Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Mafia licznikowa

Data publikacji: Autor: (ms)

fot. Andrzej Grygiel Według obiegowych opinii, po wejściu Polski do UE warto pojechać po używany samochód za granicę, bo tak jest taniej i lepiej. Tymczasem w rzeczywistości nie jest to oczywiste, zwłaszcza to lepiej.

Według obiegowych opinii warto pojechać po używany samochód za granicę, bo tak jest taniej i lepiej. Tymczasem w rzeczywistości nie jest to oczywiste, zwłaszcza to lepiej. fot. Andrzej Grygiel

 

Nabywca używanego samochodu w Niemczech, Francji lub innego kraju Unii też jest narażony na kupno auta kradzionego, odmłodzonego albo w złym stanie techynicznym.

 

Np. według Reinera Bluma, autora demaskatorskiej książki o mafii licznikowej, już co trzecie sprzedawane w Niemczech używane auto ma przekręcony licznik. 

Niemieccy sprzedawcy przekręcają liczniki zaniżając przebiegi, zwłaszcza w samochodach firmowych, z wypożyczalni albo w taksówkach. Cel jest oczywisty: uzyskanie dobrej ceny za wyeksploatowany wóz.

 

To nie wszystko. Najnowsze metody legalizacji skradzionych aut przywędrowały do Polski z Zachodu. Tak więc można tam również kupić auto po tzw. przeszczepie, odmłodzone, wypicowne lub przekręcone.

 

Zaufania do importowanych samochodów nie mają także firmy ubezpieczeniowe w Polsce, które od właścicieli takich pojazdów pobierają wyższe składki. Np. jedna z firm wylicza składkę ubezpieczeniową za pakiet AC/OC na Opla Corsę z 1997 r., kupionego w polskim salonie, na 4,8 proc. wartości samochodu. W przypadku auta z prywatnego importu zapłacimy składkę w wysokości 7,7 proc. wartości.                 
                 

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości