Wszystko
o samochodach

Porady / Eksploatacja

Mała rysa, duży kłopot

Data publikacji: Autor: Jerzy Kozierkiewicz

Fot. Maciej Pobocha: Nawet drobne ubytki lakieru są kłopotliwe do usunięcia. Wiele zależy od głębokości i wielkości rysy. Niewielkie zadrapanie karoserii, rysa czy drobny odprysk lakieru nie musi grozić korozją nadwozia, ale szpeci auto.

Czy można takie usterki usunąć samodzielnie, bez kosztownej wizyty u lakiernika?Fot. Maciej Pobocha: Nawet drobne ubytki lakieru są kłopotliwe do usunięcia. Wiele zależy od głębokości i wielkości rysy.

 

W serwisach samochodowych zajmujących się usługami blacharsko-lakierniczymi powiedziano nam, że jest to niemożliwe. Rysę da się wprawdzie spolerować i zabezpieczyć, ale gdy sięga ona białego lakieru podkładowego, zabiegi te pozostawią po sobie ślad. Polerowanie, w zależności od wielkości uszkodzenia, może kosztować od kilkudziesięciu złotych do ponad 250 zł.

 

Ślad po zarysowaniu auta całkowicie zlikwiduje tylko lakierowanie uszkodzonego elementu. To już jednak naprawdę duży wydatek, zwłaszcza w przypadku lakieru metalizowanego. Jak poinformowano Fot. Maciej Pobocha: Gdy rysa sięga białego lakieru podkładowego, nakładanie warstwy lakieru pędzelkiem i polerowanie pozostawią po sobie ślad. nas w zakładzie blacharsko-lakierniczym, cena za usługę zależy też od tego, gdzie znajduje się rysa. Np. w przypadku drzwi zapłacimy 400 - 450 zł, jeżeli  zadrapanie będzie w ich dolnej części, bo wystarczy pomalować powierzchnię do listwy ochronnej. Gdy uszkodzenie znajduje się wyżej, trzeba położyć lakier na całych drzwiach, co będzie kosztować dwukrotnie drożej. Zarysowanie na skraju drzwi może dodatkowo wymagać „przycieniowania” sąsiedniej części auta, by zatuszować różnice w odcieniu lakieru, za co też trzeba będzie zapłacić.

 

To stanowczo za drogo, zwłaszcza gdy samochód ma już swoje lata. Pozostają więc samodzielne próby zatuszowania uszkodzeń powłoki lakierniczej. Drobne zadrapania można spolerować, korzystając z dostępnych w sklepach motoryzacyjnych past zawierających domieszki środków ściernych (tubka od kilku do kilkunastu złotych) oraz preparatów ożywiających kolor. Pasty, żele i woski regeneracyjne do lakieru kosztują, w zależności od producenta i wielkości opakowania, Fot. Maciej Pobocha: Niektóre rysy można zamalować specjalną kredką w kolorze identycznym (lub częściej zbliżonym) do barwy lakieru nadwozia. Efekt zatuszowania znika po jednym, najwyżej kilku myciach auta. od ok. 10 do 25 zł.

 

Zamaskowanie głębszej rysy jest trudniejsze. Najprościej jest zamalować ją specjalną kredką w kolorze identycznym (lub częściej zbliżonym) do barwy lakieru nadwozia. Sposobu tego specjaliści jednak nie polecają – efekt zatuszowania znika po jednym, najwyżej kilku myciach auta.

 

Skuteczniejsze jest użycie specjalnych lakierów, sprzedawanych w fiolkach z pędzelkami. Można je kupić za ok. 30 zł w sklepach motoryzacyjnych – dobór ułatwiają tam Fot. Maciej Pobocha: W sprzedaży są dostępne lakiery samochodowe w opakowaniach ciśnieniowych, jednak dobranie właściwego koloru jest dość trudne. opisy informujące do jakiego samochodu lakier jest przeznaczony i specjalne wzorniki. Przykładając je do karoserii, możemy znaleźć odpowiednią barwę. Fabryczny numer koloru, a często też kod lakieru do zaprawek podany jest też zazwyczaj w samochodach na tabliczkach identyfikacyjnych. Warto też wiedzieć, że zestawy naprawcze w zbliżonych cenach można kupić w sklepach przy salonach samochodowych, gdzie, korzystając z katalogów, pomogą dopasować barwę lakieru. Efekt malowania pędzelkiem zależy od naszych umiejętności i wielkości rysy. Ślad po zadrapaniu zawsze jednak będzie choć trochę widoczny.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Tagi:

Komentarze

  • MS (gość)

    najlepiej podjechać do sklepu który sprzedaje lakiery do samochodów a pracownicy coś poradzą miałem przetarte drzwi do podkładu może rysa niewielka ale za 20zł zrobili super, papier 2000, kubek z wodą i pasta czynią cuda. Lakiernik jak oglądał mówił o malowaniu drzwi. Minął rok a śladu nie ma.

  • piotr (gość)

    ale teraz masz cieniutko lakieru , kilk alat i bedzi ewidac podklad n a duzym obszarze itp. , zadowolenein akrotkąmete, neistety mal arysa i trzeba malować, jedyny sposób.

  • szkoda (gość)

    Serwis Skoda Groblewski w nowym samochodzie Octavia II wymieniał uszczelki chyba ruskim kluczem (przecinak i młotek, lub sierp) robiąc rysy i odpryski lakieru na 3-drzwiach. Zgroza, omijaj z dala Sopot i serwis Skoda!!!!!

  • jk (gość)

    żadnych fiolek i tym podobnych musi byc podklad i lakier do ktorego trzeba kupic utwardzacz. Tylko to bedzie trzymac, kazde inne rozwiazanie to tylko polsrodek ktory nie wytrzyma dlugo. Wiec lekko papierem gdzie rysa, pozniej podklad, papier , lakier poczekac 3 miesiace i drobnym papierem 2000 zeszlifowac. A farbki w sprayu bez utwardzacza to mozna wykorzystac malujac plot i to sąsiada.

  • R.R. (gość)

    Do "szkoda" Ty ze swoją Skodą miałeś pecha, bo trafiłeś na kiepski serwis, natomiast ja wręcz przeciwnie. Ale ja ze stolicy, a tu większy wybór zakładów, więc pewnie łatwiej trafić na kogoś porządnego:D Ale wracając do sedna sprawy to chodzi mi o zakład Solidny Blacharz., naprawdę profesjonalne blacharstwo i lakiernictwo. Bez zarzutu robota i mogę polecić każdemu. Edytowany przez moderatora 2012-10-02 06:42

  • Komentarz usunięty.
  • dj (gość)

    A ja właśnie planuję zastosować metodę zestawu naprawczego, składającego się z 3 fiołek, papieru ściernego i szklanki miarowej, bo na warsztacie usłyszałam "w granicach 1000 zł za dwoje drzwi"

  • nomis (gość)

    ja na rysy mam mleczko venox, to od k2, sprawdza się bardzo dobrze. rysy mi znikają na stałe, mleczko nie jest drogie, za małe pieniążki mam naprawdę lepiej wyglądającą furkę. i wiele roboty też z tym nie ma

  • Karloss (gość)

    Ja mogę polecić takie mleczko chociażby - http://k2.com.pl/produkty/k2-venox?utm_source=b2cms&utm_medium=ko - nie jest drogie a sprawdza się świetnie. I nie mam już problemów z rysami, i to faktycznie na stałe. Świetna inwestycja po prostu

  • Co to za chamska reklama (gość)

    Co to za cudaki reklamują mleczka, które znikają po pierwszym myciu. Jeszcze gorsze niż kredka. Nie dajcie się nabrać...

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości