Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Kilometry niezgody

Data publikacji: Autor: Barłomiej Knapik

Fot. Dorota Jankiewicz

Remont ostatniego, trzeciego odcinka autostrady między Wrocławiem a Legnicą miał się skończyć w grudniu 2005. Urzędnicy podpisali umowę z wykonawcą dopiero teraz i wcale im nie przeszkadza, że roboty potrwają do czerwca 2006

 

Chodzi o nitkę północną autostrady A4, czyli o 61 km drogi, którą jedzie się z Wrocławia do Legnicy. Remont miał się zacząć na początku lipca tego roku. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpisała przetarg 30 stycznia. Najtańszą ofertę złożyło konsorcjum, w Fot. Dorota Jankiewicz którym rolę lidera wziął na siebie Herman Kirchner Gmbh&Co. Niemcy zaproponowali, że wyremontują ten odcinek za 42,7 mln euro. I wygrali.

 

Konflikt z ministerstwem

 

Dlaczego jednak przetarg trwał aż 10 miesięcy?

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że powodem opóźnień był konflikt między GDDKiA, a Ministerstwem Infrastruktury. Komisja przetargowa dyrekcji zamiast jako zwycięzców wskazać Niemców, zasugerowała, żeby kontrakt podpisać z polską firmą Budimex-Dromex, która zaoferowała 47,1 mln euro. Dlaczego? Kirchner ponoć, jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, miał zastosować ceny dumpingowe. Były także zastrzeżenia co do doświadczenia kadry kierowniczej, która miałaby z ramienia niemieckiego koncernu nadzorować remont. Dlatego komisja zdecydowała się zarekomendować następną pod względem ceny ofertę. Tymczasem ministerstwo miało nalegać na podpisanie najkorzystniejszej cenowo oferty (tj. niemieckiej). I dopięło swego we wrześniu, gdy zwolniono dotychczasowego szefa GDDKiA.

 

Przetarg niejawny

 

Przedstawiciele niemieckiego koncernu nie chcą komentować tej sprawy.

- Podpisaliśmy kontrakt i będziemy go sprawnie i dobrze realizować - usłyszeliśmy od Andrzeja Urbanika, dyrektora Kirchner Polska.

A ministerstwo i inwestor GDDKiA już od kilku miesięcy zgodnie zaprzeczają istnieniu jakiegokolwiek konfliktu między nimi. Nie chcą także rozmawiać o szczegółach ofert. - Przetarg ten nie odbywał się zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych, ale na podstawie procedur unijnych. Mówią one o tym, że dokumentacja przetargowa jest niejawna - wyjaśnia Justyna Skrobac z zespołu prasowego drogowej dyrekcji.

O ewentualnych nieprawidłowościach w ofercie Kirchnera nie bardzo chce rozmawiać także konkurencja. Jednak Budimex nie ma zamiaru tak zostawić tej sprawy, mimo tego, że unijna procedura zastosowana w tym przetargu nie dopuszcza możliwości zaskarżenia jego wyniku.

- Naszym zdaniem, odmowa udostępnienia dokumentacji jest bezpodstawna. Zamierzamy podjąć dalsze dostępne prawem kroki - deklaruje Krzysztof Kozioł, rzecznik prasowy firmy Budimex-Dromex.

Czy więc choćby w czerwcu 2006 pojedziemy wreszcie tymi sześćdziesięcioma i jednym kilometrem niezgody?

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości