Wszystko
o samochodach

Motosport / Formuła 1

Nick Heidfeld zapowiada pozwanie zespołu Lotus Renault

Data publikacji: Autor: Grzegorz Hilarecki

Nick Heidfeld zapowiada pozwanie zespołu Lotus Renault Nick Heidfeld pojawił się w Spa i jak stwierdził nadal jest pierwszym kierowcą Lotusa Renault GP. To jest zapisane w kontrakcie. Niemiec zapowiedział, że wystąpi na drogę sądową przeciwko teamowi, który postawił na Bruno Sennę.

Decyzje Heidfelda nie zmienią jednego - i tak w niedzielnym Grand Prix Belgii pojedzie za niego  Bruno Senna. Zespół, ktory zna warunki umowy, zapewne policzył, że ewentualne odszkodowanie dla Niemca i tak będzie niższe niż wsparcie sponsora z Brazylii, więc Heidfeld pozycję stracił, ale pieniądze zapewne dostanie.

Niemiec oświadczył dzisiaj dziennikarzom, że wystąpił do sądu i nadal uważa się za pierwszego kierowcę zespołu. Pierwsza rozprawa w połowie września.

- Moje stanowisko nie uległo zmianie, jestem nadal pierwszym kierowcą teamu i dlatego przyjechałem do Belgii - powiedział Heidfeld w wywiadzie udzielonym na torze Spa.

Tymczasem Senna jeździł podczas obu dzisiejszych treningów. Radził sobie gorzej od Witalija Pietrowa, a na koniec pierwszego treningu uderzył tyłem bolidu w barierę i zakończył jazdę (rano 23 czas, ale na mokrym torze, popołudniu 17 czas).

Wracając jednak do Heidfelda. Obok jego słabej jazdy (tylko dwa punkty więcej od Pietrowa, aż osiem razy był od niego słabszy w kwalifiakcjach) ważne były interesy zespołu. Zapewne Bruno Senna też nie będzie lepszy od Pietrowa, ale wniesie do zespołu miliony.

Nick Heidfeld zapowiada pozwanie zespołu Lotus Renault
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Nick Heidfeld zapowiada pozwanie zespołu Lotus Renault

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości