Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Na drogach

Kierowco pamiętaj, policjant (prawie) zawsze ma rację

Data publikacji: Autor: redakcja.gdp

Kierowco pamiętaj, policjant (prawie) zawsze ma rację Jestem wzburzony, bo policjant ewidentnie nie miał racji, lecz przełożeni to kryją – mówi mieszkaniec Słupska. Wygląda jednak na to, że to on nie ma racji. Policja za zasadne uznaje ok. pięciu procent skarg na swoich funkcjonariuszy.

Pan Piotr (nazwisko do wiad. red.) pojawił się u nas z korespondencją, jaką prowadzi z policją. Niedawno złożył skargę na funkcjonariusza, który podczas rutynowej kontroli zatrzymał dowód rejestracyjny jego BMW, które dopiero sprowadził z Holandii.

Zaznacza, że policjanta poznał kilka tygodni wcześniej, podczas kolizji, w której uczestniczył znajomy. Wówczas słupszczanin miał zwrócić uwagę funkcjonariuszowi za to, iż ten na miejscu zdarzenia miał stwierdzić, iż jedno z aut zostało specjalnie "podstawione”.

– Parę dni później to ja miałem kontrolę i ten sam policjant złośliwie zabrał mi dowód rejestracyjny. Stwierdził, że moje auto zostało wyrejestrowane w Holandii, a ja jechałem na holenderskich tablicach rejestracyjnych. Tłumaczyłem, że Holender tylko zgłosił sprzedaż, żeby nie płacić OC, ale auto ma ważne badania techniczne i ubezpieczenie, a ja mam na przerejestrowanie termin 30 dni, który jeszcze nie minął. W Polsce mnóstwo ludzi jeździ samochodami, będąc w takiej sytuacji, i to jest legalne. Ale on się uparł i zabrał mi dowód. – narzeka słupszczanin, który ponadto ma zostać na wniosek policjanta ukarany także za używanie słów wulgarnych w miejscu publicznym. Dyskusja była bowiem nerwowa.

Pan Piotr opisał to w skardze na funkcjonariusza. Ale według rozpatrującego skargę komendanta miejskiego policji w Słupsku, podinspektora Andrzeja Szaniawskiego, policjant miał rację, że do czasu przerejestrowania auta do Polski, w sytuacji, gdy było ono "wyrejestrowane” w Holandii, pan Piotr nie miał prawa poruszać się nim po drogach publicznych (w Polsce na tablicach poprzedniego właściciela można jeździć przez 30 dni).

– Nie stwierdziłem żadnego naruszenia prawa ani obowiązujących procedur, w związku z czym w całości nie potwierdzam pana skargi na podległego mi funkcjonariusza policji – odpisał komendant.

Słupszczanin zastanawia się nad kolejnymi krokami. Możliwe jednak, że zanim je podejmie, będzie musiał stanąć przed sądem wskutek tego, że spierając się z funkcjonariuszem, odmówił przyjęcia obu mandatów.
Jak powiedział nam Robert Czerwiński, rzecznik KMP w Słupsku, wszystkie skargi badane są rzetelnie, jednak mimo to niewiele z nich potwierdza się w trakcie postępowań.

W 2011 roku spośród 114 takich spraw za zasadne uznano tylko 6 skarg złożonych przez obywateli, w tym jedną przez urzędnika, który poczuł się urażony niekulturalnym zachowaniem funkcjonariusza.

– Jesteśmy ludźmi. Policjant przeprosił urzędnika za swój stan emocjonalny i przeprosiny zostały przyjęte – mówi Czerwiński. Z pozostałych skarg, uznanych za zasadne, jedna dotyczyła... odrzucenia skargi, a cztery inne nieprawidłowości podczas czynności takich jak kontrole, przeszukania, interwencje, postępowania mandatowe i sporządzanie dokumentacji. – 79 procent Polaków czuje się bezpiecznie, spacerując po zmroku, 2/3 uznaje policję za skuteczną, a 64 procent dobrze ocenia pracę policjantów. Proszę samemu ocenić, czy te cztery procent skarg uznanych za zasadne dobrze o nas świadczy, czy nie. Ale tak czy inaczej, każda skarga jest dla nas jakąś nauką – komentuje statystykę  rzecznik słupskiej policji.

Kierowco pamiętaj, policjant (prawie) zawsze ma rację
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Kierowco pamiętaj, policjant (prawie) zawsze ma rację

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości