Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 37001 opinii. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Testy

Mały Volkswagen Up! już w salonach

Data publikacji: Autor: Jerzy Dyszy

Volkswagen Up!,  Fot: Volkswagen Szeroko anonsowany Volkswagen Up!, będący kolejnym krokiem w kierunku rozszerzenia oferty największego europejskiego producenta samochodów na absolutnie wszystkie segmenty rynku motoryzacyjnego, wkroczył właśnie do Polski.

Samochód ten przedstawialiśmy już zaraz po jego międzynarodowej Volkswagen Up!,
Fot: Volkswagen prezentacji. Warto jednak powiedzieć, jakie są wrażenia z jazd w krajowych warunkach, tym bardziej, że odbyły się one na zatłoczonych ulicach Poznania i dodatkowo podczas jednego z ostatnich śnieżnych ataków zimy.

Przypomnijmy, że Up! nie jest pierwszą próbą ataku Volkswagena na nowoczesny rynek miejskich, popularnych mikrosamochodów. Najpierw próbowano dobrze sprzedać skrócony model Polo o nazwie Lupo. Nie udało się w ten sposób podbić rynku, bo Lupo był samochodem takim samym jak ówczesne Polo, tyle że gorszym, bo ciaśniejszym, a wcale nie tańszym. Potem, wykorzystując kolejny model Polo, zaprezentowano jego tanią, zubożoną (ale już nie skróconą) wersję Fox. Znowu sukces był mocno ograniczony, bo tanio wyglądający i słabiutko wyposażony Volkswagen, okazał się... jakoś nie na miejscu.

Up! powstał zatem na bazie zupełnie innej koncepcji - to samochód w całości zaprojektowany od nowa, jako pojazd miejski. Mówiąc inaczej, nie jest przeróbką któregoś z istniejących Volkswagenów na tanią wersję, ale autem które ma się przede wszystkim sprawdzić w takich warunkach funkcjonalnie i technicznie, a dopiero w drugiej kolejności nie szokować wysoką ceną. A zatem, czym charakteryzuje się Up!?

Przede wszystkim niewielką długością (3540 mm), ale znaczną szerokością (1641 mm) oraz, co jeszcze ważniejsze, bardzo dużym (przy tej niewielkiej długości całkowitej) rozstawem osi (2420 mm). No i rzeczywiście, autem tym da się w ciasnych miejscach bardzo dobrze manewrować (średnica zawracania 9,5 m), a wewnątrz odczuwa się zaskakująco wiele przestrzeni. Szczególnie ważna jest szerokość (kabina wewnątrz okazuje się szeroka prawie tak jak w typowych autach kompaktowych), a w rezultacie nawet pasażerowie znacznej postury zmieszczą się dość wygodnie na tylnych siedzeniach. Pod tym względem będzie jeszcze wygodniej, gdy do Polski trafią wersje pięciodrzwiowe, które mają być droższe raptem o 1200 zł. Warto też odnotować nie udziwnioną, a przyjemną dla oka stylizację, z zewnątrz i wewnątrz. Spore powierzchnie lakierowanej blachy w kabinie nie rażą, plastiki choć twarde, wydają się dobrej jakości. Z zewnątrz szczególnie interesująca jest pokrywa bagażnika - wydaje się być wykonana w całości ze szkła. Ale taka nie jest, bo szklane jest tylko „poszycie”, co dodaje nowoczesnego stylu.

Volkswagen Up!,
Fot: Volkswagen Co jeszcze ucieszy nas w VW Up!? Dość spory (251 - 951 dm3), choć nieco za głęboki dwupoziomowy bagażnik, bardzo wygodne i nieźle "trzymające" przednie fotele, zadowalająca ergonomia i naprawdę pewne (mimo małych wymiarów auta) prowadzenie. W miarę komfortowe jest też resorowanie, zaś w mieście atutem będzie łatwość manewrowania wynikająca z wyjątkowo dobrej widoczności we wszystkie strony, a szczególnie do tyłu (samochód "kończy się" tuż za tylną szybą). Poza tym plusem jest płynna praca litrowego, trzycylindrowego silnika i sprawne działanie pięciobiegowej skrzyni, oraz przyjemnie skonfigurowanego sprzęgła i hamulców.

A co nas trochę razi? Tu trzeba wrócić do silnika. Nowa, lekka (aluminiowa), malutka, wolnossąca jednostka trzycylindrowa w układzie DOHC występuje w wersjach 60 i 75 KM. Ta mocniejsza oferuje niezłe jak na miasto osiągi, ale... moment przy niskich obrotach jest wyraźnie niewystarczający. Chcielibyśmy nie tyle więcej mocy, co więcej momentu poniżej 2500 obr/min. Teraz jest go 95 Nm, ale dopiero od 3000 obr/min. Wyraźnie lepiej sprawiłby się tu silnik o większej pojemności (np. trzycylindrowe 1,2 l), albo turbodoładowany. Sprawdziliśmy, na turbosprężarkę miejsce jest. Podobno w przyszłości pojawi się wersja GT.  Tu mała dygresja - w ofercie nie ma Diesla, i dobrze. Mały benzynowy silnik trzycylindrowy nie jest bardzo głośny i nie szarpie zbytnio samochodem, a Diesla pod tym względem trudno byłoby opanować.  Może by trochę mniej palił, ale tak naprawdę zysk byłby (w mieście) niewarty wzrostu ceny samochodu i hałasu w kabinie.

I Kolejna uwaga - rzeczywiste zużycie paliwa. Producent chwali się średnim Volkswagen Up!,
Fot: Volkswagen znormalizowanym zużyciem rzędu 4,5 - 4,7 l/100 km, a w wersji z na razie niedostępną funkcją start - stop nawet 4,1 l/100 km. To tylko dowodzi, że normy pomiaru apetytu na paliwo coraz bardziej tracą kontakt rzeczywistością. Podczas spokojnych jazd testowych (fakt, że było zimno, ale nie tak bardzo), w mieście uzyskiwano od 6,5 do 9 l/100 km. Może auta były za mało dotarte, albo korki za duże? Dla miłośników superekonomicznej jazdy przygotowana będzie wersja z zasilaniem CNG, a potem elektryczna, choć w Polsce na razie się ich nie spodziewamy.

Dziwnym minusem jest w Up! brak osiowej regulacji położenia koła kierownicy. I to wobec starań, by maluch był rzeczywiście dobrze wyposażony (seryjny nie tylko ABS ale i ESP, w bogatszych wersjach podgrzewane fotele, za dopłatą nawigacja plus wielofunkcyjny komputer wraz z obsługą audio, półskórzane fotele, pokryta skórą kierownica i gałka zmiany biegów, aluminiowe obręcze itp). I drugi, mniejszy minus - elektryczne opuszczanie szyb od strony kierowcy nie działa na szybę pasażera! To może być naprawdę niewygodne.

Ogólne wrażenie jest jednak pozytywne. Up! będzie z pewnością poważnym konkurentem tzw. trojaczków z Kolina (Toyota Aygo i siostrzane auta PSA), oraz Fiata Pandy. Co prawda mikrosamochody nie mają w Polsce dziesiątków tysięcy zwolenników, ale jeżeli ktoś zechce jeździć małym autkiem bo uzna, że tak jest wygodniej, na pewno weźmie Volkswagena pod uwagę. Lub wybierze konkurencyjną Skodę/Seata z tej samej fabryki...

Ceny Up!, który jest już dostępny w salonach, zaczynają się od 31 290 zł (wersja podstawowa 60 KM), i 33 590 zł  (wersja podstawowa 75 KM). Najlepiej wyposażona odmiana high up! kosztuje odpowiednio 39 890 i 42 190 zł, poza tym w oferowane są specjalne białe i czarne wersje kolorystyczne, droższe o ok. 4000 zł. 

Wybrane dane techniczne Volkswagena Up! i konkurentów:

Marka / model Volkswagen Up! Ford Ka Renault Twingo
Wersja up! Trend Access
Cena (zł) 31 290 37 000 29 900
Silnik benzynowy benzynowy benzynowy
Pojemność (l) 1.0 1.2 1.2
Moc (KM) 60 69 75
Moment obrotowy (Nm) 95 102 107
Przyspieszenie 0 - 100 km/h (s) 14,4 13,1 12,0
Prędkość maksymalna (km/h) 160 159 170
Średnie spalanie (l/100 km) 4,5 5,1 5,1
Emisja CO2 (g/km) 105 119 119
Skrzynia biegów manualna, 5 biegowa manualna, 5 biegowa manualna, 5 biegowa
Pojemność bagażnika (l) 251 224 165



Volkswagen Up!,  Fot: Volkswagen

Volkswagen Up!, Fot: Volkswagen

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • grx_lbn (gość)

    VW bierze się za przeróbkę matizów:D

  • sss (gość)

    9L epic fail. To ja już wolę sobie kupić normalne auto z mocnym silnikiem 1.8 który spali mi raptem 1 litr więcej na mieście. Kupowanie aut z małymi silnikami jest bez sensu, bo nie ma prawie żadnej oszczędności w stosunku do normalnych silników. Już nie wspominając o komforcie jazdy.

  • Mecenas

    @sss - nie do końca masz rację, moja znajoma jeździ Volkswagenem Lupo 3L (1,2 TDI) z 2002 roku i auto w mieście spala ok. 4,5 litra a na trasach podmiejskich schodzi do ok. 3,5 litra (średnio). Pokaż mi auto z silnikiem 1,8 które spali Ci raptem o litr więcej?

  • 123 (gość)

    lancia Lybra 2.4 jtd rok 2000 w trasie 4.9l na 100km po mieście 5.5 -6 Dlaczego Polacy kochają szmelcwageny?

  • sss (gość)

    @Mecenas Z tym litr więcej odnosiłem się konkretnie do Up-a i do silników benzynowych. Natomiast co do oszczędności to do wszystkich. Przykładowo chce tanie jak najoszczędniejsze oszczędne auto, to na pierwszą myśl przychodzi np Punto z silnikiem 1.2 o mocy 60KM, które pali na mieście 10L gazu. Teraz weźmy sobie jakieś starsze auto większe, lepiej wyposażone, itd itd z silnikiem 1.8 i spali na mieście 12l gazu. Kupując mały silnik oszczędzimy raptem 6zł na 100km, kosztem praktycznie wszystkiego, wyposażenie, osiągi, komfort podrózy, jakość wykonania.. IMHO bez sensu.

  • alan2

    Jak na tą cenę to standardowe wyposażenie jest całkiem niezłe, konkurencja na tym tle wygląda podobnie, a cenowo jednak UP jest w czołówce nawet Panda jest teraz droższa

  • Jarpoz

    Mimo wszystko emanuje tanizną, a jak wiemy pierwsze wrażenie ma znaczenie. Niezależnie od tego co auto ma "na wypasie", to nabywcy często chodzi również o to aby auto wywierało pozytywne, często wręcz szpanerskie ( czytaj nowobogackie ) wrażenie. Odnośnie spalania to 1.9 TDI na trasie mogło spalać 4.1 litra/100 km na odcinkach ponad 200 km, a Mazdą 6 MZR-CD przy prędkościach 80-100 km/h można spalić 4.5-5.0 litra/100 km. Również należę do osób sceptycznie oceniających korzyści z posiadania malutkiego samochodu, jedyne rzeczywiste zalety to parkowanie w mieście i mniejsze zużycie paliwa w korkach. Moim pierwszym autem był MATIZ i wówczas jednym z elementów decydująych o jego zakupie było bardzo tanie ubezpieczenie przy pojemności silnika poniżej 1.0 litra, oraz obszerne wnętrze w wymiarze przednio-tylnym ( choć wąskie ). Ale ja już z takich aut zdecydowanie "wyrosłem".

  • carmati (gość)

    Czemu nie ma porównania z Nową Pandą? Raczej blado by wypadł Up. Jest troszkę tańszy ale już na pierwszy rzut oka brzydszy i gorzej wyposażony. Panda jest funkcjonalniejsza ponieważ ma 5 drzwi i może przewozić 5 osób. I nie ma we wnętrzu gołych blach jak Up. Może doczekam się porównania tych aut i wtedy zobaczę w czym jeszcze Panda przeważa.

  • wig

    @sss Plusy małych aut: <br> - parkowanie, <br> - wygodniejsze w mieście <br> - tańsze w zakupie i nowe i używane (często używane są mniej wyeksploatowane niż duże auta) <br> - trochę mniejsze spalanie (fakt porównując wielkości to spalanie mikrusów jest zdecydowanie za wysokie) <br> - niższe koszty utrzymania (mniejsze koszty OC, często prostsza konstrukcja, mniejsze = tańsze opony) <br> Minusy małych aut: <br> - niższe bezpieczeństwo <br> - niższy komfort jazdy <br> - zazwyczaj mniejszy bagażnik <br>

  • samochodziarz (gość)

    Zabrakło moim zdaniem podstawowego konkurenta VW - czyli Pandy. Która moim zdaniem jest dużo lepsza od VW, nie ma blachy w środku, możliwość wyposażenia takiego, jak chcemy, a nie takie jak narzuca VW...

  • ondraszek

    carmati@ Up! 5d też wkrótce pojawi się w salonach. Design kwestia gustu. Wyposażenie no nie wiem czy lepiej. Porównaj sobie dokładnie. Włosi sobie trochę zawalili w opinii specjalistów/ dziennikarzy średnim poziomem bezpieczeństwa. 4 gwiazdki w EuroNCAP - tutaj muszą poprawić się. Ostatni plebiscyt na Samochód Roku to pokazał. Wygrał Volt, na drugim miejscu Up!, a Panda daleko. Co zaskoczyło mnie - włoscy jurorzy-dziennikarze wyżej ocenili niemiecki model niż swój.

  • Mecenas

    Przykład Fiata Pandy (modelu obecnie wychodzącego z produkcji) pokazuje że w europie jest duży popyt na tanie i proste auto miejskie segmentu A. Oczywiście świat idzie do przodu i nikt już nie wyprodukuje takiego modelu za mniej niż 30 tys zł ale właśnie w tej cenie mamy teraz niezły wybór (nowa Panda, Up, Citigo, Mii, Aygo, C1, 107, Picanto, Alto itp.). Naprawdę nie każy potrzebuje większego auta nawet jeśli spala niewiele mniej ;-)

  • Mecenas (gość)

    Byłem zobaczyć na żywo i powiem tak - jest naprawdę mały ;-) ale za to bardzo volkswagenowsko fajny ;-) jestem w stanie sobie wyobrazić wielu zakochanych w volkswagenach którzy kupią to auto choćby z powodu marki

  • lolek (gość)

    "normy pomiaru apetytu na paliwo coraz bardziej tracą kontakt rzeczywistością" - to zdanie mi wystarczy :) planowalem kupic to autko ze wzgledu na wymiary i zużycie paliwa, ale jesli mam do niego lać niewiele mniej paliwa niż do wiekszego auta z silnikiem 1.4, 1.6, meczyć sie poza miastem probujac wyprzedzic tira, to ja dziekuje za taki luksus.

  • Sławek (gość)

    Jechałem ostatnio Kia Picanto, Suzuki Alto, VW Up i Citroenem C1. Wsyzstkie kosztują podobnie ale jak dla mnie wybór rozstrzygnie się pomiędzy Volkswagenem a Kią. Wszyscy znajomi namawiają mnie na VW bo za kilka lat pewnie lepiej się sprzeda ale ja się jeszcze waham (Kia jest minimalnie droższa)

  • Mecenas (gość)

    @Sławek: Wydaje mi się że w ofercie Suzuki nie ma modelu Alto (przynajmniej w Polsce) najmniejszy jest Splash ;-) Od siebie dodam że na moim osiedlu pojawił się pierszy czerwony VW Up! i jeździ nim pewna pani w wieku ok. 50 lat, wygląda bardzo sympatycznie (auto oczywiście)

  • Andrzej (gość)

    nie wiem jak w polsce ale czytałem przed chwilą na konkurencyjnm portalu moto że w niemczech liczba zamówień na Up! jest bardzo duża i że czas oczekiwania na odbiór samochodu przekracza już pół roku. vw myśli o otwarciu kolejnej linii produkcjnej bo sukces małego auta też ich zaskoczył. myślę że konkurencji a zwłaszcza panda mogą się srogo przejechać na nowym volkswagenie, nikt się nie spodziewał takiej umiarkowanej ceny

  • Maxx (gość)

    myślę że najbardziej sukcesy up świętuje fiat ;-)))

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Volkswagen up! zdjęcia

Volkswagen up! dane techniczne

Wszystkie dane techniczne

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Volkswagen up! opinie

Oceń swoje auto

Ogłoszenia z gratka.pl

Volkswagen up! Cena

Części dla marki Volkswagen

Średnia cena części z Moto.Gratka.pl

Suma (średni koszt):

608 zł