Wszystko
o samochodach

Motocykle / Motocykle

Motocyklem w deszczu - zasady bezpiecznej jazdy (FOTOPORADNIK)

Data publikacji: Autor: Karol Biela

Podczas deszczu szczególnie ważne jest, by pamiętać o jeździe środkiem pasa Gorsza widoczność, śliskie liście, zdradliwe studzienki - poznaj tajniki jazdy motocyklem w deszczu.

Bezchmurne niebo, przyjemny powiew wiatru i gładki jak stół asfalt. Tak wyglądają idealne warunki na przejażdżkę motocyklową. Niestety rzeczywistości różni się zazwyczaj od naszych wyobrażeń.
Zwłaszcza pod koniec roku, kiedy zaczyna się jesienna aura, chłodne powietrze i opady deszczu to normalna sytuacja, na którą kierujący musi być przygotowany.

Bądź przygotowany na deszcz

Jeżeli wybraliśmy się w dalszą podróż, to w obowiązkowym zestawie motocyklowego wagabundy powinna znaleźć się kominiarka i kombinezon przeciwdeszczowy, czy cieplejsze rękawice. W momencie, kiedy zaczyna lać wystarczy zatrzymać się gdzieś pod dachem, np. na stacji benzynowej, czy wiacie dla podróżnych i założyć powyższe akcesoria na siebie. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że jazda w strugach deszczu w coraz bardziej wilgotnych ciuchach jest mało przyjemnym doznaniem, a im mniej komfortowo czuje się motocyklista tym mniej skupia się na samej jeździe. Dochodzi do tego wychłodzenie organizmu. Najszybciej przeciekają koniuszki w rękawicach. Po jakimś czasie (w zależności od marki i stanu rękawic) pęd powietrza w połączeniu z wilgocią i niską temperaturą powoduje drętwienie palców. Dlatego, co jakiś czas, warto zatrzymać się w barze, czy restauracji, na gorącą herbatę i pożywną zupkę.

W między czasie, aby szybko podsuszyć i zarazem ogrzać zmoczone rękawice warto ułożyć je na bloku silnika. Wtedy trzeba jednak uważać na elementy w włókna węglowego i inne gumowe lub plastikowe dodatki – mogą się nadtopić. W przypadku, kiedy wybraliśmy się na przejażdżkę po najbliższej okolicy, a w połowie tarasy rozpętała się prawdziwa ulewa lepiej stanąć pod zadaszeniem i po prostu przeczekać. Jeśli jednak nie mamy czasu na godzinny, a nawet kilkugodzinny odpoczynek (a lać może i dobę), pozostało nam pozamykać w kasku, butach, na kurtce oraz w spodniach systemy wentylacyjne. W takich sytuacjach przydają się również wszelakie elementy odblaskowe. Bo w końcu nawet niewielkie opady zmniejszają widoczność, a jest to o tyle ważne, gdyż na mokrym asfalcie droga hamowania rozpędzonego samochodu, czy jednośladu jest o wiele dłuższa.

Zobacz także:  Honda NC750S DCT - test


Zobacz też: Akcesoria motocyklowe - jesienne wyprzedaże warte uwagi? Poradnik
Zobacz też: Odblaski dla motocyklisty, czyli niech stanie się jasność 

Według badań przeprowadzonych przez Ministerstwo Transportu Kanady szczególnie niebezpieczne są skrzyżowania, gdzie dochodzi do ponad 1/3 wypadków jednośladami. Kierowcy, którzy mieli kolizję z motocyklistami, bardzo często przyznawali, iż zauważali ich w momencie, kiedy było już za późno na skuteczną reakcje.

Technika jazdy w deszczu

Poza założeniem na siebie cieplejszych i nieprzemakalnych ciuchów, trzeba zdać sobie sprawę z pogorszenia właściwości trakcyjnych naszej maszyny. Już przy lekko wilgotnym asfalcie przyczepność opon motocyklowych znacznie się pogarsza. Kiedy na drodze pojawi się wilgoć, miesza się z kurzem, piaskiem, czy olejem silnikowy wytwarzając bardzo śliską maź, która dodatkowo jest słabo widoczna.

Dlatego w momencie, kiedy na trasie robi się mokro, powinniśmy ograniczyć prędkość i jednocześnie zwiększyć naszą uwagę. Odpowiednio wcześnie należy hamować, czy sygnalizować zamiar skrętu – wszystko po to, aby inni kierowcy mieli więcej czasu na zareagowanie na nasze manewry. W końcu robimy to dla siebie, bo w zderzeniu z autem motocyklista jest zawsze na przegranej pozycji.

Zobacz też: Jazda w kominiarce - zalety i wady tego rozwiązania - poradnik 

Również podczas wyjeżdżania z drogi podporządkowanej trzeba wziąć poprawkę na to, że tylne koło motocykla może stracić przyczepność. Zazwyczaj błyskawiczne włączenie się do ruchu poprzez odkręcenie na full manetki, może skończyć się niespodziewanym uślizgiem tylnego koła. Podczas jazdy na mokrej nawierzchni pamiętaj, aby omijać (jeśli oczywiście to możliwe) większe kałuże. Poza tym, że woda może nas mocno ochlapać, to nigdy nie możemy mieć pewności, czy pod taflą ciemnej brei nie ma dużej dziury, w którą wpadnie nasze koło.

Studzienki, szyny i pasy

Wjeżdżając na przejazd kolejowy lub torowisko zwiększmy atencję ograniczając jednocześnie gwałtowne manewry. Tak samo spróbujmy ominąć studzienki kanalizacyjne lub kratki ściekowe – te elementy infrastruktury są po prostu śliskie, a przez to niebezpieczne. Nie mniejszą uwagę zwróćmy na wszelakiego rodzaju malowania na drodze. Tak zwane znaki poziome lepiej omijać, a przejeżdżając przez „zebrę" dla pieszych powinniśmy przejechać asfaltem pomiędzy dwoma pasami.

Uważaj na liście

W okresie jesiennym nierzadkim widokiem na naszych drogach są liście, które zalegają na ulicach. Podczas przejazdu przez odcinek spowity grubą warstwą liści lepiej zwolnić, gdyż podczas ewentualnego hamowania opona potrafi zachować się jakby toczyła się po tafli lodu.

zdjęcie główne kodomut/flickr.com na licencji CC BY 2.0 http://creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en 

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości