Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Kodeks drogowy 2019. Pieszy z pierwszeństwem przed przejściem?

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Pixabay.com Rzecznik Praw Obywatelskich i organizacje społeczne chcą, aby w Polsce obowiązywał nakaz ustępowania pierwszeństwa pieszym już w momencie, gdy chcą przejść przez pasy na jezdni.

Zgodnie z art. 2 pkt 18 Ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym, pieszy to osoba znajdująca się poza pojazdem na drodze i niewykonująca na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami. Za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej.

Prawa pieszych. Propozycja zmian

Rzecznik Praw Obywatelskich zaproponował, aby zmienić przepisy tak, by piesi mieli pierwszeństwo, zanim wejdą na pasy.

Ministerstwo Infrastruktury w odpowiedzi zapewniło, że koncepcja zwiększenia bezpieczeństwa pieszych w rejonie przejścia dla pieszych i na samym przejściu wydaje się niewątpliwie słuszna.

Resort ocenia, że problem jest złożony - dotyczy też zlokalizowania przejść i wiąże się z uwarunkowaniami społecznymi, więc zwiększenie uprzywilejowania pieszego nie wydaje się właściwe. Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza w tej chwili zmieniać przepisów.

Prawa pieszych. Tak jest obecnie

Dziś pieszy ma pierwszeństwo na jezdni, kiedy wejdzie na przejście. Ale nie wcześniej. Kierowcy zaś Prawo o ruchu drogowym nakazuje zachowanie szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia. Nie odnosi się jednak do sytuacji, gdy pieszy zamierza wejść na przejście lub właśnie na nie wkracza.

Zobacz także: Kredyt samochodowy. Ile zależy od wkładu własnego? 

Zasada, że pieszy ma pierwszeństwo jeszcze przed wejściem na przejście, obowiązuje w krajach skandynawskich i w większości państw Europy Zachodniej.

Dla przypomnienia. Poruszanie się pieszych

Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w razie ich braku – z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo nie można z niego korzystać, pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem zajmowania miejsca jak najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi.

Istotne jest, że pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi. Piesi idący jezdnią są obowiązani iść jeden za drugim, a na drodze o małym ruchu, w warunkach dobrej widoczności, dwóch pieszych może iść obok siebie.

Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, musi ustąpić miejsca rowerowi.

Zobacz także: Kia Stonic w naszym teście

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • krscp (gość)

    Ministerstwo samo tworzy zamknięte koło. Nie chce nadać pierwszeństwa przed przejściem, bo wiąże się to z uwarunkowaniami społecznymi. Co to oznacza? Ano pewnie to, że polscy kierowcy (jako ogół) mają w d... przepisy i bezpieczeństwo pieszych, więc resort boi się odpowiedzialności, że również tych nie będą przestrzegać. Tyle, że właśnie takim podejściem MI usprawiedliwia łamanie przepisów, a tym samym samo stymuluje te "uwarunkowania społeczne". Skoro kierowca przed przejściem nie musi zwracać uwagi na pieszych (musi, bo ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności, ale to przepis nieegzekwowalny), to tego nie robi, co zbyt często kończy się poważnym potrąceniem na pasach. Jeśli kierowca musiałby ustąpić pieszemu, gdy ten dopiero zamierza wejść na przejście, tym samym byłby zmuszony do obserwowania otoczenia przejścia, tak samo jak dziś obserwuje otoczenie skrzyżowania, gdy widzi przed sobą znak A-7 "ustąp pierwszeństwa".

  • ... (gość)

    Propozycja zmian bez sensu, do tego szkodliwa i sprzeczna z obecnym trendem walki ze smogiem i korkami. Dodatkowo to jak za przeproszeniem pieszy będzie sygnalizował kierowcą "chęć przejścia na pasach przez jezdnię"?? bo zatrzymywanie sie za każdym razem przed pasami bo ktoś idzie chodnikiem (tak, piesi po udzieleniu pierszeństwa w zdecydowanej większości pewnie nawet sie nie zatrzymają przed wejściem na jezdnię - bo już dzisiaj się tacy zdarzają) mija się chyba z celem. A do pseudoekologów i innych oszołomów: Autobus KM będzie stał w tych samych korkach, rower tramwaj czy autobus także będą musieli się zatrzymać przed każdym przejściem dla pieszych i ch... raczy wiedzieć ile czasu czekać.

  • krscp (gość)

    @... Nie masz pojęcia, o czym piszesz. Zatrzymanie przed przejściem nie będzie miało żadnego wpływu na smog, bo głównym (70-80%) źródłem emisji smogu komunikacyjnego nie są spaliny, tylko pył wzbijany z jezdni, tzw. emisja wtórna. Im szybciej poruszają się samochody, tym większe zanieczyszczenie, co można łatwo zauważyć na mapach zanieczyszczeń dla różnych miast, gdzie siatka szybkich tras jest wyrysowana liniami zanieczyszczeń. W większości krajów europejskich pieszy ma pierwszeństwo przed wejściem i powietrze bez porównania czystsze niż w Polsce. Kierowcy w całej Europie nie mają też problemu ze zrozumieniem intencji pieszego, natomiast polscy kierowcy ciągle próbują udowodnić, jak bardzo są ograniczeni, bo nie potrafią rozróżnić sytuacji, gdy pieszy idzie wzdłuż chodnika od sytuacji, gdy pieszy kieruje się na przejście. Jestem kierowcą od 20 lat i od dawna zatrzymuję się przed przejściem, gdy widzę pieszego zamierzającego na nie wejść. Krzywda mi się od tego nie stała.

  • Alex (gość)

    Ten rzecznik to chyba czysty POczarnobyl czy jakaś gimbaza.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości