Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

„Nie" dla wścibskich parkometrów. O co chodzi w akcji?

Data publikacji: Autor: (mm) TVN Turbo/x-news

Fot. Andrzej Zgiet Powiedz „nie!” wścibskim parkometrom. To wspólna akcja Fundacji Panoptykon i jednej z warszawskich kancelarii prawnych.

Instytucje zachęcają do składania skarg na działanie parkometrów z elektroniczną klawiaturą, które umożliwiają gromadzenie danych osobowych kierowców. - Skoro jest taki wymóg, to wpisałam numer rejestracyjny pojazdu. Myślę, że nie jest to potrzebne, a kobiety zazwyczaj nie pamiętają numeru rejestracyjnego samochodu - mówi jedna z osób opłacających parkowanie. - To przerost formy nad treścią - dodaje inny kierowca. Jeszcze inny zastanawia się co daje dzieje się z danymi.

Numer rejestracyjny samochodu wraz z godziną i miejscem postoju auta jest przekazywany do miejskiej bazy danych. Informacje te przechowywane są przez osiem lat. - W ten sposób powstaje ogromny zbiór danych na temat samochodów, a w dalszej kolejności na temat ich właścicieli, ich zwyczajów, gdzie się przemieszczają i gdzie parkują - zaznacza Wojciech Klicki, Fundacja Panoptykon. Wyjaśnia, że do tego zbioru dostęp mają służby miejskiej, ale także różne inne podmioty jak np. ABW i CBA.

W kwietniu tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że wpisywanie numeru rejestracyjnego do parkometru jest niezgodne z prawem. - Obowiązek podawania numerów rejestracyjnych narusza ustawę o ochronie danych osobowych, ale także konstytucję, bo państwo, ale także władze samorządowe nie mogą zbierać o obywatelach więcej informacji niż jest to potrzebne.

Stołeczny ratusz odwołał się od decyzji sądu. - To z jednej strony uniemożliwia proceder sprzedaży kwitków pomiędzy kierującymi, ale pozwala także wprowadzać nowe rozwiązania jak np. płatności mobilne. Rozstrzygnięcie sprawy potrwa minimum rok. Do tego czasu nadal trzeba podawać numer rejestracyjny, a za jego brak na bilecie można dostać mandat w wysokości 50 zł.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • pytanie (gość)

    W jaki sposób wspomniane w artykule parkometry mierzą czas parkowania?

  • Auto (gość)

    Normalny. Kupujesz bilet na wybrany okres "z gory"

  • nm (gość)

    no to w koncu jak jest -- pobieranie danych nielegalne ale mandaty juz legalne -- do depe z takim prawem

  • Warto TV (gość)

    https://youtu.be/FLOtGwRy1SQ

  • Hans (gość)

    Wystarczy żeby parkomaty były zaprogramowany na dwie ostatnie cyfry bądź litery tablicy rejestracyjnej. Brak inwigilacji oraz brak oddawania biletów.

  • Termi (gość)

    Zastanawia mnie czemu nie można odsprzedać kwitka... kogo obchodzi czy zapłaci Nowak czy Kowalski? Chyba że chcą zarabiać na nadpłatach bo komuś udało się coś załatwić szybciej niż planował i ma za dużo zapasu na parkomacie...

  • observer (gość)

    po to to jest zebys nie musial miec na szybie biletu nie wracal sie do samochodu

  • Juzek O. (gość)

    jakiej sprzedaży kwitku????,przecież ów kwitek ważny jest przez opłacony czas,widać wciąż złodziejskie metody, liczą ci cwani rządowi skur....le,ze okradną kolejnego durnia,który zjedzie z postoju wcześniej nie wykorzystując pozostałej kasy???,traktują wciąż obywateli jak złodziei!!!!!!!!!!!!!!!! Jaka swołocz to wszystko opracowuje?,czyżby znów Vincent z Israeli?

  • Juzek O. (gość)

    sądy sądami,a panstwo w panstwie,kto tym panstwem rządzi?Tel Aviv,ze nie znają realii codziennego zycia Polaków,kolejny strzał PISu we własne kolano!

  • ted68 (gość)

    jeżeli zapłaciłem za miejsce postoju za 5 godzin to h..j ich obchodzi co tam będzie stało. Rower, hulajnoga czy będzi to miejsce po prostu puste, bo ja za to zapłaciłem i koniec!!!! Jeżeli aczną zwracać pieniądze za niewykorzystany czas postoju, to wtedy co innego, ale tego nie wprowadzą w swojej wielkiej pazerności

  • gość (gość)

    To jeszcze na biletach autobusowych powinno się wpisywać pesel, aby też sobie nie można było przekazywać :) Zgadzam się, że jeśli wykupimy miejsce to nikomu nic do tego, chyba że będziemy płacić przy wyjeździe z "parkingu", ale wówczas przy każdym miejscu musiałby stać "parkingowy". A co jeśli pracownicy firmy chcą się wymienić wykupionym miejscem parkingowy? Firma musi ponownie zapłacić, pomimo że ma wykupioną miejscówkę. I nie ma tutaj sprzedaży, więc jaki proceder jest wstrzymany? Chore prawo.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości