Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 38170 opinii. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Testy

Kia ProCeed GT. Wrażenia z jazdy, silnik, spalanie, wyposażenie i ceny

Data publikacji: Autor: Kamil Rogala

Już zdążyłem się przyzwyczaić do najróżniejszych wariacji nadwoziowych z dozą Coupe. SUV Coupe, pięciodrzwiowe Coupe, sedan Coupe czy też kombi Coupe. Niektóre wcielenia takich „miksów” są naprawdę udane, na inne trudno patrzeć. Niedawno testowałem Mercedesa CLA z nadwoziem Shooting Brake w topowej odmianie AMG i byłem zauroczony. Czy to samo czułem wobec Kii ProCeed GT?

Fot. Kamil Rogala Już zdążyłem się przyzwyczaić do najróżniejszych wariacji nadwoziowych z dozą Coupe. SUV Coupe, pięciodrzwiowe Coupe, sedan Coupe czy też kombi Coupe. Niektóre wcielenia takich „miksów” są naprawdę udane, na inne trudno patrzeć. Niedawno testowałem Mercedesa CLA z nadwoziem Shooting Brake w topowej odmianie AMG i byłem zauroczony. Czy to samo czułem wobec Kii ProCeed GT?

No dobrze, nie będę oszukiwał. Kia ProCeed GT miała utrudnione zadanie, jako auto testowane niemal bezpośrednio po wspomnianym Mercedesie CLA Shooting Brake w odmianie 45 S. Po prostu – nie ta klasa. Co innego, jeśli odsuniemy emocje na bok i włączymy rozsądek oraz zimną kalkulację. W skrócie – co dostajemy za wydane pieniądze. Niemiecka propozycja kosztowała w testowanej wersji ok. 370 000 złotych. Koreańska natomiast, nawet jeśli zaznaczymy wszystko co się da w konfiguratorze, nie przekroczy 150 000 złotych. Jasne, mamy o połowę mniej mocy, o połowę mniej napędzanych kół etc., ale przestrzeń i komfort podróży – w sumie podobny.

Jasne, to porównanie jest mocno na wyrost, bowiem mamy auta z dwóch różnych światów, które robią zupełnie inne wrażenie, zarówno na kierowcy i pasażerach, jak i osobach postronnych, ale nadwozie i oferowana przestrzeń – toczka w toczkę to samo! Dajmy jednak spokój porównaniom i zajmijmy się naszym głównym bohaterem, zaczynając właśnie od wyglądu.

Kia ProCeed GT. Stylistyka nadwozia

Już zdążyłem się przyzwyczaić do najróżniejszych wariacji nadwoziowych z dozą Coupe. SUV Coupe, pięciodrzwiowe Coupe, sedan Coupe czy też kombi Coupe. Niektóre wcielenia takich „miksów” są naprawdę udane, na inne trudno patrzeć. Niedawno testowałem Mercedesa CLA z nadwoziem Shooting Brake w topowej odmianie AMG i byłem zauroczony. Czy to samo czułem wobec Kii ProCeed GT?

Fot. Kamil RogalaKoreańskie coupe-kombi jest bardzo ładne. Kropka! Jasne, nie zachwyca i nie wywołuje poruszenia, gdy toczy się leniwie ulicami miast, ale naprawdę cieszy oko i w pewnych zestawieniach kolorystycznych może się podobać. Ja testowałem wersję w kolorze czerwonym, która miała wstawki… w kolorze czerwonym. Troszkę niefortunne połączenie, które mimowolnie tuszuje sportowe akcenty auta. A szkoda, bo tych jest naprawdę dużo. O wiele lepiej moim zdaniem wyglądałby kolor Lunar Silver (ciemne srebro), Dark Penta Metal (grafitowy) lub Sparkling Silver (jasne srebro), który świetnie współgrałby ze wspomnianymi czerwonymi wstawkami na progach, przednim zderzaku czy też tylnym dyfuzorze.

Zobacz także: Prawo jazdy. Czy można zobaczyć nagranie z przebiegu egzaminu?

Zupełnie inaczej wyglądałyby również rewelacyjnie wyglądające tylne światła, a konkretniej listwa LED łącząca klosze lamp. Swoją drogą tył tego auta jest niezwykle charakterystyczny i trudno pomylić go nie tylko z innym modelem z gamy Kii, ale również jakimkolwiek innym autem. Niżej w zderzaku mamy sporej wielkości dyfuzor oraz słusznych rozmiarów dwie końcówki układu wydechowego. Nie są to żadne plastikowe atrapy. Ponadto bardzo przyjemnie mruczą. Nie jest to jednak agresywny, angażujący dźwięk, choć dłuższa jazda w korku może odrobinę męczyć.

Linia boczna auta jest bardzo ciekawa, sportowa, nieco agresywna, choć nadal dość stylowa. Oczywiście jak przystało na auto z segmentu C. Lekko przygarbiona sylwetka, wąska linia okien, ciekawe dodatki, ale bez zbędnej przesady. To naprawdę rewelacyjnie narysowane auto. Mógłbym się jedynie przyczepić do wzoru felg. Moim zdaniem są odrobinę nijakie, nie nadążają za agresywnym, sportowym stylem nadwozia i ujmują nieco uroku całemu autu. Szkoda, bowiem w odmianie GT nie możemy wybrać innego wzoru.

Kia ProCeed GT. Wnętrze

Już zdążyłem się przyzwyczaić do najróżniejszych wariacji nadwoziowych z dozą Coupe. SUV Coupe, pięciodrzwiowe Coupe, sedan Coupe czy też kombi Coupe. Niektóre wcielenia takich „miksów” są naprawdę udane, na inne trudno patrzeć. Niedawno testowałem Mercedesa CLA z nadwoziem Shooting Brake w topowej odmianie AMG i byłem zauroczony. Czy to samo czułem wobec Kii ProCeed GT?

Fot. Kamil RogalaWnętrze nie robi już takiego wrażenia, jak nadwozie Kii ProCeed GT. Nie, nie zrozumcie mnie źle. Nie twierdzę, że jest brzydkie czy nudne. Po prostu nie wyróżnia się tak na tle innych aut. O ile z zewnątrz różnice w stosunku do „zwykłego” Ceed’a są diametralne i nie do podważenia, tak w środku… tych różnic po prostu nie da się zlokalizować. Jasne, są akcenty i dodatki dla topowej wersji GT tj. świetne fotele z czerwonymi przeszyciami i haftem „GT”, kierownica ze spłaszczonym wieńcem i kolejnym logo GT, metalowe nakładki na pedały itp. Nie jest tego dużo, ale daje przyjemną świadomość, że podróżujemy mimo wszystko nieco lepszą wersją, niż tradycyjny Ceed.

Pomijając różnice i dodatki, wnętrze Kii ProCeed GT jest bardzo dobrze wykonane, starannie spasowane i wykończone bardzo dobrej jakości materiałami. Oczywiście coś gdzieś skrzypnie, coś się poruszy pod mocniejszym naciskiem, ale to moim zdaniem nadal czołówka, jeśli chodzi o jakość wykonania w tym segmencie. Stylistycznie też nie mam się do czego doczepić. Jest bardzo ładnie, tradycyjnie, funkcjonalnie i ergonomicznie. Mógłbym jedynie wytknąć za dużą ilość fortepianowej czerni na konsoli centralnej – rysuje się od samego patrzenia i z uporem maniaka przyciąga kurz. Jest za to estetyczna roletka skrywająca uchwyty na kubki, wygodny podłokietnik, schowek na telefon z ładowarką indukcyjną. Trudno na cokolwiek narzekać.

Na kanapie miejsca nie brakuje. Wyżsi pasażerowie podróżujący z tyłu mogą jedynie narzekać na niedostateczną ilość miejsca nad głową, ale takie są koszty ładnej linii nadwozia. Nieźle wygląda za to bagażnik. Ma on pojemność 594 litrów w standardowej konfiguracji lub 1545 litrów po złożeniu oparć. Nieźle! Jeśli ktoś oczekuje więcej miejsca i w bagażniku, i nad głową, niech wybierze Ceeda Kombi, który oferuje odpowiednio 625 lub 1695 litrów pojemności. Oczywiście kosztem stylu i osiągów, bowiem nie uświadczymy w nim odmiany GT z 204-konnym silnikiem. A skoro już jesteśmy przy silniku…

Kia ProCeed GT. Silnik i spalanie

Już zdążyłem się przyzwyczaić do najróżniejszych wariacji nadwoziowych z dozą Coupe. SUV Coupe, pięciodrzwiowe Coupe, sedan Coupe czy też kombi Coupe. Niektóre wcielenia takich „miksów” są naprawdę udane, na inne trudno patrzeć. Niedawno testowałem Mercedesa CLA z nadwoziem Shooting Brake w topowej odmianie AMG i byłem zauroczony. Czy to samo czułem wobec Kii ProCeed GT?

Fot. Kamil RogalaPod maską testowanego egzemplarza pracowała turbodoładowana benzynowa jednostka czterocylindrowa o pojemności 1.6 litra. Maksymalna moc 204 KM dostępna jest przy 5500 obr./min, natomiast maksymalny moment obrotowy 265 Nm w zakresie od 1500 do 4500 obr./min. Napęd kierowany jest na przednie koła za pośrednictwem dwusprzęgłowej 7-biegowej przekładni automatycznej DCT. Taki tandem zapewnia przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 7,5 sekundy i prędkość maksymalną 225 KM. Średnie spalanie wg. producenta (WLTP) to 7,2 l/100km. Jak to się ma do rzeczywistości?

Bywa różnie. Nie jest to auto oszczędne, choć jak ktoś się bardzo postara, może takie być. Zresztą silniki 1.6 T-GDI stosowane w różnych modelach Kii i Hyundaia cechują się przyjemną w eksploatacji charakterystyką, ale okupioną dość wysokim spalaniem. W Kii ProCeed GT jest podobnie, bowiem wynik około 7 litrów udało się uzyskać w trasie Warszawa – Radom – Warszawa przy spokojnej jeździe. W mieście zejście poniżej 9 litrów wymaga sporej cierpliwości, zaś dynamiczna jazda skutkuje podbiciem wyniku o kolejne dwa litry. No cóż, stado 204 mechanicznych koni lubi sporo wypić.

Kia ProCeed GT. Wrażenia z jazdy

Już zdążyłem się przyzwyczaić do najróżniejszych wariacji nadwoziowych z dozą Coupe. SUV Coupe, pięciodrzwiowe Coupe, sedan Coupe czy też kombi Coupe. Niektóre wcielenia takich „miksów” są naprawdę udane, na inne trudno patrzeć. Niedawno testowałem Mercedesa CLA z nadwoziem Shooting Brake w topowej odmianie AMG i byłem zauroczony. Czy to samo czułem wobec Kii ProCeed GT?

Fot. Kamil RogalaCzy dość wysokie spalanie wynagradza przyjemność z jazdy? W dużym stopniu – tak. Auto prowadzi się bardzo dobrze, neutralnie, choć oczywiście mocniejsze dodanie gazu w zakręcie kończy się lekką podsterownością. Podczas dynamicznego pokonywania łuku zdarzało się również, że przód delikatnie „odpływał”, ale najważniejsze jest to, że wszystko jest dziecinnie proste do oponowania. Nie jest to auto wymagające od kierowcy ciągłego pilnowania i swego rodzaju napięcia. Wszystko dzieje się w sposób bardzo przewidywalny i prosty do kontrolowania.

Moc 204 KM sprawnie trafia na asfalt, choć podczas gwałtownego przyspieszania kontrola trakcji czasami zawalczy o przyczepność, czuć również delikatny torque vectoring, czyli zjawisko wyrywania kierownicy przez zbyt duży moment obrotowy przekazywany na przednie koła. Cóż, taki urok mocnych aut z napędem na przednią oś. Zaznaczam jednak, że jest to zjawisko bardzo delikatne i w pewnym sensie… przyjemne. Daje kierowcy do zrozumienia, że moc jest spora i żarty się skończyły.

Warto wspomnieć również o nieźle zestrojonym zawieszeniu. Jest wyraźnie twardsze, nierówności wybiera w sposób zauważalny, ale tutaj znów mamy do czynienia z bardzo dobrym stosunkiem sportowego zestrojenia z komfortem. Nie ma mowy o sportowej, sztywnej taczce, ale nie możemy również mówić o miękkim kompakcie. Jest po prostu idealnie, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że do dyspozycji mamy sporą moc 204 KM oraz lekko sportowy charakter auta.

Należy również pochwalić skrzynię biegów. Dwusprzęgłowy automat DCT bardzo sprawnie wybiera biegi. Kiedy tego chcemy, jest komfortowy i działa w tle, ale gdy przełączymy się w tryb Sport i mocniej wciśniemy pedał przyspieszenia, potrafi przyjemnie kopnąć. Reakcja na gaz również jest bardzo zadowalająca, mimo nieprzyjemnego zjawiska, jakim jest WLTP. Jak wiemy, wielu producentów dość znacząco, wręcz radykalnie „kastruje” oprogramowanie skrzyni, aby sprostać chorym normom. Bywa, że reakcja skrzyni na gwałtowne wciśnięcie pedału gazu trwa 1-2 sekundy. Niby niewiele, ale gdy chcemy dynamicznie włączyć się do ruchu lub „uciec” ze skrzyżowania, te 2 sekundy mogą być na wagę złota.

Reasumując. Kia ProCeed GT prowadzi się świetnie, jest dostatecznie komfortowa, aby nie męczyć podczas długiej podróży, i wystarczająco sportowa, aby dać radość z jazdy. Wszystko jest na odpowiednim, stonowanym poziomie. Moc 204 KM czuć i czasami auto potrafi na moment zerwać się ze smyczy, jest to jednak tak delikatne i śladowe, że nie ma mowy o niebezpiecznych sytuacjach. Tak jak wspomniałem, jest to nawet dość przyjemne, bo daje poczucie kierowcy, że to on panuje nad autem. Nie ma tu mowy o wyczynowej jeździe i mocno sportowych emocjach, ale ten niewielki zastrzyk adrenaliny jest obecny.

Kia ProCeed GT. Ceny i wyposażenie

Już zdążyłem się przyzwyczaić do najróżniejszych wariacji nadwoziowych z dozą Coupe. SUV Coupe, pięciodrzwiowe Coupe, sedan Coupe czy też kombi Coupe. Niektóre wcielenia takich „miksów” są naprawdę udane, na inne trudno patrzeć. Niedawno testowałem Mercedesa CLA z nadwoziem Shooting Brake w topowej odmianie AMG i byłem zauroczony. Czy to samo czułem wobec Kii ProCeed GT?

Fot. Kamil RogalaKię ProCeed kupimy już za 96 990 złotych, ale będzie to odmiana GT Line z silnikiem 1.0 T-GDI o mocy 120 KM z 6-biegową skrzynią manualną. Prawdziwe GT zaczyna się od 112 490 złotych. Za tą kwotę dostaniemy 204-konny silnik 1.6 T-GDI oraz manualną skrzynię. Do 7-biegowego automatu DCT trzeba dopłacić 6000 złotych. Czy warto? Moim zdaniem tak, choć nie ukrywam, że zabawa z manualną skrzynią biegów w 204-konnym kombi-coupe mogłaby być satysfakcjonująca. Na co dzień lepiej jednak wybrać automat.

Tym bardziej, że z automatem dostaniemy lepszy opcjonalny pakiet bezpieczeństwa (AEB), zawierający aktywny tempomat z automatyczną regulacją odległości oraz funkcją Stop & Go oraz asystenta jazdy w korku. Poza tym w wyposażeniu GT mamy sporo ciekawych elementów. Oprócz spraw wizualnych, czyli zmodyfikowanych zderzaków, nakładek, felg itp. mamy m.in. świetne światła LED, zarówno przednie światła mijania, drogowe, jak również do jazdy dziennej, oraz lampy tylne. Dokupić możemy jedynie pakiet technologiczny, zawierający system nawigacji z ekranem 10,25 cala, cyfrowym wyświetlaczem 12,3 cala czy też systemem audio JBL z 8 głośnikami. Taki pakiet to koszt 7500 złotych i moim zdaniem jest warto dopłaty, choć… wolałbym tradycyjne, swoją drogą bardzo ładne zegary analogowe.

Kia ProCeed GT. Podsumowanie

Za kwotę około 140 000 złotych otrzymujemy rewelacyjnie wyglądające, stylowe, ale nadal praktyczne kombi-coupe, oferujące świetne właściwości jezdne, idealną mieszankę komfortu i sportu, bardzo dobre wyposażenie i świetne wykonanie. Jasne, na rynku znajdziemy odmiany kombi z lepszą funkcjonalnością i większą ilością przestrzeni, kompakty zapewniające więcej emocji i lepsze osiągi, modele posiadające nowocześniejsze wnętrze i więcej dodatków, ale jestem niemal pewny, że za żadnym z nich nie będą oglądać się tak często, jak za Kią ProCeed GT.

Porównanie Kii ProCeed GT do wybranych konkurentów:

 

Kia ProCeed (GT) 1.6 T-GDI 204 KM (7DCT)

Ford Focus Kombi (ST Line) 1.5 EcoBoost 182 KM (8AT)

Toyota Corolla Touring Sports (GR Sport) 2.0 Hybrid 184 KM (e-CVT)

Długość/szerokość (mm)

4605/1800

4668/1825

4650/1790

Pojemność bagażnika (l)

594 / 1545

608/1653

596/b.d.

Cena (zł, brutto)

od 118 490

od 118 500

od 127 900

Typ nadwozia/liczba drzwi

kombi/5

kombi/5

kombi/5

Liczba miejsc

5

5

5

Masa własna (kg)

1336

1470

1465

Pojemność zbiornika paliwa (l)

50

52

43

Układ napędowy

spalinowy

spalinowy

hybrydowy

Rodzaj paliwa

benzyna bezołowiowa

benzyna bezołowiowa

benzyna bezołowiowa

Pojemność (cm3)

1591

1497

1986

Liczba cylindrów

4

3

4

Napędzana oś

przednia

przednia

przednia

Skrzynia biegów typ/liczba przełożeń

automatyczna, 7-stopniowa

automatyczna, 8-stopniowa

automatyczna, bezstopniowa (e-CVT)

Osiągi

 

 

 

Moc (KM)

204

182

180

Moment obrotowy (Nm)

265

240

190

Przyspieszenie 0-100 km/h (s)

7,5

8,3

8,1

Prędkość maksymalna (km/h)

225

222

180

Średnie spalanie (l/100 km) - dane fabryczne

7,2

5,4

3,9

Emisja CO2 (g/km)

163

122

89

Zobacz także: Tak prezentuje się nowy Volkswagen Golf GTI 

 Kia ProCeed (GT) 1.6 T-GDI 204 KM (7DCT)Ford Focus Kombi (ST Line) 1.5 EcoBoost 182 KM (8AT)Toyota Corolla Touring Sports (GR Sport) 2.0 Hybrid 184 KM (e-CVT)Rozstaw kół przód (mm)155915721530Rozstaw kół tył (mm)156715661530Wysokość (mm)142214941435Rozstaw osi (mm)265027002700Długość/szerokość (mm)4605/18004668/18254650/1790Pojemność bagażnika (l)594 / 1545608/1653596/b.d.Cena (zł, brutto)od 118 490od 118 500od 127 900Typ nadwozia/liczba drzwikombi/5kombi/5kombi/5Liczba miejsc555Masa własna (kg)133614701465Pojemność zbiornika paliwa (l)505243Układ napędowyspalinowyspalinowyhybrydowyRodzaj paliwabenzyna bezołowiowabenzyna bezołowiowabenzyna bezołowiowaPojemność (cm3)159114971986Liczba cylindrów434Napędzana ośprzedniaprzedniaprzedniaSkrzynia biegów typ/liczba przełożeńautomatyczna, 7-stopniowaautomatyczna, 8-stopniowaautomatyczna, bezstopniowa (e-CVT)Osiągi Moc (KM)204182180Moment obrotowy (Nm)265240190Przyspieszenie 0-100 km/h (s)7,58,38,1Prędkość maksymalna (km/h)225222180Średnie spalanie (l/100 km) - dane fabryczne7,25,43,9Emisja CO2 (g/km)16312289

 
Już zdążyłem się przyzwyczaić do najróżniejszych wariacji nadwoziowych z dozą Coupe. SUV Coupe, pięciodrzwiowe Coupe, sedan Coupe czy też kombi Coupe. Niektóre wcielenia takich „miksów” są naprawdę udane, na inne trudno patrzeć. Niedawno testowałem Mercedesa CLA z nadwoziem Shooting Brake w topowej odmianie AMG i byłem zauroczony. Czy to samo czułem wobec Kii ProCeed GT?

Fot. Kamil Rogala

Już zdążyłem się przyzwyczaić do najróżniejszych wariacji nadwoziowych z dozą Coupe. SUV Coupe, pięciodrzwiowe Coupe, sedan Coupe czy też kombi Coupe. Niektóre wcielenia takich „miksów” są naprawdę udane, na inne trudno patrzeć. Niedawno testowałem Mercedesa CLA z nadwoziem Shooting Brake w topowej odmianie AMG i byłem zauroczony. Czy to samo czułem wobec Kii ProCeed GT?

Fot. Kamil Rogala

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • ciekawy (gość)

    zapomnieliście w tabeli tych konkurentów umieścić

  • Jb (gość)

    Ja dałem za pełen pakiet 95neeto

  • widek (gość)

    NIe wiem czy corolla z jednostką 2.0 180KM nie była by lepszym rozwiązaniem, ze względu na hybrydę

  • (kość) (gość)

    Jacy to konkurenci w tej tabelce na końcu?

  • (kość) (gość)

    ..zgaduje że pierwsza to proceder, drugi focus bo 3 cylindry, trzecia Civic bo eCVT.?

  • Daro (gość)

    Witam, a konkurenci w tej tabeli to?

  • dadi (gość)

    @widek, z tą corollą to raczej żart. Faktycznie ma większy moment 265 vs 286Nm ale jest dostępny dużo później 1500 vs 3750obr a do tego ma gorszy współczynnik mocy do masy 7,8 vs 9,2 kg/KM. Może ona jest i lepsza ale chyba tylko ze względu na spalanie. Wrażenia z jazdy i pewność na drodze są bez porównania.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Części dla marki Kia

Średnia cena części z Moto.Gratka.pl

Suma (średni koszt):

659 zł