Wszystko
o samochodach

Motocykle / Motocykle

Motocyklowy eco-driving, czyli jak zmniejszyć zużycie paliwa

Data publikacji: Autor: Karol Biela

Motocyklowy eco-driving, czyli jak zmniejszyć zużycie paliwa Eco-driving to technika, dzięki której można ograniczyć zużycie paliwa. Dzięki kilku wskazówkom nasz motocykl zadowoli się mniejszą ilością benzyny.

Jeszcze nie tak dawno straszono wszystkich kierowców wizją 5 złotych za litr benzyny bezołowiowej.

Niektórzy właściciele pojazdów grozili, że za takie pieniądze nie będą tankowali, bo ich nie będzie stać.

Minęło trochę czasu, nastąpiły zawirowania na rynkach światowych, a słowo „recesja” nie schodziło z ust polityków i ekonomistów.

Cena za litr Pb95 dawno przekroczyła już barierę 5 złotych… i nic się wielkiego nie stało.

Auta, ciężarówki i motocykle dalej jeżdżą, ale nikt chyba o zdrowych zmysłach nie powie, że lejąc „wachę” za 5,20 czy 5.35 nie drgnęła mu powieka.

Jeżeli jednak w zwyczaju mamy tankować paliwo tzw. premium, jak BP Ultimate 98, czy Shell V-Power wartość rachunku może przyprawić nas już o palpitacje serca.
 
Niestety, nie mamy wpływu na słabnący kurs złotówki czy drożejącą na światowych giełdach ropę naftową.

Jedynym sposobem na zaoszczędzenie trochę grosza w kieszeni jest zmniejszenie zużywanego przez nas paliwa.

Eco-driving, czyli technika ekonomicznej jazdy, powszechnie kojarzona jest z samochodami. Ale czy można wykorzystać ją jeżdżąc motocyklem? Odpowiedź brzmi: oczywiście.

Oszczędna jazda motocyklem?

Do stałego kanonu „męskich” tematów należy kwestia spalania. „Ostatnio zszedłem poniżej 6 litrów”, „z Warszawy do Bratysławy przejechałem na jednym baku” – takie opowieści snują posiadacze czterech kółek. Jednym słowem: „mój pali tyle, co nic”.

Jeżeli jednak te same osoby są motocyklistami, nierzadko na pytanie „ile spala twój sprzęt” odpowiadają: „ tyle, ile mu wleje” albo „nie wiem, bo nie sprawdzam”.

A przecież weryfikując regularnie zużycie benzyny, możemy pośrednio wywnioskować, iż coś niedobrego dzieje się z jednostką napędową.

Poza tym wydając mniej na stacji benzynowej da się zaoszczędzić jak najbardziej realne pieniądze, które można spożytkować np. na nową kominiarkę lub akumulator.

Know-how, czyli jak to się robi

Pierwszą kwestią mającą znaczny wpływ na oszczędną jazdę jest stan techniczny jednośladu.

Dziesięcioletni filtr powietrza i świece oraz zbyt niski poziom oleju silnikowego to prawdopodobnie przyczyna zwiększonego zapotrzebowania na benzynę.

Przykładowo stary filtr powietrza generuje większe opory przy zasysaniu, co jednocześnie zmniejsza osiągi jednostki napędowej i wpływa negatywnie na zużycie paliwa.

Także zbyt naciągnięty łańcuch zwiększy apetyt na benzynę. Dodatkowo w skrajnych przypadkach łańcuch może się nawet zerwać, co jest w trakcie jazdy bardzo niebezpieczne.

Niemały wpływ na spalanie ma ciśnienie w oponach. Podczas eksploatacji należy utrzymywać zalecane przez producenta ciśnienie oraz pamiętać, aby je zwiększyć, kiedy wybieramy się w podróż z pasażerem – także według fabrycznych zaleceń.

Kiepskim jednak rozwiązaniem będzie przesadne dopompowanie ogumienia. Chociaż opory toczenia będą mniejsze, to przyczepność i rozłożenie masy wpłynie negatywnie na prowadzenie, komfort, a nawet bezpieczeństwo jeźdźca.

Jeżeli jednak nasza maszyna jest tuż po gruntownym serwisie, opony są odpowiednio napompowane, a wyniki spalania mają się ciągle nijak do danych podawanych przez producenta i pisma branżowe, należy zrobić rachunek sumienia, czy, aby sedno problemu nie tkwi w naszej technice jazdy i złych nawykach.

Motocyklowy ecodriving w praktyce

Zanim odpalimy silnik powinniśmy zastanowić się czy nasz jednoślad nie jest niepotrzebnie obłożony pustymi kuframi lub pod kanapą nie wozimy kilku kilogramów zbędnego balastu pochowanego w różnych zakamarkach.

Kiedy już uruchomimy silnik zasilany gaźnikiem, nie powinniśmy zbyt długo „trzymać” go na ssaniu, gdyż spalane są wtedy znaczne ilości benzyny.

W przypadku jednośladów z wtryskiem paliwa, elektronika sama dozuje ilość podawanej mieszanki.

Kiedy jednostka bez problemu zacznie „wkręcać się” na obroty powinniśmy ruszyć płynnie z miejsca.

Już podczas jazdy pamiętajmy, że, aby sprawnie poruszać się po miejskiej dżungli nie trzeba „trzymać” silnika na czerwonym polu obrotomierza.

Wczesna zmiana na wyższy bieg pozwoli zaoszczędzić nam trochę kasy.
Także jazda na dłuższych odcinkach z większymi prędkościami zwiększy zapotrzebowanie na paliwo, nie mówiąc już o mandatach i punktach karnych.

Kiedy jedziemy autostradą 140 km/h siedząc w pozycji wyprostowanej przyjmujemy na siebie znaczny pęd powietrza. Przy takiej samej prędkości, tyle, że siedząc nieco dalej od zbiornika paliwa i z niżej położoną głową, będziemy mielił o wiele niższy opór aerodynamiczny.
  
Kolejną zasadą eco-driving’u jest utrzymywanie równego tempa przez, co nie marnujemy paliwa na niepotrzebne przyspieszanie.

Jeżeli widzimy, że coś się dzieje na drodze przed nami, np. ktoś wymusił pierwszeństwo lub na ulicy pojawił się pieszy, należy wcześniej zwolnić, aby uniknąć zatrzymywania się.

Motocykl, tak jak samochód, zużywa spore ilości paliwa podczas przyspieszania na niskich przełożeniach.

Całkowicie niezrozumiałym zachowaniem niektórych motocyklistów jest „kręcenie do odcinki” silnika przed jego wyłączeniem lub tuż po odpaleniu. Nie wpływa to korzystnie na żywotność samej jednostki, nie wspominając już o niepotrzebnie spalonej benzynie.

Kiedy przyjdzie nam stać np. przed przejazdem kolejowym, możemy wyłączyć silnik, skoro i tak nie możemy jechać.

Motocyklowy eco-driving, czyli jak zmniejszyć zużycie paliwa
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Motocyklowy eco-driving, czyli jak zmniejszyć zużycie paliwa

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości