Wszystko
o samochodach

Aktualności / Imprezy

Konno i na motocyklu

Data publikacji: Autor: Iwona Kuźniak

 Ostatnią sobotę tegorocznego lata większość mieszkańców Zawiercia spędziło na boiskach OSiR. Najmłodsi od samego rana zmagali się w rywalizacjach sportowych.

 

Dorosłym bardziej przypadły do gustu wieczorne atrakcje: zabawy w ogródku rycerskim będzińskiego Marcennarius Legio Lupi (Najemnego Oddziału Wilka) i zawierciańskiego Klubu Signum Polonicum oraz zlot zabytkowych motocykli połączony z pokazem technik motocyklowych.

 

Najmłodsi ustawiali się w kolejce do rycerzy: pod ich okiem jeździli konno, strzelali z łuku, walczyli w pełnym uzbrojeniu i bili się workami.

 

Motocyklowy show

W czasie gdy miłośnicy średniowiecza zajęci byli walkami zbrojnymi lub strzelali z łuku - na stadion wjechali jeźdźcy współczesności na swych mechanicznych rumakach. Paradą wokół stadionu rozpoczął się zlot motocyklistów, w którym udział wzięło ponad 40 pojazdów zabytkowych z Zawiercia, Pilicy, Żarnowca, Żarek, Ogrodzieńca i Gliwic. Członkowie Akademickiego Klubu Zabytkowego Motocykla "Cyklop" działającego przy Politechnice Gliwickiej przyjechali do Zawiercie na zaproszenie Arka Wrońskiego, honorowego członka klubu, który choć sam jeździć nie może (ze względu na chorobę), to pasjonuje się motocyklami. Za sprawą Arka motocykliści poznali dzieci z zawierciańskiego domu dziecka, dla których przygotowali jak zwykle specjalne atrakcje - przejażdżkę po mieście i podarunek w postaci ponad 300 książek.

- Nasz klub jest otwarty: należą do niego nie tylko studenci i absolwenci PG, ale wszyscy ci, którzy pasjonują się motocyklami, bez względu na płeć czy wykształcenie - mówią Jakub Ferman i Przemysław Ślosarczyk.

 

Motocykliści z Zawiercia także rozważają możliwość powołania w swoim mieście takiego klubu.

- Pasjonatów motocykli jest w Zawierciu wielu, wszystkich łączy jedno: hobby, które nie zna różnic społecznych czy wykształcenia. Wsiadając na motocykl wszyscy stanowimy jedną grupę. Sam motocyklami zajmuję się od najmłodszych lat. To domena nie tylko całej męskiej linii mojej rodziny - moja mama niegdyś wywalczyła I miejsce na zawodach motocyklowych. Ta pasja przechodzi z pokolenia na pokolenie, teraz zarażam nią żonę i córki - mówi Ireneusz Choroba z Zawiercia.

 

- Starsza, licząca rok i 8 miesięcy Julia uwielbia nasze przejażdżki BMW z 1939 r., młodsza, 0,5 roczna Monika też polubiła motocykle.

Na zlocie przeważały motocykle powojenne: Junaki, K 750.

 

- Mnie najbardziej cieszy to, że dziś udało się spełnić dwa największe marzenia mojego syna: pierwsze, że mógł przejechać się motorem trójkołowym i drugie, że zlot odbył się w Zawierciu. Dziękuję za to prezydentom i pani naczelnik Grażynie Ferdyn.

 

Rycerze i motocykliści zdominowali zaintersowania publiczności bawiącej się na OSIR-ze. Dla tych, którzy wolą spędzać czas przy muzyce, zagrał Sagittarius i zespół Power of Trinity.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości