Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Numer VIN. Uwaga na oszustwa w ogłoszeniach samochodowych

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak / TVN Turbo / x-news

Fot. Archiwum Oszuści szukają nowych sposobów na nielegalny zysk. Kolejnym przykładem są nieuczciwi handlarze samochodowi. W internecie pojawia się coraz więcej ogłoszeń, w których numer VIN samochodu jest sfałszowany. Wszystko po to, żeby ukryć faktyczny stan pojazdu, jego wypadkową przeszłość, bądź inne drobne usterki.

- Handlarze często sprzedają podobne samochody, z podobnym rocznikiem i przebiegiem. Dlatego często podmieniają dane i wykorzystują numer VIN z auta, które już dawno sprzedali. Ważne jest abyśmy zawsze porównywali dane z ogłoszenia z numerem VIN auta - powiedział Paweł Miszta z TVN Turbo.

Zobacz także: Jak oszczędzać paliwo?

VIN to skrót od Vehicle Identification Number, czyli numer identyfikujący pojazd, który zostaje nadany przez producenta. Przed zakupem używanego auta należy sprawdzić zatem czy jego numer VIN  jest zgodny z tym, który został wpisany do dowodu rejestracyjnego pojazdu.

Poszczególni producenci mają własne systemy kodowania poszczególnych pozycji VIN-u, dlatego też przed przystąpieniem do analizy wybranego numeru trzeba zapoznać się z zasadami stosowanymi przez daną markę.

Z czego składa się numer VIN?

Numer VIN składa się z 17 liter oraz cyfr z wyłączeniem znaków I, O oraz Q, by nie myliły się z jedynkami i zerami. Informacje dotyczące pojazdu zakodowane są w trzech sekcjach:

  • VMI – sekcja zbudowana z trzech znaków dzięki której możemy rozpoznać region, z którego pochodzi pojazd oraz jego producenta. Oznaczenie Polski to przedział SU–SZ.
  • VDS – sekcja zbudowana jest z sześciu znaków, a za ich pomocą konkretny producent w właściwy dla siebie sposób koduje typ pojazdu, a także informacje o podwoziu i konstrukcji
  • VIS – trzecia sekcja numeru VIN zbudowana jest z ośmiu znaków, a ostatnie cztery to wyłącznie cyfry. To numer konkretnego egzemplarza pojazdu.  Jeśli producent podaje w tej sekcji oznaczenie roku produkcji i znak fabryki to zaleca się, aby rok produkcji znajdował się na pierwszym miejscu, a znak oznaczający fabrykę na drugim. Znak 10, licząc od początku numeru określa zatem datę produkcji auta. Samochody produkowane od 1980 do 2000 roku znakowane są literami L - Y. Od 2001 do 2009, cyframi od 1 do 9. Samochód wyprodukowany w 2010 roku zakodowany jest literą A, w  2011 – B, w  2012 – C, w 2013 –  D, a w 2014 – E.

 

WMI (Word Manufacturing Identifier)

 

VDS (Vehicle Descriptor Section)

 

VIS (Vehicle Indicator Section)

 

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

B

B

B

B

B

B

B

B

B

B

B

B

B

N

N

N

N

Światowy kod identyfikujący producenta

Człon określający pojazd

Liczba kontrolna

Model roku

Zakład montażowy

Numer seryjny pojazdu

Część określająca producenta

 

 

Człon wyróżniający pojazd

N – cyfra
B – cyfra lub litera
Źródło: Centrum Badań Identyfikacyjnych (CEBID)

Gdzie odszukać numer VIN?

Zabierając się za tą czynność należy pamiętać, że w zależności od modelu może on być umieszczony w kilku miejscach na karoserii. Najczęściej producenci umieszczają numer VIN m.in. kilka centymetrów powyżej miejsca gdzie szyba styka się z deską rozdzielczą po stronie kierowcy. Często odszukać go możemy w okolicach zatrzasku drzwi, a także na prawym nadkolu. Umieszcza się go także w komorze silnika na prawym wzmocnieniu bocznym, w kabinie na podłodze w okolicy przedniego prawego fotela, a także w bagażniku na podłodze z prawej strony. Niektóre samochody mają niestandardowe miejsca umieszczenia numeru VIN, gdyż przykładowo w niektórych Mercedesach znajduje się on pod dywanikiem pasażera.  Numer VIN znajduje się także m.in. w książce serwisowej i w dowodzie rejestracyjnym.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • ADAC (gość)

    Bo to jest chore by w ogłoszeniu podawać nr.vin. napisz do niemca by podał nr vin. To zeszcza po krawędzi. Według mnie jest to indywidualna sprawa każdego właściciela pojazdu jak i kupującego i powinno się to wymieniać przy oględzinach pojazdu a nie publicznie również dobrze może być wymagany nr buta jaki noszę. Bzdura tylko w pl.

  • Art (gość)

    Szkoda ze nie żądają w tym horym otomoto nr. Pesel i nr. Dowodu odobistego. Dzwoni konkretna zainteresowana osoba wyswietla się nr. Tel to i VIN podam bez problemu.

  • Obserwator (gość)

    Idealna baza do kradzionych samochodów jeżdżących na bliźnika. Wszystko podane na tacy.... rocznik, kolor , nawet wyposażenie....Dając ogłoszenie podaję wszystkie dane chociaż zdaje się, że jest to bardzo ryzykowne. Teraz to nawet dokumentów nie trzeba mieć....

  • Seba (gość)

    Tak jak wyżej. Nie pierwsze auto kupuje i vin podany w ogłoszeniu różni się od faktycznego. A i z podanego często nie można nic odczytać. Niby marka i wyposazenie się zgadza, ale przebieg i Wiele innych danych brak. Nawet za opłatą. Tak to już jest w tym kraju. Kupno samochodu to loteria.

  • Man (gość)

    To są dane osobowe, znając życie potencjalni zainteresowani kupnem auta zaczynając od proszę podać vin w 90% nie kupią samochodu jaki by nie był. Szukają tylko szczęścia i nic po za tym a czasem próbują jeszcze pomowic sprzedajacego. Dlatego uważam iż podawanie numeru vin ogólnie powinno być zakazane. Dostepne tylko ludziom którzy choćby nawet podadzą swój tel. W razie czego że by byli do zlokalizowania.

  • Do Man (gość)

    Od kiedy VIN to dane osobowe

  • Xxl (gość)

    A może jeszcze podać długość penisa lub rozmiar biustu

  • Mario (gość)

    Nie uczciwy chandarz, dobre! A Pan kupujący to super jest! Większość kupujących szuka okazji, które nie istnieją, dzwonią tam gdzie cena dobra! Vin im podaj i żeby super wszystko było bo jak nie... A wystaw wyższa cenę to zobaczysz czy telefon zadzwoni? Wątpię. A panowie dziennikarze piszą, że jak cena niska to czerwona lampka się powinna zapalać, że coś jest nie tak. Zróbcie experyment. Wystawcie auto w najniższej cenie i poczekajcie na efekty... Gwarantuje że telefon będzie gorący.

  • Łysy (gość)

    Bo każdy handlarz to kombinator

  • Dobry artykuł (gość)

    Trzeba na to zwracać uwagę - nieuczciwych handlarzy - złodziei w Polsce nie brakuje, i dlatego na rynku samochodów używanych jest jak jest :( a mogłoby być normalnie - używane samochody w odpowiadającej ich stanowi cenie, ani za drogie, ani za tanie, zgodnie z zasadami wolnego rynku - gdyby nie chora chciwość sprowadzających i cofających liczniki aut.

  • Komentarz usunięty.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości