Wszystko
o samochodach

Porady / Wyposażenie

Mio Mivue C320. Test wideorejestratora

Data publikacji: Autor: Dariusz Kowalczuk

Zainteresowanie wideorejestratorami wzrasta a na rynku co chwilę pojawiają się nowe urządzenia. W gąszczu ofert można się jednak pogubić. Czy jedna z tańszych propozycji Mio Mivue C320 warta jest naszego zainteresowania? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Fot. Mio Zainteresowanie wideorejestratorami wzrasta a na rynku co chwilę pojawiają się nowe urządzenia. W gąszczu ofert można się jednak pogubić. Czy jedna z tańszych propozycji Mio Mivue C320 warta jest naszego zainteresowania? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Małe wideorejestratory na dobre „zagościły” już w wielu pojazdach. Ich główną zaletą jest możliwość wykorzystania zapisów z nich w ewentualnym dochodzeniu swoich racji i praw związanych z różnymi sytuacjami występującymi na drodze czy podczas postoju (kolizje, wypadki, uszkodzenia karoserii podczas postoju, etc.). 

Jednym z najważniejszych dla nas czynników przy wyborze wideorejestratora powinna być jakość nagrywanego obrazu w różnych warunkach oświetleniowych. A za to w głównej mierze odpowiedzialny jest obiektyw i matryca. W Mio Mivue C320 znajduje się dość jasny, szklany obiektyw o przysłonie F2.0. Jest on głębiej osadzony w obudowie, co może zapobiec jego zabrudzeniu, porysowaniu lub uszkodzeniu. W urządzeniu zastosowano popularny chipset AIT8328D, z 2 megapikselowym sensorem optycznym SOI JX-F02 o formacie 1/2,7 cala.

Kąt 130 stopni, który obejmuje gwarantuje nam, że nic nie umknie z pola widzenia przed samochodem. Oczywiście będziemy tu mieli do czynienia z lekkim zniekształceniem perspektywy, pojawiającym się odbiciem deski rozdzielczej czy ramek szyby przedniej, ale przecież wideorejestrator służy nam głównie do zapisu sytuacji na drodze, a nie uwieczniania wspomnieniowych widoków. Do zalet należy także umieszczenie na zapisanym materiale wideo, takich informacji jak model rejestratora, daty i godziny, a także danych z G-sensora (sensora przeciążenia).

Sam zapis dokonywany jest z rozdzielczością 1080p Full HD z 30 klatkami na sekundę. Kamera wykorzystuje przy tym popularny kodek H264. Nagrania są archiwizowane na karcie micro SD o pojemności od 8 do 128 GB klasy 10 (czyli zapewniającej 10 MB/s transferu minimalnego).

Maluch

Zainteresowanie wideorejestratorami wzrasta a na rynku co chwilę pojawiają się nowe urządzenia. W gąszczu ofert można się jednak pogubić. Czy jedna z tańszych propozycji Mio Mivue C320 warta jest naszego zainteresowania? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Fot. Mark SnowUrządzenie ma wymiary 51,2x62,2x37 mm i zalicza się do grupy najmniejszych, markowych wideorejestratorów dostępnych na rynku. Kolorowy wyświetlacz LCD o przekątnej 2 cale (ok. 5,1 centymetra), został osadzony w szerokiej ramce. Dwa cale to nie jest dużo, zwłaszcza jeśli chcemy przeglądać gotowy materiał. Z drugiej jednak strony niewielkie wymiary samego urządzenia determinują wielkość jego wyświetlacza. Ponieważ nie jest on dotykowy, operowanie funkcjami urządzenia odbywa się za pomocą czterech przycisków typu mikro switch umieszczonych na prawej bocznej ściance. Operowanie nimi i edycja menu wymaga trochę wprawy, ale już po kilku minutach powinniśmy poruszać się po nim dość swobodnie. Za pamięć ustawień odpowiada wewnętrzny akumulator o pojemności 240 mAh.

 Test wideorejestratora samochodowego Mio Mivue C320 

 

Funkcje

Zainteresowanie wideorejestratorami wzrasta a na rynku co chwilę pojawiają się nowe urządzenia. W gąszczu ofert można się jednak pogubić. Czy jedna z tańszych propozycji Mio Mivue C320 warta jest naszego zainteresowania? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Fot. Mark HornCztery klawisze funkcyjne pozwalają na zaprogramowanie wideorejestratora. Oprócz ustawienia daty i godziny, jedną z ważniejszych funkcji jest możliwość zaprogramowania czułości czujnika przeciążeniowego (G-sensora). 3-osiowy sensor przeciążeń umożliwia pomiar i zapis takich danych jak: siła (wielkość) przeciążenia, jego kierunek oraz przyspieszenie. Dane te są bez przerwy zapisywane na nagranym materiale wideo. Sam sensor po wykryciu przeciążenia wykraczającego poza normalne ustawienia (czułość sensora możemy ustawić wybierając jeden z sześciu poziomów), tj. nagłe hamowanie, przyspieszenie czy uderzenie, uruchamia nagrywanie w trybie ochronnym, co oznacza, że nagrania te są zapisane w oddzielnym katalogu i zabezpieczone przed ich przypadkowym skasowaniem.

W ustawieniach możemy także wybrać czy chcemy, aby rejestrator nagrywał dźwięk z wnętrza kabiny razem z obrazem czy też wyłącznie sam obraz. Możemy też ustalić jak długie mają być poszczególne odcinki naszych nagrań (1-, 3- lub 5-minutowe), poprawić jakość nagrań poprzez uruchomienie funkcji WDR (Wide Dynamic Range - szeroki zakres dynamiki) lub też ustawić ekspozycję. Kamera może pracować także w trybie parkingowym – wtedy wykrywając ruch w zakresie jej widzenia rozpoczyna zapis oraz jako normalny aparat fotograficzny, który może być nam przydatny np. w razie stłuczki. Możemy także zadecydować czy chcemy aby ekran wyświetlał obraz stale czy też aby po odpowiednim czasie od rozpoczęcia nagrania (10 sek, 1 min, 3 min), został wyłączony – co jest bardzo wygodne zwłaszcza podczas jazdy w nocy lub w sytuacji, kiedy obraz z rejestratora rozprasza naszą uwagę.
W sumie, całość operacji dokonywanych za pomocą tych czterech przycisków staje się z czasem dość intuicyjna.

Montowanie

Zainteresowanie wideorejestratorami wzrasta a na rynku co chwilę pojawiają się nowe urządzenia. W gąszczu ofert można się jednak pogubić. Czy jedna z tańszych propozycji Mio Mivue C320 warta jest naszego zainteresowania? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Fot. Mark HornWideorejestrator montowany jest do szyby przedniej auta za pomocą uchwytu z przyssawką. To jedno z najpopularniejszych rozwiązań, bardzo uniwersalne i pozwalających na szybką instalację lub demontaż kamery. Dodatkowo, co należy zapisać na plus – kamera może być wsuwana i mocowana w uchwycie zarówno przodem do kierunku jazdy, jak i tyłem (choć wtedy nie blokuje się całkowicie w uchwycie). Pozwala to na filmowanie również wnętrza pojazdu.

Redakcja poleca: Prawo jazdy. Co oznaczają kody w dokumencie?

W praktyce

Po podłączeniu do samochodowego zasilania kamera rozpoczyna zapis automatycznie. Obraz nagrywany jest w pętli, zatem tylko od pojemności karty zależy, jak długa przerwa wystąpi pomiędzy starym materiałem a nadpisaniem na nim nowego. Z naszych prób wynika, że 5-minutowy odcinek, to około 440 MB zajętego miejsca na karcie. Zatem karta o pojemności 16 GB powinna nam wystarczyć na ponad 3 godziny nagrania, bez nadpisywania.

W dobrych warunkach oświetleniowych zapis wideo jest na bardzo dobrym poziomie – czytelne są tablice rejestracyjne, szczegóły ostre i wyraźne, kolory ładnie nasycone, dobrze oddające rzeczywisty obraz. Wraz z pogarszaniem się warunków zewnętrznych, pogorszeniu ulega także jakość rejestrowanego obrazu, ale – ku naszemu zdziwieniu – jest ona nadal w pełni akceptowalna jako dowód zarejestrowanej sytuacji na drodze. Nasze najtrudniejsze próby przeprowadziliśmy bowiem w nocy przy deszczowej pogodzie. Oczywiście w takich warunkach trudniej jest odczytywać niektóre tablice rejestracyjne. Jednak zapis jest dość wyraźny, pełen szczegółów, które można wydobyć w takich warunkach oświetlenia i znacznie lepszy, niż ten uzyskiwany z tanich, marketowych wideorejestratorów. Ogromny wpływ na rejestrowany obraz ma czystość szyby, przez jaką dokonywany jest zapis. W naszym teście, padający deszcz i rozmazywana przez wycieraczki woda dodatkowo miały negatywny wpływ na jakość obrazu. Jednak pomimo tego, nagranie jest na dobrym poziomie (zobacz film wideo).

Bardzo ciekawym oprogramowaniem dodatkowym, które można ściągnąć ze strony producenta jest MiVue Manager. To uniwersalne narzędzie, dzięki któremu możemy przeglądać zarejestrowane materiały, a także uzyskać informacje o przeciążeniach rejestrowanych przez sensor G. Pliki możemy także wygodnie archiwizować, zarządzać nimi i ładować je bezpośrednio na Facebook lub YouTube.

Zalety:
- wysoka jakość zapisywanego obrazu;
- niewielkie wymiary;
- doskonała relacja ceny do jakości.

Wady:
- brak w tym modelu modułu GPS;
- relatywnie niewielki ekran.

Cena: ok. 299 złotych.

 

Zainteresowanie wideorejestratorami wzrasta a na rynku co chwilę pojawiają się nowe urządzenia. W gąszczu ofert można się jednak pogubić. Czy jedna z tańszych propozycji Mio Mivue C320 warta jest naszego zainteresowania? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Fot. Mio

Zainteresowanie wideorejestratorami wzrasta a na rynku co chwilę pojawiają się nowe urządzenia. W gąszczu ofert można się jednak pogubić. Czy jedna z tańszych propozycji Mio Mivue C320 warta jest naszego zainteresowania? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Fot. Mio

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • qwerty (gość)

    Czy jedna z tańszych propozycji - hello, kamerkę można kupić za 30 zł, a ta jest za 300...

  • jerzy (gość)

    najważniejsze że można od razu wrzucać na fejsa

  • Mati (gość)

    Mio Mivue C320 kupiłem kilka miesięcy temu licząc na korzystny stosunek jakości do ceny. Niestety jestem rozczarowany. Minusy: - kamera zawiesza się, raz na 2-3 tygodnie trzeba ją zrsetować spinaczem (nie ma o tym mowy w instrukcji) - słaba jakość nagrania, przy prędkości powyżej 40-50 km/h nie sposób odczytać tablic auta jadącego z przeciwka. Do auta jadącego przed nami trzeba podjechać naprawdę bilsko, żeby nr były widoczne. Generalnie jestem zawiedziony... :(

  • Meto (gość)

    Pomimo ustawionego czasu nadrywania urządzenie nagrywa po swojemu, a to kilku sekundowe, a to minutowe sekwencje - szajs niesamowity. Tylko do jakości nagranego obrazu nie mam zastrzeżeń - obraz jest czysty zarówno w dzień jak i w nocy. Już tego szajsu nie używam. Się rozczarowałem tym zakupem.

  • Szczerze odradzam (gość)

    Miałem pecha kupić to urządzenie i szybko się go pozbyłem na rzecz Blaupunkta. Jakość nagrań tego Mio jest porównywalna z jakością urządzeń za 50 zł, więc wniosek jest prosty..

  • yurek (gość)

    Wystarczy poczytać w necie co ludzie polecają, a nie brać w ciemno Mio, które jest znane co najwyżej z wysokiej ceny, a nie jakości obrazu. W tej półce cenowej polecany jest Viofo A119 i A119S.

  • Do Mati (gość)

    Witam Zgadzam w 100 % z opinią "Mati", kamera też mi się zawiesza pomaga format karty pamięci. Mam ten sam problem z odczytem numerów tablic rejestracyjnych trzeba bardzo blisko podjechać i jakoś nagrywania filmików jest słaba. Nie kupiłbym bym tej kamery drugi raz.

  • mori (gość)

    nowe auta miały być seryjnie wyposażane w kamery. Byłoby to najrozsądniejsze rozwiązanie, gdyż nie ograniczałoby pola widzenia przez szybę.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości