Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Komisja Europejska upomina Polskę. Chodzi o importowane auta

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Tomasz Hołod Komisja Europejska wszczęła procedurę o naruszenie prawa UE wobec Polski. Władze w Warszawie mają dwa miesiące czasu na odpowiedź.

Procedura została wszczęta w związku z brakiem przepisów przewidujących sankcje za niezarejestrowanie importowanego pojazdu czy niepoinformowanie o jego sprzedaży lub kupnie. Powołano się na dyrektywę w sprawie pojazdów wycofanych z eksploatacji, która ma zagwarantować, że systematycznie odzyskuje się odpady i ponownie je wykorzystuje lub poddaje recyklingowi.

Zobacz także: Czy wiesz, że....? Przed II wojną światową były auta na... gaz drzewny

Wezwanie do usunięcia uchybienia nastąpiło w związku z brakiem zapewnienia przyjaznego dla środowiska demontażu i recyklingu pojazdów po zakończeniu ich okresu użytkowania. Obecnie polskie przepisy nie przewidują sankcji za niezarejestrowanie importowanych pojazdów ani za brak informowania właściwych organów o nabyciu lub zbyciu takich pojazdów.

W opinii Komisji Europejskiej nieodpowiednie traktowanie pojazdów wycofanych z eksploatacji może powodować poważne zagrożenia dla środowiska.

Jeśli Polska dalej nie będzie wypełniać zobowiązań wynikających z unijnego prawa, Komisja Europejska ostatecznie może podjąć decyzję o skierowaniu sprawy do Trybunału Sprawiedliwości.

Zobacz także: Jak zadbać o akumulator?

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Krysa (gość)

    A dziwnie nikogo nie obchodząnielegalni wwożne smieci , brak ich utylizacji , czy dziwne pożary smieci prywiezionych z zachodu ( bo to rozwiązuje ich problem ze smieciami) i tu dziwna cisza. No a samochody //// no na kierowcach u nas trzeba zarobić ile sie tylko da -...narazie za mało wiecpowstał"problem "

  • Krysa (gość)

    czyli widzi sie zpałke ale belki to już nie !

  • Mati (gość)

    Ściągasz sobie bita Mazde żeby silnik do swojego włożyć i reszta karoserii na złom a tu ktoś chce od Ciebie papierka z utylizacji??? Jaki wniosek? Jesteś uczciwy, nie przeginasz ale musisz udowodnić że zlomujesz lub sprzedajesz. Chore, a gdzie wolność demokracja i wkoncu prawo posługiwania się własnym dobrem????

  • Maciejas (gość)

    NO ! NARESZCIE COŚ ROZSĄDNEGO Z KOMISJI UE !!! BO DOTYCHCZAS TO BYŁ JAKIŚ CHORY BEŁKOT KOMISARZY UE ! A CO DO TEGO SZMELCU TO NIECH NIEMCY UDOSTĘPNIĄ SWOJĄ BAZĘ BY MOŻNA BYŁO SPRAWDZAĆ CZY AUTO NIE ZOSTAŁO WYCOFANE Z RUCHU ZE WZGLĘDU NA STAN TECHNICZNY NP. POWYPADKOWY !!! POLITYCY I URZĘDNICY W POLSCE DZIAŁAJĄ POD DYKTANDO "HANDLARZY" TEJ CZĘŚCI NIEUCZCIWYCH "HANDLARZY !!!

  • Stasiek1 (gość)

    Nigdy nie kupiłbym auta od niemieckiego handlarza, licznik pewnie cofnięty a historia niepewna. Wolę coś co wyjechało z polskiego salonu. Ostatnio kupiłem 5-letniego avensisa od prywatnej osoby. Mechanik powymieniał filtry, płyny, klocki i nic więcej nie musiałem robić (a mam go już rok). A te ściągane zza odry to skarbonka bez dna.

  • Komentarz usunięty.
  • maxym (gość)

    Pewnie sie skończy tak że wlepią kare a nasi miłościwie panujący ją sobie odbiją nakładając kolejny podatek. Gdyby nie to że moja asterka pali tyle co kot napłakał, ma swoje lata więc oc jest niższe i można dokupić części oe delphi niedrogo to bym chyba sie na komunikacje podmiejską przerzucił.

  • R (gość)

    Mam dość porzuconych samochodów na osiedlowych parkingach!! Zarastają trawą i zagrażają bezpieczeństwu zarówno środowisku jak i człowieka!

  • dan (gość)

    jeszcze trzeba wiedzieć co i w jakim stanie się importuje. Ja wolę zdecydowanie z pierwszej ręki w Polsce kupić, ostatnio tak Opelka 7 letniego wyłapałem, klocki tarcze z delph, eksploatacja wiele nie wyniosła i śmiga bezproblemowo.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości