Wszystko
o samochodach

Motocykle / Motocykle

Jazda w kominiarce - zalety i wady tego rozwiązania - poradnik

Data publikacji: Autor: Karol Biela

Jazda w kominiarce - zalety i wady tego rozwiązania - poradnik Kominiarka to chyba najbardziej uniwersalna część ubioru motocyklisty. W chłodne dni ociepla głowę i szyję, a w lato zabezpiecza kark przed niepożądaną opalenizną. Poza tym można ją stosować równie dobrze jeżdżąc na nartach czy rowerze.

Niektórzy motocykliści stosują ją zawsze, inni tylko w zimniejsze dni. Jeszcze inni nie używają jej w ogóle, chociaż ma więcej zalet niż wad. Dlaczego zatem warto jeździć na motocyklu w kominiarce?

Podróż w kominiarce

Balaklawa, bo też tak jest nazywana kominiarka, pełni kilka istotnych funkcji. Po pierwsze, kiedy robi się zimniej, zabezpiecza całą naszą głowę przed niską temperaturą.

Także podczas wyższych prędkości zawirowania wokół kasku narażają naszą szyję na nieprzyjemny kontakt z zimnym powietrzem.

Niektóre modele tego nakrycia głowy mają długi kołnierz z przodu wykonany z nieprzepuszczającej powietrze tkaniny (tzw. windstopper), co dodatkowo chroni jeźdźca przed warunkami atmosferycznymi.

W cieplejszym okresie kominiarka także przydaje się motocyklistom i użytkownikom skuterów. W trakcie upalnych dni nasze ciało poci się, a nałożona na głowę balaklawa wchłania pot, a nie poszycie i poduszki kasku. Jeżdżąc w kominiarce będziemy przez to mogli zaoszczędzić sobie kłopotu związanego z częstym praniem wyściółki „garnka”.

Jeżeli mamy kask z niższej półki, bez wyjmowanej wyściółki, kominiarka będzie wręcz nieodzownym elementem, aby zachować należytą higienę w naszym „garnku”.

Posiadanie balaklawy jest także pomocne, jeżeli podróżujesz często z różnymi pasażerami. Każdy, kto dał kask swojej dziewczynie wie, że po nawet krótkiej jeździe znajdzie on w środku mnóstwo włosów. Dzięki kominiarce, którą o wiele łatwiej i szybciej wyprać problem, ten nie istnieje.

Wszystkie pozostałości (jak włosy, łupież, brwi) po pasażerze lub pasażerce - zwanym potocznie „plecakiem”- nie zostają w kasku, a na kominiarce właśnie.

Kolejnym argumentem „za” jest ochrona karku w gorące, słoneczne dni. Po kilku godzinach spędzonych na motocyklu w temperaturze ponad 20 stopni Celsjusza i dużym nasłonecznieniu odcinek pomiędzy kaskiem a kurtką lub kombinezonem może zostać boleśnie przypieczony.

Różne rodzaje i ceny

Najtańsze kominiarki z bawełny można już kupić za około 20 złotych. Nie są one może wykonane z tkaniny Gore-Tex lub nie mają długich wiatrochronnych kołnierzy z przodu, ale spełniają większość z wyżej wymienionych funkcji ochronnych.

Na rynku dostępne są różne modele balaklawy – np. z jednym dużym otworem na oczy, dwoma lub jednym otworem dla oczu i ust. Najlepszym rozwiązaniem jest jednak zakup kominiarki z jednym dużym otworem na oczy, gdyż te dzielone mogą ograniczać pole widzenia motocyklisty.  

Poza tym kupujący może wybierać pomiędzy markowymi produktami a tymi „no name”, ocieplanymi, termoaktywnymi, z windstopperem czy bez. Dla prawdziwych indywidualistów są dostępne modele z namalowanymi symbolami czaszki i innych budzących zainteresowanie grafik.

Kominiarka źle się kojarzy…

Kiedy już zakupimy odpowiednią dla siebie sztukę pamiętajmy, aby podjeżdżając na stację benzynową zdejmować kominiarkę jeszcze przed tankowaniem. Jeżeli tego nie zrobimy, może poprosić o to nas pracownik stacji.

Nie trzeba też tłumaczyć, aby ściągnąć nakrycie zawsze przed wejściem do środka  sklepu, zajazdu lub stacji benzynowej właśnie.

Podobnie zachowujmy się podczas kontroli drogowej, kiedy to powinniśmy bez zbędnego proszenia policjanta zdjąć kask i balaklawę, aby funkcjonariusz mógł nas bez problemu zidentyfikować z człowiekiem z fotografii prawa jazdy czy innego dokumentu tożsamości.

Karol Biela

Jazda w kominiarce - zalety i wady tego rozwiązania - poradnik
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Jazda w kominiarce - zalety i wady tego rozwiązania - poradnik

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • DJ_Rydzyk (gość)

    Nie ma obowiązku zdejmowania kasku/kominiarki na stacji paliwowej. Można na szybko podjechać, zatankować, pójść zapłacić i bez zbędnej straty czasu (tylko rękawice) pojechać dalej. Żądanie zdejmowania kasku przez kogokolwiek (oprócz uprawnionych organów), w przypadku gdy nie ma do motocyklisty innych zarzutów - jest bezpodstawnym nadużyciem.

  • Frugo (gość)

    Dokładnie, też raczej nie ściągam kasku na stacji .

  • krystian (gość)

    ale świadczy o kulturze

  • Rojber (gość)

    pytanie a czym tu kogos urazam ??

  • Anonim (gość)

    Tu raczej chodzi o to, żeby nie wywoływać niepokoju, w kominiarce przeważnie rabusie wchodzą do sklepu / stacji / banku.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości