Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Obowiązkowe naklejki na auta. Nowy pomysł ministerstwa infrastruktury

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak / TVN Turbo / x-news

Fot. Kamila Stańczyk Kierowcy będą musieli umieścić na szybach samochodów kolorowe nalepki. Decyzja ta związana jest z ustawą o elektromobilności.

Polskie miasta mają być podzielone na ekostrefy, które zostaną wyznaczone przez samorządy. Poruszać będą się po nich auta na gaz ziemny, czyli LNG oraz CNG, oraz samochody elektryczne i na napęd wodorowy.

Ministerstwo infrastruktury przygotowało projekt rozporządzenia w którym proponuje oznaczenie samochodów na paliwa alternatywne za pomocą naklejki na szybę. Odpowiednie oznaczenie ma pomóc w identyfikacji pojazdów mających prawo wjazdu do strefy czystego transportu. Nie zostało ustalone jaki będzie koszt naklejki, ale kara za wjazd autem do wydzielonej strefy niespełniającym wymagań, może wynieść 500 zł.

Redakcja poleca:

Używane auto z importu. Najpopularniejsze modele
Przekroczenie prędkości. Ten przepis to mit
Prawo jazdy 2018. Zmiany opóźnione?

Zielona naklejka z literą "H" oznaczać będzie, że pojazd napędzany jest wodorem. Niebieska z dwoma literami "EE" ma oznaczać  samochód elektryczny, natomiast  brązowa z "CNG" zarezerwowana będzie dla pojazdów zasilanych sprężonym gazem ziemnym. Pozostaje jeszcze fioletowa z napisem "LNG" naklejana na pojazd na skroplony gaz ziemny.

Naklejki dla pojazdów napędzanych prądem i wodorem mają być wydawane od 1 lipca 2018 roku do 31 grudnia 2019 roku. Po tym czasie, takie samochody będą miały specjalne tablice rejestracyjne. Ich wzór zostanie określony w innym rozporządzeniu. Nalepki dla aut na gaz ziemny będą naklejane sześć miesięcy po wejściu ustawy w życie.

Ustawa o elektromobilności

Przyjęta ustawa o elektromobilności ma na celu upowszechnienie w Polsce elektromobilności oraz transportu z wykorzystaniem paliw alternatywnych. Ustawa o elektromobilności dzięki systemowi zachęt ma skłonić firmy i kierowców do zakupu aut z napędem elektrycznym. Ambitny plan rządu zakłada, że w 2025 roku po ulicach będzie jeździć milion takich samochodów.

Na zakup samochodów elektrycznych stać dziś niewielu konsumentów, dlatego rząd przygotował szereg zachęt, które mają przekonać kierowców do tego wydatku. Wśród nich są możliwość poruszania się pojazdów elektrycznych po buspasach, podwyższenie stawki odpisów amortyzacyjnych czy zwolnienie z podatku akcyzowego.

Wiele kontrowersji wzbudził fakt, że pojazdy hybrydowy nie zostały uwzględnione w katalogu pojazdów, które będzie można kupować i użytkować na preferencyjnych warunkach. Wydzielono co prawda hybrydy jako osobną kategorię, ale dotyczy to wyłącznie aut plug-in, czyli z możliwością ładowania ze źródła zewnętrznego. Tego typu auta nie będzie można naładować za darmo, a ich zwolnienie z akcyzy ma obowiązywać do 2020 roku.

Infrastruktura dla paliw alternatywnych ma w początkowej fazie powstawać w aglomeracjach miejskich, na obszarach gęsto zaludnionych i wzdłuż najważniejszych dróg. Przepisy wskazują, że budynki użyteczności publicznej oraz budynki mieszkalne wielorodzinne usytuowane w gminach o określonej wielkości i związane z nimi stanowiska postojowe należy projektować i budować  zapewniając moc przyłączeniową pozwalającą wyposażyć te stanowiska w punkty ładowania. Wprowadzanie poszczególnych rozwiązań będzie stopniowe i zakończy się w 2028 r.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • ddddd (gość)

    Jeżdżę tylko motocyklem... hłe, hłe....

  • Ani45 (gość)

    Czytam to i zastanawiam sie czy to nie jest jakiś zły sen..Takiego poniżenia i napietnowania za biedę jeszcze w Polsce nie było..Jeżdże 20-letnim dieslem, sprawnym pod każdym wzgledem, spalającym 5L/100, nie żadnym kopciuchem. Teraz bedę oznaczona nalepką-to BIEDA-zakaz wjazdu do Centrum! Tylko,że ja w Centrum i mieszkam i pracuję. To na piechotę mam łazić? Na bilety komunikacji miejskiej mnie nie stać..Niedługo to wymyślą też naklejki na czoło-ten bogaty, ten średniak, ten biedak-zakaz wstępu do lepszych lokali dla biedaków-bo do Centrum już przecież obowiązuje.. Zastanawiam się czy już mam wyjeżdżać na Białoruś?

  • Masakrator (gość)

    W oparach absurdu...

  • PiTer (gość)

    A czy LPG jest mniej ekologiczny od LNG, czy może nie ma kto za nim lobbować?

  • BHP (gość)

    A co zrobicie z parkingami w centrum w których jest zakaz wjazdu samochodów na gaz? Praktycznie 100% parkingów podziemnych ma taki zakaz. Czyli kierowca ma wybór: - nie wiechać do miasta wogóle z powodu strefy. - nie zaparkować bo gdzie.

  • Ustawodawca Suweren (gość)

    Autobusem. Dość być biednym. Polska podniesiona z ruin. Czyste powietrze i państwowa fabryka POLSKICH samochodów elektrycznych. Jes, jes, jes!

  • Andi (gość)

    Niech sobie debil na czoło naklei to może mu mózg nie wyleci

  • Ten najbiedniejszy (gość)

    No cóż stało się to co można było przewidzieć kiedy ci "Panowie" dorwali się do "koryta". To jest klasa panująca-(milionerów). Dalej klasa bogaczy. Następnie klasa średniaków. Na samym końcu klasa biedaków-renciści i emeryci. Tym już nic w tym życiu nie należy się. Z chwilą zakończenia życia aktywnego powinni zakończyć byt na tej ziemi. A tak naprawdę to co oni tu robią?-tylko za "darmo" biorą pieniądze. A przecież przez kilkadziesiąt lat pracy na ten cel pieniądze i to nie małe były im brane.

  • pisdu (gość)

    ludziska czy nie ma w tym kraju odważnych ludzi? aby wytępić ta pisowska zarazę , to gorsza zaraza od trądu i cholery

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości