłami. Nie rozumiem, czemu kierowcy nie protestują.

  • Patryk (gość)

    Jestem kierowcą zawodowym i powiem tak, światła dzienne czy mijania dużo wpływa na bezpieczeństwo, bo jadąc pod słońce widać pojazd z daleka a nie na kilka metrów, ja jestem kategorycznie za tym aby utrzymać obowiązek jazdy na światłach mijania a nawet powinny być częstsze kontrolę bo niektórzy zakładają chiński badziew, które są tylko po to aby były.

  • Jarek (gość)

    @Patryk i co jeszcze widzisz jadąc pod słońce oprócz rzekomych włączonych lamp jak jesteś oślepiany przez słońce?

  • cichy (gość)

    patryk-jadac pod slonce opusc oslonke,ta na gorze lub zaloz okulary sloneczne to bedziesz lepiej widziec a jak ci to nie pomoze to idz do okulisty.

  • Marek (gość)

    Jeśli ktoś jednoznacznie zdefiniuje pojęcie zmierzchu i świtu (oba zjawiska są płynne i chyba nikt granicy między nocą a dniem nie jest w stanie jednoznacznie określić) to OK. Tyle, że świt nie przypomina w niczym zapalenia żarówki w pokoju, a wieczór jej nagłego zgaszenia. Nie da się zatem zdefiniować stopnia zaciemnienia. jednoznacznie. Jedni mają wzrok świetny i widzą nawet w ciemnościach, inni słabo widzą już przy szarówce. W innych krajach prawo się upraszcza, u nas odwrotnie, kochamy komplikować by wykazać swoją wątpliwą wyższość nad resztą Europy. A głupota prawa wyjdzie wówczas, jak kierowcy po ciemku będą rozjeżdzac ludzi, twierdząc ze dla nich zmrok to jeszcze nie wieczór, albo dla nich to już swit, mimo ze jeszcze szarówka i widoczność kiepska. No ale Polacy muszą się wykazywać czymś, bez tego nie byliby Polakami. U nas się zabija na drogach 3 tys ludzi rocznie i cisza. Pijanych łapie się setkami, i cisza. Swiatła przeszkadzają. Filozofować i wymądrzać się.. tyle umiemy.

  • jas (gość)

    Jakim trzeba byc tpym kierowca aby nie widziec korzysci z jazdy na swiatłach w dzien, czy to w lecie czy zimą

  • Heniek (gość)

    Światła służą do oświetlania drogi jak jest ciemno czyli w nocy , a nie po to , aby je włączać w środku słonecznego dnia . Był przepis bodajże od listopada do marca i to było OK . Poza tym oczywiście przy deszczu itp. jak najbardziej.

  • abc (gość)

    Jest jeden drobny ale pozytywny aspekt tych świateł w ciągu dnia . Policja o zmierzchu rzadziej pracuje niż w dzień . Jeśli ludzie muszą jeżdzić na światłach w dzień to policja częściej wyłapuje zepsute żarówki . Łatwiej wymienić żarówkę w dzień niż w nocy . Szczególnie w dzisiejszych pojazdach .

  • PB (gość)

    Zalety jazdy na światłach, zauważone podczas moje 30-letniej kariery kierowcy: - na nielicznych skrzyżowaniach są lustra, poprawiające widoczność. Nadjeżdżające auta lepiej widać (w dzień), jak mają załączone światła. - zaraz po wyjeździe z "bazy", mam małe skrzyżowanie w dołku (obniżeniu terenu). Rankiem, zwłaszcza jesienią, gromadzi się tam mgła. Jak nie było obowiązku jazdy na światłach, to większość wjeżdżała w tę mgłę nie zaświecając świateł. Masakra! - w dzień, jadąc osobówką po wąskich ulicach miasta (Kraków), gdzie jest mnóstwo zaparkowanych samochodów, przy skrzyżowaniach widzę odbicia świateł na lakierze stojących aut - naprawdę pomaga to jeździć! Wada: - słabiej widoczne motocykle - one miały obowiązek jeździć w dzień na światłach dużo wcześniej, niż samochody. Mój wniosek - zostawić światła w dzień!

  • As (gość)

    Jazda na światlach za dnia jest dużo bardziej bezpieczna niż bez nich,nie raz tego doświadczyłem,tylko,,barany"mogą być oportunistami w tym temacie.Dziekuję za uwagę!

  • jan (gość)

    na autostradzie i expresowej powinno to byc zniesione, zarowki po paru godzinach wypalaja si ejak i te plastykowe reflektory blekna,

  • Jett (gość)

    Światła są i jestem za tym by tak zostało!Tyle na ten temat

  • max (gość)

    Widzę że niektórym brak pokory i zdrowego rozsądku oraz praktyki. Faktycznie do ścigania się po parkingu i kręcenia kółek światła nie potrzebne.

  • Lola (gość)

    Wyskoczyli z tematem przed wyborami by zaistnieć

  • woo (gość)

    Światła jak najbardziej. Auto jest w ruchu i widać to z daleka. Bez świateł nie będzie wiadomo czy taki pojazd stoi/parkuje czy jedzie. Ci, którym wydaje się że są niepotrzebne to Janusze a nie kierowcy.

  • ZZTop (gość)

    Światła całą dobę powinny być tylko poza terenem zabudowanym, na terenie miast są jedynie narzędziem w 4ękach nadgorliwych tzw stróżów prawa do nękania kierowców.

  • Minek72 (gość)

    Swiatła dużo dają w dzien. Auto jest z daleka widoczne. To fakt koniec kropka.

  • Free (gość)

    Co ile wymieniacie H7 ? Rachunek jest prosty sprzedaje się więcej żarówek . Philips light rullez ! dlaczego jak im tak zależy na ekologii nie dopuszczą żarówek typu LED do świateł mijania ? Philips je ma i spełniają normy ale nie mają homologacji ? To takie proste kasa ze sprzedaży H7, H4 ... jak się sprzeda stara technologia to będzie czas na LED .

  • sw (gość)

    "Kukizy" chcą błysnąć, tylko nie wiedzą za co się wziąć. Ale niech gawiedź widzi, że "coś robią"

  • woogoo (gość)

    Problem H7 dotyczy małych lamp gdzie ta żarówka się przegrzewa. W fabii z reflektormi soczewkowymi bez świateł do jazdy dziennej zmieniałem co 15kkm niezależnie czy miałem żarówke za 3 zł czy za 60. W focus mk3 bez soczewek żarówka wytrzymywała 60kkm. Akumulator 7 lat w obu przypadkach. Alternator nieco ponad 200kkm ale nie znam alternatora który pracowałby dłużej. Widoczność przeciwnika na światłach zdecydowanie lepsza. W każdej sytuacji.

  • Henryk ( gość ) (gość)

    Do AS-Baranem to jesteś chyba ty........Na drogach na terenie Niemiec i wielu innych bardziej zmotoryzowanych krajach w dzień świateł się nie używa.

  • Henryk ( gość ) (gość)

    sw -tak podpsujący się .....nie o śmieszaj Kukizów........bo najbardziej oceniając innych sam się ośmieszasz.!!!!

  • prac124 (gość)

    Po wprowadzeniu świateł na okrągło bezpośrednio wzrosła ilość wypadków. Przypadek? To tak, jak z łączeniem strumieni na zamek błyskawiczny. Działa tylko wtedy, gdy wszyscy się do tego dostosowują. jeżeli choćby jeden zachowuje się inaczej, wszyscy jadą wolniej z tego tytułu. Tak samo ze światłami w warunkach dobrej widoczności. Nikt nie zobaczy najpierw światła, a potem z mniejszej odległości sylwetkę samochodu. To kłamstwo. Zawsze najpierw widać samochód, a potem już z bliska jego światła. Natomiast w strumieniu pojazdów "na światłach" jadącego bez świateł nie widać wcale z powodu rozleniwienia uwagi.

  • Mój Nick (gość)

    Jesteśmy krajem, w którym każdy jest specjalistą od wszystkiego. Najwięcej mają zawsze do powiedzenia ci, którzy dany temat znają z Internetu albo od szwagra. Podobnie ze światłami w dzień, najwięcej przeciwników jest wśród pasażerów autobusów, rowerzystów i gimnazjalistów. Może jeszcze wśród miejskich "korkowych" i wiejskich "kościelnych" kierowców, przejeżdżających 2 tys. km rocznie. Chcecie oszczędzać żarówki? Taki żal wydać 20 zł raz na rok? Chcecie oszczędzać prąd? Myślicie, że we współczesnych samochodach dodatkowe 90-110 W robi jakąkolwiek różnicę? Światła poprawiają widoczność i tyle. Wie to każdy, kto jeździ dużo, zwłaszcza poza miastem, na autostradach, na krętych drogach albo górach.

  • TOMEK (gość)

    Mi to obojętne w a6 i tak się uruchamiają ledy same po przekreceniu kluczyka

  • putbill (gość)

    Dzień słoneczny droga w lesie, zabieram się do wyprzedzania i ledwo widzę ciemnozielone auto bez świateł, rezygnuję z wyprzedzania, te same auto włączone światła choćby dzienne (nie chińskie z marketu), widzę wcześniej i mogę w 100% ocenic odległość, proszę zróbcie takie badania i bez dwóch zdań wyjdzie na korzyść jazda ze światłami, jak Wam pseudo kierowcy zadużo pali auto w słoneczny dzień to proponuję wyłączyć klimatyzację, bo przez nią więcej pali auto i oczywiście zamknąć szyby, Wniosek, stać Cię na auto - to stać na żarówki, klimę itp., a jak nie, to na wóz drabiniasty się przesiądź!!!

  • Damian wlkp (gość)

    Ludzie którzy uważają że jazda na światłach nie poprawia bezpieczeństwa, chyba nigdy nie jechali w dużym deszczu kiedy to samochodu nie widać W OGÓLE!!!!!! Co wam przeszkadzają te światła, które widoczność pojazdu zwiększają znacząco. Ja jestem za tym aby to się nie zmieniało zwłaszcza że wiele aut jest wyposażonych w światła do jazdy dziennej które itak itak się świecą...

  • Jarek (gość)

    Jeżeli auto fabrycznie jest przystosowane do jazdy na światłach dziennych to OK. Ale używanie światł mijania przy upale ponad 30C to niszczenie reflektora. Spawdzie swoje lampy jak wyglądają po 2 latach takiej jazdy. Ja miałem nawet stopioną izolację wiązki wewnątrz reflektora.

  • mańka (gość)

    do damiana wyżej: podczas deszczu jest obowiązek używania swiateł nawet tam gdzie w ciągu dnia go nie ma ;)

  • Mk (gość)

    Jak widać większość zawodowych kierowców jest za światłami w dzień. Ja też. Jest oprócz tych co koledzy wymienili jeszcze jeden bardzo ważny aspekt- ocena prędkości pojazdu znajdującego się w znacznej odległości. Bez świateł bez szans, ze światłami od razu można ocenić z jaką prędkością auto się zbliża. Każdy kto dużo jeździ o tym wie, bo nie każdy jeździ na światłach :) A politycy (Kukiz15) już mieszali w kodeksie i mamy karykatury tablic rejestracyjnych he he... Niech zajmą się poważnymi rzeczami a nie grzebaniem tam gdzie jest dobrze

  • Mk (gość)

    A, dodam jeszcze że jak każdy zawodowiec chodzę do lekarza regularnie i to nie jednego, bo zaraz zaczną nasiadać że coś ze mną nie tak :) Dzisiejsze argumenty w dyskusji jak się ma inne zdanie... Tylko ciekawe czy oni chodzą ha ha ha

  • TJ (gość)

    Tylko niedzielnym kierowcom i ludziom bez wyobraźni przeszkadzają światła. Włączone, zwiększają znacznie widoczność pojazdu i tu nie ma o czym debatować. A argumenty typu: 'Niemcy jeżdżą bez' możecie sobie darować, tu jak w dzień zacznie padac deszcz to też połowa jeździ dalej bez świateł 180km/h i wypadek za wypadkiem. Bo myślenie wyłączone. 'Ważne że ja widzę, a czy mnie widzą to nie moj problem.'

  • rdftgy (gość)

    szkoda wszystkiego. skasowac te swiatla....

  • Gregory (gość)

    Widzę że niektórzy nie mają zdolności widzenia w dzień skoro muszą się wspomagać światłami.

  • Jerzy (gość)

    Lepiej niech się zajmą legalizacją żarówek ledowych,niź tym czy jeździć w dzień na światłach czy nie.

  • HAH (gość)

    hehe śmiać mi się chcę, naprawdę temat wart poruszenia :D chyba najważniejsza rzecz na świecie bo wybuch komentów jak na forum religijnym lub politycznym :D a moderator i autor art ucieszony bo są kliknięcia, są lajki i komentarze. jedyne prawo do wypowiedzi mają tutaj tylko kierowcy zawodowi/kurierzy i różnego typu przedstawiciele. jeśli jeździsz 5-20tyś km na miesiąć, nie zabieraj zdania na ten temat bo widocznie nie wiesz o czym mówisz dzieciaku/niedzielny kierowco :D ....tylko robisz z siebie pośmiewisko... pozdrawiam wszystkich prawdziwych KIEROWCÓW

  • Mój Nick (gość)

    HAH prawdę piszesz, ale poprzeczka na poziomie 20 tys. km na miesiąc, to chyba trochę za dużo :) To daje 1000 km dziennie, jeśli masz wolne weekendy.... Jak długo da się w ten sposób?

  • KpS (gość)

    Obowiązek - odmóżdża. I tak odnośnie świateł - są przydatne w dzień, ale nie w każdych warunkach. Przykładowo w centrum miasta, w korkach - nic nie dają. Ale na autostradzie - owszem- dużo wcześniej w lusterku widać doganiający nas pojazd, np. motocykl. Kto był nad morzem, ten wie, że wzdłuż wybrzeża mamy drogi obrośnięte drzewami. Kiedy wjeżdżamy z pełnego słońca w taki szpaler, z pewnością oświetlenie pojazdu jest jak najbardziej uzasadnione. Przykładów można mnożyć. Dlatego jestem za EDUKACJĄ KSZTAŁTUJĄCĄ LOGICZNE MYŚLENIE I ODPOWIEDZIALNE ZACHOWANIA U PRZYSZŁYCH KIEROWCÓW. Dobry instruktor - to podstawa! Kto by chciał dobrze uczyć ze stawką 18 zł/ h i na umowę zlecenie???? 18 zeta niby nie mało, ale w razie wypadku: połamane kulasy, zero pracy, niewiele odłożonej kasy na leczenie i zero świadczenia typu chorobowe. Mmmmm-niam ... pomadeczka.

  • ttt (gość)

    Jest takie skrzyżowanie że auta z lewej z pierwszeństwem wyjeżdżają na to skrzyżowanie spod krótkiego tunelu na którym jest inna droga. Tunel jest zbyt krótki aby posiadać oświetlenie ale za to na tyle długi by panował pod nim cień. Bez świateł i z ciemną karoserią nie sposób zauważyć jadący pod nim samochód.

  • Ozzmount (gość)

    Co komuś przeszkadzają włączone światla? Szkoda na żarówkę 20 pln, czy może auto więcej pali? Dla tych proponuję autobus. Widoczność nie do porównania. Auto ze światłami widać już z bardzo daleka, a to pomaga wyprzedzić tych co właśnie lubią oszczędzać na żarówkach albo wydali kasę na super fure a teraz nie stać ich na paliwo żeby przycisnąć.

  • Zwolennik swiateł w dzień. (gość)

    Do ttt, jadąc w tunelu, jesteś zobowiązany do załączenia świateł mijania. Nie bardzo rozumiem po co ten Twój komentarz. Jednego jeszcze jestem ciekaw, czy zagorzali krytykanci jazdy na światłach w dzień, równie zawzięcie krytykują tych, którzy jadą z załączonymi światłami przeciwmgłowymi z tyłu przy dobrej widoczności. Toż to plaga, jak tylko pokaże się odrobina mgły, to część pajaców jedzie na światłach do jazdy dziennej. Spora zaś część jeźdzców zasuwa z zaświeconymi przeciwmgłowymi z tyłu i skutecznie oślepia wszystkich za sobą.

  • Novus (gość)

    Robię tygodniowo średnio 2000 km. Autem i moto. Auta ze światłami widać lepiej w ruchu. To fizyka. Ponadto psychologia - błysk światła przykuwa ludzką uwagę. Może to mieć minusy, zmęczenie wzroku chociażby. Osobiście uważam, że światła powinny zostać. Jedna uwaga - kiedy pada deszcz, światła do jazdy dziennej niewiele pomagają. Nie ma jak mijania. Pozdrawiam i szerokości dla wszystkich

  • Gregor ciężarowy (LKW) (gość)

    Światła całodobowo jak najbardziej w terenie zabudowanym nie koniecznie ale b.zalecane!!!!po za miastem OBOWIAZKOWO!!!! jeżdżę zawodowo ok.150tys.rocznie to widzę co i jak,a na pytanie a jak ktoś jedzie w trasę i ma kilka miast po drodze gasić i zapalać zapalać na początku trasy na końcu gasić.Szare auto szary asfalt słońce w oczy świeci pierwsze co zobaczymy to światła choćby dzienne ale widzimy coś jedzie

  • Kierować (gość)

    Jestem za aby przez cały rok jeździć na światłach, samochód jadący na światłach jest zdecydowanie lepiej widoczni aniżeli jadący z wyłączonymi światłami...

  • esobrio (gość)

    We Wloszech NIE MA OBOWIAZKU jazdy na swiatlach w dzien, o ile nie korzysta się z dróg wielopasmowych albo autostrad, więc nie rozumiem po co to wprowadzanie w błąd w artykule?

  • janek (gość)

    głupota,głupota,i jeszcze raz głupota.... niedługo wszyscy rowerzyści będą musieli mieć kaski a na nich światła, a piesi będą musieli nosić na głowach latarki....

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości