Wszystko
o samochodach

Porady / Naprawy

Matowe reflektory w samochodzie. Jak samodzielnie przywrócić sprawność i wygląd?

Data publikacji: Autor: Mariusz Zbyszyński

Zmatowiałe reflektory to nie tylko kwestia estetyki. To nasze bezpieczeństwo! Wystarczy trochę wysiłku, by przywrócić im dawny blask.

Fot. K2 Zmatowiałe reflektory to nie tylko kwestia estetyki. To nasze bezpieczeństwo! Wystarczy trochę wysiłku, by przywrócić im dawny blask.

Każdy by chciał, żeby posiadane auto wyglądało efektownie, możliwie jak najdłużej. Częścią, która stosunkowo szybko potrafi ulec wypracowaniu, są reflektory przednie.  W dzisiejszych czasach klosze lamp wykonuje się w większości z plastiku, który podatny jest na zmatowienia czy zarysowania. Wpływ na to mają niekorzystne warunki atmosferyczne, promienie słoneczne, agresywna chemia, a także piasek, sól drogowa i drobne kamienie. Samochód ze zniszczonymi (zmatowiałymi) reflektorami, w pierwszej chwili, wygląda nieatrakcyjnie. Czasami można odnieść wrażenie, że auto ma większy przebieg niż w rzeczywistości lub jest starsze. Jednak ważniejszym jest to, że mocno zmatowiały reflektor świeci zdecydowanie gorzej, i w takim przypadku należy jak najszybciej zareagować i pozbyć się, bądź co bądź, dość poważnego problemu.

Matowe reflektory. Jak przywrócić sprawność i wygląd?

Pierwsze wyjście, to zakup nowych reflektorów, ale to niekiedy spory wydatek – nawet decydując się na część która jest zamiennikiem a nie oryginałem. Wybierając tzw. „zamiennik”, należy być ostrożnym, ponieważ jakość niektórych bywa daleka od ideału. W ofercie wybranych sprzedawców, można także znaleźć reflektory używane – z tzw. demontażu. Decydując się na taką część, warto dogłębnie sprawdzić jej stan, ponieważ nieuczciwych handlarzy nie brakuje. Trzeba pamiętać, że część z demontażu mogła zostać niefachowo naprawiona, przez co, za jakiś czas pojawią się usterki, np. reflektor zacznie parować. Dobrym rozwiązaniem jest odnowa zmatowiałych kloszy. Na rynku wiele firm oferuje taką usługę, i nie mając zbytnio czasu, warto zapoznać się z ich ofertą. Koszt korekty kloszy nie powinien przekroczyć 200zł. Jednakże „polerkę” możemy wykonać sami, tym bardziej, że do takiej pracy nie potrzebujemy żadnych specjalistycznych narzędzi. Odpowiednie preparaty kupimy bez większego problemu, a te powinny usunąć płytkie rysy, zmatowienia lub przebarwienia. Pod warunkiem, że zniszczona jest tylko zewnętrzna część klosza.

Matowe reflektory. Polerowanie maszynowe. Od czego zacząć i jak pracować?

Pracę zaczynamy oczywiście od zakupów, Oto, czego potrzebujemy:

  • ściereczki z mikrofibry;
  • wiaderko z wodą;
  • możliwie szeroka taśma maskująca;
  • wolnoobrotowa maszyna polerska, z kołami filcowymi, o średnicy dopasowanej do wielkości reflektora;
  • papier ścierny, wodny, o gradacji 500, 1000, 1500, 2000, 2500 (zależnie od stopnia uszkodzeń);
  • pasta do polerowania reflektorów;
  • środek do zabezpieczenia i ochrony reflektorów.


Zestawy do polerowania lamp, kupimy w specjalistycznych sklepach motoryzacyjnych, gdzie sprzedawca doradzi, co wybrać żeby nasz wysiłek nie poszedł na marne.  

Zmatowiałe reflektory to nie tylko kwestia estetyki. To nasze bezpieczeństwo! Wystarczy trochę wysiłku, by przywrócić im dawny blask.

Fot. K2Zaczynając pracę, należy zadbać o wystudzenie klosza reflektora, ponieważ nagrzanego poliwęglanu nie wolno polerować. Auto najlepiej odstawić w zacienione miejsce, i po paru godzinach zabrać się do działania. Następnie lampę trzeba bardzo dokładnie umyć, w celu usunięcia wszelkich zanieczyszczeń. Warto również dogłębnie ocenić klosz, żeby wykluczyć uszkodzenia będące od strony wewnętrznej. Musimy pamiętać, że reflektory z bardzo głębokimi rysami, czy pęknięciami nie podlegają polerowaniu. Jazda z takimi uszkodzeniami, to swoisty powód do zatrzymania dowodu rejestracyjnego. Kolejny krok, to zabezpieczenie karoserii, a dokładniej lakieru, elementów plastikowych i metalowych - wokół reflektora - szeroką taśmą maskującą.

Zobacz także: Używana Toyota Aygo. Czy warto kupić?

W tym momencie można już przejść do polerowania. Przygotowujemy wiaderko z wodą oraz papiery ścierne. W pierwszej kolejności korzystamy z papieru o gradacji 1200, moczymy go w wodzie i polerujemy reflektor wykonując koliste ruchy. Należy pamiętać o tym, że papier musi być zawsze mokry, jeśli wysycha, czym prędzej moczymy go ponownie. Jeśli klosz jest już dokładnie zmatowiony, cały proces powtarzamy papierem o gradacji 2500. To czasochłonna praca, jednak pamiętajmy o tym, że im dokładniej ją wykonamy, tym lepszy będzie efekt końcowy. W momencie kiedy reflektor w naszym samochodzie jest dość mocno zniszczony, należy skorzystać z papierów o niższych gradacjach, zmieniając kolejno grubość, od wartości najniższej do najwyższej. Następnie klosz osuszamy.

Kolejny etap, to polerowanie wolnoobrotową maszyną polerską z kołami filcowymi. Pastę polerską nakładamy na zwilżone wodą koło z filcu, i polerujemy, również wykonując pewne i planowe koliste ruchy. Musimy wykonywać skoordynowane ruchy, aby z całej powierzchni klosza zbierać dokładnie taką samą grubość materiału.  Należy także bezwzględnie pamiętać, aby zbyt długo nie polerować jednego miejsca. W czasie mechanicznego polerowania, klosz rozgrzewa się, i może ulec punktowemu uszkodzeniu. Trzeba stale kontrolować wilgotność filcu oraz konsystencję pasty polerskiej. Kiedy lampa jest już błyszcząca i w pełni przejrzysta, to znak, że prace dobiegają do końca. Resztki pasty usuwamy zgodnie z zaleceniami producenta. Ostatni krok, to nałożenie preparatu, który zabezpiecza reflektor przed szkodliwym działaniem promieni UV. Najczęściej jest to substancja o charakterze hydrofobowym, utrudniającym przyleganie zanieczyszczeń, tworzącym jednocześnie mikroskopijnej grubości warstwę ochronną na kloszu.

Matowe reflektory. Polerowanie ręczne. Czy jest taka możliwość?

Jest. Jednak w tym przypadku musimy pamiętać, że cały proces zajmie nam trochę więcej czasu. Ręczna „polerka” jest stosunkowo tania i nieco bezpieczniejsza, niż mechaniczna, ale wymaga jeszcze więcej cierpliwości. Zabieg wykonany niedokładnie, przełoży się na marny efekt końcowy.

Matowe reflektory. Zabezpieczenie reflektorów folią ochronną

Na rynku, wiele firm oferuje usługę oklejania reflektorów specjalną folią ochronną. Jednak to dość droga opcja, wynosząca od 200 zł do nawet 400 zł za parę. Można spróbować własnych sił w takim oklejaniu, jednak nie mając wprawy, lepiej unikać tego typu wyzwań. Folia zabezpiecza (ponadprzeciętnie) daną powierzchnię przed zadrapaniami, odpryskami czy też wpływem czynników atmosferycznych. Warto zainteresować się produktem, który posiada formułę samonaprawiającą, czyli sprawiającą, że drobne rysy znikają samoistnie. Wielu producentów zapewnia dodatkowo 7 lat gwarancji na odklejenie, żółknięcie lub pękanie.

Matowe reflektory. Podsumowanie

Po przeprowadzeniu opisanych prac, i odpowiednim zabezpieczeniu, reflektory potrafią wyglądać jak nowe. Ilość kierowanego światła na drogę się zwiększa, nasz samochód wygląda lepiej, i praktycznie od tego momentu zyskuje nieco na wartości. Jednym słowem warto!

Zobacz także: Porsche Macan w naszym teście

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • kris (gość)

    Ostatnio odnawiałem "szkła" reflektorów w taki sposób: - zeszlifowanie starej warstwy drobnym papierem - nałożenie primera do plastików na "szkło" - primer transparentny w aerozolu - nałożenie klaru dwuskładnikowego (są też w aerozolu) Szlif, polerka. Rok minął, połysk jest, nic sie nie łuszczy. Koszt poniżej 100pln.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości