Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Nie na żywioł

Data publikacji: Autor: (LM)

Nikt dokładnie nie zbadał, jak będą reagować z biokomponentami materiały, z których wykonano silniki

Dr hab. Andrzej Kulczycki, dyrektor Centralnego Laboratorium Naftowego w Warszawie

Biopaliwo to paliwo z dodatkiem biokomponentu. W przypadku benzyny do paliwa dodawany jest bioetanol, czyli odwodniony spirytus, lub eter. Ten ostatni jest znacznie bezpieczniejszy w stosowaniu, ale też droższy, korzystają z niego m.in. kraje Unii Europejskiej.
Różnica między eterem a bioetanolem polega na tym, że ten drugi jest surowcem do produkcji pierwszego. 4,5 proc. bioetanolu w paliwie to równowartość 9 proc. eteru. Norma europejska dopuszcza w paliwie zawartość 15 proc. eteru, jednak, jak pokazuje praktyka, zwykle nie przekracza się 2-3 proc. Widać tutaj wyraźnie, jak bardzo proponowane przez nasz parlament rozwiązanie odbiega od tego, co stosują inne kraje.

Konieczne odwadnianie
Konsekwencje tego posunięcia mogą być bardzo poważne. Przede wszystkim bioetanol rozpuszcza wodę w paliwie. W zbiornikach na stacjach benzynowych woda separuje się i osiada na dnie. Co jakiś czas zbiorniki powinny być odwadniane. Zabieg ten niestety nie jest tani, dlatego też niektóre stacje wykonują go bardzo rzadko. W momencie wlania do zbiornika biopaliwa, jeśli wody będzie tam mało, to bioetanol ją rozpuści w benzynie - krótko mówiąc odwodni zbiornik kosztem użytkownika.
Jazda na zawodnionym paliwie oczywiście odbije się na silniku. Trzeba liczyć się z częstymi kłopotami z odpaleniem jednostki napędowej. Warto tutaj jednak zaznaczyć, iż woda w takim paliwie nie zamarznie zimą, gdyż nie pozwoli na to spirytus. W silniku, a zwłaszcza w jego układzie paliwowym szybciej niż zwykle pojawi się korozja.
Sytuacja będzie wyglądać jeszcze gorzej, kiedy biopaliwo trafi do mocno zawodnionego zbiornika. Bioetanol, który m.in. podnosi liczbę oktanową paliwa, lepiej rozpuszcza się w wodzie niż w benzynie. W takim zbiorniku bioetanol zostanie wchłonięty przez wodę, niejako "wyjęty" z benzyny. W konsekwencji z dystrybutora nalejemy do baku "słabsze" paliwo. Na efekt nie trzeba będzie długo czekać - silnik będzie miał mniejszą moc i znacznie gorszą elastyczność. W sytuacji skrajnej, pod koniec zawartości zbiornika, możemy zatankować wodę z bioetanolem, a na tym auto już na pewno nie pojedzie.
Pomijając kłopoty z dystrybucją na stacjach benzynowych, paliwa z wysoką zawartością biokomponentów, mogą, delikatnie mówiąc, nie wpływać pozytywnie na silniki. Alkohol reaguje z ołowiem, z którego wykonane są czasami np. części baku. W efekcie powstaje galaretowaty osad zapychający filtr paliwa. Podobnie rzecz się ma w przypadku kontaktu bioetanolu z częściami ocynkowanymi. Różnego rodzaju uszczelki i przewody w silnikach naszych aut testowane są na normalnym paliwie. Trudno przewidzieć, jak zachowają się one pod wpływem bioetanolu - mogą np. popękać.

Bio dla diesla
Sytuacja jest jeszcze poważniejsza w przypadku diesli - tutaj biopaliwo to mieszanka oleju napędowego i estrów. Te ostatnie rozpuszczają tworzywa sztuczne, zatem elementy takie jak przewody paliwowe, czy filtry powinny być specjalnie dobrane pod kątem biopaliw.
Estry są także mocno higroskopijne, pod wpływem wody rozpadają się z wydzieleniem kwasu i alkoholu. Kwas w silniku tworzy środowisko wręcz wymarzone dla rozwoju rdzy. Kolejna cecha estrów to skłonność do tworzenia osadów, zapychających silnik.
Biopaliwa stosowane w jednostkach wysokoprężnych, wpływają na przyspieszenie procesu starzenia się oleju silnikowego, który tym samym trzeba częściej wymieniać. To oczywiście oznacza wzrost kosztów eksploatacji samochodów.
Szacuje się, iż do napędu aut poruszających się po polskich drogach służy ponad tysiąc różnych silników. Niektóre są młodsze, inne starsze, łączy je jednak to, że w większości przypadków nikt nie jest w stanie określić wszystkich materiałów, jakie wykorzystano przy ich konstrukcji i czy materiały te nie będą wchodzić w reakcje z biokomponentami zawartymi w paliwie.
Tak duża zawartość biokomponentów, jaką postuluje się wprowadzić do paliw sprzedawanych w Polsce, w zachodnich krajach wykorzystywana jest w programach pilotażowych na określonych rodzajach silników, poddawanych regularnym kontrolom. U nas zaś całą operację próbuje się przeprowadzić na żywioł. Nic dobrego z tego nie może wyniknąć. Biopaliwa same w sobie nie są złym pomysłem, ale po całym tym zamieszaniu ludzie zapewne już zawsze będą się do nich odnosić z niechęcią.

Alternatywa to gaz
Dariusz Kopacz, kierownik serwisu w fabrycznej stacji Daewoo w Katowicach;
Prawdę o biopaliwach poznamy dopiero, kiedy rozbierzemy kilka silników, które przejechały na tego rodzaju paliwie po kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Sytuacja jest trochę podobna, jak w przypadku olejów; niektórzy rajdowcy twierdzą, że syntetyki z mineralnymi można mieszać bez uszczerbku dla silnika, tymczasem producenci samochodów kategorycznie zabraniają takich praktyk.
Jeśli okaże się, że biopaliwa są szkodliwe dla jednostek napędowych, alternatywą - w przypadku motorów benzynowych - może okazać się montaż instalacji gazowej. Gaz jest już sprawdzony i korzysta z niego mnóstwo aut. Co prawda powoduje on minimalnie szybsze zużycie poszczególnych elementów silnika, nie stanowi to jednak poważniejszego problemu.
Na razie, pomimo sporego zamieszania wokół biopaliw, nie odnotowaliśmy w naszej stacji większej liczby chętnych do montażu instalacji. Może to po części wynikać z faktu, iż wciąż słyszy się głosy, mówiące o rychłym podniesieniu akcyzy na gaz. Gdyby do tego doszło, cena gazu nie będzie zapewne już tak znacząco odbiegać od ceny benzyny.

Przeczytaj też: O biopaliwach | Biopaliwa są w porządku

Do początku artykułu

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości