Wszystko
o samochodach

Porady / Samochód zimą

Na "pych"

Data publikacji: Autor: (i)

 Często spotyka się, zwłaszcza zimą, uruchamianie silnika na tzw. pych. Metoda ta nie jest wskazana, może bowiem spowodować poważną awarię auta.

Często spotyka się, zwłaszcza zimą, uruchamianie silnika na tzw. pych. Okazuje się jednak, że metoda ta nie jest wskazana, może bowiem spowodować awarię w samochodzie.

 

Podczas rozruchu pojazdu metodą na pych większym obciążeniom podlegają niektóre podzespoły samochodu -zwłaszcza układ rozrządu i napędowy. W przypadku układów rozrządu zbudowanych w oparciu o pasek zębaty może wystąpić przestawienie faz rozrządu lub - w skrajnym wypadku - zerwanie paska.

 

Dotyczy to zwłaszcza pojazdów w których pasek rozrządu jest już zużyty lub nieprawidłowo napięty. Niektórzy producenci w ogóle zabraniają uruchamiania pojazdu w ten sposób. Nic w tym dziwnego, zerwanie paska lub przestawienie faz rozrządu grozi poważnymi konsekwencjami - pogięciem zaworów, uszkodzeniem tłoków i głowicy. W przypadku gdy wałek rozrządu jest napędzany łańcuchem, niebezpieczeństwo jest dużo mniejsze. Jednak gdy łańcuch jest już zużyty, także może się zerwać podczas próby uruchomienia auta na pych. Ryzyko związane z uszkodzeniem rozrządu podczas zapalania na pych jest większe w samochodach napędzanych jednostkami wysokoprężnymi.

 

Wspomnieć należy też o negatywnym wpływie tej metody uruchamiania na układ napędowy. Znacznie większym obciążeniom podlega zwłaszcza tarcza sprzęgła, a szczególnie jej elementy tłumiące. Podsumowując można stwierdzić, że ta metoda uruchamiania nie wpływa na trwałość silnika, lecz może być powodem powstania awarii w układzie rozrządu czy napędowym.

 

Inna kwestia, to możliwość zniszczenia katalizatora. Zanim uruchamiane na pych auto zapali, do układu wydechowego może dostać się paliwo, które nieodwracalnie go uszkadza. W takim przypadku traci on swoje właściwości, a auto nie przejdzie testu na czystość spalin. A nowy katalizator to wydatek przynajmniej kilkuset złotych.

 

Uruchamianie silnika na pych może więc okazać się bardzo kosztowne. Lepiej zlokalizować i usunąć przyczynę kłopotów - najczęściej "sprawcą" jest układ elektryczny (akumulator, rozrusznik) lub za pomocą kabli rozruchowych pożyczyć prąd z innego auta.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Komentarze

  • Tofa (gość)

    Malo prawdo podobne,ale Mozliwe.

  • tomek (gość)

    Z automatem, nie radze (nawet holowac bym nie ryzykowal) ;)

  • XY (gość)

    W ogóle jazda samochodem jest ryzykowna, w końcu zawsze może coś się zepsuć :-)

  • tomek (gość)

    Tez racja, ja to nawet nowym bym sie bal, bo ostatnio nowe psuja sie szybciej niz powypadkowe.

  • baxter (gość)

    Ale bzdura.... Co do układu napedowego to moze jeszcze... choc to mocno naciagane, ale rozrzad? A katalizator, przeciez nie przedostanie sie tam wiecej mieszanki niz przy dlugotrwalym kreceniu rozrusznikiem.. A uklad napędowy? Przeanalizujmy, silnik ma moc np 90 PS rozrusznik 2 PS czyli w czasie pracy silnika sprzeglo jest obciazone moca do 90 PS i na tyle jest obliczone (+oczywiscie 50% zapasuczyli 135PS), przy zapalaniu (okrecenia silnikiem) obojetnie rorusznikiem czy na pych potrzeba 2 PS, i to ma zniszczyc sprzeglo lub polosie? Bez urazy panowie...

  • jakiś (gość)

    baxter widze że nie masz pojęcia o czym mowisz!Jesli nie jesteś czegos 100% pewny to lepiej nie mow głośno bo bzdury gadasz!!!!!!!!1

  • picer (gość)

    Widzę,że niektórym myli się samochód z wozem drabiniastym. No, Panowie pora się naprawdę przesiąść z konia pociągowego na konia mechanicznego.

  • Misiek (gość)

    Proponuję przesiąść się na sanki ....

  • parafka (gość)

    W siły działające w ukł. napędowym nie wnikam. Ale... Jaką różnicę silnikowi sprawi rozruch pochodzący z wieńca zębatego (rozrusznik) a rozruch pochodzący ze sprzęgła (pchanie). W obu przypadkach zaczynamy kręcić wałem korbowym. Wg. mnie nie ma różnicy. Oczywiście jeżeli pociągniemy auto i nie zapali od razu to dalsze ciąganie raczej szkodzi -katalizator itp. Automaty rozpalamy tylko prądem.

  • Andrzej B. (gość)

    Witam Serdecznie! Prawda jest taka. (Przykład oparty o konstrukcję sam. - Polonez Caro 1.6 GLE) NIE WOLNO ZAPALAĆ SILNIKA NA TZW. "PYCH". MORZE STRZELIĆ PASEK ROZRZĄDU! Zarówno przy odpalaniu silnika na postoju jak i "na pych", rozrząd napędzany jest z wału korbowego, ale jest ZASADNICZA RÓŻNICA. Gdy w samochodzie odpalanym "na pych", gwałtownie puszczone zostaje sprzęgło, następuje: gwałtowny obrót wałem korbowym, kołem rozrządu na wale korbowym, szarpnięcie paskiem rozrządu, który napędza drugie koło wałka rozrządu. Ten pasek, musi przekazać prędkość obrotową z koła na wale korbowym, na koło wałka rozrządu. To właśnie gwałtowne przyśpieszenie może okazać się zabójcze w skutkach dla paska i w konsekwencji dla silnika. Dla zobrazowania podam przykład. Przywiązujesz nitkę do klamki otwartych (uchylonych drzwi). Gdy delikatnie pociągniesz za nitkę, drzwi się uchylą. Ale jeżeli szarpniesz, nitka zerwię się (pęknie). Ta sama zasada ma miejsce gdy palisz samochód "na pych". RADA: Proponuję udać się, chociażby do hipermarketu i kupić za około 10 zł. kable rozruchowe. Niech te kable staną się standardem wyposażenia samochodu, tak jak apteczka, czy trójkąt ostrzegawczy. Gdy akumulator wyzionie ducha, z takimi kablami będziesz potrzebował tylko jednego - życzliwego kierowcy z samochodem, który "użyczy" Ci nieco energii z akumulatora. Pozdrawiam wszystkich!

  • wieśniok (gość)

    a co wy tam wieta ja jestem chłop ze wsi to się znom co ni? można pachoć samochodu ja sompcham swoje krowy i nic im sie nei dzioje

  • allsas (gość)

    PRAWDA TO JEST TAKA.."muła" czyli poloneza na pych..czemu nie aby tylko pasek oraz kola zebate byly w miare dobrym stanie (ma bardzo małe opory na rozrzadzie)i napewno mu sie nic nie stanie aby tylko z 3 biegu i nie szarpiac sprzeglem ...reszte co ma rozrzad na pasku odradzam . NIGDY cos z 2 walkami rozrzadu w glowicy a juz karygodne jest odpalanie diesla na pych chyba ze zamiast paska ma łańcuszek lub nalepiej koła zebate... automatu chocbys chcial to nie odpalisz..no i tak jak przedmowca pisał..ZABRONIONE JEST NAWET HOLOWANIE AUTA ZE SKRZYNIA AUTOMATYCZNA. ps: WIESNIOK... a moze zamiastt popychac krowy..popchaj swoja stara..bedzie zadowolona...;)a krowy hm..przerob sobie na.....np: sznurek (tak jak w pilach spalinowych ;) )

  • darek38

    Witam . szukam materiałów na temat rozruszniko-alternatora gdyz pisze o tym prace. Czy ktos posiada na ten temat jakies informacje, linki, materiały itp? jesli tak to byłbym bardzo wdzięczny( gg 1773484, jarekxxl@poczta.fm). pozdrawiam

  • SoterBur

    Ktos tu pisze by zapuszczac sam z innego samoch podlaczajac kablem prad z jego baterii-wlasnie zasilanej? owszem mozna pod warunkiem,ze nie ma sie w swoim w obwodzie dystrybucji iskry tzw :"komputera" bo gdy poplynie duzy prad z alternatora =baterii zapuszczajacego- albo ladowarki - napewno bedzie spalony ten "mozdzek"!lepiej wiec przygotowac do zimy swoj szwanzbubel czy innego gruchota!

  • DreamCar

    Fajnym patentem na natychmiastowe uru...ianie silników jest "samostart do uru...iania silników". Podobno jest niezawodny nawet w temp. -51st.C!! Zainteresowanych zapraszam na stronę: http://www.hil.pl/-p-118.html TO JEST MOJA APTECZKA SAMOCHODOWA;)

  • kiero"f"ca (gość)

    DO PANA ANDRZEJA B. - powiedz mi Pan zdazylo sie Panu wrzucic zamiast czworki powiedzmy dwojke? Ba mi sie wrzucilo zamiast piatki dwojke ! A czworke zamiast dwojki w mojej "karierze" kierowcy to nie raz. Jeszcze nic nigdy mi sie nie urwalo. Dwojeczka dobry pych i mozna odpalac. Z holu z trojeczki najlepiej gwarantuje ze nic sie nie stanie. Pozdrawiam myslacych.

  • Paweł (gość)

    witam

  • Paweł (gość)

    Z tego co tutaj jest opisane, można by wnioskować że powstały całkiem nowe możliwości, ale Polak potrafi, Nie wolno odpalać żadnego pojazdu pasiadającego wtrysk na pych. a co do pana boxtera to pan jest wielką bzdurą, proszę sobie kupić nowy samochodzik z salonu i codziennie zapalać go na pych może dwa razy się uda może!!!, obciążenie dla paska rozrządu przy odpalaniu rozrusznikiem jest obliczone przez specjalistów inżynierów i jest one bardzo małe, a przy odpalaniu na pych to przełożenie jest ogromne i siły działające są ogromne, jeśli było by inaczej jeździli byśmy z prędkością jaką podaje rozrusznik czyli szybciej na nogach. Jeśli ktoś nie ma pojęcia o czym pisze i pisze bo mu się nudzi niech lepiej w tym czasie sobie poczyta to będzie dobre dla wszystkich ponieważ głupie wypowiedzi mogą spowodować spustoszenie w niektórych portfelach. Inż PSA

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości