Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 38652 opinie. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Porównania

Mazda 6 kontra Volkswagen Passat. Porównanie

Data publikacji: Autor: Kamil Rogala

Oba auta są na rynku już od kilku lat – Volkswagen Passat od 2014, Mazda 6 od 2012. Oba mają bardzo silną pozycję w segmencie D i cieszą się sporą popularnością. Mimo to różnice między tymi modelami są ogromne i każdy z nich zadowoli zupełnie inną grupę odbiorców. 

Fot. materiały producentów Oba auta są na rynku już od kilku lat – Volkswagen Passat od 2014, Mazda 6 od 2012. Oba mają bardzo silną pozycję w segmencie D i cieszą się sporą popularnością. Mimo to różnice między tymi modelami są ogromne i każdy z nich zadowoli zupełnie inną grupę odbiorców.

Mimo tego samego segmentu, podobnych gabarytów i cen, oba samochody różni praktycznie wszystko. Zupełnie inna historia, podejście do projektowania aut, temperament, stylistyka i grupa odbiorców. Z jednej strony porównywanie takich pojazdów jest sporym wyzwaniem, bowiem na każdym kroku będą zauważalne różnice, z drugiej zaś nie istnieje ciężar decyzji ostatecznej tj. które auto jest lepsze? Oba są różne i potencjalny klient wybierze ten model, który ma więcej pożądanych cech. Zacznijmy jednak od początku.

Oba auta są na rynku już od kilku lat – Volkswagen Passat od 2014, Mazda 6 od 2012. Oba mają bardzo silną pozycję w segmencie D i cieszą się sporą popularnością. Mimo to różnice między tymi modelami są ogromne i każdy z nich zadowoli zupełnie inną grupę odbiorców. 

Fot. materiały producentówHistoria Volkswagena Passata sięga lat 70-tych. W 1973 roku zadebiutował model oznaczony jako B1, który idealnie wpisał się w ówczesne potrzeby odbiorców. Był większy od Golfa, bardziej komfortowy, prestiżowy i reprezentacyjny. W końcu nad stylistyką pracował sam Giorgetto Giugiaro, choć pod ładnym nadwoziem krył się odpowiednik Audi 80 – wtedy oba auta dzieliły wiele podzespołów, między innymi płytę podłogową. Produkcja trwała do 1980 roku, choć w Brazylii, zresztą podobnie jak w przypadku innych modeli z Europy, ostatni Passat zjechał z linii montażowych dopiero w 1988 roku. Obecnie oferowana od 2014 roku ósma już generacja nie ma nic wspólnego ze swoim protoplastą.

Oba auta są na rynku już od kilku lat – Volkswagen Passat od 2014, Mazda 6 od 2012. Oba mają bardzo silną pozycję w segmencie D i cieszą się sporą popularnością. Mimo to różnice między tymi modelami są ogromne i każdy z nich zadowoli zupełnie inną grupę odbiorców. 

Fot. materiały producentówNieco więcej podobieństw z pierwowzorem ma za to Mazda 6, ale nic dziwnego – w końcu pierwsza generacja zadebiutowała w 2002 roku, a więc w epoce aut nowoczesnych. Widać to niemal na każdym kroku, gdyż stylistyka jest pod kilkoma względami podobna – skośne światła, sylwetka klina, dynamiczne przetłoczenia i śmiałe akcenty stylistyczne. Pierwsza generacja „szóstki” zastąpiła w ofercie model 626, choć nie była zupełnie nowym autem – z poprzednikiem dzieliła między innymi płytę podłogową G-platform, stworzoną we współpracy z Fordem. Obecnie oferowana wersja zadebiutowała w 2012. To dość dawno, ale jest to tak udany model, że tworzenie nowej generacji na chwilę obecną nie ma sensu. Pierwszy lifting przeprowadzono w 2016, kolejny w tym roku, zmieniając nieco przednią część nadwozia i dodając do oferty kilka nowych systemów wspomagających kierowcę.

Zobacz także: Przegląd vanów na polskim rynku

Wróćmy do naszych bohaterów i przyjrzyjmy się im z bliska. A trzeba przyznać, że jest co podziwiać tym bardziej, że oba auta różnią się praktycznie we wszystkich możliwych aspektach. Owszem, oba są dostępne w nadwoziu sedan i kombi, oba mają podobne gabaryty i… na tym koniec. Stylistyka Volkswagena Passata jest bardzo elegancka, stonowana, mocno techniczna i nowoczesna. Niektórzy uważają, że wręcz nudna, ale ja byłbym daleki od tego typu sformułowań. Styliści z Wolfsburga mają zupełnie inne podejście i nie kierują się entuzjazmem, tylko logiką i umiarem. Jednym to pasuje, innym nie. Dlatego jest alternatywa w postaci Mazdy 6, którą pod względem stylistycznym moglibyśmy postawić na drugim końcu skali. Tu linie są śmiałe, czuć w nich ruch i chęć projektowania auta zgodnie z naturą, linią wiatru itp. Zresztą Mazda wielokrotnie wspominała, że Mazda 6 to odzwierciedlenie filozofii „KODO – Dusza Ruchu”. Muskularna sylwetka, ostro narysowane światła, duży, wyrazisty grill z chromowanymi skrzydłami… Niemal każdy element zasługuje na osobną wzmiankę. Krótkie podsumowanie: Passat jest elegancki, zachowawczy, mocno stonowany, Mazda 6 natomiast odważna, pełna temperamentu i wigoru.

Wnętrze
Mazda 6. Wnętrze 

Fot. materiały producentówWe wnętrzu odmienności nieco się zacierają. Nadal widać różnice charakteru, ale nie są one aż tak drastyczne, jak na zewnątrz. Mało tego! Można odnieść wrażenie, że Mazda postawiła na minimalizm – mniejsza liczba przycisków, niewielki ekran na konsoli centralnej, mniej przetłoczeń i załamań – podczas gdy Volkswagen zaszalał z nowinkami i gadżetami – Active Info Display zamiast analogowych zegarów, duży ekran na konsoli centralnej, sporo przycisków i plastików w kolorze fortepianowej czerni. Do tego sporo krzywizn, załamań, skosów itp. Co prawda powiązania wnętrze-nadwozie są widoczne w obu autach, ale projektując Mazdę 6, styliści postanowili zaserwować kierowcy nieco więcej spokoju po intensywnych doznaniach związanych z podziwianiem nadwozia.

VW Passat. Wnętrze

Fot. materiały producentówJakość materiałów, spasowanie, wygoda i przestrzeń w obu autach jest na najwyższym poziomie. I musi być, bowiem jakiekolwiek wpadki i odstępstwa, od przyjętej już w tym segmencie normy, odbijają się szerokim echem i są plamą na honorze marki. Taki problem na początku miała Mazda, która pod kilkoma względami nie dopracowała „szóstki” i po premierze w 2012 roku klienci kręcili nosem. Wszystko poprawiono w 2016 roku, zaś w roku bieżącym Japończycy doszli do perfekcji i zaczęli deptać Niemcom – miłośnikom solidności, po piętach. Nie ma więc miejsca na braki w ergonomii, skrzypiące plastiki czy tanie materiały w zasięgu ręki. Wypada jednak zaznaczyć, że różnice pomiędzy najdroższą i najtańszą wersją są bardziej widoczne w Passacie. Mazda 6 we wszystkich wersjach wygląda podobnie, podczas gdy podstawowy Passat wizualnie nieco rozczarowuje – brakuje w nim wyświetlacza zamiast analogowych zegarów, ekran środkowy jest dużo mniejszy i ogólnie wszystko wygląda skromniej. Pamiętajmy jednak, że bazowa wersja Passata jest dużo tańsza od podstawowej Mazdy 6. Coś za coś.

Zobacz także: Jak zadbać o akumulator?

 

Bagażnik
Passat wydaje się poważniejszy i bardziej funkcjonalny, podczas gdy Mazda 6 ma dawać przede wszystkim przyjemność kierowcy spychając aspekty praktyczne nieco na bok. Przykład? Różnica w pojemności bagażnika wersji sedan – 480 kontra 586 litrów na korzyść Passata. W przypadku nadwozi kombi różnice są jeszcze bardziej odczuwalne – 522 kontra 650 litrów znów na korzyść Passata. I po raz kolejny – coś za coś.
Systemy bezpieczeństwa
Oba auta prezentują się fantastycznie i oferują zupełnie inne doznania stylistyczne, ale wielu kierowców odkłada emocje związane z estetyką na bok i o zakupie auta decydują dopiero po jeździe próbnej. Co zaoferują w tym segmencie oba modele? Nie jest wielką tajemnicą, że Volkswagen przoduje wśród producentów pod względem zaawansowania technicznego, a konkretniej w aplikowaniu do swoich aut najnowocześniejszych gadżetów i systemów wspomagających jazdę, poprawiających komfort czy też bezpieczeństwo. To potrafi zaimponować i już samo czytanie o tym, jak działa system obserwacji otoczenia Area View, ACC & Front Assist, system rozpoznający pieszych czy też Emergency Assist, czyli system częściowo przejmujący kontrolę nad autem w przypadku niedyspozycji kierowcy, potrafi zawrócić w głowie. W Maździe jest nieco skromniej, ale również nie powinniśmy narzekać. Na uwagę zasługuje układ i-ACTIVSENSE, czyli cały zestaw współpracujących ze sobą systemów wspomagających kierowcę i poprawiających bezpieczeństwo od aktywnego tempomatu po system rozpoznawania znaków drogowych.

Silniki
Pod względem wyboru jednostek napędowych Mazda mocno odstaje od Volkswagena, ale w pojedynku z niemieckim producentem, praktycznie każda marka będzie miała marne szanse. Wybór jest ogromny i każdy znajdzie coś dla siebie. W Passacie jest spokojna i oszczędna jednostka 1.4 TSI o mocy 125 KM lub 1.6 TDI generujący 120 KM. Dla nieco bardziej wymagających są silniki 1.4 TSI 150 KM lub 2.0 TDI o takiej samej mocy. Na topowych szczeblach mamy jednostki 2.0 TSI o mocy 220 KM oraz 2.0 TDI Bi-Turbo oferujące aż 240 KM. Klienci mogą wybrać 6-biegowe skrzynie manualne lub 6- bądź 7-stopniowe przekładnie DSG, są również odmiany z napędem 4MOTION z najmocniejszymi jednostkami Diesla. Mazda pod tym względem mocno odstaje, ale na szczęście oferta celuje mniej więcej w środek skali Volkswagena. Podstawą jest benzynowy silnik 2.0 SKYACTIV-G o mocy 145 KM oraz wysokoprężny 2.2 SKYACTIV-D generujący 150 KM. Topowy silnik benzynowy 2.5 SKYACTIV-G oferuje moc 194 KM. Co ciekawe, Mazda 6 również może mieć napęd na 4 koła (i-ACTIV AWD), ale tylko w wersji z nadwoziem kombi i silnikiem 2.2 SKYACTIV-D o mocy 184 KM.
Topowe silniki wysokoprężne w obu autach oferują świetne osiągi i naprawdę przyzwoite spalanie. Oczywiście 2.0 TDI Bi-Turbo Volkswagena bije pod względem osiągów Mazdę 6 z jednostką 2.2 SKYACTIV-D na głowę, ale Japończyk zadowala się mniejszą ilością ON na 100 km. Topowy Volkswagen rozpędza się od 0 do 100 km/h w czasie zaledwie 6,3 sekundy, co jest już terenem dla aut sportowych. Średnie spalanie według zapewnień producenta to około 5,5 l/100 km, ale można śmiało dodać do tej wartości 1-2 litry. Mazda natomiast ze wspomnianym silnikiem rozpędza się do 100 km/h w czasie 8 sekund i spala średnio około 5-6 l/100km.

Ceny
Różnice w cenach podstawowych i topowych odmian są dość wyraźne i przemawiają na korzyść Volkswagena Passata. Najtańszego „paska” dostaniemy już za 79 990 złotych. Będzie to pozornie skromna odmiana City z silnikiem 1.4 TSI o mocy 125 KM i manualną skrzynią. Pozornie, bowiem w wyposażeniu standardowym dostaniemy między innymi światła z czujnikiem zmierzchu, podgrzewane i regulowane elektrycznie lusterka, tylne światła w technologii LED, audio z 8 głośnikami, trzystrefową klimatyzację automatyczną, czujniki parkowania z przodu i z tyłu czy też system Start-Stop. Co ważne, dostaniemy również system "Front Assist" z funkcją awaryjnego hamowania w mieście. Nieźle, jak na „golasa”. Oczywiście nie wygląda ona tak imponująco, jak bogatsze warianty, ale dla kogoś, kto nie wymaga 18 lub 19-calowych felg, skórzanej tapicerki i mnogości systemów, taka oferta może się podobać.
A co oferuje Mazda? Również sporo, ale za dużo wyższą cenę wyjściową. Odmiana SkyMOTION z silnikiem 2.0 SKYACTIV-G o mocy 145 KM z 6-biegowym manualem kosztuje 98 900 złotych. To niemal 20 tysięcy więcej w porównaniu do bazowego Passata. Przy okazji ciekawostka – Mazda 6 w nadwoziu sedan oraz kombi kosztuje tyle samo, więc nie musimy liczyć się z żadną dopłatą, jeśli chcemy mieć praktyczną odmianę nadwoziową. A co dostaniemy w standardzie za taką kwotę? Między innymi system monitorujący martwe pole (BSM), system wspomagający utrzymanie pasa ruchu, system monitorujący ruch poprzeczny przy cofaniu, aktywny tempomat, czujniki deszczu, dwustrefową klimatyzację automatyczną czy też system i-stop. Po raz kolejny – Mazda postawiła na wygląd i na to, aby cieszyć zmysły kierowcy, a nie rozpieszczać go systemami i gadżetami. No i za taką kwotę mamy mocniejszy i większy silnik.

Podsumowanie
Jak już wcześniej wspomniałem, wyłonienie faworyta w tym porównaniu będzie bardzo trudne. Oba auta są skrajnie różne i skierowane do zupełnie innej grupy odbiorców. Można pokusić się o stwierdzenie, że nie muszą ze sobą walczyć, bo oferują zupełnie inne podejście do motoryzacji. Volkswagen Passat jest stateczny, rozsądny i w pewnym sensie, ponadczasowy. Ma długą historię i jest bez wątpienia liderem segmentu, posiada ogromną ofertę i niezwykłą rozpiętość jednostek napędowych, dodatków i ciekawych opcji. Mazda 6 z kolei zachwyca stylistyką i sprawia, że można się w niej zakochać. Auto może kojarzyć się z Alfą Romeo, która co prawda ma pewne braki w porównaniu z konkurencją, ale to auto kupuje się sercem, a nie rozumem. „Szóstka” kusi pięknymi kształtami oraz tym „czymś”. Tego brakuje w Volkswagenie – bez wątpienia – choć „na papierze” wydaje się lepszy.

 

Wybrane dane techniczne Mazda 6 2.5 SKYACTIV-G 194 KM SkyDREAM i Volkswagen Passat 2.0 TSI 220 KM Highline

  Mazda 6 2.5 SKYACTIV-G 194 KM SkyDREAM 6AT Volkswagen Passat 2.0 TSI 220 KM Highline 6 DSG
Liczba cylindrów/zaworów/typ silnika 4/16/benzyna 4/16/turbobenzyna
Pojemność skokowa (cm3) 2488 1984
Moc maksymalna (KM/obr/min) 194/4000 220/4500
Maks. moment obr. (Nm/obr/min): 258/4000 350/1500-4400
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 7,8 6,7
Prędkość maksymalna (km/h) 223 220
Pojemność bagażnika (l) 480 586
Pojemność zbiornika paliwa (l) 62 66
Średnie zużycie paliwa (l/100 km) 6,3 6,3
Długość/szerokość/wysokość (cm) 487,0/183,9/145,0 476,7/183,2/145,6
Rozstaw osi (cm) 283 279,1
Masa własna (kg) 1425 1505
Gwarancja mechaniczna/perforacyjna (lata) 3/12 2/12
Cena (zł) od 98 900 od 79 990

 

Wybrane wyposażenie seryjne

  Mazda 6 2.5 SKYACTIV-G 194 KM SkyDREAM 6AT Volkswagen Passat 2.0 TSI 220 KM Highline 6 DSG
Poduszki powietrzne 6 8
Układ ABS S S
Układ ESP S S
Wspomaganie układu kierowniczego S S
Centralny zamek S S
Elektrycznie sterowane szyby p/t S/S S/S
Lusterka zewnętrzne sterowane elektr S S
Klimatyzacja manualna/automatyczna -/S -/S
Radioodtwarzacz /CD/MP3 S/-/S S/-/S

S  wyposażenie standardowe
O wyposażenie za dopłatą
-   wyposażenie niedostępne
*   opcje dostępne w pakietach wyposażeniowych

 

Nasza ocena

  Mazda 6 2.5 SKYACTIV-G 194 KM SkyDREAM 6AT Volkswagen Passat 2.0 TSI 220 KM Highline 6 DSG
Przestronność wnętrza + +
Silnik + +
Osiągi
+
Podwozie +
Poziom hałasu (odczuwalny) + +
Zużycie paliwa +
Wyposażenie
+
Cena + +
Wynik końcowy ++++++ (6) ++++++ (6)

 

Oba auta są na rynku już od kilku lat – Volkswagen Passat od 2014, Mazda 6 od 2012. Oba mają bardzo silną pozycję w segmencie D i cieszą się sporą popularnością. Mimo to różnice między tymi modelami są ogromne i każdy z nich zadowoli zupełnie inną grupę odbiorców. 

Fot. materiały producentów

Oba auta są na rynku już od kilku lat – Volkswagen Passat od 2014, Mazda 6 od 2012. Oba mają bardzo silną pozycję w segmencie D i cieszą się sporą popularnością. Mimo to różnice między tymi modelami są ogromne i każdy z nich zadowoli zupełnie inną grupę odbiorców.

Fot. materiały producentów

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Romek (gość)

    "wzruszający" artykuł.Popłakałem się ze śmiechu.Paska porównywać z mazdą 6 ....

  • Romek (gość)

    Wieśwagon ma duży bagażnik , akurat wejdą dwa tuczniki.Do tego locha na przednim siedzeniu.Polecam wszystkim rolnikom.

  • Krzysiek (gość)

    Śmiech na sali. Paseratti i jego syfiaste TFSI porównywane z wolnossącymi silnikami mazdy. O najgorszym na rynku rozwiązaniu DPFa w VAGu już nie będę wspominał... Jedyna skaza mazdy jaką widzę to biodegradowalność poprzedniej generacji mazdy6 - głęboko wierze ten problem został rozwiązany.

  • Slo (gość)

    Z artykułu jasno i wyraźnie wynika, że autor zwolennikiem jest maszyn rolniczych lub pojazdów "dla ludu". Wspomnę tylko, że vw imał się produkcją podwozi do armat ciągnionych i "de facto" tak pozostało. Prymityw stylistyczny dla niemieckich dziadków, mit niezawodności modeli starych, zarazem prostych w budowie itp., itd., natomiast Mazda-KODO. Nic dodać, nic ująć.

  • Fani mazdy (gość)

    I ci ludzie którzy nie potrafią przyznać racji że passat jest lepszy od tej Mazdy, śmieszne. Musicie zrozumieć w końcu że passat w ciągu kilku ostatnich lat ewoluował i potrafi konkurować z innymi markami, ba nawet jest lepszy tak jak w przypadku Mazdy 6. Śmieszy mnie ten wasz mit o wsi i o tym że passat jest dla zwykłych ludzi. Passat w podstawowej wersji jak najbardziej jest tani ale w r line i full wersji potrafi kosztować :) azjatyckie auta odstawały od niemieckich i będą ciągle odstawać. Trzeba się z tym pogodzić

  • mack (gość)

    Nie znam pod tym względem VW, ale jeśli idzie o systemy wspomagania, to u mazdy to strasznie kuleje. Mam mazdę 3 2017 i do białej gorączki doprowadza mnie fakt, że w aucie za 100k gdy tylko lekko się ochłodzi (poranek, wieczór lub deszcz w okresie wiosenno-letnim i prawie zawsze w okresie jesienno-zimowym) paruje obiektyw kamery i... bye bye ststemy: utrzymywania pasa ruchu, rozpoznawania znaków drogowych, automatycznych świateł drogowych, reflektorów matrycowych. A w serwisie przekonują, że tak ma być. Słabo. Poza tym - super: spalanoe ekstra, wygoda (jak na segment C) bez zarzytów. Ale...

  • Zwierz (gość)

    A jak z korozją? Otóż jestem o krok od zakupu 6. A właściwie byłem o krok. A teraz jestem już o rok :) Wczoraj byłem przymierzyc sie do demówek z 2017 ktorych sporo w naszych salonach. Auta świeże z małymi przebiegami 10-20tys. w dobrej cenie. Na nieszczęście na parkingu stala 6 ( poliftingowa oczywiscie ) 2016 r. w full wersji Sky Passion i przebiegiem ok 70 tys. To co skrywał spód pojazdu, osłona wydechów i sam tłumik, oraz tarcze hamulcowe, zaciski to jest k#!#a jakiś dramat. Wszystko jest tak pognite jakby samochód mial 15 lat. W moim 17 letnim Volvo te elementy wygladaja lepiej. Jest dokladnie tak jak pisza uzytkownicy forum . Jak to mozliwe ze w ogole to.sie sprzedaje. Na moje oburzenie jak w 2 letnim aucie moze dojsc do takiej korozji, sprzedawca powiedzial ze po pol roku juz te tlumiki rdzewieja itp. No jak ? Nie zebym tu bronil vw bo nie bralem tego nawet pod uwage, ale jak to mozliwe ze w aucie za 100 tys sa takie wpadki jakosciowe???

  • Gość 23 (gość)

    Passat i mazda 6 ?!?! Czytam i nie wierzę. Autor artykułu albo JEST wielbicielem passatow albo nie ma pojęcia o mazda 6. Mazda 6 to super auto pod każdym względem jak producent mówi że ma palić 5~6 to tyle spokojnie można osiągnąć a w vw pomimo kosiarek pod maską nadal wskakuje 8 przy obiecanych 6. Co z tego ze mazdy mają mały wybór silników? ?? Jak w passat silnik to zlomy.

  • Gość 23 (gość)

    Przesiadlem się z paska do mazdy. śmiało mogę napisać Mazda ma w mojej ocenie sztywne 5/6 a passat ledwo 3,5/6

  • Ron (gość)

    Widać większość ma tu ból dupy o VW. Jestem z wsi i mi dobrze bo se kupie BO MNIE STAC i bede wozić lochy, a wy buraki z miasta bedeziecie mi zazdroscic bo bede miał Passata w TDI A już na powaznie większość pewnie na oczy nie widziała.

  • As (gość)

    Nie zes.....ta sie fanboje wynalazków. Te wasze rynkowe jedynie słuszne wybory dwoją sie, troją, kombinuja na każdą stronę, a i tak do tego złego, niedobrego VW nawet sie nie zbliżają. Modele przychodza, odchodza, segmenty rosna, lub sie kurczą, a Passat ze swoją "nudną" klasyką gatunku to klasa sama dla siebie.

  • Wiesmagik (gość)

    Mialem vw nie byl zly zmienilem ma 6 2016 jezdze juz rok i moze tez nie jest ideal , bo mozna sie doczepic do kilku rzeczy ale napewno bym nie zamienil na vw zwlaszcz w dislu(gowno). W pracy ostatnio odebralem nowego transportera po 5tys swiecila kontrolka od filtra( zapchany). Adblue jesli nie dolejesz przed zaswieceniem kontrolki musisz jechac do serwisu wykasoeac blad( te typy tak maja tak odp otrzymalem)

  • Webster (gość)

    Wieśniak to ten co tak pisze o VW. Żal zad wam ściska że ktoś jeździ autem z klasą i ponad 40 letnią histąrią. Kupujcie se dalej zacofane technologicznie benzyniaki mazdy i toyoty i gaz se tam pakujcie. A jak diesel to tylko VW i w dupie mam całą afere z dizlami i tak są najlepsze , tylko zielone barany niszczą motoryzację

  • Zen (gość)

    Mój brat , przedstawiciel handlowy zarżnął w 2 lata 3 silniki 2.0 tdi w pasacie. Wszystkie 3 modele to były nówki z salonu. Tego gów.. na z widłami na masce za darmo bym nie wziął.

  • Zen (gość)

    Do Zwierz. Tak tak 1.5 roczna mazda kompletnie zgnita. Mam 6 z 2013 luty czyli pierwsze dostawy do unii te najmniej zabezpieczone . Moja stoi prawie od 6 lat pod chmurką i po za lekkim nalotem na wydechu ( co jest normą u wszystkich marek) zero rdzy. Takie bzdury to sobie możesz mamusi swojej opowiadać.

  • Zen (gość)

    Na potwierdzenie moich słów co do rdzy w maździe. Zapraszam na największe forum " mazda 6 forum" temat dotyczący korozji ma 14 stron i w 95 % są to spostrzeżenia jak zabezpieczyć auto przed korozją i wymiana doświadczeń z tym związana. Czyli zabezpieczenia tak " na wszelki wypadek" . Na 14 stronach jest zaledwie kilka osób, które w swoim egzemplarzu znalazły prawdziwą korozję. Taki stan nie odbiega kompletnie od innych marek.

  • gość (gość)

    Jestem właścicielem 2 każdy w przeciągu 5 lat. Obecnie mazdy 6 sedan z 2017. Nie jeździłem paskiem, ale co do mazdy mam zaufanie pod względem wygody, komfortu jazdy, spalanie w trasie mam między 5,2 do 5,5 , średnia wychodzi z jazda miejską około 6,1 -6,3. Jedyne czego brakuje mi to konkretnego przyspieszenia ale to była moja świadoma decyzja przy wyborze silnika 2.0 i 165 koników. Ale to auto reprezentatywne a nie wyścigowe. A na naszych zatłoczonych drogach i często zniszczonych i tak wielkich osiągów prędkości się nie zrobi. Polecam z czystym sumieniem ten model :)

  • Sly (gość)

    Najlepsi są fanboye Mazdy,którzy nigdy nie mieli z nią do czynienia. I ci co piszą, że zamienili Passata na Mazdę i Mazda jest lepsza. Najpierw mi powiedz ile km miał przejechane Passat i o ile lat nowszą Mazdę kupiłeś. Jestem mechanikiem i śmiało stwierdzam, że Mazda jest sporo gorszym i bardziej tandetnym autem.

  • Ferdi (gość)

    Mam nadzieję, że ta banda idiotów z nad Wisły wreszcie coś wyprodukuje, co będzie tak chodliwe jak produkcja tego drugiego na świecie koncernu samochodowego pod względem sprzedanych samochodów. Nie należy brać poważnie opinie ludzi, których stać na kupno tylko powyżej 10 letniego Passata i zdolnych tylko do produkcji wózków dla dzieci, które gdyby obowiązywał dla nich TÜV, na pewno by go nie przeszły. Wam kury szczać wyprowadzać a nie o samochodach dyskutować, powiedziałby dziadek Piłsudski gdyby was czytał. Pozdrawiam potomków producentów samochodów z wolnobieżką z silnikiem pompy strażackiej pod maską.

  • Gość (gość)

    "Niemcom – miłośnikom solidności" buhahahhahhaa dieselgate a obecnie podobna afera z benzyniakami - że o awaryjności 2.0 w gnojówie i badziewiu TSi i TFSi nie wspomnę, nawet ten słynny 1.9 tedejk - może posiadacze podzielą się refleksją ile oleju na 1000 km muszą dolać ? Wciągające się łańcuchy rozrządu przy 60 tyś - czy ktoś coś takiego słyszał np. w Hondzie Accord , miałem takową 2.0 gdy sprzedawałem miała 240 tyś i nic nie klekotało nic nie dwoniło a silnik pracował bezwibracyjnie --- to że media są niemieckie to żadna nowość ale to że vieśwagen nie wygrał oooooo! No to spora niespodzianka , to by znaczyło że vag naprawdę już tak zszedł na psy że nawet swoje media nie są w stanie aż tak kłamać by go utrzymać na piedestale.

  • MM (gość)

    Kilka lat temu przesiadek się z Passata na Mazdę. To jakbym zmienił NRDowską lekkoatletkę na piękną gejszę. Natomiast stwierdzenie, że VW wygrywa w silnikach jest absurdalne - to właśnie silnik był głównym powodem zmiany. Niemcy nie mają żadnego dobrego benzyniaka, a diesle... to nie dla mnie. Przy okazji - w głowie się nie mieści, jak można klientom zmienić oprogramowanie na zwiększające spalanie, zmniejszające osiągi i przyspieszające zużycie części bez grubej dopłaty z tego tytułu?!?!?

  • MarcinVAG (gość)

    Panowie pracowałem 10 lat dla VWAG ASO. Gdy starałem się o tą prace powiedziałem, że jeździłem jeżdze i bende jeździć produktami VWAG i uważam, że te auta moim zdaniem posiadaja duszę! To mowilo mi serce pasja i doswiadczenie. Ale teraz brak w nich tego co stanowiło o wielkosci marki. Wiedziałem pod koniec pracy dla tej marki co kiedy przy jakim przebiegu czy czasie biedzie do wymiany - oczywiscie po Gwarancji

  • MarcinVAG (gość)

    Miałem przepadek jednego pojazdu VW w którym wymieniliśmy w odstepie 400 km most 800 skrzynie pół automat, 1200 silnik, 5000 km wał napedow bo podpora mała usterke uszczelnienia. Czyli klientowi zodtala jedunie szoferka na ramię , bo kupili auto pod zabudowę

  • WWWojtek (gość)

    To cudowne KODO wolnossące nie bardzo jedzie. Jedzie za to dizel, ale kosztuje tyle, ze za ta pieniądze VW jedzie jeszcze szybciej :)

  • Józef (gość)

    Artykuł słaby: 1. Mazda miała facelifting w 2015 r. a w artykule informacja, że pierwszy FL był w 2016 r. 2. Tabelka sugeruję, że Passata 2.0 TSI można dostać od 79 990 zł... przy Maździe podobne zafałszowanie.

  • Tomasz (gość)

    Dziwi mnie komentowanie aut oglądając je tylko na zdjęciach. Rok temu zmieniłem auto i byłem napalony na 6kę niestety po jeździe testowej rozczarowanie. Wybrałem passata 1.4 150KM i ni narzekam. Komentujcie jak macie doświadczenie użytkowaliście.

  • MaCoS (gość)

    Passeratti to syf przereklamowany. A Mazda 6 każda mega normalne auto bez ściemy niestety Ruda szmata ją lubi sam widziałem u kolegi w 2 letnim egzemplarzu.

  • Ferdi (gość)

    @MaCoS Syfem można określić twoje pożal się Bóg grafomańskie wypierdki. Mentalnośc w którą ty jesteś wyposażony, jest jedną z głównych przyczyn waszej zależności gospodarczej od zagranicy. Fanfaronada, ostrogi na gołych stopach i nic po za tym, oto twoja wizytówka.

  • Lenin1978 (gość)

    6 vs. Passat. Ubaw po pachy. Miałem nową 6 i marzyłem o końcu leasingu, mam Passata i będzie następny. Porównanie mistrzostwa świata w kiczu, tandecie i z zerowym komfortem vs. samochód sprawdzający się w zasadzie na każdym rynku, król w swojej klasie, praktyczny, cichy, pojemny. Co tu porównywać. Mazda to takie zagadnienie akademickie. Jak mogą budować silniki SkyActiveX (benzynowy diesel), a nie potrafią wyciszyć samochodu, poprawić napędów lusterek, kiczowatej skóry z gumą, ram foteli, hamulców przednich, walącego zawieszenia, padających łożysk kół przednich, czy brania oleju przez silniki 2.5. Porównywanie tej namiastki samochodu z samochodami w cenie 150 kPLN to żenada. To poziom Dacii, Puga czy Tata. Amen.

  • ABC (gość)

    Lnin1978. No to teraz wymieńmy te rzeczy z którymi nie może sobie poradzić passat. BUAHAHAHAH Łatwiej wymienić te z którymi sobie poradził. Wypominanie brania oleju w maździe ( o czym pierwszy raz słyszę ) przez właściciela gnojowoza jest już takim żartem że nie wiem jak się do tego odnieść. Jesteś tak niewiarygodny gościu , że szkoda pisać. Pozdrowienia z serwisu Waginy gdzie od 3 miesięcy nie mogą zdiagnozować choinki na desce rozdzielczej. Das gOw.^%no

  • kat na złodziei (gość)

    Witam Was Jestem rzeczoznawcą samochodowym i redaguje do różnych pism artykuły gdzie jest potrzebna wiedza techniczna. Bywam w salonach Mazdy i VW nie posiadam samochodu żadnej z tych marek ani nie jestem sympatykiem żadnej z nich ale jesli chodzi o całość i szczegóły to Mazda jest 100 razy lepsza od Passata w Maździe tylko klocki olej i cześć eksploatacyjne sie wymienia widziałem Mazdy 6 i cx5 które mialy na liczniku ponad 400000 km i jeździły bez problemu mówię o silnikach skyactiv bo najczęściej takie jędza do serwisów autoryzowanych co więcej właściciele twierdza ze nie czuć zużycia samochodu że jeździ sie nimi jak mialy by 20000 tyś km Własciele sa bardzo zadowoleni i mi Mazdy bardzo polecaja. Natomiast jak jestem w VW to ludzie często sie w.....aja albo narzekają a to elektronika padla a to mechanika czyli pekajace głowice wypalone uszczelki pod głowicą padające skrzynie dsg a to podnośnik szyby a to silniki biorace olej

  • Pawel (gość)

    Kupiłem nowa Mazdę 6 w 2009r. przejechałem w sumie 223000km. Nigdy ten samochód mnie się nie zepsuł. Po okresie gwarancyjnym przestałem robić przeglądy w ASO. Wymieniam olej,filtry,klocki,opony. Jazda tym samochodem to sama przyjemność. Eksploatuję samochody różnych marek od ok. 50 lat. Samochód koroduje tak jak każde inne auto. Po 9 latach eksploatacji zrobiłem przegląd podwozia, korozja była ,ale nie tak wiele -dziur żadnych nie było. Zabezpieczyłem podwozie i nadkola. Nie jeżdziłem VW Pasatem ale uważam żę mazda jest lepszym i bardziej przyjaznym dla kierowcy samochodem jak Pasat, ma równiez lepsze osiągi.

  • mati (gość)

    passacik ;) Już tyle razem przeszliśmy ;) Paczki z delphi zamawiane regularnie,. ale mimo to nie wymienił bym go na nic innego ;)

  • Alek (gość)

    Zawsze jezdzilem vw i dalej jezdze NIGDY ALE TO NIGDY nic w nich nie naprawialem standardowa eksploatacja "ale zawsze wersje sportowe wszelakie gti, R wczesniej vr6 etc kupilem raz mazde niby niezawodne wolnossace 2.0 mol bagienny ale se mysle ok niezawodne acha pierwsze 3 lata wiecej w warsztacie mazdy bywalem niz w piekarni po bolki mazda to jakas tragedia a najlepsze po 4 latach caly uklad napedowy szlak trafil NIGDY PRZENIGDY WIECEJ japonskiego syfu

  • Bartek (gość)

    Szwagier kupuje zawsze mazdy ja zawsze vw lub audi nie lubia pospolitych aut flatego zawsze z segmentu RS, R ja latam raz w roku na przeglada a szwagier moze tez nie tak czesto ale min 2 3 razy w roku ze swoja mazda bo cos tam malego padlo naprawiaja na gwarancji i sie cieszy ale ostatnio w jego wymarzonej mazdzie kontrolki pozaswiecaly mu sie jak choinka w boze narodzenie auto 3 miesiace po gwarancji nie wiem co dokladnie mu tam padlo ale wiem ze zalil mi sie ze musial wybulic 8 tys. Takze z doswiadczenia prosze nie mowcie mi ze mazdy nie sa niezawodne bo tak nie jest A z moimi RS NIGDY nie mialem problemu jezeli chodzi o traktory z grupy VAG to sie nie wypowiadam nigdy nie mialem i nie bede mial.

  • Tomasz (gość)

    Kupujcie to na ile was stać, po co się denerwować.

  • Wojtek gość (gość)

    Mazdy są ładniejsze.Passaty nudne z dobrą opinią

  • Ed (gość)

    Ja zamierzam wymienić swohjego passta B6 Varianta 2.0 TDi 140 km z 2007 r. na Mazdę 6 z 2018 r. (benzyna 165 KM). Zobaczymy jak będzie. Na pewno w passacie jet dużo więcej miejsca i super pojemny bagażnik. Niestety po tych 12 latach auto już nie jest takie żwawe (niby regenerowałem turbo, ale wciąż mu brak tego kopa z początku eksploatacji). Największa PORAŻKA mojego Passata to korozja nadwozia !!! Najpierw pojawiła się na klapie bagażnika tak z 4-5 lat temu jako drobniutkie wypryski. Potem zaczął rdzewnieć koło ozdobnych list chrmowonych na drzwiach (przednie to porażka). Niestety zaniedbałem sprawę i blacharz powiedział, że ogólnie drzwi do wymiany. Co do mazdy to nie wypowiadam się, bo jeszcze nie mam.

  • Emmu (gość)

    Nikt mi nie powie że Mazda jest lepsza, syff na czterech kółkach. Dziękuję, pozdrawiam.

  • l0l3k (gość)

    wszystko fajnie tylko porownanie spalania z pupy. mazda 2.5 w realu pali 8l w cyklu mieszanym, passat prawie 10l. W cyklu miejskim mazdą nie przekroczyłem 9 l , a z tego co piszą ludzie na autocentrum to 14-15 l jest realnie.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Mazda 6 zdjęcia

Mazda 6 dane techniczne

Wszystkie dane techniczne

Volkswagen Passat dane techniczne

Wszystkie dane techniczne

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Mazda 6 Cena

Części dla marki Mazda

Średnia cena części z Moto.Gratka.pl

Suma (średni koszt):

470 zł