Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Kontrola drogowa. Oto nowe urządzenie do walki z kierowcami łamiącymi przepisy

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak / GITD

Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur, Wojewoda Śląski Jarosław Wieczorek oraz Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach Tomasz Bednarek przekazali śląskiej ITD urządzenie do szczegółowej kontroli stanu technicznego pojazdów. Jest to trzecia – najnowocześniejsza – mobilna stacja diagnostyczna w kraju na wyposażeniu Inspekcji Transportu Drogowego. 

Fot. GITD Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur, Wojewoda Śląski Jarosław Wieczorek oraz Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach Tomasz Bednarek przekazali śląskiej ITD urządzenie do szczegółowej kontroli stanu technicznego pojazdów. Jest to trzecia – najnowocześniejsza – mobilna stacja diagnostyczna w kraju na wyposażeniu Inspekcji Transportu Drogowego.

Waży niespełna 8 ton, a sprawdzi 40 tonowego kolosa

Wygląda niepozornie, ale na jej wyposażeniu znajduje się najnowocześniejszy sprzęt, który pomoże inspektorom w walce z niesprawnymi, niebezpiecznymi i zatruwającymi środowisko naturalne pojazdami. Jest zautomatyzowana i ma niezależne źródło zasilania. Dzięki specjalnej konstrukcji – zastosowaniu siłowników unoszących stację, obrotnicy i stalowej ramie – może zostać ona rozstawiona na punktach kontrolnych o niewielkiej powierzchni.

Stacja umożliwia kontrolę stanu technicznego pojazdów podlegających kontroli ITD – od taksówek, poprzez busy, autobusy aż po pojazdy i zespoły pojazdów o masie 40 ton.

W pojeździe wjeżdżającym na mobilną stację diagnostyczną sprawdzany jest m.in. układ kierowniczy i hamulcowy, a dzięki zastosowaniu tzw. szarpaków hydraulicznych weryfikowany jest stan zawieszenia auta. Na wyposażeniu jest również dymomierz i analizator spalin. Dodatkowo, funkcjonalność stacji umożliwia wykorzystanie w trakcie kontroli także urządzeń do pomiaru poziomu ekologiczności najnowszych pojazdów. Sprawdzana jest również poprawność przeprowadzonej kalibracji tachografu.

Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur, Wojewoda Śląski Jarosław Wieczorek oraz Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach Tomasz Bednarek przekazali śląskiej ITD urządzenie do szczegółowej kontroli stanu technicznego pojazdów. Jest to trzecia – najnowocześniejsza – mobilna stacja diagnostyczna w kraju na wyposażeniu Inspekcji Transportu Drogowego. 

Fot. GITD - Mobilna stacja diagnostyczna będzie wykorzystywana do kontroli pojazdów w różnych miejscach na całym Śląsku. Jest to uniwersalne urządzenie o niewielkich wymiarach, którego rozłożenie trwa tylko kwadrans. Jednym z największych atutów tej stacji jest możliwość szybkiego przygotowania do pracy i przemieszczania – podkreśliła w trakcie pokazu atuty stacji Anna Sokołowska - Olesik, Śląski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego.

Automatyzacja procesu kontrolnego zastosowana w stacji umożliwia przeprowadzenie czynności tylko przez jednego inspektora, który ma możliwość analizy poszczególnych wyników kontroli na bieżąco, a także ich elektroniczną archiwizację.

Skuteczne i efektywne kontrole

Stacja, która będzie wspierała działania śląskich inspektorów, jest trzecią na wyposażeniu Inspekcji Transportu Drogowego. Pierwsza pracuje już od 2011 r. w Kujawsko-Pomorskim WITD. Kolejna trafiła w 2015 r. do Wrocławia.

- Statystyki najlepiej dowodzą, że kontrole drogowe pojazdów z wykorzystaniem mobilnych stacji diagnostycznych są dużo skuteczniejsze. Urządzenia znajdujące się na ich wyposażeniu pozwalają na precyzyjne sprawdzenie wielu podzespołów odpowiadających za bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Oddana dziś do użytku mobilna stacja diagnostyczna jest jedną z trzech posiadanych przez ITD w całym kraju. Planujemy zakup podobnych dla wszystkich wojewódzkich Inspektoratów – powiedział podczas briefingu Alvin Gajadhur, Główny Inspektor Transportu Drogowego.

Szef ITD podkreślił, że mobilne stacje diagnostyczne umożliwiają przeprowadzenie na drodze kontroli w stopniu porównywalnym do badania na stacjonarnej stacji diagnostycznej. - Z wykorzystaniem mobilnych stacji diagnostycznych, w latach 2011-2018, przeprowadzono 8710 kontroli, które w 3610 (41,4%) przypadkach zakończyły się zatrzymaniem dowodów rejestracyjnych – poinformował Alvin Gajadhur.

Zobacz także: Czy wiesz, że....? Przed II wojną światową były auta na... gaz drzewny

Skuteczność i efektywność kontroli z wykorzystaniem stacji jest wysoka. Przykładowo, w 2018 r. po kontrolach w stacjach diagnostycznych ITD w 37% przypadków ze względu na fatalny stan techniczny pojazdów zatrzymano dowody rejestracyjne. Dla porównania, w tym samym roku, w trakcie tradycyjnych kontroli przeprowadzonych na terenie całego kraju – bez wykorzystania mobilnych stacji diagnostycznych – ze względu na zły stan techniczny pojazdów, zatrzymanie dowodów rejestracyjnych nastąpiło w 6,7% przypadków.

Oddana właśnie do użytku nowoczesna mobilna linia diagnostyczna kosztowała niemal 1 milion 200 tys. złotych. Urządzenie wraz z przewożącym je pojazdem zostało zakupione ze środków Wojewody Śląskiego oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

– Mobilna stacja diagnostyczna z pewnością przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa na drogach. A bezpieczeństwo jest dla nas priorytetem – podkreślił Jarosław Wieczorek, Wojewoda Śląski.  

Katowice, Wrocław, Bydgoszcz… na tym nie koniec!

Główny Inspektorat Transportu Drogowego planuje zakup kolejnych – 16 nowoczesnych mobilnych jednostek diagnostycznych w ramach realizowanego projektu "Wzmocnienie potencjału Inspekcji Transportu Drogowego". Zakupiono już 64 zestawy do kontroli pojazdów i tachografów, które sukcesywnie będą przekazywane wojewódzkim inspektorom. Zestawy kontrole usprawnią pracę inspektorów i zwiększą m.in. wykrywalności urządzeń służących do fałszowania zapisów urządzeń rejestrujących. Planowany jest też zakup 64 samochodów typu furgon wraz ze specjalistycznym wyposażeniem. Wzmocnienie potencjału, poprzez m.in. zakup nowoczesnego i specjalistycznego sprzętu, umożliwia podpisana przez GITD we wrześniu ubiegłego roku umowa na dofinansowanie unijne projektu w Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Wartość projektu to 62 mln zł., w tym 52 mln 700 tys. zł. to kwota unijnego dofinansowania. Pozostała część pochodzi z budżetu państwa.

 Zobacz także: Jak zadbać o akumulator?

Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur, Wojewoda Śląski Jarosław Wieczorek oraz Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach Tomasz Bednarek przekazali śląskiej ITD urządzenie do szczegółowej kontroli stanu technicznego pojazdów. Jest to trzecia – najnowocześniejsza – mobilna stacja diagnostyczna w kraju na wyposażeniu Inspekcji Transportu Drogowego. 

Fot. GITD

Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur, Wojewoda Śląski Jarosław Wieczorek oraz Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach Tomasz Bednarek przekazali śląskiej ITD urządzenie do szczegółowej kontroli stanu technicznego pojazdów. Jest to trzecia – najnowocześniejsza – mobilna stacja diagnostyczna w kraju na wyposażeniu Inspekcji Transportu Drogowego.

Fot. GITD

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • To jest takie PiSiorskie (gość)

    Aż strach się bać

  • Apis (gość)

    Polandia kraina kontroli , straszenia i karania!!!

  • Jacek (gość)

    Wszystko ok, rozumiem,ze auto ma naprade niesprawny uklad kierowniczy,hamulcowy,- zabieramy dowod ,ale znajac nadgorliwosc Polskich urzedasow to w celu podniesienia normy za byle g...o beda robic problemy, Niestety nie stac nas na nowe auta multum ludzi szuka aut do 10tys zl max- a to sa pojazdy 10lat plus, jak ktos chce to zawsze znajdzie problem a po dupie jak zwykle dostana biedni.

  • bezimienny (gość)

    Ku*wa zamiast ludziom dowody zabierać za niby "fatalny stan techniczny" pojazdów, weźcie się za SKANDALICZNY stan polskich dziurawych dróg, które potrafią wykończyć nawet najbardziej pancerne konstrukcje zawieszeń. I nie ma tu znaczenia, czy delikwent ma nowe czy stare auto. Psują się na naszych duktach wszystkie auta, bez względu na klasę i markę. I nie jest to wina użytkowników samochodów, że ich maszyny są skorodowane i mają powybijane zawieszenia. Nie można winić kogoś w starszym samochodzie, że nie stać go na coroczną reanimację podwozia i umiejscowionych w jego okolicach podzespołów. Ja osobiście nie mam z tym problemów, ale zdecydowana większość aut na polskich drogach, jest w beznadziejnej kondycji, ale tu problemem nie są stare auta, ani tym bardziej ich użytkownicy. Bo wiadomo, że nowe wynalazki jakościowo w żaden sposób nie dorównują starszym konstrukcjom i psują się jeszcze częściej. Po prostu mamy ch*ujowe drogi i nie istnieje pojazd, który by im na dłuższą metę podołał.

  • Hairek (gość)

    A o pomostach do zrzucania śniegu z naczepy cisza na takie bezpieczeństwo kierowców zarówno dużych jak i małych aut nie ma kasy..

  • Jakub (gość)

    Szkoda ze w medycynie nie stosują takich rozwiązań. Itd ma kupić 47 samochodów i teraz jeszcze te urządzenia a jak potrzebna jest nowa karetka to ludzie muszą się zrzucić bo nie ma pieniędzy. Paranoja.

  • Kamil (gość)

    Kierowcami łamiącymi przepisy? Ładnie powiedziane. A może zacznijcie za te wykroczenia karać pracodawców a nie kierowców. Żaden normalny kierowca nie przeładuje samochodu czy pojedzie na magnesie jeśli go pracodawca do tego nie zmusi. Wiadomo można odmówić ale każdy różne ma sytuację i nie zawsze może odmówić.

  • Marcin (gość)

    Gdyby nie te dziurawe drogi to by zawieszenie statczalo na dłużej. Gdybysmy zarabiali dobrze stac by nas bylo na ekologiczne auta itp itd. Najlepiej dorabiac sie na kierowcach wlepiajac mandaty.

  • Zwierzak2 (gość)

    A co do przeginek na magnesach itd. to może ITD najpierw zrobiło by porządek z firmami gdzie stoimy po kilka a nawet kilkanaście godz na załadunku lub rozładunku a stawki za km szczególnie po kraju są tak marne że za chylę jeździć będziemy charytatywnie A Państwo po ZUS i podatek i tak rękę wyciąga

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości