Wszystko
o samochodach

Przepisy / Mandaty

Mandaty do 15 000 zł. Nowa propozycja ITD

Data publikacji: Autor: łs / TVN Turbo

fot. ITD Obowiązujące w Polsce stawki mandatów należą do najniższych w Europie. Nawet za poważne wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu na drodze kierowcy najczęściej muszą obawiać się sankcji sięgającej najwyżej 500 zł. Inspekcja Transportu Drogowego proponuje zmiany.

TVN Turbo w „Raporcie Turbo” poinformowało, że ITD postuluje zmiany w prawie i wprowadzenie kar administracyjnych za przeładowanie samochodów dostawczych o masie do 3,5 tony.

Ich wysokość byłaby uzależniona od stopnia naruszenia. Przeładowanie o 5-10% skutkowałoby karą w wysokości 2000 zł, do 25% - 5000 zł, między 25% a 50% - 10 000 zł, a powyżej 50% - 15 000 zł. Jak podaje TVN Turbo, odmowa ważenia samochodu miałaby skutkować najwyższą karą.

Przeładowane samochody dostawcze są plagą polskich dróg.  Stan rzeczy świetnie obrazują wyniki kontroli przeprowadzonych w lipcu br. na terenie Dolnego Śląska. Skontrolowano 10 pojazdów. Każdy był przeładowany, a w sześciu przypadkach stwierdzono usterki techniczne.

Redakcja poleca:

Używany Fiat 500L. Wady, zalety, typowe usterki
Jakie nowe samochody kupują Polacy?
Limity prędkości. Propozycja zmian

Podkreślmy, że przeładowanie zwykle jest znaczące – nie jest to 200-300 kg, które można byłoby uznać za błąd popełniony przy załadunku czy brak dokładnych informacji o ciężarze przewożonych produktów.  Pojazdy o DMC 3,5 tony bywają przeładowane o kilka ton. Podczas wspomnianych kontroli na Dolnym Śląsku ujawniono, że jedno z aut ważyło osiem ton, a przeładowanie przekraczało o 128% dopuszczalną masę całkowitą pojazdu. I wciąż nie jest to rekord!

W styczniu inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Krakowie wykonując zadania inspekcyjne na drodze krajowej nr 7 w miejscowości Brzuchania, korzystając z systemu preselekcji, zatrzymali do kontroli drogowej pojazd dostawczy, który przewoził zakupione owoce z Polski do Rumunii. Na podstawie przeprowadzonego ważenia stwierdzono, że masa pojazdu wraz z ładunkiem wyniosła 10,4 t, mimo iż dopuszczalna masa całkowita nie mogła być wyższa niż 3,5 t. W związku z przekroczeniem DMC o 6,9 t, kierowcy zakazano dalszej jazdy do czasu rozładunku pojazdu. Z powodu podejrzenia naruszenia konstrukcji pojazdu zatrzymano dowód rejestracyjny. Kierowcę ukarano mandatem karnymi w kwocie 1000 złotych za umieszczenie na pojeździe ładunku powodującego przekroczenie DMC, stwarzając tym samym zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • jożin (gość)

    Tylko tak proponowane kary ograniczą przeładowania.Brawo!

  • Świrek Muchomorek (gość)

    Do 10% nie karać, nie popadajmy w skrajności. Powyżej - wg propozycji.

  • hgy (gość)

    tylko że TAKI SAM, IDENTYCZNY pojazd za granicą ma dmc 6-7 ton. w Polsce TAKI SAM, IDENTYCZNY dostawczak na bliźniakach z paką na PIĘĆ palet ma dmc 3,5 tony. on nie jest przeładowany, tylko ma takie zapiski w dowodzie rejestracyjnym. owszem, jest to "poważne" wykroczenie, ale pretensje trzeba kierować do tego, kto przyklepuje takie niuanse (homologacja).

  • poseu (gość)

    "Obowiązujące w Polsce stawki mandatów należą do najniższych w Europie." Zarobki też należą do najniższych w Europie. Jakie zarobki, takie mandaty. Co tu jeszcze wyjaśniać?

  • psuedoanonim (gość)

    Wprawdzie to nie zadanie ITD, ale ja bym proponował kary rzędu 15000zł dla kretynów jadących 200+km/h autostradą, trzymających się 3cm za tyłem pojazdu z przodu, poganiających samochód, który WYPRZEDZA z prędkością już 149km/h. Kretynów "szeryfujących" poprzez zajechanie drogi i hamowanie karać mandatem 50000zł i przepadkiem auta. Podobnie kary 15000zł dla kretynów wpieprzających się po kilka aut z kończącego się pasa i pieprzących, że wpier##lanie się 5 aut przed twoją maskę to jest jazda na suwak. Niejednokrotnie przeżywałem to jako osobówka (2-4 się wpieprzało) i niejednokrotnie widziałem, co oni odpier##lają, gdy widzą bezpiecznie jadącego TIRa. 9 zasranych osobówek na 1 TIRa. Jedna zaczyna wjeżdżać z kończącego się pasa, TIR ją wpuszcza. Wtedy kolejne 8 osobówek wyprzedza bokiem tę jedną i blokują TIRa. Proporcja 9:1, a samochody jadące normalnie prawym stoją i czekają na chamów. Nie dziwi mnie, że TIRy jeździły obok siebie. DebiIom na razie przyklaskują, a powinni KARAĆ!!!

  • Arek (gość)

    To co proponuje Itd to śmiech na sali to tylko większą kaskę. Ja proponuję obciążyć firmę która wysyła towar wraz z osobą która ładuje dane auto kara 50 tys. Skutek byłby taki iż kierowca idący na załadunek w danej firmie musiałby pokazać Dow i ile można na niego włożyć. Dziękuję po problemie lecz u nas w kraju kombinują jedynie jak najwięcej zarobić a nikomu nie chodzi o to by zrobić porządek.

  • Kris (gość)

    Potwierdzam wpis kolegi. Dowód rejestracyjny 3.5 tony a homologacja 5 a nawet 7 ton. Samochód przeznaczony do takich ciężarów.

  • przewożnik (gość)

    karać spedycje a nie kierowców . Podstawiam kontener na załadunek mam 700kg ładowności a oni walą na auto 8 palet po np 300kg często jest tak że w papierach wpisują 700kg jedzcie pod hurtownie leków 2 pal to często już 1.6t a na auto walą 8-10pal karać

  • ja (gość)

    Kolejne dojenie zmotoryzowanych ,widac ze budzet orze jak moze

  • JARO (gość)

    Problemem jest brak kierowców z kat,,C"" Gdyby w Polandii tak jak w EU na kat prawa jazdy B można by jeździć do 7,5 T legalnie to problem rozwiązany się w 50% W połowie bo część wozllaby legalnie na Tacho po 8 godz dziennie .1 transportem przewoził by się tyle co 3 razy przeładowanym busem.

  • juz (gość)

    we francji za przeładownie auta jest 90 euro

  • ksdjfhksfdg (gość)

    co wy pie.rdolicie z tymi dmc 3500kg. owszem np we francji czy w niemczech np Iveco 5.5 rejestruje sie na 5-7 ton, tylko ze cwany polaczek jak przywiezie takie auto do polski to dogaduje sie z diagnostą (czesto nawet mase wlasną oszukaja) i rejestruje na 3500, bo bedzie mogl jezdzic na prawko B, bo nie ma tacho, bo nie ma kwalifikacji, bo nie ma podatku drogowego, bo jest tansze OC. Wiec to wynika z cwaniactwa. a oplaty? np podatek od takiego autka to w mojej gminie 584zl rocznie(mam taki samochod) legalizacja tacho 200 na dwa lata, tylko ze do 100 km nie potrzebuje tacho, a prawo jazdy?? szczerze dobrze ze na 7,5 t potrzeba C1, nie wyobrazam sobie tych glupich polskich pajacow drogowych jezdzacych na b dyzymi ciezkimi autami.

  • Szafran (gość)

    Jak. To jest ze inspekcja nie zna prawa transportowego albo je świadomie łamie za załadunek i zabezpieczenie ładunku odpowiada załadowacca tak jest w prawie unijnym

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości