Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Kuny niszczą auta poznańskich kierowców

Data publikacji: Autor: Agneiszka Smogulecka

Fot. Agnieszka Smogulecka Najprawdopodobniej kuny zadomowiły się na osiedlu Kopernika i niszczą auta mieszkańców.
Fot. Agnieszka Smogulecka - Najpierw pogryzły kable. Spryskałem je "odstraszaczem", przez jakiś czas był spokój. Teraz wróciły - mieszkaniec Grunwaldu pokazuje komorę silnika. Zasypana jest strzępami waty wygłuszającej komorę. Z maski wiszą jej strzępy. Poznaniak nie ma wątpliwości: - To kuny. Widziałem je w okolicy. Zresztą nie tylko mój samochód ucierpiał, uszkodzone były auta innych parkujących w pobliżu osób.

CZYTAJ TAKŻE

Kuna pod maską naszego auta?


Jego słowa potwierdza parkingowy. Jak mówi, sam także miał kłopoty ze "szkodnikiem". - Kuny są sprytne i żarłoczne - tłumaczy Czesław Kwiatek z poznańskiego koła łowieckie-go "Ratusz". - Narzekają na nie rolnicy, którym zagryzają kury, właściciele domów na obrzeżach miast, gdzie zwierzaki zagnieździły się na strychach, narzekają także kierowcy. Ale kuny na dobre zadomowiły się w miastach i trzeba się z tym pogodzić. Jeśli chodzi o Grunwald, w pobliżu jest Lasek Marceliński, w którym żyją lisy, sarny, ale też kuny. To zresztą pożyteczne zwierzęta: zjadają małe gryzonie, owady, np. osy, w miastach nawet polują na ptaki - dodaje.

- Kuna na osiedlu? - Marian Wieczorek, kierownik osiedla Kopernika jest zaskoczony. - W zeszłym roku pojawiły się lisy, ale o kunach nic nie wiem - jak mówi, do tej pory miał do czynienia także z żyjącymi na osiedlu jerzykami, pustułkami, mieszkańcy narzekali na gołębie, szczury. - Zbadam tę sprawę - zapewnia.

Problem nieobcy jest jednak pracownikom warsztatu Feu Vert, znajdującego się na osiedlu. - Zdarza się, że naprawiamy pogryzione auta, zwłaszcza z okolic parku - mówi Tomasz Zydorek. - Najczęściej poprzegryzane są przewody wysokiego napięcia - dodaje, że nie wie jakie zwierzę i dlaczego akurat te przewozy gryzie.

Parkingowy z osiedla: - Najbardziej skuteczne na kuny są kostki do WC. Trzeba umieścić je w komorze silnika - mówi.

Ta metoda jest też najczęściej polecana na internetowych forach. Niektórzy dodają, że skuteczna może być sierść psa, inni wskazują na odstraszacze, które można kupić za mniej niż 100 zł.

- Trzeba zabezpieczyć auta, domy i... przywyknąć - uśmiecha się Czesław Kwiatek.

Źródło: Głos Wielkopolski

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Gosia (gość)

    Ponoć tykający zegarek pod maską pomaga

  • czejms (gość)

    nie macie pojecia i piszecie nie na temat

  • mulak (gość)

    żaden zegar nie pomaga na kuny , to bzdura, ja testowałem kostki do łazienki psią sierść zegar nie ma rady, wejdzie gadzina .Mówią żeby kłaść karton na silnik ,ale za każdym razem podnoś maskę to też jest chore.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości