Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Felietony

Jedna fanga za Pandę

Data publikacji: Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Jerzy Iwaszkiewicz, Fot: Polskapresse W pamiętnym meczu bokserskim z wielkim jak szafa Witalijem Kliczko, nasz Tomasz Adamek przegrał w 10. rundzie, cudem wytrzymał, dostał na szczękę 240 ciosów ale i tak zarobił ok.10 mln, złotych. W zawodowym sporcie, podobnie jak w polityce, jest zawsze tak, że z góry ustala się ile dostanie przegrany. Przeliczając ciosy na pieniądze wychodzi na to, że jedna fanga, czyli jeden cios w szczękę, wart był dla Adamka dokładnie 41 tys. 666 zł.
Obliczył to znany specjalista od finansów Marek Zuber, więc przeliczyliśmy Jerzy Iwaszkiewicz, Fot: Polskapresse przy okazji wartość ciosów na wartość samochodów. Nowy Mercedes SLS AMG Roadster ma kosztować ok. miliona złotych. Trzeba by więc na to średnio 50 ciosów. Bardzo tanio wychodzi nowy Fiat Panda. Kosztować ma ok. 33 tys. zł, a więc wystarczyłoby, że Adamek dostanie tylko jedną fangę, zaledwie jeden cios i już będzie miał Pandę i jeszcze mu zostanie.


W motoryzacji kryzys, ale nikomu nie przychodzi jakoś do głowy, aby obniżyć ceny samochodów. Przeciętna cena samochodu w Polsce wynosi 74 tys. zł. Tyle wychodzi kiedy do tanich nawet modeli doda się różne opcje i dodatki, dopłatę za kolor metalik itd. Polski klient musi mieć to, czego inni nie mają. Od dawna piszemy, że Polak psa zagłodzi, babci nie da na mleko dla dziecka, ale musi mieć klamki w kolorze nadwozia. Przeciętnie trzeba dopłacić 5-8 tys. zł do tzw. ceny bazowej, aby wyjechać z salonu.

CZYTAJ TAKŻE

Samochód, który mówi

Dreszcze erotyczne


Mało się o tym mówi, ale Polska traktowana jest również jako kraj bananowy w którym wszystko da się wcisnąć. Klimatyzacja już od paru lat była w standardzie na zachodzie jako wyposażenie podstawowe, a u nas dopiero od niedawna jest bezpłatna i to nie we wszystkich markach. Podobnie jest z lakierem metalik. Na zachodzie klient nie dopłaci grosza za metalika, a u nas musi.


Wracając do boksu i przeliczając na ciosy, to średnia cena samochodu w Polsce nie jest specjalnie wysoka, zaledwie niecałe dwa ciosy na szczękę. Trzeba mieć tylko tak odporną szczękę jak Adamek.


I jeszcze jedną mamy ciekawostkę przyrody oraz rozwoju naszej motoryzacji. Firma Damis, ta sama, która prowadziła słynny Jarmark Europa na Stadionie Dziesięciolecia, wynajęła kilkanaście hal w FSO na Żeraniu i tu właśnie ma być taki sam jarmark. Mamy sukces. FSO na Żeraniu jawi się jako pierwsza fabryka samochodów na świecie w której zamiast produkować samochody, handlować się będzie skarpetkami oraz starzyzną.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • noras

    Dobre skojarzenia, pośmiałem się , pozdrowienia.

  • Jarpoz

    Artykuł faktycznie zabawny, ale ma drugie i bardzo smutne oblicze. Średni dochód miesięczny za 2010 rok to 3224,98 ( ze str ZUS ). Załóżmy że połowę tego dochodu statystyczny Polak przeznaczy na samochód ( 1612 PLN ) to na Pandę musi odkładać 20 miesięcy. Ale sytuacja wygląda gorzej, trudno przeżyć, a zwłaszcza utrzymać auto i rodzinę z przychodem 1612 PLN, co oznacza że Polacy przede wszystkim kupują stare rzęchy i tanio i partacko je remontują. Ale zapewne w nagrodę mają poczucie że nie dają szabrować się fiskusowi.

  • ernwopr

    Dobry patent na felieton ( z tymi fangami ... ) ... Ale że w tym kraju, z tymi dochodami, ktokolwiek kupuje nowe auto to prawdziwy cud ! ... a może to cudowny mechanizm kredytowy stworzył takie eldorado ?!? :) ... Trza jednak pamiętać , że wiele narodów specjalizujących się w kredytowaniu swojego dobrobytu dzisiaj ma poważne problemy ...(oczywiście w przeważającej mierze to wina podstępnej, chciwej finansjery i dziadowskich spekulantów :) , ale gdyby te "wyzwolone demo-ludy" miały w głowie coś ponad sieczkę serwowaną w kiczowatej TV to może uniknęłyby wielu dramatów ...

  • ernwopr

    Nieustannie mnie zastanawia dlaczego tak "bystry chłop" jak Pan Iwaszkiewicz publikuje swoje celne spostrzeżenia jedynie na łamach "niszowego portalu" (kilka komentarzy pod felietonem ... ?!?) ... Odpowiedź znam ... : ta diagnoza jest niezbyt optymistyczna :)...

  • Mecenas

    Każdy z nas kiedyś stał pewnie przed dylematem: co kupić za ok. 30-35 tys zł? 3 letniego Focusa czy Golfa bądź też nową Pandę czy Yarisa? ;-) Ja wybrałem Golfa V i nie żałuję, ale rozumiem osoby zakochane w fabrycznie nowym aucie

  • MarekWawa (gość)

    populistyczne felietony pana Iwaszkiewicza wkurzają mnie już od dawna. Może to dlatego, że on jest głosem "szerokiego obywatela", czyli mało kompetentnego a równocześnie z bardzo dobrym samopoczuciem na temat swojej wiedzy merytorycznej. Ja siedzę dosyć mocno w branży automotive i mam na te tematy inne spojrzenie - biznesowe i pragmatyczne. Nie ma czegoś takiego, jak "bezpłatna klimatyzacja"! A/C to jest zespół, który kosztuje określoną sumę. Lakier metalik wszędzie jest z dopłatą (lub tzw. "rabat" na nie-metalik, ale to na jedno wychodzi). A nad upadkiem FSO już proszę przestać płakać, albo lepiej prześledzić historię. Najkrócej mowiąc FSO zabiła polityka ówczesnych rządzących i strach przed tzw. związkami zawodowymi, które udawały, że bronią interesu załogi. Obroniły rzekomo z Daewoo ale na bardzo krótko. FSO ze swoimi komunistycznymi korzeniami i taką ludzką mentalnością było nie do zrestrukturyzowania i wcześniej czy później musiało upaść.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości