Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 38756 opinii. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Testy

Nowy DS 4. Pierwsza jazda, wrażenia, dane techniczne i ceny

Data publikacji: Autor: Kamil Rogala

Gdy pokazano DS 7, wiele osób było zachwyconych śmiałą stylistyką, niemal ekscentrycznymi detalami i imponującymi przednimi światłami. Po premierze DS 9 zachwyt był mniejszy ze względu na fakt, że wiele elementów zostało powielonych ze wspomnianego DS 7. To piękne auto, ale już tak nie zaskoczyło. A jak jest z DS 4? Czy francuska marka jest jeszcze w stanie zachwycić? Tak, zdecydowanie!
Fot. Kamil Rogala Gdy pokazano DS 7, wiele osób było zachwyconych śmiałą stylistyką, niemal ekscentrycznymi detalami i imponującymi przednimi światłami. Po premierze DS 9 zachwyt był mniejszy ze względu na fakt, że wiele elementów zostało powielonych ze wspomnianego DS 7. To piękne auto, ale już tak nie zaskoczyło. A jak jest z DS 4? Czy francuska marka jest jeszcze w stanie zachwycić? Tak, zdecydowanie!

DS 4. Nadwozie i wnętrze

Gdy pokazano DS 7, wiele osób było zachwyconych śmiałą stylistyką, niemal ekscentrycznymi detalami i imponującymi przednimi światłami. Po premierze DS 9 zachwyt był mniejszy ze względu na fakt, że wiele elementów zostało powielonych ze wspomnianego DS 7. To piękne auto, ale już tak nie zaskoczyło. A jak jest z DS 4? Czy francuska marka jest jeszcze w stanie zachwycić? Tak, zdecydowanie!
Fot. Kamil RogalaMało jest na rynku producentów, którzy nie obawiają się eksperymentów. Większość aut jest ładna, estetyczna, ale nieco nieśmiała i zbyt zachowawcza. To zrozumiałe, modele w segmencie C mają podobać się wielu, a nie tym wybranym o wyszukanym guście. Ostatnio nieco pod prąd idzie między innymi Hyundai z modelem Tucson i Kia z nowym modelem Sportage. Ale my nie o segmencie popularnym, ale o premium, a tu oryginalnością wykazał się DS. Model DS 4 prezentuje się fenomenalnie i w tym dość specyficznym segmencie C premium, wygląda naprawdę świetnie. Dla wielu stawianie DS-a na równi z Mercedesem, BMW, Audi czy Leksusem nadal przychodzi z trudem, ale porównajcie francuską nowość do zachowawczego Audi A3. Dwa zupełnie różne światy, prawda?

Ten francuski świat, pełen nietypowych zabiegów stylistycznych, prezentuje się niezwykle ciekawie. Projektanci DS-a starali się w każdym możliwym miejscu zastosować piękne rozwiązanie stylistyczne, ale trzymali się z daleka od kiczu i nawet na milimetr nie przekroczyli granicy dobrego smaku. Tu nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z autem z segmentu premium, co widać choćby po kloszach tylnych lamp. Przepiękny wzór wycięty laserowo wygląda fenomenalnie nawet w dzień. Oczywiście po zmroku całość przemienia się niemal w dzieło sztuki użytkowej. Z przodu również jest pięknie, sygnatura świetlna jest nie do pomylenia z innym modelem lub marką, ale to tył robi największe wrażenie. Pięknie prezentują się także 19- i 20-calowe felgi. Linia boczna również jest świetna, odrobinę przypomina coupe, wspomniane duże felgi szczelnie wypełniają nadkola i dodają sylwetce jeszcze więcej muskularności. Do tego te wszystkie przetłoczenia i śmiałe linie – łagodne, ostre, zdecydowane. Świetna mieszanka.

Gdy pokazano DS 7, wiele osób było zachwyconych śmiałą stylistyką, niemal ekscentrycznymi detalami i imponującymi przednimi światłami. Po premierze DS 9 zachwyt był mniejszy ze względu na fakt, że wiele elementów zostało powielonych ze wspomnianego DS 7. To piękne auto, ale już tak nie zaskoczyło. A jak jest z DS 4? Czy francuska marka jest jeszcze w stanie zachwycić? Tak, zdecydowanie!
Fot. Kamil RogalaWnętrze? Będę nudny, ale znów byłem pozytywnie zaskoczony. Czy zachwycony? Blisko, ale jednak niektóre rozwiązania wydawały mi się aż nazbyt przekombinowane. Piękny panel do sterowania szybami po stronie kierowcy nie jest do końca wygodny. Jest umieszczony dość wysoko i to pewnie kwestia przyzwyczajenia, ale podczas jazdy testowej nie był wygodny. Klamka z kolei usytuowana jest dość nisko, uchwyt zaś nieco wyżej. Zapewne po dłuższym obcowaniu z tym autem przestaje to mieć znaczenie, ale na początku trochę mi przeszkadzało. Sterowanie centralnymi nawiewami również jest odrobinę dziwne, a ich dość wąska konstrukcja sprawiała, że wydajność przepływu powietrza była odrobinę za niska. No i nie mogę nie wspomnieć o roletce okna dachowego. Jest manualna, a samo okno – nieco zbyt małe. Ten element na pewno nie imponuje i moim zdaniem nie pasuje do tego auta. Nie warto go zaznaczać w konfiguratorze. A i byłbym zapomniał. Bagażnik ma pojemność 430 litrów, a po złożeniu oparć kanapy – 1240 litrów. Niestety po złożeniu oparć pojawia się bardzo duży próg. Ale przyjmijmy, że nie jest to funkcjonalna Octavia, tylko piękny DS 4, w którym liczy się wygląd, a nie walory praktyczne.

Tyle wad i problemów. Cała reszta zasługuje na ogromną pochwałę. Jakość materiałów jest świetna, spasowanie również. Na niespełna dwugodzinną przejażdżkę zabrałem topową odmianę limitowaną La Premiere, która miała chyba wszystko na pokładzie, włącznie z wentylowanymi i podgrzewanymi fotelami, systemem audio Focal Electra, ogromnym 21-calowym wyświetlaczem head-up itp. A co pod maską?

DS 4. Silnik i wrażenia z jazdy

Gdy pokazano DS 7, wiele osób było zachwyconych śmiałą stylistyką, niemal ekscentrycznymi detalami i imponującymi przednimi światłami. Po premierze DS 9 zachwyt był mniejszy ze względu na fakt, że wiele elementów zostało powielonych ze wspomnianego DS 7. To piękne auto, ale już tak nie zaskoczyło. A jak jest z DS 4? Czy francuska marka jest jeszcze w stanie zachwycić? Tak, zdecydowanie!
Fot. Kamil RogalaA pod maską pracował 225-konny silnik 1.6 PureTech, z momentem obrotowym 300 Nm, sprzężony z 8-biegową skrzynią automatyczną. Napęd trafiał oczywiście na przednie koła. Swoją drogą szkoda, że w żadnej konfiguracji DS 4 nie może występować z napędem na obie osie. Szkoda – u niemieckiej konkurencji to żadna fanaberia. Tak czy inaczej testowany zespół napędowy zapewnia przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 7,9 sekundy i prędkość maksymalną 235 km/h. Jak ten francuski kompakt spisuje się w trasie?

Jest komfortowo, dość cicho i niezwykle łagodnie. Na tyle łagodnie, że aż zdziwiła mnie raczej przeciętna dynamika 225-konnego silnika. Kompletnie nie czuć tej w sumie dość imponującej mocy. Dla porównania, Mercedes Klasy A w wersji 200, czyli z silnikiem 1.3 o mocy 163 KM, z napędem na przednią oś i 7-biegową skrzynią automatyczną, od 0 do 100 km/h przyspiesza w 8 sekund. Różnica 0,1 sekundy przy różnicy 62 KM? Porównywalny pod względem mocy wariant 250 z silnikiem 2.0 224 KM, również z 7-biegowym automatem i napędem na przód przyspiesza do setki w 6,2 sekundy. To różnica 1,7 sekundy przy praktycznie takiej samej mocy, gabarytach i masie. Gdzie te konie pouciekały?

Ale dynamika i sportowe emocje to zdecydowanie nie domena DS 4. Jeśli komuś nie zależy na przyspieszeniu wciskającym w fotel, tylko na komfortowej jeździe, również z wysokimi prędkościami, DS 4 będzie świetnym wyborem. Auto jest nieźle wyciszone, choć słabej jakości nawierzchnia np. mocno szorstki asfalt, potrafi odrobinę dokuczliwie rezonować we wnętrzu. Jeśli jednak nawierzchnia jest gładka, nawet przy prędkościach 120-140 km/h we wnętrzu jest przyjemnie cicho. Oczywiście najważniejszy jest komfort resorowania, a ten jest na bardzo wysokim poziomie głównie ze względu na zawieszenie Active Scan Suspension. Co to takiego? Otóż kamera umieszczona za przednią szybą skanuje nawierzchnię do 5 metrów przed autem i na bieżąco dostosowuje charakterystykę wszystkich czterech amortyzatorów. W trybie Comfort działa to wyśmienicie i faktycznie, nawet większe nierówności są wybierane wyśmienicie, mimo 20-calowych obręczy i opon o niewielkim profilu. W przypadku felg 19-calowych efekt mógłby być jeszcze lepszy!

DS 4. Ceny i wyposażenie

Gdy pokazano DS 7, wiele osób było zachwyconych śmiałą stylistyką, niemal ekscentrycznymi detalami i imponującymi przednimi światłami. Po premierze DS 9 zachwyt był mniejszy ze względu na fakt, że wiele elementów zostało powielonych ze wspomnianego DS 7. To piękne auto, ale już tak nie zaskoczyło. A jak jest z DS 4? Czy francuska marka jest jeszcze w stanie zachwycić? Tak, zdecydowanie!
Fot. Kamil RogalaNo cóż – nie jest tanio. Ale narzekanie na absurdalne ceny wiedząc, że DS 4 konkuruje z niemiecką śmietanką z klasy premium, jest mimo wszystko nadużyciem. Argumentowanie zarzutów tym, że to „przecież tylko droższy Citroen” jest już trochę śmieszne. Nie, to nie jest droższy Citroen, a fakt, że DS 4 bazuje na tej samej platformie co nowy Peugeot 308 czy Opel Astra oraz korzysta z tych samych silników, co inne modele koncernu Stellantis, niczego nie zmienia. W Audi korzystają z tej samej platformy i silników co Skoda czy VW, w Mercedesie również nie wszystko jest ich autorską konstrukcją. Takie czasy, taki rynek, trzeba się z tym pogodzić.

Zobacz także: Prawo jazdy. Kategoria B i ciągnięcie przyczepy

Cennik DS 4 startuje od 114 900 złotych za odmianę bazową Bastille z silnikiem 1.2 PureTech o mocy 130 KM i automatyczną 8-biegową przekładnią. Na szczycie oferty jest odmiana La Premiere z hybrydowym napędem 1.6 E-Tense o mocy 225 KM w cenie 223 900 złotych. Ja jeździłem wersją z silnikiem 1.6 PureTech 225 KM za 202 900 złotych. Co ciekawe, prawdopodobnie w 2022 lub 2023 roku do oferty wkroczy całkowicie elektryczna wersja napędowa.

DS 4. Podsumowanie

DS 4 to jedna z ciekawszych premier ostatnich miesięcy. Samochód prezentuje się rewelacyjnie, świeżo, inaczej niż inne w tym segmencie. Jakość wykonania stoi na najwyższym poziomie, a wspomniane wpadki z ergonomią czy funkcjonalnością nie każdego muszą interesować. W końcu to segment premium. Trochę szkoda, że pod względem osiągów 225-konna wersja trochę rozczarowuje, ale sportowych emocji lepiej szukać u konkurencji. Tu liczy się szyk, elegancja i „Avant-Garde’a”.

DS 4 – zalety:

  • przepiękna stylistyka;
  • dbałość o detale;
  • świetna jakość wykończenia wnętrza;
  • bardzo dobre materiały;
  • bogate wyposażenie;
  • rewelacyjny komfort podróży.

DS 4 – wady:

  • przeciętne osiągi;
  • wpadki ergonomiczne np. manualna roletka okna dachowego.

Porównanie DS 4 1.6 PureTech 225 KM (AT8) do wybranych konkurentów: 

 

DS 4 1.6 PureTech 225 KM (AT8)

Mercedes-Benz Klasa A 250 224 KM (AT7)

Audi A3 Sportback 2.0 TSI 2.0 40 TSI 190 KM

Cena (zł, brutto)

od 173 900

od 147 100

od 150 300

Typ nadwozia/liczba drzwi

hatchback/5

hatchback/5

hatchback/5

Długość/szerokość (mm)

4400/1830

4419/1796

4343/1816

Rozstaw kół przód/tył (mm)

1600/1605

1567/1547

1554/1524

Rozstaw osi (mm)

2675

2729

2636

Pojemność bagażnika (l)

430/1240

355/1195

380/1200

Liczba miejsc

5

5

5

Masa własna (kg)

1419

1380

1460

Pojemność zbiornika paliwa (l)

52

43

55

Układ napędowy

spalinowy

spalinowy

spalinowy

Rodzaj paliwa

benzyna bezołowiowa

benzyna bezołowiowa

benzyna bezołowiowa

Pojemność (cm3)

1598

1991

1984

Liczba cylindrów

4

4

4

Napędzana oś

przednia

przednia

4x4 (quattro)

Skrzynia biegów typ/liczba przełożeń

automatyczna, 8-biegowa

automatyczna, 7-biegowa

automatyczna, 7-biegowa

Osiągi

 

 

 

Moc (KM)

224

224

190

Moment obrotowy (Nm)

300

350

320

Przyspieszenie 0-100 km/h (s)

7,9

6,2

7

Prędkość maksymalna (km/h)

235

250

241

Średnie spalanie (l/100 km) - dane fabryczne

6,6 (WLTP)

6,7 (WLTP)

7 (WLTP)

Emisja CO2 (g/km)

149 (WLTP)

153 (WLTP)

158 (WLTP)

Zobacz także: DS 9 - luksusowy sedan

Gdy pokazano DS 7, wiele osób było zachwyconych śmiałą stylistyką, niemal ekscentrycznymi detalami i imponującymi przednimi światłami. Po premierze DS 9 zachwyt był mniejszy ze względu na fakt, że wiele elementów zostało powielonych ze wspomnianego DS 7. To piękne auto, ale już tak nie zaskoczyło. A jak jest z DS 4? Czy francuska marka jest jeszcze w stanie zachwycić? Tak, zdecydowanie!
Fot. Kamil Rogala

Gdy pokazano DS 7, wiele osób było zachwyconych śmiałą stylistyką, niemal ekscentrycznymi detalami i imponującymi przednimi światłami. Po premierze DS 9 zachwyt był mniejszy ze względu na fakt, że wiele elementów zostało powielonych ze wspomnianego DS 7. To piękne auto, ale już tak nie zaskoczyło. A jak jest z DS 4? Czy francuska marka jest jeszcze w stanie zachwycić? Tak, zdecydowanie!
Fot. Kamil Rogala

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • mp22 (gość)

    Fajny ten Citroen ! Nawet nie brzydki.

  • Komentarz usunięty.
  • Komentarz usunięty.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości