Wszystko
o samochodach

Przepisy / Ubezpieczenia

Likwidacja szkody. Ta zmiana to skok na pieniądze ubezpieczonych?

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Andrzej Zgiet Pomimo protestów w ostatnich dniach został skierowany do pierwszego czytania kontrowersyjny projekt ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wynikających z czynu niedozwolonego. Proponowane w projekcie zmiany to oczywisty zamach na należne prawa i pieniądze klientów ubezpieczających swoje samochody.

Ustawa ta ma uregulować zasady działania kancelarii odszkodowawczych reprezentujących klientów w zakresie szkód osobowych spowodowanych wypadkami, głównie komunikacyjnymi. 26 października, w ostatniej chwili przed przesłaniem projektu do Sejmu, z inicjatywy senatora Grzegorza Biereckiego, zmieniono m. in. zapis art. 9, który otrzymał brzmienie„Nie można przenieść wierzytelności z tytułu czynów niedozwolonych na doradcę lub osobę trzecią”.  Sformułowanie „lub osobę trzecią” oznacza ni mniej, ni więcej, tylko pełny zakaz cesji jakiejkolwiek wierzytelności przez ubezpieczonych. Dotyczy on także możliwości cesji takich wierzytelności przez klienta na warsztaty likwidujące szkody komunikacyjne bezgotówkową metodą serwisową. Efektem powyższego zapisu będzie praktyczne pozbawienie klientów należnych im praw w dochodzeniu swoich roszczeń wobec zakładów ubezpieczeniowych.

Zobacz także: Felgi. Jak o nie zadbać?

Do tej pory obroną praw klientów w zakresie powszechnej praktyki zaniżania wartości odszkodowania zajmowały się głównie serwisy naprawcze, wykonujące usługę naprawy pojazdu. Po wprowadzeniu opisanej wyżej zmiany, osoba zainteresowana będzie musiała samodzielnie toczyć spory sądowe z ubezpieczycielem o ewentualne zaniżenie odszkodowania. Jako, że kwoty zaniżenia zwykle wynoszą po kilkaset złotych od jednej naprawy, oczywistym jest, że zdecydowana większość klientów nie będzie w stanie dochodzić tak niskich roszczeń na drodze sądowej.
 
Przedstawiciele branży motoryzacyjnej zrzeszeni w Ogólnopolskiej Motoryzacyjnej Radzie Technicznej w skład której wchodzą Polska Izba Motoryzacji, Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, Związek Dealerów Samochodów i Związek Rzemiosła Polskiego, przekazali ponownie do klubów poselskich i członków Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka propozycje zmian w projekcie ustawy i wyrażają nadzieję, że zapisy godzące w interesy ubezpieczonych i polskich przedsiębiorców, nie są celowe, a wynikają jedynie z błędów legislacyjnych i w procesie prac sejmowych uda się je poprawić.

Zobacz także: Seat Ibiza 1.0 TSI w naszym teście

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • klient pziu (gość)

    zaniżają znacznie więcej w moim przypadku chcieli wypłacić mi 25% tego ci było na fakturze z warsztatu (bezgotówkowo) na pytanie skąd taka różnica do tej pory nie odpowiedzieli Złodzieje

  • Jerry (gość)

    I oto chodzi i o to chodzi lobbyści znowu górą. A nie można pognać tego tatałajstwa co dba o swoje interesy a nie ogółu?

  • nobody (gość)

    Pan Prosiaczek Ze Skoku znów w formie...

  • Adam Krakowski (gość)

    Gostek od robienia " Skoków " w nowym biznesie ? Kogo by tu jeszcze wydoić - oczywiście dla dobra Polski .

  • Mim (gość)

    Nareszcie zauważono, że kancelarie odszkodowawcze żerują na poszkodowanych i TU , zobaczcie jak krzyczą, że TU i ustawa zamyka drogę do należnego odszkodowania, a ona częściowo zamyka drogę do ogromnych zysków tych kancelarii

  • Eto (gość)

    Pomieszanie z poplątaniem w artykule. Przecież zakład będzie mógł dochodzić roszczeń w imieniu klienta tylko tyle że pieniądze będą przechodzic przez konto klienta a nie warsztat zrobi byle co i byle jak a potem jeszcze będzie doił kasę. Klient dostanie kase i zapłaci warsztatowi. Sprawa jest techniczna i ukróci oszustwo szczególnie pośredników którzy dużo naobiecują, wezną kase od ubezpieczyciela a potem nie chcą oddać.

  • Noo (gość)

    Czy to nie pranie mózgu.chce płacić niszę składki A narobił się cwaniaków co zarabiają kokosy na OC,warsztaty i prawnicy A kierowcy nic z tego nie mają oprócz zawyźonych składek

  • -=_=- (gość)

    Stek kłamstw i tyle. Oczywiście, że powinno się zabronić handlu wierzytelnościami. Te wszystkie kancelarie wyłudzają odszkodowania, gro zysku biorą dla siebie, a dla reszty powodują tylko wzrost stawek za ubezpieczenie. Zaniżanie odszkodowania - dobre sobie. Jak kiedyś gość wjechał mi w bagażnik to beż żadnego proszenia się dostałem kasę, że wystarczyłoby na malowanie całego auta (a uszkodzony był tylko zderzak i lekko wgięta tylna klapa). To warsztaty zawyżają koszty naprawy, kiedy robią "na ubezpieczenie". Głupia szkoda parkingowa robiona z OC w ASO potrafi kosztować TU kilkanaście tys. zł, podczas gdy robiąc to z własnej kieszeni kosztowałoby 1/3 albo 1/4 tej kwoty. Do tego nagminne wyłudzanie odszkodowań przez "przedsiębiorczych" klientów. Dokładnie to samo jest w służbie zdrowia - to samo badanie czy zabieg na kasę chorych kosztuje 2x-3x tyle co w prywatnej klinice.

  • Zaniżają (gość)

    Dzwonię... wszystkie numery zajęte wypełnij sam przez internet. Wypełniam. Internetowa propozycja jest śmiesznie niska, rezygnuję. Po dobie odzywa się pierwszy doradca mogą mi od ręki wypłacić 1000zł (dodał 200zł). Dziękuję umawiam się na wizytę rzeczoznawcy... następny telefon, teraz już chcą mi dać 1500zł. Nie dziękuję... Ton rozmowy sugeruje że jeszcze trochę podniosą wycenę. Zrezygnowałem i uparłem się na bezgotówkową naprawę, wiem że kolejny telefon będzie po 48h Oczywiście sam byłem wcześniej zrobić wycenę i warsztat szacował 2100 jak nie będzie dalszych problemów.Jakby przy pierwszym telefonie zaproponowali mi uczciwą kwotę powiedzmy 2000zł, to ofertę bym przyjął... A tak nawet nie wiem ile zapłacili, ale napewno więcej. Do tego jakimś dziwnym trafem od "prawników" dostałem w tym okresie z 20 maili targetowanych. Kto zdradził mój adres? Sama firma ubezpieczeniowa lub jej pracownicy?Traktujcie nas poważnie, wyjdzie taniej niż angażować dodatkowe firmy.

  • klient firm ubezpieczeniowych (gość)

    Mi ubezpieczyciel zaoferował za szkodę 2800zł.......szkoda naprawy w ASO 5600zł... Więc co jak naprawiali by mi w garażu to naprawiłbym za 2800 ?!.... Wolę ASO nic mnie nie obchodziło... Ale tu widać na ile firmy ubezpieczeniowe tną klientów...dla mnie to zwykłe oszustwo i może TYM by się senator Grzegorz Bierecki zajął a nie lobował firmy ubezpieczeniowe. A i jeszcze jedno jakby firmy ubezpieczeniowe nie oszukiwały klientów to nie miały by racji bycia różne kancelarie prawne pomagające w odzyskiwaniu odszkodowań...taka jest PRAWADA..Tu dodam jeszcze jeden przykład jak mi gostek wjechał w poprzednie auto to jedna z firm ubezpieczeniowych zakwalifikowała do wymiany TYLKO JEDNA OPONĘ NA OSI..za 400zł nie chciało mi się iść do Sądu i tak robi pewnie 90% klientów....więc TAKA PRAWADA...jak WIDAĆ....Od tej pory zmądrzałem ASO...albo jak nie to jakaś firma pomagająca w odzyskaniu odszkodowania...i TYLE. Pozdrawiam Wszystkie firmy ubezpieczeniowe w RP....bo to tu oszukuje

  • Eh szkoda gadać (gość)

    Płatnikiem dla warsztatów naprawczych w tym w szczególności dla ASO powinien być klient. Warsztaty nie powinno obchodzić kto płaci powinny zrobić swoją usługę na tym samym poziomie. Dziś wygląda to tak że jak płaci TU dla ASO to są niebotyczne ceny, ale klientowi na kosztorys TU już tego nie zapłaci. Dlaczego?!!!!! Zrobił mi ktoś szkodę ja dostaję kasę, a gdzie sobie naprawię i czy w ogóle to juz moja sprawa. Warsztat powinien być wynagrodzony za swoją kasę, ale odszkodowanie powinno być klienta. w nie jednym przepadku, klientowi zostałoby coś jeszcze na otarcie łez . A tak "otarcie łez" pozostaje nie wiadomo gdzie. A jakie cześć są wstawiane?!!! Kto z was dostał specyfikację części po naprawie?!!! Hmm... - rzetelną oczywiście!!!

  • Eh szkoda gadać (gość)

    do klienta z firmy ubezpieczeniowej: a gdybyś dostał 5600 i naprawił sobie za 2800 i drugie tyle pozostałoby ci bo naprawiłeś we własnym zakresie to narzekałbyś?

  • Eh szkoda gadać (gość)

    Eto (gość) dokładnie tak samo myślę. Ktoś kto pisał ten artykuł albo jest ignorantem, albo robi to świadomie. Dziś ludzie mają wypadek, są w szoku i nagle przed policją pojawi się laweta, samochód zastępczy i wkręcają człowieka dając mu cesje, auto zabierają na swój plac i zaczyna się dojenie. Już miałem dwa takie przypadki gdzie naciągnęli starsze osoby. Kasa ma iść na konto klienta i koniec!!!

  • Eh szkoda gadać (gość)

    Uzależnianie gdzie pójdzie kasa od tego czy można powołać pełnomocnika jest dziecinne. Ja się procesuję z pewną instytucją, z prawnikiem mam dogadane, ale kasa do mnie. Ja później płacę prawnikowi. Prawnik ma wykonać swoją robotę tak jak się umówiliśmy. Sposób płatności dla niego jest wtórny.

  • Eh szkoda gadać (gość)

    Szczegółowa wycena do klienta konkret co za co. A później klient może to zestawić z tym co proponuje mu "ASO" (trzeba też wiedzieć że często ASO naprawia u pana Kazia jako podwykonawcy). A tak to jest mętna woda a w mętnej wodzie.....

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości