Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Raporty

Made in USA, czyli jak kupić amerykański samochód?

Data publikacji: Autor: Michał Kij

Fot: materiały prasowe Są bardzo komfortowe, mają mocne silniki i nie zgubią się na parkingu. Zawsze będą wystawać. Przodem, tyłem albo dachem. To jest w nich najprzyjemniejsze: za nic nie mieszczą się w utartym schemacie

Chociaż przez ostatnie lata zbliżyły się konstrukcją do samochodów z Europy, nadal znacznie się od nich różnią. Są duże, Fot: materiały prasoweprzestronne, niebywale wygodne i bardzo dobrze wyposażone. Mają styl, przy którym większość euroazjatyckich modeli wygląda jak poniedziałek o czwartej rano. Niektórym mogą wydawać się zbyt „obfite”, ale tak szczerze: czy szczęścia naprawdę może być za dużo? Na dodatek „amerykany” są stosunkowo tanie. Im bardziej luksusowy model, tym większa różnica w cenie w stosunku do auta tej samej klasy oferowanego w Europie. Staje się to najbardziej widoczne, gdy porównujemy konkretne modele, sprzedawane po obu stronach Atlantyku.

Dlatego ze Stanów Zjednoczonych płyną do nas samochody różnych dobrych marek. Cadillaki, Chryslery, Lincolny, a także Lexusy, Infiniti, BMW czy Range Rovery. Choć dochodzą koszty transportu, cło, akcyza oraz VAT, często i tak bardziej opłaca się kupić interesujący nas model w Cincinatti niż w Ciechocinku. My zajmiemy się jednak wyłącznie autami „made in USA”.
O ile nowoczesne sedany często są wielkości dużych aut europejskich i mają przedni napęd, to duże SUV-y i pick-upy są ostoją tradycji. Mają „teksański rozmiar” i błyszczą jak sklep jubilera, choć nie w każdej wersji. Wykończenie wnętrz jest na ogół co najmniej dobre, choć bez czci dla detali, typowej np. dla luksusowych modeli brytyjskich. Kolorystyka często jest ciekawsza niż powszechne u nas czernie i popiele. Ten sam model w różnych odmianach może mieć zmatowiony, sportowy charakter lub lśnić błyskotkami.

Auta amerykańskie na ogół mają prostą, dość solidną konstrukcję, co ułatwia naprawy. Dotyczy to zwłaszcza silników benzynowych, które nie są wysilone i mogą długo i bezawaryjnie pracować. Łatwo je przystosować do zasilania LPG, a problem z miejscem na butlę nie istnieje. Może tylko w pick-upach, gdzie czasem montuje się ją w skrzyni ładunkowej. Trwałe są również automatyczne skrzynie biegów, chociaż częste, długotrwałe podróże z prędkością bliską maksymalnej mogą im szkodzić. Przegrzewają się zwłaszcza starsze modele skrzyń. Młodsze, elektronicznie sterowane są odporniejsze i nie podwyższają znacząco zużycia paliwa. W mieście są niebywale wygodne i potrafią pokazać lwi pazur w trasie, przy wyprzedzaniu.

Sporo warsztatów wyspecjalizowało się w naprawie samochodów amerykańskich. Najlepiej nawiązać kontakt z innymi posiadaczami „amerykanów”, aby polecili serwis godny zaufania. Dostęp do części zamiennych jest niezły. Dla wielu elementów można znaleźć europejskie zamienniki. Jeśli już trzeba coś sprowadzić ze Stanów, można znaleźć dobrą ofertę w internecie. Same części są na ogół niedrogie, cenę windują koszty przesyłki.

Zdaniem eksperta - Jakub Faryś
Prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Przed podjęciem decyzji o zakupie takiego auta, należy zdać sobie sprawę, że w większości są to pojazdy znacznie różniące się pod względem technicznym od swoich europejskich odpowiedników. Może to stwarzać problemy podczas ich serwisowania w krajowych ASO, a także z dostępem do niektórych części, zwłaszcza blacharskich. Dodatkowo, należy mieć na względzie kurs dolara, który nie zawsze bywa korzystny.
A to nie pozostaje bez wpływu na opłacalność tej inwestycji.

Nie taki Atlantyk duży…
Fot: materiały prasoweNim sprowadzimy auto, warto przejrzeć oferty publikowane na amerykańskich stronach internetowych. Orientacja w dostępności modelu i cenach przydaje się podczas negocjacji. Uodporni nas na podejrzanie tanie pojazdy, proponowane na aukcjach w Polsce „do sprowadzenia z USA”. Dobrze jest sprawdzić ogłoszenia z różnych stanów. Przeważnie im bliżej Nowego Jorku, tym drożej. Auta starsze i zabytkowe najlepiej sprowadzać z „suchych” stanów, np. z Arizony czy Nevady.

Możemy skorzystać z usług wyspecjalizowanej firmy, która odnajdzie lub tylko sprowadzi interesujący nas model, załatwiając formalności. To wygodne, ale ma swoją cenę. Szukając najlepszej oferty lub mając na oku wyjątkowe auto najlepiej sprowadzić je samemu. Uwaga! Nie wszystkie ogłoszenia są rzetelne. Zdjęcia mogą pochodzić sprzed dwóch lat, a auto mogło w tym czasie co nieco przeżyć. Przebieg będzie się raczej zgadzał, poza tym można go sprawdzić na www.carfax.com dysponując numerem VIN. Resztę warto skontrolować na miejscu, choćby poprzez znajomego w USA. Można też osobiście wybrać się za ocean. Nie jest to sposób najtańszy, ale fanowi brzmień „ośmiu garów” da wiele satysfakcji – nie tylko z zakupu.

Dlaczego auta z USA mają atrakcyjne ceny?
Przede wszystkim dlatego, że podatki są tam o wiele niższe. W Polsce akcyza i VAT stanowią niemal jedną trzecią ceny auta. W USA nie ma VAT, a w wielu stanach także akcyzy. A jeśli jest, to niska (np. 2,5% w Massachusetts) i dotyczy niektórych, bardziej paliwożernych modeli. Powszechny, choć również niewielki (od 3 do 8%, średnio 5,75%) jest tam podatek od sprzedaży – sales tax. Wyjątkami są: Alaska, Delaware, Montana, New Hampshire i Oregon, gdzie sales tax nie jest naliczany.
Ale nawet tam, gdzie jest, może być nam darowany, o ile zapewnimy dilera, że szybko wywieziemy auto z USA i przedstawimy mu dane firmy transportowej, która się tego podejmie.

Ile kosztuje sprowadzenie samochodu z USA?

Akcyza 3,1% lub 18,6% w zależności od pojemności silnika
Cło 10%
Podatek 19%
Prowizja pośrednika do 1500 USD
Odprawa celna w Polsce 500 zł
Transport w USA 300-1000 USD
Transport morski 1000 USD
Tłumaczenie dokumentów 200 zł

 

Zobacz 20 najpopularniejszych aut za oceanu

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Michał_g (gość)

    kilka miesięcy temu pojawiła się strona usa-auto-online.com - mają bardzo dużo ofert aut z USA, ktoś wie coś na ich temat? korzystał? mają dodanych kilka języków, w tym polski, ale dane firmowe amerykańskie. wszystko wygląda ok, ale czy ktoś już korzystał z ich usług?

  • Artur (gość)

    Po raz trzeci będę dla siebie sprowadzał samochód z Kanady. Z dwoma dotychczasowymi miałem i mam zero problemów,a przebiegi w 100% procentach autentyczne. Kupuję te auta osobiście i bez pośredników. Samochody nie do zajechania.

  • Komentarz usunięty.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości