Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Koronawirus a badanie techniczne pojazdu. Lista zaleceń Ministerstwa Infrastruktury

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Adam Wojnar Badanie techniczne jest obowiązkowe, aby pojazd mógł być dopuszczony do ruchu. W związku z szerzącą się pandemią koronawirusa Ministerstwo Infrastruktury we współpracy z Instytutem Transportu Samochodowego przygotowało "wykaz dobrych praktyk”.

Celem obowiązkowego badania technicznego jest dopuszczenie pojazdu do ruchu drogowego na określony czas (zwykle 12 miesięcy). Stan samochodu jest kontrolowany w stacji diagnostycznej.

Samochody osobowe po raz pierwszy bada się przed upływem 3 lat od pierwszej rejestracji. Z kolei drugie badanie trzeba wykonać przed upływem kolejnych 2 lat (czyli do 5 lat od pierwszej rejestracji),a na następne należy zgłaszać się co roku.

Wybrane pojazdy takie jak np. posiadające  z instalację gazową LPG/CNG, muszą przejść badanie techniczne raz w roku.

Za brak ważnego badania technicznego pojazdu, kierowca może zostać ukarany mandatem do 500 zł. Dodatkowo może również zostać zatrzymany dowód rejestracyjny.

Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Zalecenia dla kierowców

Aby zminimalizować ryzyko zakażenia należy:

1. Ograniczyć do minimum kontakt użytkownika pojazdu z diagnostą.
2. Jeśli to możliwe, użytkownik pojazdu powinien w nim pozostać i wykonywać polecenia diagnosty związane z wykonywaniem badania.
3. Zaleca się, aby w miarę możliwości opłaty za badania techniczne były wnoszone w formie bezgotówkowej.
4. Jeśli kilku użytkowników oczekuje na badanie techniczne, powinni zostać w swoim pojeździe.
5. Jeśli zostanie zaobserwowany zły lub podejrzany stan zdrowia, należy postępować zgodnie z wytycznymi ministra zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego.

Ministerstwo zwraca jednocześnie uwagę na to, żeby właściciel stacji kontroli pojazdu zorganizował takie warunki, aby były one bezpieczne dla pracowników.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • diagnosta (gość)

    Dzisiaj zamknęli salony fryzjerskie, kosmetyczne itp. Aha, czyli są ludzie, którzy mogą, baa, wręcz MUSZĄ NARAŻAĆ SWOJE ŻYCIE i ZDROWIE CZYLI DIAGNOŚCI. ONI MUSZĄ STAĆ PRZY KLIENCIE, BO NIE CHRONI ICH KOMPLETNIE NIC(choćby pleksa jak kasjerkę), bo jak inaczej zrobi przegląd, chyba nie zdalnie. Zwalnia się po kolei kolejne zawody ze świadczenia usług, a DIAGNOŚCI, TO JAKAŚ GORSZY SORT LUDZI, CZY KTO? Czy zrobienie przeglądu akurat w tym czasie jest WARTE NARAŻANIA ŻYCIA I ZDROWIA DIAGNOSTÓW I ICH RODZIN?Mówi się, żeby nie wychodzić z domu, ale przegląd samochody przedkłada się ponad wszystko, tak? Wszyscy DIAGNOŚCI W POLSCE powinni się skrzyknąć i wystosować APEL DO PREMIERA, żeby w końcu zauważył grupę zawodową: Diagnosta na SKP, bo jak widać, ten kto się upomni o swoje, tego dostrzegają, a reszta niech haruje i stosuje "odpowiednie techniki dezynfekcji"

  • ehh (gość)

    Ale nikt nie broni zamknąć SKP, zamykaj, tylko potem nie płacz, że nie masz za co żyć. Pamiętaj, że w większości prywatnych biznesów (jakim są też SKP) to jak nie pracujesz, to nie dostajesz wypłaty. Zdecyduj się na coś, ale przypuszczam, że zawsze będziesz niezadowolony.

  • tak (gość)

    Na moje powinni zamknąć wszystkie zakłady oprócz tych niezbędnych do życia , tylko rygorystycznie do sklepu raz na tydzień i koniec , inaczej to nie ma sensu jak do roboty i tak się chodzi a zakłady nie mają pojęcia i środków o ochronie pracownika...

  • zenek (gość)

    a jak mają wrócić ludzie którzy pracują za granicą i jeżdżą własnym autem przez kwarantannę musieli zostać w danym kraju a przegląd akurat wypada na miesiąc kwiecień dlaczego nasz kochany ustawodawca tego nie przewidział co będą mandaty i kary czy nie można przesunąć terminu? ale po co mandaty się przydadzą!!!

  • Janusz (gość)

    Też się pytam co z ludźmi którzy utknęli bez przeglądu za granicą? nawet przed wirusem był problem - jesli ktoś np. zostawił auto w Hiszpanii, poleciał pracować do Londynu, coś go zatrzymało kilka miesięcy to wraca do auta i ma Problem, chociaż teoretycznie wystarczyłoby pojechać na najbliższą stację w Hiszpanii bo to Unia. Co jak ktoś nie ma urlopu, zdrowia i chęci jechać tyle km. po pieczątkę? Z jednej strony wymaga się od pracownika unii absolutnej mobilności a z drugiej biurokracja dalej lokalna... Teraz w dobie wirusa to już w ogóle masakra - pojechać do kraju na przegląd to utknąć na 14dni aresztu domowego. Kto za to zapłaci?

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości