Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Najczęściej wyszukiwane auta

Data publikacji: Autor: (pp)

Fot. Polskapresse Ponad 90% osób kupujących samochód w Polsce decyduje się na zakup auta z drugiej ręki. Jak wynika z danych serwisu moto.gratka.pl, w maju 2011 roku Polacy najczęściej szukali pojazdów takich marek jak Volkswagen, Opel oraz Ford.
Fot. Archiwum

Dziwić może stosunkowo niskie zainteresowanie samochodami japońskimi, które regularnie plasują się w czołówce rankingów niezawodności TUV. Według ich wyników to właśnie samochody z Japonii najrzadziej wymagają wizyt w warsztacie. Mimo to, pojazdy z "Kraju Kwitnącej Wiśni" plasują się dopiero w drugiej i trzeciej dziesiątce rankingu serwisu moto.gratka.pl.

Patrząc na tabelę wyraźnie widać, że Polacy najczęściej szukają samochodów klasFot. Polskapresse y kompaktowej, miejskiej i średniej. Ciesząca się dużym powodzeniem wśród klientów kupujących nowe samochody z salonu Skoda Fabia, w rankingu popularności serwisu moto.gratka.pl zajęła dopiero 10. miejsce.

W kategorii aut dostawczych, zdecydowanym liderem jest Volkswagen, którego takie modele jak: Crafter, Transporter, T4, T5 oraz Caddy cieszyły się dużą popularnością ze strony kupujących. Mimo to, w kategorii modeli dostawczych prym wiedzie Mercedes-Benz Sprinter, którego poszukiwało ponad 1200 użytkowników serwisu moto.gratka.pl

Wraz z nadejściem wiosny, rozpoczął się sezon motocyklowFot. Polskapresse y. Dlatego też odnotowano wyraźny wzrost zainteresowania ze strony kupujących. W przeciwieństwie do pojazdów osobowych, w przypadku motocykli najbardziej poszukiwane są produkty japońskie.

Co ciekawe, największą popularnością nie cieszą się wcale miejskie skutery, lecz modele sportowe i turystyczne o większych pojemnościach silnika.

Zaprezentowane wyniki pokazują, że Polacy nie przywiązują dużej wagi do testów bezawaryjności, a liczba sprzedanych nowych aut niezupełnie przekłada sięFot. Polskapresse na popularność pojazdów na rynku wtórnym. Z pewnością wpływ na to ma import aut używanych zza granicy. Sprowadzane pojazdy to w większości auta 10 letnie lub starsze, które oferują kupującym stosunkowo komfortowe warunki podróży za niewielkie pieniądze. Polacy, którzy zdecydowali się na zakup aut używanych najczęściej wybierają europejskie, w większości niemieckie marki, czyli Volkswagena, Opla, Mercedesa, Audi oraz BMW. Stanowią one zdecydowaną większość wszystkich oferowanych pojazdów w serwisie moto.gratka.pl.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • alan2

    Polacy wybierają samochody które są mało awaryjne a po drugie przy sprzedaży samochód nie straci tak mocno na sprzedaży, dlatego nie dziwi wynik Volkswagena czy Opla które najmniej tracą na wartości czego nie można powiedzieć o japońskiej konkurencji

  • poul

    no to żeś alan2 poleciał, skontroluj ceny używanych toyot auris, corolli i avensisów, a potem porównaj do astry i vectry, to cię zaskoczy

  • Jarpoz

    Stadny instynkt, a właściwie stada baranów. "Szkopskie auta" sypią się obecnie tak jak francuskie, a Passat jeszcze bardziej, ale tzw. "tłum" jeszcze długo będzie kierował się instynktem stada baranów. Jedynym zastrzeżeniem względem używanych aut japońskich jest cena części zamiennych. Komplet piezoelektrycznych wtryskiwaczy DENSO do Mazdy 6 kosztuje 22 tys PLN, turbosprężarka 10-11 tys PLN itd. To bardzo dużo za wtryskiwacze, ale europejskie SIEMENS`A za połowę tej ceny to kasa od razu wyrzucona w błoto.

  • Jarpoz

    Auto z japońskim wolnossącym silnikiem benzynowym właściwie gwarantuje wieloletnią bezusterkową eksploatację, natomiast auta europejskie to od czasów Golfa IV, Octavii I czy Mercedesa ( W124 / kl. C ) to źródło stałych problemów i dużych wydatków. Niestety taka jest filozofia producentów, ma się psuć i zamożny ma kupić nowy, ale czasy niezawodnych, starych i tanich w eksploatacji aut kończą się, a ostatnie z tych aut to japońskie wolnossące jednostki benzynowe, najlepiej o podwyższonej pojemności.

  • Mecenas

    problem tylko w tym że japończycy zatrzymali się w rozwoju z tymi swoimi silnikami benzynowymi i co roku któraś z jednostek wypada z rynku bo nie spałnia norm emisji spalin, na razie nie mają pomysłu co dalej a rynek nie śpi i tracą udziały w sprzedaży. Do tego jakośc wykończenia aut europejskich ciągle wzrasta a japończycy nadal zastanawiają się czy np. skóra musi być ze skóry albo czy dwupłaszczyznowa regulacja kierownicy jest napewno niezbędna. Dlatego taki VW goni Toyotę i sprzedaje corocznie więcej

  • Jarpoz

    Ja tylko odnoszę się do problemu ewentualnej usterkowości i kosztów eksploatacji. Nowi nabywcy kierują się modą i na tym pewnie nie stracą, kolejni chcieliby kupić auto tanie w eksploatacji i niestety trzeba to jednoznacznie zaznaczyć że nie może to być współczesna EURO-CHAŁA z TURBINĄ, a jej wybór da im "po kieszeni". Natomiast pseudo-ekologia jest tylko kolejnym bezsensownym i kosztownym OPIUM dla tłumu. Niestety Europa na swojej komuszej indoktrynacji zaczęła proces przegrywania z Azją i my tych czasów jeszcze dożyjemy, a nasze dzieci poniosą konsekwencje.

  • Bebok

    Masz całkowitą rację w Europie goni się chociażby za bezsensownym obniżeniem emisji CO2 co podnosi koszty do poziomu braku opłacalności produkcji i co wtedy się dzieje z taką gałęzią przemysłu? Trafia do Azji gdzie idiotycznymi normami CO2 nikt się nie przejmuje, produkcja jest tańsza miejscowi mają pracę, a azjatycki rynek się rozwija. Dotyczy to chociażby hutnictwa, zapotrzebowanie na stal rośnie a u nas zamyka się huty kto przejął produkcję? Chiny i Indie.

  • Mecenas

    Panowie ja tylko przypominam że z obecnych badań rynku moto wynika że pierwszy nabywca pojazdu eksploatuje go średnio przez ok. 4-5 lat i przejeżdża w tym czasie ok. 150 tys km. Dlatego żaden producent nie ma interesu w produkowaniu auta na 10-15 lat. Co więcej okazuje się że ludzi stać na kupno nowych aut co 4-5 lat. Czy producenta musi obchodzić 2, 3 czy 4 właściciel samochodu? Komórki zmieniamy co 1-2 lata, laptopy co 2-3, samochody co 3-5 lat i na tyle mają być bezawaryjne, potem recykling.

  • Jarpoz

    Nawet gdybym Ci przyznał rację, to i tak jestem wrogiem tandety. W żaden sposób recycling po 4-ech latach nie opłaca się użytkownikowi. A poz tym nawet jak bym zmieniał auto to za "stare" chciałbym wziąć jeszcze jakąś kasę i przy okazji nie wyrolować kupującego. Niestety jedno jest pewne obecne auta z małą wysilona tandetą pod maską będą bardzo drogie w eksploatacji, perełkami na rynku wtórnym będą wolnossące silniki benzynowe o dużej pojemności, tylko jeszcze tzw. "tłum" tego nie rozumie. Sądzę że również diesle

  • Jarpoz

    o przyzwoitej pojemności ( ok. 2.0 litra ) w perspektywie kolejnych lat będą lepiej się eksploatowały niż małą wysilona benzynowa tandeta ( DPF można przecież usunąć, a o resztę można zadbać ).

  • Komentarz usunięty.
  • szofer (gość)

    Miałem w życiu 16 własnych aut nie licząc służbowych. Najlepiej sprawdzał mi się Volkswagen Passat B3 z 93r. z silnikem TD i nim też bezawaryjnie najwięcej przejechałem km. Żadne później auto w najmniejszym nawet stopniu nie sprawdziło się jak on. Zima/lato nie było żadnych problemów. To autko jeździ do dziś a obecny właściciel jest nadal b. zadowolony

  • Komentarz usunięty.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości